-
Liczba zawartości
892 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Merten
-
Fajnie jakby jednak pracujące były. Przespałem się z tematem i wizje na razie są trzy: 1. zrobić bez kaloszy, bo takie zdjęcia też są 2. zrobić z improwizowaną osłoną z niby-brezentu, bo na to też są fotki; to można zrobić z bibuły, chociaż jakoś mi się ta opcja nie koniecznie podoba. 3. przyciąć te gumy (skrócić) i może wtedy się lepiej ułożą Jakby ktoś-coś jeszcze powymyślał, to byłoby fajnie.
-
Szanowni potrzeba pomoc! Jak to zrobić? Są to założenia takie dwa "kalosze". Producent zrobił to z gumy. on Flickr Tak wygląda po założeniu lufy... on Flickr A tu zbliżenie. DRAMAT!! To jest do wywalenia i muszę zrobić jakoś inaczej. Ale jak? Na razie pustka w głowie.... on Flickr
-
No już wiem, że na podstawie tych zdjęć to powinienem zrobić malowanie zimowe. Jednak będzie w letnim, bo z letniego szturmu Sewastopola (operacja "Störfang"). Docelowo powstaną i inne działa biorące udział w tym oblężeniu. Na półce czeka już 30,5 cm czeski moździerz, do zakupienia mam moździerz czeski 42 cm, a pewnie potem Karl (chociaż kusi ten z okresu Powstania Warszawskiego) jeszcze 28 cm K5(E), a co chwila pojawia się coś nowego. Może też Gammę w wersji II wojennej TAKOM zrobi? Więc zimowy nie do wszystkich by pasował. Żeby nie było, że się boję zimowego, to kiedyś przecież się odważyłem.... on Flickr
-
@Bazylms No i dlatego też i chcę przykurzyć, co napisałem przecież. Zdjęcia i filmy z Karlem spod pomnika Sowińskiego znane, ale to nadal nie połowa tej wysokości od wylotu lufy do ziemi. Zresztą na pierwszym zdjęciu jakie zamieściłem w wątku widać to działo tuż po wystrzale. Dym się jeszcze nie rozwiał, a za to kurz (choć na pewno jakiś był) już tak. Ale jest też tu drugi wątek, który zarzucił Kamil K. No jest taka opcja. 641. dywizjon artylerii wchodził od początku Barbarossy w skład Grupy Armii "Południe", ale jego część, a konkretnie baterię 355-ek wydzielono z dywizjonu i skierowano pod Sewastopol już jesienią 1941. Jak się zresztą przyglądam tym fotkom to od początku niepokoi mnie brak liści na drzewach. Wygląda mi na to, że te zdjęcia rzeczywiście zrobione zostały jeszcze jesienią i zimą 1941/1942 i to może być kamuflaż nie pustynny, ale właśnie zimowy. Co więcej po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, ze przynajmniej dwóch żołnierzy z obsługi ma założone kominiarki (lub nauszniki?). No dobra. Wychodzi więc na to, że będzie po prostu Panzergrau i to dobrze pocieniowane, z zaciekami i umorusane i co tam jeszcze się da wymyślić, bo trochę się te mozdzierze nastały pod chmurką. Resztek tego zimowego jakoś mi się nie bardzo chce robić.... Tak więc dzięki za tą "burzę mózgów". Samemu jednak mniej się widzi i łatwo się "zafiksować".
-
Hmmmm..... Kurzu na pewno trochę było, tylko jednak sytuacja jest całkiem inna. Jak wysoko 7,5 cm Pak 40 miał lufę nad ziemią w momencie wystrzału? Nieco ponad 1 metr, prawda? Tutaj w przypadku 35,5 cm M1 w momencie oddania wystrzału wylot lufy był skierowany pod kątem około 60 stopni w górę i znajdował się na wysokości ponad 12 metrów. Dla dobrego zobrazowania, to jest gdzieś tak 4-piętro. Oczywiście pomalowana będzie na szaro (Panzergrau), a do tego nałożenie "przemazów" z farby używanej wtedy w Afryce. Tak mi to jakoś na zdjęciach wygląda. No i właśnie: co polecacie jako jako farbę używaną w 1942 roku do "malowania afrykańskiego"? Koniecznie interesuje mnie wersja olejna, żeby ewentualnie mógł korygować ostateczny efekt (można zawsze trochę zmyć).
