Witam,
to mój pierwszy post tutaj, więc witam wszystkich serdecznie.
Jest to mój pierwszy model po wieloletniej przerwie (mam nadzieje, że uda mi się go skończyć a nie wykończyć ;-) ). Do bardziej poważnego podejścia do tematu skłoniła mnie lektura tego forum, dzięki czemu pewne rzeczy stały się tak oczywiste, że aż się chce samemu spróbować tych wszystkich technik, sztuczek itp.
Mam nadzieję, że dzieląc się tutaj swoimi poczynaniami zyskam pewne umiejętności pozwalające na stworzenie czegoś więcej niż prostego kita z pudełka. Liczę na Wasze podpowiedzi choć wiem, że na wszystkie pytania znalazłbym odpowiedź na forum ale zgłębianie tej masy informacji zajmie mi na pewno jeszcze trochę czasu.
Pierwszą, zupełnie nową, dla mnie techniką jest preshiding, takie to proste a jakie efektowne :-)
Wydaje mi się że linie są zbyt grube dlatego, później starałem się je nanosić już bardziej delikatniej.
Obok krokodylka widać fragment balastu (nakrętka), wkleiłem ją tak na wszelki wypadek, coby model przypadkiem na ogonie nie siedział.
Kalkomanie - ech... panele boczne to jeszcze, jeszcze ale zegary to porażka, jakoś się trzymają, niewprawne ręce na pewno nie pomagały a i w rożne magiczne preparaty chyba będzie trzeba zainwestować.
Błędem było wklejenie skrzydeł przed pomalowaniem, ale dzieciaki mi głowę ciągle suszyły, gdzie ten samolot :-)
Tak przy okazji wspomnę, że na sklejenie czeka już drugi egzemplarz Tomcat'a - z króliczkiem. Czy przy czarnym malowaniu "preshiding" tez można stosować, czy też wash tylko pozostaje?
Pozdrawiam,
Woit