No to i ja dorzucę swoje 3 grosze Model sklejony i pomalowany bazami ładnie ( moze poza wspomnianym nieszifowaniem linii wodnej), natomiast w 1:200 te schodnie odlane w całości z plastiku wyglądają kuriozalnie, jak jakieś betonowe kloce. Jeżeli nie chciałeś inwestować w blachę ( w tej skali relingi i drabinki zaczynają już wyglądać trochę za plaskato jak na mój gust ), to mogłeś spokojnie zrobić je ręcznie z drutu, albo z erzacu w przypadku schodni. Co do łederingu, to kompletnie nie dałes żadnego łosza, a on dałby wiele, dodał plastyczności wielu elementów. Ilośc brudu rdzy itp to rzecz gustu, jak na moje jest trochę za lajtowo ( przede wszystkim część podwodna jest zupełnie dziewicza), ale widzę zdecydowaną poprawę w porównaniu z Jajamoto, ergo poruszasz sie w dobrą stronę. Co do tych "pajaców" to też ich mam walśńie z Arizony, ze "zrzutów" Ciąglę się biję z myślami czy ich użyć na Kicie i Bezszumnym. Wybór pozycji jest mocno ograniczony. Co do ich białej pajacowatości, zapuść ich szarym albo brązowym łoszem, od razu ożyją i przestaną wyglądać tak zabawkowo, plus uwzględnij uwagę Blacmana. W sumi tego co tam jest to chyba łatwiej byłoby zrobić jakiś przegląd albo zbiórkę na pokładzie rufowym...
No i najbardziej oczywiste nasuwa się pytanie: GDZIE BYŁA RELACJA????? Teraz spora część naszych uwag to musztarda po obiedzie, gdybys wrzucał postępy z budowy, może na coś by sie przydały
WIELKIE JOŁ