Marak
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 137 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marak
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Żeby Ci pomóc, opisz jak polerujesz. Bo albo nie prowadzisz procesu po kolei do końca, tzn. papier ścierny 800, 1000, 1500, (ewentualnie dalej 2000, 3000 jeśli masz) potem pasta polerska i na końcu dobrze jest filc z pastą do zębów. Papierem ściernym obowiązkowo na mokro. Pasty na sucho. Jeśli tak robisz, to możliwe, że któryś papier zrobił zbyt głębokie rysy i pasta nie daje rady ich usunąć. Często w sklepach jest 1000, która jest bardziej ostra od 600. Polerowanie raczej ręczne, bo elektrycznie możesz rozgrzać plastik i wtedy zmatowieje. Jeśli nie ma rys (pod lupą), a powierzchnia jest lekko matowa, zanurz owiewkę sidoluxie. Powinno pomóc. PS. I nie rób tego czołem tylko ręcami. -
Drobne postępy. Drobne, bo jak się samemu dorabia części to jednak trwa dłużej niż przyklejenie gotowych. 1. Umocowana na zawiasach maska silnika 2. Przyklejone błotniki i dorobione płyty ochronne na błotnikach, dorobione stopnie wejściowe, przyklejona skrzynka akumulatorowa. Prawie wykonana chłodnica. 3. Przymiarka kabiny do podwozia. Pod maską pustawo. Najbliższe dni poświęcę na dorobieniu filtrów, przewodów itd. Maska na razie podparta chłodnicą (bo czymś trzeba było). Jak widać byłem uprzejmy chłodnicę upaprać klejem. Na szczęście chyba nie będzie tego widać (choć dobry modelarz nie powinien tak się tłumaczyć).
-
Nie rozumiem tego pytania? Maluję na bieżąco. Raczej każda część jest pomalowana jeszcze przed złożeniem. Na jednym zdjęciu jest założona niepomalowana kabina na podwozie, ale tylko po to by zrobić przymiarkę do waloryzacji komory silnika.
-
I o to bym prosił jako autor wątku. A ponieważ ten temat też mnie bardzo interesuje założyłem nowy wątek w dziale ogólnym. Tam zapraszam do dyskusji http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=40&t=33809
-
Dzięki za super fotkę. Biorę się za wycinanie przetłoczeń.
-
Opony są gumowe. Koła na razie były tylko tak założone do przymiarek. Świecenie wynika (chyba) głównie z mocnego oświetlenia. Chodziło mi o maksymalne zamknięcie przysłony w aparacie by choć trochę poprawić ostrość.
-
Skoro dyskusja ładnie się rozwija to proponuję odpuścić temat „brudny - czysty”, a pomyślcie i doradzcie jak zrobić przesuwne żaluzje w całej budzie. Myślałem by wyciąć paski z polistyrenu i nakleić je np. na jakąś folię. Ale jak klei wypłynie to wszystko usztywni i "d-pa blada". Może naklejać na folię samoprzylepną, ale czy to wszystko się nie rozleci. Nie mam pomysłu.
-
Do copycat Dzięki za zdjęcia. Szkoda, że ich wcześniej nie dorwałem bo źle zrobiłem podsufitkę. Odnośnie brudzenia. Nie chcę nikogo obrażać. Wiem, że brudzenie jest trudne. Moje osobiste zdanie jest jednak takie, że w modelarstwie następuje przegięcie. Przykład: facetowi zrywa się farba z taśmą maskującą, to skrobie troche dalej, dodaje parę srebrnych plamek i wygrywa bo ma ładne ślady eksploatacji. Przepraszam, może jestem przeczulony, ale jak u płka Chojcana w 70. latach w Aeroklubie Wrocławskim chciałem się przelecieć samolotem, to najpierw musiałem odpracować godziny przy myciu i malowaniu sprzętu. Teraz jak jestem gdzieś na lotnisku, to diabli mnie biorą jak widzę te brudne samoloty. A modelarze mówią, że to jest piękne i eksplatacyjne... i robią takie modele. A wracając do mojego Unimoga. Masz rację - turbinę spieprzyłem (pośpiech) - czekam na farbę. Silnik pocieniuję na końcu. Czy coś robić z oponami? Nie wiem? Mnie się podobają takie błyszczące (jak w komisach samochodowych - opony łyse, ale czarne i błyszczące). PS. U mojego ojca w straży było tak, że zrobili dużą wannę. Zawsze w piątek podstawiali pod samochody i silniki były ropowane.
