Trudno nie zgodzić się z Kolegami powyżej... Od kilku dni czytam wpisy i jak w przysłowiu - najpierw był śmiech, potem litość, a teraz to już trwoga... Naszą narodową cechą jest malkontenctwo, które przenosimy na wszystkie dziedziny życia... Kiedyś znajomy powiedział mi że modelarstwo to hobby, to zabawa. A w zabawie chodzi o to, żeby dawała radość. Jeśli zaczynamy popadać w skrajności i klejenie staje się stresującym zajęciem, bo przecież te modele to chłam (do każdego zestawu "fachowcy" od danej maszyny się przyczepią, bo zestawu idealnego jeszcze nikt nie wydał), to lepiej sobie odpuścić - szkoda zdrowia.
Nad modelem Rosmaka też było wiele dyskusji... Szczególnie oberwało się kołom, bo zły wymiar, bo plastik, bo bez ugięcia... Na dzień dzisiejszy mamy chyba dostępnych 4 zestawy żywiczne, z dwoma typami opon, a wysypu warsztatów nie widać...
Panowie - naprawdę szkoda nafty na narzekanie. Każdy zbuduje model jaki będzie chciał - zdecydowana większość z pudełka, część zaczeka na waloryzacje, a wąskie grono samo coś wystruga... Niech to będzie zabawa, a nie wieczne narzekanie. Trochę więcej luzu i spokoju życzę...