Skocz do zawartości

kopernik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 874
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kopernik

  1. Jak zapewne wiesz, na dziś nigdzie.
  2. Stawiałem na Żubra i dalej jest to mój faworyt. Brzydki, kilka wersji, niemiaszek też da się zrobić, a jak pobawimy się w " co by było " to możliwości są nieograniczone. Brnąc dalej w oparach absurdu może SZcze-2 ? Nazwa ciekawa, sylwetka niczego sobie, jest tylko Broplanowska vacuforma. Jedyny minus to taki, że mało kto go oczekuje
  3. Od 4.40 można pooglądać rzeczone szybowce. Ogólnie niezła kronika.
  4. Kolejny model który powstał na fali przemian gospodarczych. Producent zapowiadał wydanie dodatku z białego metalu.
  5. W poszukiwaniu nieszablonowych oznaczeń ...
  6. Jak nic będzie Dromader. W 72 to całkiem spory model. Rozpracowali go w 48, to już mają prawie gotowy mniejszy .
  7. Przeczytaj mój post
  8. Biały metal ! na początku lat 90 XX wieku wydawał się czymś przełomowym w modelarstwie, okazał się kolejną ślepą uliczką. Przypomnę, że w PRL popularne było odlewanie żołnierzyków z ołowiu ! A i z cyny próbowało się coś uzyskać.
  9. Tylko nie Sum !!! Właśnie wycinam wydruk ... R-XIII super ! A może poszli po bandzie i będzie Żubr ?
  10. W omówieniu modelu autor radzi użyć kalek z modelu Iskry firmy Fun Model. Zdjęcia z netu. Kilka zdjęć modelu jest też tu : https://www.amazon.co.jp/-/en/Eastern-European-Practice-Machine-Combat/dp/B0CCN34VJF
  11. Już po komunie, w 1992r Broplan wydał drugi model. Wilk !!! Pomimo recenzji kupiłem, i to kilka szt. Próby zmierzenia się z tym produktem przerosły mnie. Wilka nie mam do tej pory.
  12. Odwiedziłem Targi Książki Historycznej. Dla mnie najsłabsze w ostatnich latach. Książkowych nowości lotniczych w zasadzie nie było. Ciekawostką było zupełnie nieksiążkowe stoisko COBI. Tradycyjnie Stratus nie wystawiał stoiska.
  13. Ale kalki nowe
  14. Zupełnie inna "filozofia" książek a i tematyka różna . To co się powtarza tytułowo to nie przedruk w innym formacie. Bolączką "Samolot po ... " jest moim skromnym zdaniem jakość wydawanych książek. Rozklejają się, z okładki potrafi schodzić lakier układ stron słaby do czytania i oglądania ( marginesy od zewnętrznej strony ). Nie wspomnę o masie błędów występujących w "Samolot po ... " . Fakt, korygują je za jakiś czas erratą do pobrania (pdf). Takie wydawnictwo stać na więcej. Kupuję bo tematy fajne.
  15. Sporo I jeszcze dowaliłem blaszki za 9 zł. Jak pomyślę o dokupieniu kleju ( zestawowy wysechł ) to mi się odechciewa go sklejać
  16. Klasyczny przykład "skarbu" z przeszłości. Kilkanaście lat temu już prawie trafił na stół montażowy. Niestety, stół na jakiś czas zamknięto, otwarcie nowego ( w nowym miejscu ) chwilę trwało, a Łoś leżał i czekał. W tzw międzyczasie ukazały się nowe modele i mam dylemat : sklejać czy nie sklejać ? Wzmocniłem go nawet blaszkami ...
  17. kopernik