-
Pewnie Cię rozczaruję, ale nie będzie brudzenia. Cieniowanie tak. Przyciemnienie rury wydechowej i wypalenie kolektora wydechowego (czekam na farbę). Generalnie jestem wrogiem brudzenia. Auto brudne to auto brzydkie. Śmieszy mnie jak ktoś pisze, że robi ślady eksploatacji i nanosi rdzę. Rdza to zawsze jest ślad niechlujstwa i lenistwa obsługi, a nie ślad eksploatacji. Poza tym to jest wóz pożarniczy. Obowiązkowo myty po każdym wyjeździe. Nie wiem czy jeszcze tak jest, ale kiedyś jak wóz przez tydzień nie wyjeżdżał, to w piątek robił rundkę, żeby rozgrzać silnik, a potem był gruntownie myty. Relacji cd.: Wyciąłem szczeliny we wlotach powietrza (grill). Jak zdobędę blaszkę z logiem mercedesa, to wytnę jeszcze ten znaczek bo niespecjalnie wygląda. Dorobiłem własną sprężarkę bo to gołe koło pasowe bardzo mnie drażniło. Teraz będę dalej uzupełniał komorę silnika. Problem, że z NET-u ściągnąłem kilkanaście zdjęć komory silnika i na każdym jest inna wersja. Jest taki Unimog gdzieś w Poznaniu w straży, ale za daleko, żeby jechać. Pytanie konkursowe nr 3 (nagrody czekają). Revell nie przewidział, żadnego wykończenia tylnej ściany kabiny (wewnątrz). Tak ja widać na zdjęciu powyżej to już jest finisz. Czy ktoś wie (lub ma zdjęcie), czy jest tam jakaś tapicerka, czy goła blacha? Jeśli blacha to powinny być jakieś przetłoczenia, a nie wielka płaska ściana?
-
NIe wiem o ile lepszy jest polistyren firmowy sprzedawany przez niektóre sklepy po 20 zł, bo ja kupuję na znanym portalu A...o po 1 - 1,50 za arkusz A4.
-
Do Mark666 Serdeczne dzięki. Do sushi79 Dzięki za zainteresowanie. Sprężyny są puste. Amortyzatory są przed sprężynami (przód) oraz za sprężynami (tył). Zobacz na to zdjęcie.
-
Kompakta właśnie mam. Samsunga S730. Fajne zdjęcia robi, ale poniżej 1 m nieoostre. Niby jest funkcja makro, ale po włączeniu "kwiatka" zdjęcia są identyczne jak bez. A teraz dalszy ciąg walki z Unimogiem. 1. Odciąłem pokrywę maski (będzie otwierana) i rozpocząłem wycinanie otworów w żaluzjach wlotów powietrza. 2. Wykonałem instalację hydrauliczną hamulców, linki hamulca ręcznego i przewód paliwowy. Chciałem zrobić instalację pneumatyczną, ale posiadane schematy ni diabła nie zgadzają się z umieszczeniem osprzętu na modelu. Koła założone tylko tymczasowo. 3. Rozpocząłem montaż podłogi kabiny. Przypominam o trwającym konkursie z licznymi, cennymi nagrodami. Pytanie konkursowe nr 2. Czy otwory na dole tylnej ścianki kabiny oraz drugi w podłodze, pomiędzy fotelami za fajchą hamulca ręcznego to klimatyzacja naturalna. Bo według instrukcji producenta tak mają zostać. 4. Zrobiłem przymiarkę komory silnika. Jak widać strasznie tu pusto. W najbliższych dniach skupię się na tym, by coś tam powsadzać.
