Skocz do zawartości

Szydercza Gała

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 041
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez Szydercza Gała

  1. Jest git
  2. Oj tam oj tam, biadolicie jak stare baby, ugrzecznione tytuły to mają galerie, tam jest bez Ciapków, Pułkownika i całej zgraii... Ale faktem jest i moja kulpa że nie napisałem w pierwszym poście co on za jeden. Tak więc: Z-39, Dragon Smart Kit, 1:350, do tego blaszka Edka z relingami, blaszany pokład główny z zestawu Flajhołka, lufy Mastera i flakvierlingi Veterana plus wszystko inne co wlezie mi pod ręke i do czegoś się nada. Nie mogę już edytować pierwszego posta więc może któryś z Was wytnie i wklei powyższe dwie linijki do niego? Edit: Filen danke dobre człowieki
  3. Pułkownik się nie podoba co? Ty Krzysiu to bezpieczny jesteś, w naszym rejonie mam tylko małą dziadowską korwetę, więc te Twoje tanki by sie pewnie obroniły, a może nawet i pogoniły jej kota. No ale ty Sleepwalker to lepiej uważaj, z Port Artura do tego Twojego Singapuru już tak daleko nie jest, a z rozgrzebanym LCS-em krążownikowi i dwóm torpedowcom nie dasz rady Bajka juz sie skończyła zacząłem rezać pokład pod flajhołka i okazało się że muszę wyrżnąć więcej niż sobie zaplanowali bo nie pasi. Tak więc wbrew mojej woli po raz kolejny zmuszony jestem do GŁEMBOKIEJ WALORYZACJI
  4. Na tej foci jest na Morzu Śródziemnym i chyba taki właśnie będzie, albo tak jak w czasie prób z dolnym poziomem nadbudówki też na biało.....
  5. Był ciepły sierpniowy poranek, słoneczko przypiekało w Kiloniśkiej stoczni panowała sielankowa atmosfera. Stoczniowcy wlekli sie noga za nogą myśląc o zimnym browarku i spoconej Heldze w domu. W powietrzu niosło się radosne Heili Heilo Heila.... po czym Ni z tego ni z owego rozległo się straszliwe PIERDUT!!!! Najgłśniej piejący rozradowany nazista osunął się na glebę ze znaczącym ubytkiem mózgoczaszki. W grobowej ciszy słychać było każde skrzypnięcie skórzanej kabury, do której Pułkownik Mitrofanow chował dymiącego jeszcze Nagana... MAŁCZAĆ SWOŁOCZ!!!! Tak oto zaczyna się opowieść o tym Jak to Pułkownik wraz z bojcami uczył nazistów skutecznego zarządzania procesem budowy niszczyciela ..... Ciapek z ZOFJIOM zajęli strategiczne pozycje i zara pogonili naziolski motłoch do roboty w podskokach PS. Z-39, Dragon Smart Kit, 1:350, do tego blaszka Edka z relingami, blaszany pokład główny z zestawu Flajhołka, lufy Mastera i flakvierlingi Veterana plus wszystko inne co wlezie mi pod ręke i do czegoś się nada.
  6. A dziękuję dziękuję. Co do lakieru to Bezszumny obecnie świeci się jak psu jaja i nie widać tego na zdjęciach tylko dzięki umiejętnemu operowaniu światłem Mat bedzie i basta. Im więcej o tym gadacie tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że Kit jest zdecydowanie bardziej udany Nie ukrywam że był moim faworytem od początku, dlatego składa się z lepszych elementów W kwestii światła to u mnie wygląda to tak: A kosztowały jakoś po 25 Funciaków za sztukę czy coś takiego plus przesyłka. Tak czy siak warto. W kwestii złoma zara sie wyjaśni w kontekście JEGO... a pomęcz się poszukaj, zdobądź wiedzę z mojego ulubionego wesołego okresu
  7. Dzięki chłopaki Greif,sam się przyczyniłeś do końcowego rezultatu, dzięki Tobie coś widze w mojej jaskini Zibi, sam nie wiem którego wolę, wiktoriańska okraska przemawia do mnie, ale ten bojowo-czołgowo-zielony też ma swój urok. W plastiku to na stół na dniach idze wspomniany wcześniej ZŁOM trzydziestydziewiONty. W kartonie zaś,myślę że jeszcze przed końcem roku na warsztat pójdzie ON: Bazyl Musisz być wytrwały, moja osobista ŻONA ZOFJIA, niczym Katon Starszy, ciągle zadawała sakramentne pytanie: kiedy skończysz Kita i Bezszumnego?.... Gadała, gadała i wygadała Tobie też sie w końcu uda. MOże w przyszłym roku...
