Skocz do zawartości

Woit

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 244
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Woit

  1. Woit

    C-47 Skytrain (Italeri 1/72)

    Na tym zdjęciu wygląda jakby były wycięte razem z papierem i naklejone
  2. re różne kąty - muszę chyba jakiś wzornik z kartonu wyciąć, żeby równo/prawidłowo były przyklejone. re na czarno - tak, tak, będzie, ale najpierw pomaluje okolice dysz i dopiero powrócę do czarnego, zarówno przy statecznikach jak i w przedniej części. Dziękuję za uwagi.
  3. Dziękuję! Jeszcze tylko pozostaje mi rozpracować feniksy i wróbelki coby mixa jakiegoś nie zrobić (do swoich PKL-ek na razie nie mam dostępu ).
  4. Witam, pomalutku się pastwię nad tym kawałkiem tworzywa, albo raczej nad sobą, ciągle coś poprawiam, szpachluję, szlifuje, maluję, zmywam, znowu maluję, znowu zmywam, trasuję, krótko mówiąc jest to chyba bardziej poligon doświadczalny albo raczej plac ćwiczeń niż sklejanie modelu. Cóż, trzeba sobie wszystko poprzypominać od podstaw Stan obecny jak poniżej. Od góry: Od dołu, tu wciąż widać braki szpachli na kadłubie. Okolice wnęk podwozia i wloty będą jeszcze dopracowywane/domalowywane. Z boku. Ja odnoszę wrażenie, iż linie podziału na przodzie są cieńsze - odtwarzałem/czyściłem je z farby po kilkukrotnym malowaniu i zmywaniu I en face. Wloty już chyba tak nie rażą grubością ścianek? P.S. do malowania przodu Sidewinderów powinienem użyć czarnego czy ciemnoszarego koloru?
  5. Woit

    MÓJ PIERWSZY RAZ !! ;)

    Ja dawałem ołowiane ciężarki wędkarskie lub plomby rozbijane młotkiem na "blachę" - lepiej się układa/więcej wchodzi - ale przekroczenie MTOW gwarantowane
  6. Dzięki pilex7 . No i jak widzę to krawędzie natarcia skrzydeł są "kamuflażatowe", nie ma potrzeby ich srebrzyć.
  7. Jednolite malowanie sugeruje lata 80, krawedzie natarcia stateczników pionowych (35 w instr u Ciebie)były malowane wtedy w kolorze całego samolotu Instrukcja również to sugeruje a nawet datuje na 1981. Na stronie http://www.anft.net/f-14/f14-photo-07.htm jest kilka zdjęć które nie rozwiązują jednak problemu. Jest tam malowanie "mojego" egzemplarza ale ze starszymi znakami przynależności. Chyba jednak zostawię to tak jak w instrukcji - tj. pomaluję aluminium.
  8. Witam, pomalutku relaksuje się dłubiąc przy kadłubie aby wyglądał nie najgorzej. Ktoś się może orientuje czy malowanie instrukcyjne (poniżej) jest zgodne z prawdziwymi czy też należy uwzględnić poprawki? Krawędzie natarcia stateczników pionowych i skrzydeł mam zamiar potraktować humbolowskim aluminium (nr 56). I jeszcze jedno pytanie odnośnie uzbrojenia: co powiesić aby jakiegoś S-F nie popełnić?
  9. To akurat da sie załatwić pod warunkiem, że dowiemy się coś więcej o Orliku bo 29-ty rozumiem to Academy Orlik jest od podstaw, więcej tu Pozdrawiam, Woit
  10. No dobra, zdjęcia z Mińska już zobaczyliśmy (niezły wzorzec) a teraz prosimy o zdjęcia modelu Pozdrawiam, Woit
  11. Woit

    Spitfire pomocy koledzy!!!