-
Do Mark666 Czy pisząc "Tu" masz na myśli tę skrzynkę przed zbiornikiem? Ten stopień robiłeś sam, czy kupowałeś jakieś blaszki?
-
Witam! Po raz pierwszy postanowiłem uruchomić warsztat robionego aktualnie unimoga który będzie moim trzecim strażakiem. Do tej pory nie pokazywałem swoich modeli bo a) nie lubię się chwalić, b) nie mam czym się chwalić, c) mój aparat jest bardzo kiepski, a moja żona wymyśliła zmianę miejsca zamieszkania, więc na nowy jeszcze długo nie będę mógł sobie pozwolić. Ponieważ jednak, zaczynam mieć problemy z budową, a chciałbym go zrobić w miarę dobrze, otwierając warsztat liczę na pomoc kolegów. Ale do rzeczy, pudełko przedstawia się następująco: Po jego otwarciu, przypomniała mi się sentencja Pana Ziobera, który na jakimś konkursie stwierdził: Po wielu modelach widać, że modelarz miał dobre zamiary, ale w trakcie budowy model mu się znudził i kończył byle jak". To samo widać w pudełku Revella. Chęci na zrobienie wyposażenia starczyło tylko na lewą połowę (zdjęciie poniżej) Prawy bok jak widać jest zaślepiony na stałe. Inne kwiatki to np. puste (dziurawe) filtry, koła pasowe wiszące na paskach klinowych, podzespoły które nagle się urywają. Do tej pory już troszkę zrobiłem. W podwoziu wymieniłem plastikowe kubełki udające sprężyny na sprężyny stalowe. Na zjęciu poniżej: stopień wymienię - wkleiłem go pomyłkowo. Ze zwrotnicy prawego przedniego koła (jak widać na zdjęciu) Revell wyprowadził dźwignię, która powinna być połączona z przekładnią kierowniczą. Ale chęci brakło i sterczy taki kikut. Tu już powiększenie mojego pstrykacza nie wyrabia, ale jak Wam się podoba lewe górne i prawe dolne koła pasowe na silniku. Wiszą same koła na pasku klinowym. Silnik na zdjęciu jest już kompletny. Revellowi nie chciało się już robić osprzętu. Może dlatego, że maska jest zamknięta na stałe, choć aż się prosi zrobić ją otwieraną. W desce rozdzielczej wyfrezowałem wgłębienia pod zegary, a po wklejeniu kalek zakleiłem je folią imitującą szybkę. Jutro część dalsza. Pierwsze pytanie konkursowe. Gdzie w Unimogu jest akumulator? Na żadnym zdjęciu go nie znalazłem.
-
Z powodu upału odpisuję z opóźnieniem. Chyba źle użyłem słowa "zrobiłem" bo samemu nie da się tego zrobić. Polimer jako surowiec sprzedawany jest w dużych paczkach po kilka tysięcy złotych. A sama technologia też wymaga maszyn. Ja wykorzystałem zakład w którym kiedyś pracowałem, gdzie takie polimery wykonuje się w dużych ilościach i dla mnie zawsze zrobią. Jak ktoś będzie miał jakieś potrzeby mogę zawsze pośredniczyć i załatwić wykonanie. Jak pisałem koszt max 20 gr/cm2. Niektóre uda się zrobić może za mniej. Takie polimery wykonują również zakłady pieczątkarskie, ale oni najczęściej jako surowca używają płyt o gr. 2,84 mm
-
http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=40&t=33617
-
W dziale "Jak to zrobić...", w wątku "Blacha ryflowana" umieściłem zdjęcia wykonanej przez siebie imitacji blachy ryflowanej, dywaników podłogowych, chłodnicy. Elementy te wykonałem z polimerów. Metoda może byc przydatna, zwłaszcza w budowie ciężarówek. Jeśli ktoś będzie miał takie potrzeby proszę pisać. Jeśli będą zainteresowani to szerzej opiszę co można w ten sposób zrobić.
