Skocz do zawartości

marko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Łódź
  • Zainteresowania
    sztuka, modelarstwo
  • Zawód
    grafik
  1. Gratuluję pięknego i... zabawnego modelu. Uwielbiam takie modelarstwo i cieszę się, że ten ciekawy modelarski projekt skończył się sukcesem. Życzę kolejnego tak udanego modelu. Pozdrawiam. Marek
  2. Szał!!! Gratuluję efektu. Pozdrawiam.
  3. marko

    SMS Elster, WMM 1:350

    Bardzo mi się podobają takie oryginalne tematy modelarskie. Przyglądam się z ciekawością i podglądam technikę. Nigdy nie robiłem modelu z żywicy... a jak nadejdzie ta "wiekopomna chwila", to będzie jak znalazł! Pozdrawiam.
  4. marko

    Revell 1/350 Bismarck

    Dziękuję za miłe słowa. Obaj doceniamy pracę ZzBiego i widzę tutaj coraz więcej "scratcha"... Wspaniałe te rury na wyciory! I do tego kable... Widzę, że wypraski i elementy fototrawione, czyli wizja producentów na temat dobrego modelu, przegrywają z wyobraźnią modelarzy. I to mi się najbardziej podoba. Każdy kolejny wpis zaskakuje, trudno doczekać się następnego... Pozdrawiam
  5. marko

    Aoshima Kongo 1944 1:350

    Mnie się bardzo podoba. Więcej, proszę!
  6. Bardzo dziękuję za tak ciekawą odpowiedź. Tak myślę, że to w końcu sprawa drugorzędna w jakim materiale dochodzimy do ciekawego i rzetelnego modelu. W sumie, jeśli postawić Twoje modele obok modeli QŃia, Skella i wielu innych znakomitych modelarzy z tego forum i innych, to różnica materiału będzie zupełnie niewidoczna. Kiedy w połowie lat 60-tych chodziłem do modelarni, głównym materiałem modelarskim do budowy okrętów było drewno i sklejki. I też wielu kolegów robiło wspaniałe modele. Dla mnie najbardziej fascynujący w waszych relacjach jest proces dochodzenia do konkluzji: oglądanie zdjeć, planów, analizy funkcjonalne okazują się sposobem na budowanie wiarygodnych modeli obiektów, które już nie istnieją. A przy tym wszyscy prezentujecie imponującą wiedzę o historii i budowie pierwozorów. O tym, że był taki krążownik jak Novik dowiedziłem się z Twojej relacji. Do tego widać pasję i przyjemność modelowania. Takie modelarstwo bardzo mi się podoba. Mam już pierwszy model do zrobienia po latach, czekam tylko na trochę materiałów. Tymczasem od kilku tygodni uczę sie od Ciebie i pozostałych modelarzy technik, których nie znałem. Blaszki, fototrawienia, lufy toczone i te pończochy... tego nie trenowałem w czasach big-beatu. Czeka mnie "prawdziwa męska przygoda"! Cieszę się, że coraz więcej osób zagląda do Twoich relacji, bo jak się zorientowałem - różnie z tym bywało. Czekam na dalszy ciąg i efekt końcowy. Pozdrawiam
  7. Ten wątek tak mi się spodobał, że zrobiłem sobie mały "research". Obejrzałem Twoje realacje z U-14, Izmaiła i oczywiście Rodneya. Trzeba przyznać, że mogą zaintrygować... Wszystkie niezwykłe. Argument o tym, że można w ten sposób zrobić model w skali jaka się podoba i do kolekcji jaką się gromadzi, bez oglądania się na producentów modeli kartonowych i plastykowych, i to w dodatku ze "śmieci", jest mocny. Ale nie do końca rozumiem po co męczyć się z blaszkami skoro dokłądnie ten sam efekt osiąga rewelacyjny QŃ robiąc modele z kartonu. Wyglądają jak z dowolnego "surowca" i na wystawie może startowac w każdej konkurencji materiałowej. Nie zdziwiłbym sie, gdyby dla żartu wystawił swoje modele jako plastykowe. Chyba nikt by się nie poznał... Papier jest łatwiejszy w obróbce i jeszcze tańszy, nie mówiąc o makulaturze. Co daje Ci blaszka, oprócz dodatkowej przyjemności jej pozyskania..., czego nie daje papier. Nie pytam o robienie modeli od zera z polistyrenu, a jest sporo realacji na ten temat i efekty są zdumiewające. Jednak ich koszty są nieporównywalne z blaszkami po piwie. Widzę, że zrobienie modelu do zera to wyjątkowa przyjemność, a modele tak urokliwe jak Twoje, w kolorystyce tak odmiennej od bojowych szarości, to i dla mnie wielka przyjemność oglądania. Może kiedyś, jak uzbieram trochę puszek też spóbuję... Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy. Przy okazji, skoro realacja powoli się kończy, to jakie są dalsze plany tej oryginalnej stoczni?
  8. Trzymam kciuki za Twoje zmagania. Z pewnością doczekamy sie pięknego modelu. Działaj, ja na razie tylko popatrzę.
  9. Z przyjemnością przyłączę się do widowni.
  10. Nie potrafię jeszcze ocenić Twojej modelarskiej pracy, ale modele bardzo mi się podobają. Gratuluję nagrody! Pozdrawiam
  11. marko

