Skocz do zawartości

neptun1939

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez neptun1939

  1. Wczoraj i dziś podziałałem przy pierwszym z saperów. Zostało dorobić lekkie brudzenie ( poprzednie z pasteli zdmuchnął matt z aero) i oczko jedno zmalować. Wojak w pancerzu indywidualnym SN-42 i Amebie letniej: I skala porównawcza: akumulatorek AA: Ciężko złapać ostrość na tej figurce. Jutro dostanie brudzenie i matt. Ogólnie jestem zadowolony z tej figurki. Troszkę się cieniowanie zgubiło na zdjęciach, ale taki ze mnie fotograf...
  2. Lepsze zdjęcia ( aparatem w namiocie bezcieniowy). Dół przygotowany do malowania kamuflażem. Esy-floresy z Pactry A37 Gunship grey i French Blue PS. Śmietki nałapały się podczas przenoszenia/robienia zdjęć
  3. Właśnie ja mam całkiem odmienne zdanie, że przesadziłem... Fotograf ze mnie nie będzie, bo tego co widać gołym okiem nie potrafię sfotografować... Na parapecie w świetle dziennym ( słońce za chmurami) udało się zrobić w miarę zdjęcia: na zielonym widać cieniowanie i spłowienia, natomiast ten szary odbija światło i 90% modulacji gubi się na zdjęciach ( dziwny niebiesi wychodzi). Po zmalowaniu spodu rozłożę namiot i zrobię pożądne foty.
  4. Dziś kilka godzin zabawy ze skalpelem, taśmą malarską, wodą, farbami AK Interactive i psikawką. Efekt jak dla mnie bardzo zadawalający - wyszło bardzo fajne zróżnicowanie powierzchni malarskiej, może nawet ciut za bardzo. Dziś na szybko dwie foty, a w weekend dodam więcej szczegółowych Kolejny etap prac to robienie bazy pod przebarwienia na spodzie i pokrycie go kolorem właściwym. Może w ten weekend się uda to zmalować.
  5. Spytfajer dostaje kolory. W luki między preshadingiem naniesione zostały esy floresy z kolorów jak na zdjęciu: Następnie "z ręki" zmalowane zostały plamy kamuflażu w kolorze RAF Ocean Grey. Całość malowana rozcieńczoną farbą, nakładane kilka warstw. Zdjęcia mieszane: część z fleszem, część bez.
  6. Kurcze, tak patrzę na Twe poczynania i aż mam ochotę kupić sobie takiego mustanga i go relaksacyjnie zmajstrować
  7. A czemu niby nie? Jakieś 70% artylerii i wszelkiego transportu w czasie 2 wojny światowej było na zaprzęgu konnym...
  8. Sowiecka M-30 wz.38. Innych haubic WP na wschodzie nie miało. Zdobyczne niemieckie były używane dopiero po zakończeniu walk. Też za dużo ich nie mieliśmy, bo większość zdobyczy trafiała do Wielkiego Brata...
  9. Problem jest ciut inny i bardziej złożony... Za mocno rozcieńczyłem resztki farby i praktycznie było to malowanie pobrudzoną wodą. Troszkę też mnie aero robi w bambuko, bo im uszczelka na dyszy strzeliła i cofa ciśnienie na zbiornik. Dopiero w ok. 50% cofnięcia iglicy zaczyna podawać farbę.
  10. 16 wyprowadzona na prostą. Dziś dostał czarny preshading oraz częściowo marmurek na większych powierzchniach. Jutro będę się dalej bawił w marmurkowanie. Na górnych powierzchniach dojdą jakieś brązy, zielenie, natomiast na spodzie różne błękity:
  11. Zestawowe podstawki z figur posłużą do ćwiczeń przed budową dioramki. Zostały właśnie zapodkładowane:
  12. neptun1939

    "Berlingowcy" 1/72

    W podkładzie. Podkład AK Interactive 3rd gen. nie chce kryć wodnej szpachli Wamodu. Zauważyłem to na kilku projektach. Szpachla nie wchłania farby, można psikać dowoli, wokół szpachli będzie się gromadziła farba, natomiast ona sama zostanie tylko leciuteńko przypruszona farbą... Można zaczynać przeróbki tych figur.