-
Właśnie wyprodukowałem swoje pierwsze blachy ryflowane (i nie tylko). Efekt przedstawiam na poniższych zdjęciach - niestety nie najlepszej jakości, ale moim pstrykaczem nie da się makro zrobic. Kilka zdjęć zrobiłem przez lupę. Poniżej blaszka podstawowa. Baza to blacha stalowa 0,3 mm. Wypustki (ryfle) to polimer o grubości 0,43 mm. Łączna grubość to 0,73 mm. Koszt wychodzi ok. 15-20 gr za 1 cm kwadratowy czyli ponad 2 razy mniej niż blaszki Abera. Na zdjęciach część polimerów jest surowa, a część tryśnięta srebrzanką. Inny rodzaj ryfli I okrągłe (kółka to wypukłości) A tu wykonana tą metodą chłodnica z grubszego polimeru 2,83 mm bez blachy Zrobiłem również dywaniki podłogowe A to miały być drzwi żaluzjowe, ale trzeba je będzie zrobić nowe i dłużej (głębiej trawić): Gdyby ktoś miał potrzeby w tym zakresie, mogę wykonać.
-
Wzornik mam (plastikowy) bo jak pisałem na początku w moim zestawie Unimoga jest właściwie pół samochodu tzn. Revell poszedł na łatwiznę i lewy bok auta zrobił szczegółowo, a prawy znacznie sobie uprościł. Najlepiej byłoby kupić drugi zestaw i z dwóch zrobić jeden model, tylko to trochę drogo wychodzi.
-
Dzięki. Z zakupów nic nie wyszło, bo blaszka 9x 6 cm = 25 zł, a nie wiem czy 10 blaszek by mi wystarczyło. Na razie robię swoją metodą. Jak mi wyjdzie to opatentuję na forum. Jak nie wyjdzie to skorzystam z metody copycata.
-
PS. Już znalazłem. Jest płytka ryflowana. Serdeczne dzięki
-
Jesteś pewny, że na mojehobby? Wpisywałem wczoraj, wpisałem teraz. Wyszukiwarka nic nie znalazła. Możesz podać całego linka.
-
Czy ma ktoś może pomysł, jak zrobić imitację blachy ryflowanej w modelu samochodu pożarniczego w skali 1:24? A może jest gdzieś do kupienia np. folia z taką fakturą lub coś podobnego? Blaszki fototrawione (z uwagi na cenę) raczej nie wchodzą w rachubę, bo potrzebny jest arkusz ok. 300 x 200 mm. Robię Unimoga RW1 (pożarniczy) Revella i producent widocznie doszedł do wniosku. że model na półce stoi jednym bokiem do "klienta", więc zrobił tylko wyposażenie jednej (lewej) strony, prawy bok całkowicie olewając.
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
To oczywiście jest całkowita racja, ale gwoli wyjaśnienia, ja nie pisałem o farbie która jest pod taśmą, tylko o tej którą taśma ma odcinać. -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Marak odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
To przede wszystkim zależy od jakości farby i grubości nałożonej farby. Grubo nałożona, mocna i dobrze wyschnięta farba, przy zrywaniu taśmy może nie przerwać się na granicy taśmy tylko będzie robić drobne odpryski (niejako "szukając" najsłabszych miejsc). Krawędź farby będzie, po zdjęciu taśmy, postrzębiona. Dotyczy to zwłaszcza farb błyszczących. Dlatego, jeśli nie ma potrzeby przetrzymania należy taśmę zrywać, na farbie na wpół zaschniętej. Kładąc kilka warstw, taśmę oczywiście zrywamy po nałożeniu ostatniej, ale wcale nie musi to być po kilku dniach. Akryle i celulozowe nałożysz co 4-5 godzin. Emalie olejne powiedzmy 3 warstwy, raz na dzień, więc góra 3. dnia zrywasz taśmę. Dłużej natomiast, farba musi wysychać przed przyklejeniem następnej taśmy. Dodatkowo, trzeba pamiętać, że zrywając taśmę, gdy farba jest już sucha, zawsze na krawędzi farby będziemy mieli schodek. Gdy zdejmujemy taśmę na mokrej farbie, jej napięcie powierzchniowe spowoduje, że schodek będzie minimalny.