    Sprzęt lotniskowy

    Takim sprzętem śmigał po terenie 4 Bazy Lotniczej pewien chorąży zwany potocznie "Fajans". Niestety, reszta sprzętu widoczna na zdjęciu tam nie występowała.
  18. Zapowiedz nowej książki A. Olejki. Prawie 500 str. Spis treści: Od Autora I. Widmo wojny czyli powietrzni przeciwnicy II. Działania lotnicze w okresie Bitwy Granicznej III. Na drogach odwrotu polowej Armii Karpaty IV. Drugi agresor, czyli słowackie lotnictwo nad Polską V. W różnych sojuszach. Czechosłowackie i słowackie lotnictwo podczas II wojny światowej Zakończenie Posłowie (Grzegorz Tyluś) Wykaz wykorzystanych źródeł i opracowań O książce: Tematyka działań lotniczych nad Karpatami, nad pograniczem polsko-czechosłowackim i polsko-słowackim w latach 1938-1945 w polskiej literaturze przedmiotu poruszana jest raczej sporadycznie, choć w 2007 roku został przybliżona szerzej pierwszym opracowaniem monograficznym. Tematyka słowacko-węgierskiej tzw. Małej Wojny z marca 1939 r. jak i działań powietrznych podczas niej toczonych przez armie słowacką i węgierską jak i wojenny sojusz z niemiecką III Rzeszą podczas II wojny światowej, przez lata była w realiach po zakończeniu II wojny światowej problematyką „niewygodną”. W okresie po 1945 r. kiedy Czechosłowacka Republika Socjalistyczna (CSRS) jak i Węgierska Republika Ludowa (WRL) znajdowały się w tym samym obozie Krajów Demokracji Ludowej (KDL) opisywanie tej tematyki było wręcz passe. Ten stan rzeczy zmienił się dopiero wraz z kryzysem w bloku komunistycznym po 1980 r. jak i wraz z jego rozpadem po w Europie po 1991 r. Końcówka XX i początek XXI wieku przyniosły pionierskie opracowania z „zakazanej” tematyki autorstwa słowackich autorów J. Rajninca i J. Petrika, duetu słowacko-polskiego jakie stworzył drugi z tych autorów oraz piszący te słowa, węgierskiego historyka dr Csaba B. Stenge i nie tylko. Od tej pory problematyka ta przestała być traktowana jako tematyczne tabu. Dzisiaj jest powszechnie wiadomym, że podczas Kampanii Wrześniowej (Wojny Obronnej Polski) 1939 r. Lotnictwo Polskie (LP) stawiło czoła trzem przeciwnikom – od 1 IX 1939 r. lotnictwu niemieckiemu – Luftwaffe, od 1 IX 1939 r. lotnictwu Słowacji, czyli Slovenskemu Vzdušnemu Zbrańu (SVZ), które do akcji bojowej weszło jako niemiecki sojusznik również od świtu 1 IX 1939 r., oraz od 17 IX 1939 r. lotnictwu Związku Socjalistycznych Republik Radziekich (ZSRR), czyli Wojenno-Wozdusznym Siłom Raboczo-Krestianskiej Krasnoj Armii (WWSRKKA)…
  19. Zawartość już znam, recenzja jest na Koszalińskim...
  20. Myślę, że takie pocztówki to wersja kart kolekcjonerskich. Podobnie ma się ze znaczkami pocztowymi, kilka wzorów było do naklejania na listy, reszta wydawanych do zbierania.
  21. Te pocztówki są zdecydowanie ładniejsze. Niestety, nie mam ich, zdjęcie z netu ...
  22. Z czasem to mieszkanie staje się coraz mniejsze i trzeba pozbyć się dzieci, aby uzyskać wolną powierzchnię do ekspozycji takiej skali. Pozbyłem się już dzieci z domu, a raczej pozbyłem się domu razem z dziećmi i przyszło mi na starość tułać się w małym mieszkaniu. Pozostaję w 72.
  23. kopernik

    Sprzęt lotniskowy

    Wózek rozruchowy ? Może bardziej oświeceni Koledzy, napiszą co to za machina ?
  24. https://www.facebook.com/groups/217352845352767 Mateusz Kabatek Najbardziej zasłużony współautor · Srseopdonti8 :0ae17150a20pr815izio1ln1ht6gm2t m45u6f8akźm 9df · Dotarła. Zacząłem czytać. Źródła niemieckie te same, co w artykułach w "MSiO" sprzed kilku lat. Sporo dziwnych wtrąceń w nawiasach kwadratowych w treści cytatów. Śmieszne błędy wynikające z braku znajomości języka niemieckiego. Autor chyba nie dostrzegł, że lotnisko Stolp-Reitz to zupełnie inne lotnisko niż Stolp-West i posługuje się nieprawidłowym zlepkiem Stolp-Reitz (West). Naprawdę nie wiem, po co za każdym razem pisać, że He 59 był wodnosamolotem pływakowym, a Do 18 łodzią latającą. Zresztą jest to stała tendencja autora, do wyjaśniania rzeczy oczywistych po X razy na jedną stronę i milczenia w kwestiach naprawdę wymagających lub chociaż wartych szerszego omówienia. Rażą stwierdzenia w stylu: "dwusamolotowy klucz". Choć pierwsze ogólne wrażenie było pozytywne, to po chwili czar zaczął pryskać. Książkę czyta się bardzo ciężko (a w zasadzie - nie da się czytać). Wewnątrz jest kilka prostych sylwetek barwnych, lecz z rzeczywistym wyglądem niemieckich samolotów morskich we wrześniu 1939 roku mają one niewiele wspólnego. To jest jedna z recenzji tej książki. Nazwisko recenzenta jest chyba znane Kolegom.
  25. Pomnikowy Pirat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.