-
Koniec klejenia coraz bliższy. Ze wszystkimi barierkami i pomostami mozdzierz zaczął wreszcie wyglądać ciekawiej. Cześć poskładana na sucho. Na zdjęciach widać, że np. część zamka jest przesunięta. aaaa on Flickr aaab on Flickr aaac on Flickr aaad on Flickr
-
Wagony wagonami, a tu mozdzierz rozgrzebany. Lufa sklejona z dwóch połówek, parę razy szpachlowana i szlifowana na łączeniach i pociągnięta surfacerem Gunze 1200. Można kupić gotowca z metalu, ale jakoś nie mam na to aż takiej presji. Zresztą szlifu na lufie już nie widać. Instrukcja wskazywałaby na to, że producent zadbał o zrobienie gwintu lufy, a tymczasem... nie. Tak więc pokusiłem się o zrobienie tego samemu. Rylcem zrobiłem bruzdy w polistyrenie grubości 0,25 mm i wkleiłem w środek lufy. Na razie jeszcze wymaga dopieszczenia. on Flickr
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Napowietrzać, to nie ale można ściskać pęcherzyki powietrza, które się w niej znajdują. I to właśnie robię w ostatnim opisanym etapie. Łatwiej to i szybciej niż odpowietrzać. IMHO. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
@Rabotnik Odpowietrzam to silikon (Gumosil). Na odpowietrzanie żywicy nie ma czasu, bo "żyje" tylko 5 minut. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
@Bazylms Dziękuję, ale ta "wiedza" to tylko tak wygląda z wierzchu. Przeglądając plany i zdjęcia wagonów po prostu paru rzeczy się dowiedziałem, ale nie jest to jakoś szczególnie pogłębione. Specjalizacje to ja jednak ciągle mam w innych tematach, chociaż "kleję je" rzadziej. A tu zrobiona budka starego typu. Tak, wiem! Do złudzenia przypomina zwykły wiejski sraczyk. Co ciekawe jest strasznie niska (w oryginale niecałe 160 cm) więc kolejarz mógł sobie w niej co najwyżej posiedzieć, ale już nie stać, jak w budkach nowszego typu. Do tego dorobiona ścianka z desek na czole wagonu. Nie ukrywam, ze nie chciało mi się wyginać z aluminium poręczy i zrobiłem starszą wersję barierki wypełnioną deskami. Na razie poskładane na sucho. Jeszcze nie ma stopni wejściowych, sprzęgów, uchwytów, kółek do plandeki, itd... Kombinowałem ze światłem i zdjęcie "zażółcone", ale dzięki temu lepiej widać szczegóły na białym polistyrenie. on Flickr Tu porównanie z poprzednio robioną węglarką z nowszym wzorem budki i zwykłą poręczą. on Flickr -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Kolejna węglarka. Niby taka sama jak poprzednie, ale jednak nie do końca. Przecież nie tylko serie produkcyjne "czwórek" i Panter różniły się między sobą. Tyle, że w przypadku wagonów całe serie produkcyjne szły w tysiące. Ten tutaj, to też wagon typu "Om" oznaczany jednak nie jako "Essen", ale jego wcześniejsza wersja (jeszcze przejęta z kolei pruskich) "Ludwigshafen". Wagony te były bardzo długowieczne, bo produkowane były już od XIX wieku, a produkcję ich zakończono jeszcze przed I wojną światową (1891-1913). Mimo to w latach 30-tych było ich na stanie blisko 8000 sztuk. Na fotce widać też nieco inną konstrukcję burt: ceowniki na nich są "przykręcone" do desek plecami, a nie bokiem. Tym razem więc już tak bardzo mnie nie bolało, że ceowniki wyciągałem z formy w kawałkach. Tu odlew uzupełniony polistyrenem. Inna różnica, to listwa wzmacniająca burty jest wewnątrz skrzyni ładunkowej, a nie na wierzchu między ceownikami. Wagon dostał też zderzaki starego typu i też stare szprychowe koła. Ten wagon będzie miał oczywiście budkę hamulcową (widać przygotowany pomost) i oczywiście budka będzie starego typu - otwarta z wejściem z jednej strony. Ale to na kolejnych zdjęciach. [/url]on Flickr -
No tak nie połapałem się. Właśnie dostałem moździerz Skody tej samej firmy i jako, że nic TAKOMa nie kleiłem, to chciałem popatrzeć jak to wygląda. No i fajnie jest.