    Po kliknięciu otwiera się oryginał z jetphotos, a w razie czego to mogę spróbować odnaleźć oryginał. Pozdrawiam, Woit
  12. Tak, widzę to u mnie na przodzie kadłuba, dalej już poszło mi trochę lepiej a i po nałożeniu pierwszej warstwy szarego (Model Master 1730 FS36440) nawet trochę mi się podoba. No i dojrzewam do myśli, że ten przód to trzeba zmyć cleanluxem i jeszcze raz się nim zająć. Dziękuję za miłe słowo, do washa również się przymierzam z brudzeniem jakoś niespecjalnie się tu widzę ale może z czasem i w tej materii jakaś koncepcja się skrystalizuje. Na razie pomalutku sobie dłubię dalej. Tak wyglądał spód przed mazaniem, przy okazji widać miejsca gdzie obecnie już schnie szpachla. Robię to wszystko trochę nie po kolei ale ze szpachla tez jakoś mi kiedyś nie było po drodze i teraz nie od razu wychwytuje wszędzie konieczność równania. Poniżej już zdjęcia po zabawie Później w kilka miejsc poszła jeszcze szpachlówka i postanowiłem zeszlifować trochę ścianki wlotów powietrza do silników bo patrząc od przodu trochę straszą, podobnie jak osłony podwozia Pozdrawiam, Woit
  13. Dziękuję, ale ani aerografu ani wprawy nie posiadam, póki co zostawiam to na później. Na razie, mam jeszcze inne pytanie. Załóżmy, że mój F-14 jest już pomalowany, kalkomanie położone, zabezpieczony sidoluxem (kurcze nie za dużo tych warstw jak na tę skalę ) i chcę zakończyć go kładąc lakier bezbarwny. Nigdy tego nie robiłem więc nie wiem czy bawić się pędzlem, jak przy całym modelu, czy też nabyć lakier bezbarwny w spay'u w np. Praktikerze . W którymś wątku było to już poruszone ale przy mnogości wiedzy na tym forum nie mogę tego namierzyć ponownie Jeśli opcja puszki jest tą słuszną to czy wiadomo które lakiery są matowe (jeśli wogóle) Pozdrawiam, Woit
  14. Witam, to mój pierwszy post tutaj, więc witam wszystkich serdecznie. Jest to mój pierwszy model po wieloletniej przerwie (mam nadzieje, że uda mi się go skończyć a nie wykończyć ;-) ). Do bardziej poważnego podejścia do tematu skłoniła mnie lektura tego forum, dzięki czemu pewne rzeczy stały się tak oczywiste, że aż się chce samemu spróbować tych wszystkich technik, sztuczek itp. Mam nadzieję, że dzieląc się tutaj swoimi poczynaniami zyskam pewne umiejętności pozwalające na stworzenie czegoś więcej niż prostego kita z pudełka. Liczę na Wasze podpowiedzi choć wiem, że na wszystkie pytania znalazłbym odpowiedź na forum ale zgłębianie tej masy informacji zajmie mi na pewno jeszcze trochę czasu. Pierwszą, zupełnie nową, dla mnie techniką jest preshiding, takie to proste a jakie efektowne :-) Wydaje mi się że linie są zbyt grube dlatego, później starałem się je nanosić już bardziej delikatniej. Obok krokodylka widać fragment balastu (nakrętka), wkleiłem ją tak na wszelki wypadek, coby model przypadkiem na ogonie nie siedział. Kalkomanie - ech... panele boczne to jeszcze, jeszcze ale zegary to porażka, jakoś się trzymają, niewprawne ręce na pewno nie pomagały a i w rożne magiczne preparaty chyba będzie trzeba zainwestować. Błędem było wklejenie skrzydeł przed pomalowaniem, ale dzieciaki mi głowę ciągle suszyły, gdzie ten samolot :-) Tak przy okazji wspomnę, że na sklejenie czeka już drugi egzemplarz Tomcat'a - z króliczkiem. Czy przy czarnym malowaniu "preshiding" tez można stosować, czy też wash tylko pozostaje? Pozdrawiam, Woit
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.