  13. Wszystko jest OK. Zdjęcie z neta. Pamiątkowe zdjęcie Krasmiejców w Reichstagu: Tymczasem wczoraj i dziś podgoniłem pracę. Dodane paski do broni, przygotowani do podkładownia: I w Podkładzie. Ciekawa zależność: szpachlówka wodna Wamodu jest nie do pokrycia tym podkładem z Aero: nie wchłania farby. I Grupowe zbliżenia: I drugi zestaw (saperzy): Jeszcze kilka delikatnych poprawek trzeba zrobić, kilka detali wyostrzyć/wyciągnąć i można zacząć malowanie.
  14. Witam w kolejnym zbiorczym warsztacie figur. Docelowo będę tutaj prezentował relacje z budowy Naszych wojaków z 1 i 2 AWP. Na początek na warsztat idą artylerzyści z obsługi haubic M-30 wz.38 pod dioramkę z Berlina 1945. Do wykonania obsługi wykorzystam 2 zestawowe figury od haubicy (Zviezda), oficera piechoty z FtF ( bez zmian) oraz artylerzystów polskich z zestawu FtF ( to te zielone gluty). Ufoludki docelowo zostaną przerobione częściowo na żołnierzy w płaszczach, a częściowo w samych koszulach i kubraczkach. Zestawowi artylerzyści od Zvezdy z modelu haubicy M-30 wz.38: Inspiracją do takiej różnorodności umundurowania u artylerzystów są poniższe zdjęcia naszych z czasów operacji berlińskiej : Na pierwszy ogień idą zestawowe figury od Zviezdy. Zostały zaszpachlowane. z koniecznych modyfikacji to dodanie na gimnastiorkach polskich naramienników i krótkich mosinów przez plecy.
  15. Figurki z zestawy "Berlin 1945" poskładane. Bardzo przyjemny w pracy zestaw. Części pasują do siebie bardzo dobrze. Komandir w pozie rodem z pomnika: Figurka składa się z 2 części + podstawka. Spasowanie bardzo dobre - jedynie na pałatce widać małą szparę. Od spodu pałatka wymaga modyfikacji i pocienienia jej. Dwie takie same figurki różniące się magazynkiem pepechy: Jak widać jedna jest lepiej spasowana, druga ciut gorzej. Kolejny wojak z pepchą: I ostatnia z figur z PPS-43 Całość została chwilę temu poszpachlowana. Za kilka godzin usuwanie szpachli papierami ściernymi i pędzelkiem.
  16. No gdzież... Dopiero są sklejone, teraz skończyłem szpachlować. Jeszcze trzeba kilka detali dorobić, pasy do broni, podkład i dopiero można myśleć o malowaniu ( jak wszystko będzie Cacy po podkładzie).
  17. Zgodnie z "wolą" admina gonię projekt. Obecnie pracuję nad figurami. Poczynania me można oglądać tutaj:
  18. Część 2. Relacja z budowy. Oprócz wspomnianego wyżej szwu, budowa figur nie przysparza problemów. Części są do siebie bardzo dobrze dopasowane. Jednak w niektórych miejscach trzeba zwrócić uwagę na kilka szczegółów ( niemożliwość wyeliminowania ich w procesie technologicznym). Wszystkie figurki są troszkę "płaskie" jeśli chodzi o wyposażenie ( ładownice i chlebaki i niektóre pasy od nich). Jest to w niektórych bardzo łatwe do usunięcia - wystarczy nożykiem do rycia linii podziałowych lekko oskrobać część dookoła, a czasami przysparza to więcej problemów. I tak na pierwszy ogień poszedł u mnie saper z miotaczem płomieni: Spasowanie części wyśmienite. Początkowo myślałem, że producent zapomniał o przewodzie łączącym zbiornik z pistoletem, ale po dokładnym obejrzeniu figurki okazało się, że te przewód jest puszczony po pancerzu. Troszkę też miałem obawy jeśli chodzi o połącznie zbiornika z cieczą palną z korpusem figurki, ale jest dopasowny wyśmienicie. Jednyny mankament tej figurki to chlebak, który ma uskok ( błąd technologiczny). Troszkę trzeba podziałać przy nim nożykiem, pilnikiem i papierami ściernymi, by go wyprowadzić na prostą. Brakuje też w nim kieszeni po bokach - trzeba je dorobić. Kolejno na warsztat trafił łowca czołgów. Tutaj również panzerfaust z torbą są idealnie dopasowane do figurki. Erkaemista. Tutaj akurat trzeba się troszkę pobawić, by oddzielić wyposażenie od korpusu, by nie było zlane z nim w całość: Najwięcej zabawy jest z klęczącą figurą. Tutaj wyposażenie od spodu jest wykonane jako bryła i nie wygląda to za ładnie. I cała "kompanija" po złożeniu: Jutro czeka mnie lekkie szpachlowanie ( tam gdzie jest to wymagane), dorabianie pasków od broni i miejscami ( gdzie trzeba) brakujących kieszeni na torbach. Zacząłem też pracę nad drugim zestawem ( Berlin 1945). Z fabrycznych części poskładany pierwszy wojak: Jak widać spasowanie i detal bardzo dobry. Jedyny minus to pałatka, która wymaga odchudzenia: I po odchudzeniu: I to tyle w tym odcinku Jutro postaram się złożyć z części fabrycznych zestaw Berlin 1945 i ew. dorobić brakujące detale w saperach.