-
Wygląda fajnie, a kamuflaż wyjątkowo pracochłonny. Mógłbyś może wrzucić jakieś zbliżenie? Tutaj fotka trochę okrojonej wersji. Ta konkretna chyba zdobyta na Turkach. 21 cm Morser on Flickr
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Przybył kolejny delikwent. on Flickr Tak wygląda przy poprzedniku z budką hamulcową. on Flickr A tu zbliżenie drzwi. Trochę się pogięły przy okazji prostowania burt suszarką do włosów. Ale to akurat fajnie, bo w oryginale tak to wyglądało. Co więcej urwane przy wyjmowaniu z formy na dole fragmenty drzwi łatwo będzie przerobić na ślady rdzy, co też w oryginale występowało. A! No i muszę dorobić jeszcze te urwane blachy na dole drzwi i "wajchę" do ich zamykania. on Flickr -
Co ciekawe producenci dostarczali te wszystkie działa, ale z kolei zamawiający amunicję nie byli już na tyle głupi, żeby kontynuować produkcję pocisków do nich. Niezła komedia. Ale na takich zamówieniach po prostu się zarabia, więc dlaczego Rheinmetall czy Krupp miały nie kontynuować produkcji, skoro państwo za to płaciło? Zresztą nic się w tym względzie nie zmieniło do dziś. Wszystkie niemieckie działa kolejowe i tak kosztowały śmieszne grosze w porównaniu z kosztami informatyzacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na koniec te działa jednak powstały, a tu?
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
No i wreszcie pierwsza dokończona do stanu "tuż przed malowaniem". Tak to z grubsza po pomazaniu na czarno wygląda. Tak wiem, nie zmieniona jeszcze "kratka" na list przewozowy, ale to się zrobi. on Flickr Żywica jest dość niestabilna jednak i przy tak cienkich ściankach i w sumie dość dużej wysokości burty się wygięły do środka w centralnej części. Wygląda jakby się zwężały (zaznaczone strzałkami), ale one po prostu się pochyliły w górnej części. Być może te odlewy od początku zresztą były krzywe. Wyrównam przy pomocy żarówki, albo suszarki do włosów. Widać pofalowane paski odstające od burt. Fajnie to wyszło, bo rzeczywiście tak też to wygląda na oryginałach. Wagony z drewnianymi burtami "puchły" po wsypaniu do nich węgla, a potem deski wracały do położenia pierwotnego, a spinająca je taśma stalowa już nie koniecznie. on Flickr No i zbliżenie detali. Wyszło fajnie. Ślady kleju i inne śmieci pousuwane i poczyszczone. Zaplotłem kółka do plandek na brzegu wagonu (oznaczone strzałkami). To drut 0,2 mm zawijany na drucie 1 mm. Widać też fakturę drewna na burtach, nity wyciskane punktakiem w narożnym kątowniku i fragment zrobionej od zera budki hamulcowej. No i teraz kolej na następne wagony, ale najpierw trzeba porobić trochę odlewów, więc konieczna krótka przebudowa warsztatu. on Flickr -
Najkrócej mówiąc: klei się. Nie ma tu za wiele szczegółów a na weryfikację jakości samego modelu żadnych szans, bo zdjęć tych dział jest bardzo niewiele i słabej jakości. Parę słów na temat samego 35,5 cm M1, bo jak czytam instrukcję, czy zaglądam do Wikipedii, to tylu bajek chyba nie ma o żadnym dziale z niemieckiego arsenału. Jeden taki moździerz wszedł na uzbrojenie jednej baterii przed atakiem na Francję w 1940 roku. Potem w marcu 1942 roku wyprodukowano kolejny egzemplarz. W lipcu tego roku powstał następny i jeszcze jeden we wrześniu. Ostatni (ósmy!!!) wyprodukowano w lutym 1944. Ciekawe po ciężkiego diabła, bo