    Revell 1/350 Bismarck

    Marcinie i Daro, bardzo dziękuję za miłe słowa i zachętę. W sklepie modelarskim, po krótkiej rozmowie dowiedziałem się, że takich "dinozaurów" jak ja, to przychodzi tam wielu! Widać modelarskie marzenia z czasów Centralnej Składnicy Harcerskiej wracają kiedy człowiek już jakoś parę spraw w życiu pozamiata. Nie ukrywam, że wielką zachętą są takie realacje jak Skella czy Marcina, które oglądałem z zapartym tchem. To, co robicie jest po prostu fascynujące! Traktuję Wasze zmagania jako swoistą lekcję współczesnego modelarstwa, gdyż, jak się domyślacie, tamte czasy były dla modelarzy znacznie trudniejsze. Dostęp do narzędzi i materiałów był bardzo ograniczony. Wasze relacje naprawdę zachęcają do podjęcia próby po latach. Nie jestem fanem niemieckiej techniki wojskowej..., lecz model Skella i jego dociekliwość budzi mój najwyższy szacunek nie tylko dla autora relacji, lecz także dla tych, którzy projektowali i budowali takie jednostki. Przepraszam Skell za nadmiar słów, jeszcze raz gratuluję i czekam na dalszy ciąg Twojej opowieści.
  12. Bardzo lubię modele tych niepozornych, polskich okrętów. Cieszę się, że wkładasz w to tyle zapału i dodatkowej inwencji; z pewnością przyniesie Ci sukces w postaci ciekawego modelu. Pozdrawiam i trzymam kciuki!
  13. marko

    Revell 1/350 Bismarck

    Witam i gratuluję modelu. Wspaniała robota i bardzo przekonywująca, że tak powiem, postawa modelarska. Dopiero teraz dotarło do mnie, jak ciekawym zajęciem może być modelarstwo, jak wiele można się dowiedzieć po drodze, nie mówiąc już o samej frajdzie ze sklejania. To właściwie przez Pana wciągnąłem się na wiele tygodni oglądania tego forum i po 44 latach przerwy włazłem do sklepu modelarskiego i kupiłem sobie model! Czułem się tak, jak pierwszy raz na wagarach.... Zbieram materiały i zdjęcia i może do was dołączę? Pozdrawiam.
  14. Witam, Przyglądam się waszym modelom na tym forum od niedawa. Jestem pod wrażeniem tej ralacji. Nie wiedziałem, że tak też można robić modele okrętów. Naprawdę inspirujące.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.