  19. Zaczynamy pracę nad figurkami. Całość zostanie rozbita na 2 wiadomości: pierwsza to In-box nowego zestawu figur, post 2 będzie relacją z budowy. ---------------------------------------- Sowiecka późnowojenna grupa saperów w pancerzach indywidualnych SN-42. Zestaw zawiera instrukcję, dwie wypraski z 4 figurkami w bojowych pozach, fragmentem budynku lub ewentualnie ( na potrzeby systemu bitewnego) podstawka stylizowana na chodnik, pod każdy pionek (figurkę). Instrukcja: Ramki z częściami: Figurki są bardzo dobrej jakości z mnóstwem detali. Każdy z figurantów posiada inną broń. I tak znajdziemy tutaj erkamistę z DP-27, piechura z PPS-43, piechura z PPS-43 rzucającego granatem ppanc. RG-40 i panzerfaustem 60/80 na plecach, oraz jedną figurkę z miotaczem płomieni ( wzoru i typu niestety nie znam). 3 Figury są kombinezonach maskujących "Ameba", a jedna ( klęcząca) jest w zimowym watowanym kombinezonie dwuczęściowym. Baza podstawki z fragmentem domu: Szczegóły domu: I figuranci: Bogacie uzbrojony łowca czołgów: Kamista: Saper z miotaczem płomieni: Klęczący piechur: Na pierwszy rzut oka zestaw prezentuje się znakomicie: duża ilość detali i ich zróżnicowanie, 2 wersje podstawek, ładne, czyste odlewy. Jedynym minusem są niewielkie szwy na łączeniu form.
  20. Oj polecam rozmowy z osobami związanymi z Ruchem Narodowym To jedno z najdelikatniejszych określeń jakie pada pod adresem WP na wschodzie. Okres "utrwalenia władzy" to nic innego jak Wojna domowa. Z jednej strony Ci co przyszli ze wschodu w 95% siłą zmuszeni do walki, której nie chcieli ( polecam książkę "Berlingowcy, żołnierze tragiczni"). Jest to bardzo głupi okres pełen sprzeczności: bandytyzmu i heroizmu, służby ojczyźnie i zdrady, ale przede wszystkim okres okropnej bidy. Były to podłe i pokręcone czasy. W tym okresie trzeba rozpatrywać historię osobami i osądzać konkretne osoby, a nie formację, bo nieraz UBek okazał się prawdziwym bohaterem broniącym cywili, a leśny był zwykłym bandziorem, znowu w innych wypadkach było zupełnie na odwrót... Budziszyn i tow. "Walter" to inna historia. Kompletny nieudacznik życiowy, alkoholik i kawał lizusa. Szkoda tylko, że za jego niekompetencję tak dużo wartościowych ludzi zapłaciło życiem... W sumie to do dziś nie wiadomo jakiego "haka" miał Świerczewski, że jako jedyny "Polak" w AC przetrwał czystki przedwojenne i nie zapłacił życiem za wytracenie swojej dywizji w 1941 roku. Dlatego tak chętnie się go sowieci pozbyli przy pierwszej lepszej okazji "sprzedając" go nam... ---------------------------- Ogólnie robi nam się tutaj dyskusja historyczna niezwiązana z tematem. Jeśli jesteś chętny na pogaduszki o historii zapraszam na PW - ten wątek i forum zostawmy na modelarstwo