zastosowania dla nich już nie było. Zresztą w maju 1944 roku wszystkie znajdowały się w rezerwie, a nie w oddziałach bojowych. Największą akcją w wykonaniu tych dział był szturm Sewastopola (Operacja "Storfang") i nie jest tak jak podano w instrukcji, że nigdy w żadnym oddziale nie było więcej takich dział niż jedno. Właśnie pod Sewastopolem w 641. dywizjonie artylerii były 2 takie moździerze (w dwóch kolejnych bateriach dywizjonu po 3 moździerze czeskie 30,5 cm). Potem dywizjon przeniósł się pod Leningrad. Nie udało mi się ustalić do kiedy dokładnie pozostały tam 35,5 cm M1, ale wydaje się, ze do jesieni 1943. Nie jest prawdą jak chce instrukcja, że ostrzeliwały Warszawę w trakcie Powstania. Nie jest też prawdą jak chce Wikipedia, że wystrzelono z tych dział łącznie 280 pocisków. Tylko w okresie od 2 czerwca do 7 lipca 1942 pod Sewastopolem wystrzelono 412 pocisków. W październiku 1944 roku na stanie znajdowało się 400 pocisków dla tych dział, ale tylko przeciwbetonowych. W związku z tym nie użyto ich (raczej) w trakcie ofensywy w Ardenach, chociaż po 3 takie moździerze przydzielono do 5. Armii Pancernej i 6.Armii Pancernej SS. Nie wiem na ile to dla kogoś interesujące, ale w necie, ani w żadnej książce tego nie znajdziecie. No i fotka. Posprzątam trochę biurko, to wezmę normalny aparat i porobię zbliżenia. on Flickr
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Uwielbiam takie sytuacje kiedy nie-da-się, bo już wiem co zrobię następnym razem! Splot właśnie taki, ale o wiele cieńsza. Po obejrzeniu większej ilości zdjęć oryginałów wychodzi na to, że używano też siatki plecionej prostopadle. -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Tak wygląda oryginał. Pokombinuję z drutami z transformatora, a i tak będzie przeskalowane. Ale spróbuję jeszcze. No i przy okazji obejrzę gdzieś na żywo te siatki Eduarda. on Flickr -
Ależ oczywiście. W kolejności od najłatwiej dostępnych: - Foreign Military Study i relacja dowódcy III. Flak Korps z Normandii Wolfganga Pickerta. Numeru sygnatury nie pamiętam, ale do znalezienia na stronie Sturmpanzer.com; - Marcin Bryja, III. Flak-Korps w Normandii, artykuł w Militariach XX Wieku; Wyszło to jakieś 8 lat temu; - Niklas Zetterling i jego Normandy 1944: German Military Organization, Combat Power...; - Adalbert Koch; Flak, czyli kompletna historia artylerii przeciwlotniczej Luftwaffe; No nie wydaje mi się. I co więcej nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem. Trzeba pamiętać, ze Luftwaffe i Heer, to zupełnie inne formacje, chociaż niby z tego samego Wehrmachtu. Lotnictwo i artyleria przeciwlotnicza miały inne sztaby, inne drogi zaopatrzenia, inne służby remontowe, inne zasady raportowania (z punktu widzenia historyka, to najbardziej irytujące!) i tylko ze sobą współpracowały, ale o podległości nie było mowy. Natomiast nie zmienia to mojej opinii, że sama pokazywana tu diorama jest najwyższych lotów i chętnie oglądam kolejne zdjęcia. Rozumiem, że są na świecie maniacy, którzy lubią się bardzo ortodoksyjnie (a przynajmniej na tyle na ile to możliwe) trzymać realiów, a są tacy, którzy chcą mieć po prostu frajdę z modelarstwa. Jedni więc skorzystają z tej dyskusji, inni nie - ważne, żeby wszyscy byli zadowoleni. To przecież hobby i o frajdę z niego przecież chodzi.