  8. No więc Towarzysze i Obywatele.... BEDZIE TEGO Po 5 latach, 3 miesiącach i 20 dniach SKOŃCZYŁEM KU..AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pułkownik Mitrofanow, CIapek wraz ZOFIJOM i cała reszta menażerii dziękuje serdecznie wszystkim którzy wytrwali ze mną w tym smiertnym boju Jak pisałem gdzieś dawno dawno temu, takich tematów sie nie porzuca ( przynajmniej permanentnie ) Galerii porządnej nie będzie do połowy stycznia, bo dopiero wtedy bedę miał mój dobry aparat i modele w jednym miejscu. Tu fotki strzelone ledwo działającOM małpOM, nawet bez podglądu. NIestety zdjęcia całościowe, na których był Ciapek i ZOFJIA, okazały się całkowitą porażką, tak więc zobaczycie ich dopiero w finałowej galerii. Oczywiście Pułkownik ad hoc roSZCZelał ze 20 skośnooko wyglądających sabotażystów, fotek jednak to nie uratowało Bezszumny: Kit: Przed galerią końcową dostaną jeszcze mat (głownie Bezszumny, bo jakoś do tej pory unikał zręcznie ) jak oleje podeschną za tydzień lub dwa.... WIELKIE JOŁ KONIEC
  9. Nie widzi mi się zrobienie tego w niecałe pół roku. Maj 2018 brzmi bardziej realistycznie Paczam
  10. Wierzę, jak już mówiłem, dla mnie okręt musi mieć komin i zostawiać za sobą wielgachne kłęby czarnego dymu, inaczej się nie liczy Jedyne szmaty jakie robię to bandery. A je robię albo z husteczki, tyle że nasączanej lakierem w szpraju, albo w mniejszych skalach z folii ameliniowej. w obu wypadkach raczej nie do zastosowania u Ciebie. Myślę że powinieneś kontynuować rozwój techniki natrysku wikolu na husteczkę na kopycie. Możesz go przecież bardzo rozwodnić i walić z jakiejś starej fukawki. Będzie potem sporo mycia i rozbierania, ale będzie lepsza kontrola nad mieszanką i ciśnieniem niż przy spryskiwaczu do kwiatków (choć myślę że i tego warto popróbować). Tyle mojego bredzenia w temacie, siadam i paczam dalej
  11. Wiesz ja się tam na żaglach nie znam, ale drobny splot, cienkość i wogóle delikatność wśród tkanin to chyba najlepszą do tej roboty ma jedwab.....
  12. Pułkownik Mitrofanow zawsze chciał na emeryturze zostać Sołtysem na jakiejś ładnej krymskiej wsi, taki podarunek w kwiecie wieku, to dla niego wieki zaszczyt ... Oczywiście że będzie Ochrana i reszta bandy, nawet gdyby łajba nie była carska.... choć pewnie byłaby Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Druga możliwość jest nawet bardziej egzotyczna Tylko coś admiralicja się nie wypowiada, choćskoro ten wONtek nigdy nie poleciał, to moę i inny też by się uchował
  13. Janusz robiłi zrobił zwezdowego Sewastopola w 1:350 z Pontosem, jeżeli chcesz drednota to chyba najlepsza opcja, no chyba że chces się bawić tak jak ja w przebudowękartonowej dwusetki.....
  14. WIELKIE JOŁ W końcu nadgoniłem i wyrównałem oba Lista pozostałych do wykonania prac zamyka się w kilku punktach i musi być wykonana do następnej niedzieli Jak już wspominałem, galerii jako takiej nie będzie do połowy stycznia, kiedy będę miał w końcu normalny aparat. Żeby nie było gołosłownie kilka fotek moich braciaszków razem: Tak więc zupełny koniec to to jeszcze nie jest, ale już prawie Może jeszcze wrzucę kilka fotek za tydzień. Zupełnie też nie jak ja mam normalnie POWAŻNE pytanie, zarówno do Oglądaczy, Pisaczy, jak i ADMIRALICJI: Czy, gdybym się jednak zdecydował robić jeszcz coś takiego, chcecie żebym tu prowadził z tego relację? Model co prawda nie plastikowy, ale kartonowy tez nie za bardzo... jak mawieł Tow. Wiesław ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra Zapewne byłaby to ciągnąca sie latami relacja z działań rozgrywających się gdzieś w tle plastikowych projektów pierwszoplanowych. Co WY na to?