  21. "Kończ Waść wstydu oszczędź!" Nie działaj już nic przy tym mustangu... Z każdą kolejną aktualizacją jest coraz gorzej i mam wrażenie, że chcesz zrobić warsztat w stylu "pokażę Wam że da się to JESZCZE BARZIEJ SPINKOLIĆ". Innego wytłumaczenia nie mam, co wnoszą do tematu zdjęcia krzywo zmalowanych pasów, z farbą co podciekła z głupim komentarzem. Odstaw już Tego mustanga na półkę niech straszy. ---------------------------------- Kup jakiś inny model samolotu, może być nawet MC, ale lepiej kup coś lepszego, parę zł. droższego np. jakiś Airfix czy Revell. Głupie mówienie, że pancerkę/figury/statki/Sci-Fi robi się inaczej jest błędem. WSZYSTKO robi się dokładnie tak samo, różnią się tylko kształty brył. Załóż warsztat i powolutku i starannie rób nowy nowy model słuchając rad. "15 razy przymierz 1 raz przyklej". Każdą część po obróbce obejrzyj kilkanaście razy. Nie spiesz się, a przede wszystkim PRZYŁÓŻ SIĘ do roboty i postaraj się. Nikt nie każe Ci robić wypasionych modeli, przerabiać wszystkiego jak leci "bo producent skopał". Na to przyjdzie czas. Można robić piękne modele prosto z pudła, nawet jak będą miały ubogi detal. Uwierz mi, znacznie lepiej prezentuje się model kiepski w detal, ale sklejony i pomalowany czysto i schludnie, niż model naszprycowany dodatkami, ale umaziany farbą i niedopracowany. Mówisz, że kleisz dla zabawy - każdy z nas tak czyni. Ale popatrz na spokojnie na tego mustanga czy jest on ładnie, czysto sklejony i pomalowany? Czy oby na pewno nie dało się zrobić WSZYSTKIEGO znacznie lepiej, czyściej, dokładniej? Nie chodzi tutaj o brak sprzętu i warsztatu za miliony, tylko o zwykłe chęci i przyłożenie się do roboty. Nie mówię tego "by Ci dokopać czy coś", tylko po prostu jest to dobra rada koleżeńska "po fachu".
  22. Toż to MOBBING A tak na serio to powolućku dojademy do końca. Jest duża nagonka i wypieranie z pamięci... Dlaczego od lat w mediach nie ma żadnych rocznicowych wspomnień o WP na wschodzie, a jak już są to w ogromnym marginesie na 10 stronie... Natomiast 1 marca media huczą o podziemiu niepodległościowym po 1945 r... Przeciwstawiam się dzieleniu krwi żołnierskiej, bo każdy z tych chłopaków, czy to we IX.1939, czy to w partyzantce (obojętnie jakiej orientacji politycznej), czy to w PSZ, czy w LWP walczył i ginął za Polskę. Niestety dziś na nowo piszemy historię, tylko nic nie nauczyliśmy się z doby PRLu, bo zmieniliśmy tylko narrację: w PRLu wszystko co przyszło ze Wschodu było najlepsze, a Ci co po 1945 zostali w Anglii czy zostali w lasach to źli. Dziś mamy odwrócenie kota ogonem o 180*: Ci co przyszli ze wschodu to najgorsze ścierwo, wyrodni synowie ojczyzny itp itp, natomiast Ci co w PRLu byli szykanowani to "ludzie krystalicznie czyści, jedyni prawdziwi bohaterowie" ( i nie ważne, że niejeden z nich był zwykłym rzezimieszkiem i ma krew niewinnych cywili na rękach). O Wasilewskiej Pomieszałeś . Po 2 dniach walk ( 12 i 13 X.1943 ) Wasilewska zadzwoniła do Stalina by wycofał 1 DP z boju ze względu na straty, ten zapytał dlaczego. Odpowiedź padła: za duże sięgające ok. 20% stanu bojowego. Wujaszek odparł, że "To w NORMIE" i Wasilewska uświadomiła go, że może w AC to norma, ale tych strat w polskiej dywizji JUŻ nie ma kto pokryć, a jeszcze do Polski ta dywizja nie dotarła. To przesądziło o wycofaniu 1 dp na tyły. Druga sprawa, że straty na poziomie 40% to automatyczne rozbicie jednostki, automatyczne odesłanie niedobitków na tyły i reorganizacja bądź rozwiązanie jednostki... O Lenino też nikt nie mówi, że to był sukces. Nawet w