-
Nie było żadnych dywizji przeciwlotniczych w Normandii. Był III. Korpus Artylerii Przeciwlotniczej. W jego 4-ech pułkach było kilkanaście tego typu pojazdów.
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
Szczerze mówiąc ww ogóle nie interesuje mnie ten moment, kiedy nastąpi koniec. Plan jest taki, że będę dorabiał te wagony... i tyle. Jeszcze tyle typów ich było! Przecież jeszcze nie ugryzłem tematu 4-osiowych i pasażerskich, ani żadnych wagonów produkowanych w latach 30-40. Poza tym lokomotywa nie skończona (BR 52) a druga nie zaczęta (BR 57). Po prostu robię i tyle. Poniżej nowa ramka na list przewozowy. Zrobiona z siatki jakiej używa się do maskowania łączeń płyt regipsowych, a obrzeże z cienkiego drutu. Trochę gruba, więc idealna nie jest, ale też tu jest mega zbliżenie. Ma wymiary 8X8 mm i z daleka wygląda lepiej. Myślę jeszcze o zrobieniu całej z cienkiego drutu, ale nie wiem jeszcze czy lutować czy zalać cyjanopanem (jak tutaj). Jakby ktoś miał jakiś pomysł, to będę zobowiązany. on Flickr -
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
No nie sposób się nie zgodzić. Na kolorowym odlewie zobaczyłem, że to jednak marnie wygląda. To tak naprawdę odlew blaszki z LZ Models, przy czym od początku mam świadomość, że to tak nie powinno wyglądać. Ot chociażby druty w siatce dociskającej list przewozowy szły w skos, a nie prostopadle. Lenistwo tu zwyciężyło, ale.... nie można tego tolerować dłużej! Coś porzeźbię. -
Na razie klejenie grubego zwierza. Nic specjalnego, części mało i składa się trochę jak klocki Lego. Wypraski na pierwszy rzut oka lepiej wyglądały. Co gorzej producent użył bardzo nieprzyjemnego w obróbce plastiku. Jest twardy i widać na nim każdy ślad po użyciu nawet drobnego pilnika, tak więc potem trzeba polerować. Sporo jest też dziur po wypychaczach, więc trzeba szpachlować. on Flickr
-
Räder müssen rollen für den Sieg! Temat o pociągach
Merten odpowiedział Merten → na temat → [M]Warsztat
No model jednak się przydaje. Jako "starter pack". Powolne dłubanie. Zaczyna przybywać dodatków galanteryjnych. Zamontowana budka, zrobione już po części poręcze na pomoście hamulcowym, dodane wsporniki pod burtami wagonu, itd... Na razie to mało widać taką dziubaninę. Następne fotki będą już raczej po poskładaniu i pomalowaniu podkładem, żeby wychwycić niedoróbki, skazy, wylania kleju, itp. on Flickr