  15. Zdecydowanie przejedz olejem jakims starym złachanym pędzlem.
  16. Fiu, fiu. Całkiem ciekawa koncepcja
  17. Zajefajna Skądeś tę wiedźmę wytrzasnął? Edit: ok nie było pytania
  18. Rękojeść jest średnicy reszty wiosła, to co widać wystające z blue tacka to tylko przeciwwaga. Są trochę przeskalowane, ale nie dużo, gdzieś z 0,1 mm. W pełni zgodne ze skalą wyglądają nie męsko ,
  19. Nie, drut, polistyren 0.25 i izolacja od kabla. Oczywicie rękojeść, która jest teraz zagębiona w blue-tacku będzie pomalowana po wyschnięciu reszty
  20. Pułkownik zagonił bojców do stolarni ostatnimi czasy, postanowił że w przyszłym roku Ochrana pokaże tym cieniasom z Oxfordu i Cambridge jak sie wiosłuje...
  21. Łojeżu a co to za forum jakieś tajne? W RZyciu nie słyszałem Tylko nie wiem coś sie tak uparł żeby go przez "CH" pisać, Ishigaki sie zwał ten mały pajac, a znam się z nim poprzez moje niezdrowe zainteresowanie Pigboatami, może zaowocuje ono kiedyś jakimś modelem Hybrydowość to nie jest dobra opcja, to tak jak być trochę w ciąży nie da się albo bez malowanki albo jak już ciapać to po całości, oczywiście to moje nieskromne zdanie, zawsze możesz się niezgadzać
  22. Ishigaki, ten z MO? A ja sie pytam gdzie jest relacja?? Malowaniec czy standart? Oj chyba będę musiał wysłać ZOFJIĘ na spytki, ona dobra jest w wyciąganiu informacji obcęgami ( jak każda baba z resztą )
  23. No znaczy sie były SZTABIL A jak tam idzie Ci z tym kadłubem? Jakby co to ta anatomia Dreda jest, trza tylko dać mi znać na PW
  24. No to i ja dorzucę swoje 3 grosze Model sklejony i pomalowany bazami ładnie ( moze poza wspomnianym nieszifowaniem linii wodnej), natomiast w 1:200 te schodnie odlane w całości z plastiku wyglądają kuriozalnie, jak jakieś betonowe kloce. Jeżeli nie chciałeś inwestować w blachę ( w tej skali relingi i drabinki zaczynają już wyglądać trochę za plaskato jak na mój gust ), to mogłeś spokojnie zrobić je ręcznie z drutu, albo z erzacu w przypadku schodni. Co do łederingu, to kompletnie nie dałes żadnego łosza, a on dałby wiele, dodał plastyczności wielu elementów. Ilośc brudu rdzy itp to rzecz gustu, jak na moje jest trochę za lajtowo ( przede wszystkim część podwodna jest zupełnie dziewicza), ale widzę zdecydowaną poprawę w porównaniu z Jajamoto, ergo poruszasz sie w dobrą stronę. Co do tych "pajaców" to też ich mam walśńie z Arizony, ze "zrzutów" Ciąglę się biję z myślami czy ich użyć na Kicie i Bezszumnym. Wybór pozycji jest mocno ograniczony. Co do ich białej pajacowatości, zapuść ich szarym albo brązowym łoszem, od razu ożyją i przestaną wyglądać tak zabawkowo, plus uwzględnij uwagę Blacmana. W sumi tego co tam jest to chyba łatwiej byłoby zrobić jakiś przegląd albo zbiórkę na pokładzie rufowym... No i najbardziej oczywiste nasuwa się pytanie: GDZIE BYŁA RELACJA????? Teraz spora część naszych uwag to musztarda po obiedzie, gdybys wrzucał postępy z budowy, może na coś by sie przydały WIELKIE JOŁ
  25. Ciekawa koncepcja z tą folią alu, warto wypróbować. A co do pomostów..... ja bym zrobił z 0,25 ale takie tez wyglądają 100 razy lepiej niż te zestawowe. Jakos mieszane mam uczucia co do tych drewnianych pokładów... Na całe szczęście moje nastepne dwie 350 tki maja albo metalowe albo pokryte gumoleonem pokłady Tak czy siak walcz dzielnie, miło popatrzeć na taka robotę
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.