dobie PRLu w oficjalnych publikacjach przemycano między wierszami, że to była porażka. Tak był taki epizod w 4 pancernych. Tak, to ta sama Żabnica, koło Węgierskiej Górki. Temat WG cały czas badam ze znajomymi z grupy (może kiedyś popełnię o tym monografię/opracowanie naukowe bo materiałów mamy duuużo), bo to co krąży o tej bitwie ( słynne wzięte z kosmosu liczby 200 zabitych i 300 rannych, jak cała 7 DP w walkach od Zwardonia po Lwów straciła 298? (nie pamiętam teraz dokładnie, ale niewiele poniżej 300) zabitych i ok. 500 rannych... ) można w zdecydowanej większości włożyć między bajki z mchu i paproci. Modelarsko też na pewno się ten temat u mnie pojawi Razem z tak bliskim memu sercu 3 PSP, jak i całą 21 DPG...
  23. Witam. Haubica M-30 już prawie gotowa ( niebawem pojawi się Jej galeria), czas zacząć podstawkę do Niej. Jako, że od lat staram się przeciwstawiać szkalowaniu, usuwaniu w niepamięć, czy też wręcz odmawianiu polskości żołnierzom Polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie ( tzw. "ludowe" Wojsko Polskie) zaczynam budowę serii winietek/dioram związanych z czynem zbrojnym 1 i 2 AWP, czym w jakimś małym stopniu będę starał się popularyzować historię Tych formacji. Pomysł budowy winietki z Berlina podsunął mi w warsztacie kolega Michal_G. Główny motyw został zaczerpnięty z publikacji: Tak się składa, że Polaków od zawsze na wojnach ponosi fantazja. Nie inaczej było w Berlinie Przecież piętro kamienicy jest idealnym miejscem na stanowisko ogniowe. Oddajmy głos autorowi publikacji: W związku z tym, że mam szajbę ( niektórzy nazywają to nieuleczalną chorobą ) na punkcie historii, udało mi się odnaleźć sowiecką mapę sztabową Berlina z 1945 roku. Pozostało odnaleźć opisywane miejsce i zrobić "rozeznanie w terenie": 1. To miejsce z którego zostały zniszczone czołgi szturmujące barykadę 2. To budynek, z którego rozbito barykadę. Chwila zadumy i zrodziła się koncepcja jak na rysunku poniżej. Pozostaje kwestia ilości pięter: czy liczyć tak jak w Polsce ( parter + piętra), czy tak jak za granicą: czyli piętra liczone od gruntu: Bohaterami będą: Sowiecka haubica M-30 wz.38 od Zvezdy (zestaw wargamingowy, po modyfikacjach własnych). Sowiecka piechota w pancerzach szturmowo-saperskich wz.42 od Zwezdy: I polscy artylerzyści wykonani z miksu: zestawowe figury od działa ( 2szt.), oficer polski z FtF i artylerzyści polscy z FtF po dostosowaniu ich do warunków 1 AWP. W chwili obecnej jestem na etapie gromadzenia materiałów do winietki ( fotografie). Jutro rozpoczynam pracę nad figurami.
  24. Kleił i to nawet w tym projekcie... Może nazwa inna, ale to ten sam model ( wypraski). Wystarczy czasem troszkę poszukać na forum... Nawet w tym projekcie był klejony...
  25. Nie podobno tylko walczył i upuścili kilka sztuk. Żółte tygrysy jako materiał źródłowy jest kiepskim pomysłem - to były opowiastki osadzone w czasach 2 wojny o bardzo mocnym zabarwieniu politycznym, idealnie wpisujące się w nurt polityczny partii ówcześnie rządzącej, a z historią mające niewiele wspólnego. Aczkolwiek czytywało się to przednio.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.