JETO
Użytkownicy-
Liczba zawartości
178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez JETO
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
-
Witam wszystkich Forumowiczów. Pragnę zaprezentować moje nowe lepiszcze. Podobnie jak ostatnio, jest to Messerschmitt Bf109 tym razem jednak w wersji G-6. Maszyna latała w Szwajcarskich Siłach Powietrznych w 1944 roku. Numer boczny J-701. Kilka słów o modelu. Lepiszcze powstało z zestawu Italeri. Model ładnie tłoczony bez żadnych nadlewek. Model średnio przyjemny w składaniu ponieważ kadłub bardzo pociachany i wymagał nieco wysiłku by wszystko ładnie spasować. Po złożeniu kadłuba do kupy, reszta już składa się bez problemów. Lepiszcze wykonałem bez podwieszanego uzbrojenia. Kamuflaż malowany Humbrol-ami. Dół RLM76 (H145), góra RLM74 (H32) i RLM75 (H156). Lepiszcze w skali 1:72. Zapraszam do oglądania.
-
Tak to prawda. Ale denerwuje mnie to bo często cierpi na tym sylwetka modelu bo trudno jest uzyskać ładny wygląd z tak poszatkowanego zestawu. W sumie to kupiłem ten zestaw bo ma on fajne kalki i można wykonać ciekawe malowania szwajcarskie i fińskie.
-
Ten zestaw jest dość przyjemny w składaniu ale już raczej do niego nie wrócę. Bardziej mi się podoba wersja G-6. Mam w szafie 3 zestawy. Dwa z Academy i jeden z Italeri. Mam teraz tego z Italeri na warsztacie i sklinam na niego potwornie. Jak to zwykle bywa Italeri przekombinowuje swoje modele i tak też jest w tym wypadku. Kadłub zamiast z dwu połówek, jak to zwykle bywa, składa się z 7 elementów. Już bardziej tego pociachać nie mogli. Do tego nie pasuje to zbytnio do siebie i będzie trzeba sporo szpachlowania i szlifowania by to jakoś wyglądało. Na szczęście mam go tylko jednego
-
Może nie lepsze a równie dobre Może Ty będziesz budował Japońców a ja Niemców, razem dokopiemy Aliantom
-
Serio? Nie myślałem, że Revell się bawi w takie bajki Antena jest luźna. Ten maszt ma taki dziwny kształt Co do wash-a to już pisałem ostatnio. Przy okazji zapomniałem podziękować. To już staje się powoli tradycją, że przy każdym lepiszczu muszę Ci Banny dziękować za dobrą radę Tym razem chodzi o rozcieńczanie Humbroli terpentyną. Normalnie przeżyłem totalny szok. W życiu mi się tak świetnie nie malowało. Powierzchnia jest gładka i bardzo równa bez żadnych grudek. Ponadto sama powłoka po wyschnięciu jest odporniejsza na ścieranie. Po prostu super. Wielkie dzięki za radę.
-
Witam wszystkich Forumowiczów. Pragnę zaprezentować moje nowe lepiszcze. Tym razem jest to Messerschmitt Bf109 w wersji G-10. Kilka słów o modelu. Modelik z zestawu Revell-a praktycznie prosto z pudła. Zestaw przyjemny w składaniu, nie wymagający zbyt wielkiego nakładu pracy. Troszkę szpachli poszło na dopasowanie skrzydeł do kadłuba ale dla mnie to nie ujma dla zestawu. Jedyny minus według mnie tego zestawu to troszkę za wąska owiewka. Spokojnie mogła by być o 0,5mm szersza. Po za tym wszystko OK. Kamo malowane farbami Revell i Humbrol, góra RLM81(Re46) i RLM82(Hu117) a dół RLM76(Hu145). Lepiszcze w skali 1:72. To tyle smęcenia. Zapraszam do galerii.
-
Ten Spit ma świetną linię Bardzo piękna maszyna. Bardzo się cieszę, że Kolega się za niego zabrał i budowa ruszyła z kopyta
-
Było by super Jak będę miał tego Spita z Airfix-a to się do Kolegi zgłoszę i się dogadamy
-
W reszcie się coś ze Spitem ruszyło Przez Kolegę nabawiłem się choroby na ten egzemplarz i teraz nie śpię po nocach by go sobie kupić Z tego co wiem to Italery wypuściła coś podobnego ale u mnie w sklepie kosztuje to 49zł co uważam za lekko niepoważne więc puki co muszę się obejść smakiem.
-
W sumie to bardziej mnie interesowały różnice konstrukcyjne. Chce wersję z obciętymi i pełnymi skrzydłami oraz wersję bodajże tropikalną z takim wielkim wlotem powietrza na przodzie. Interesowała by mnie jeszcze ta wersja z takimi dłuższymi końcówkami skrzydeł którą teraz buduje Kolega fiedotow w konkursie. Co do malowań to mam 2 malowania z Revell-a i 3 malowania ze Smer-a. Zastanawiam się też nad Spitfire Mk.IX C z Airfix-a. Jest tam pustynne malowanie z szachownicą. Może uda mi się Banny oddać hołd naszym dzielnym chłopakom
-
Ja używam benzyny lakowej dokładnie tej samej firmy co jest ten uniwersalny czyli DRAGON. Nakładam Humbrole aerkiem i rozcieńczam je w aerografie ale nigdy nie miałem z tym problemów. Kiedyś używałem terpentyny ale powierzchnie były tłuste i się świeciły. Może coś źle robiłem. Banny może coś powiesz o swoich doświadczeniach z terpentyną?
-
No właśnie, że nie było w zestawie. Wszak że mam w szafie zestaw SMER-a przeznaczony na dawcę organów i mogłem je dodać. Nie zrobiłem tego bo w szafie mam jeszcze 2 Spity z Revella i po złożeniu kolekcji różniły by się tym lusterkiem a ja muszę mieć wszystko uporządkowane i jednakowe Taka schiza.
-
[USMC] Vought F4U-4 Corsair VMF-312 "Checkerboards" 04.1951
JETO odpowiedział Moses → na temat → [L]Galerie
Ciemny model na ciemnym tle to nie zbyt dobry pomysł. Model gubi się w tle. Co do modelu to fajnie się prezentuje tylko ten krzywy statecznik i HVARy trza by było poprawić i będzie git. Jedyne co mi się nie podoba to otwory na działka. W porównaniu z resztą modelu wyglądają po prostu słabo i psują odbiór całości. Ogólnie model mi się bardzo podoba i po drobnych poprawkach będzie naprawdę super. Gratuluję -
No cóż, zdjęć spodu nigdy nie wykonuję bo uważam, że brzuch maszyny jest najmniej ciekawą częścią modelu. Przecież jest to najczęściej jednolity kolor i oznaczenia na skrzydłach. Jednak widzę, że wielu Kolegów interesuje też spód więc od następnej galerii postaram się pamiętać o focie spodu. Co do tego, że maszyna nie jest w Polskich barwach. Może uznacie, że głoszę herezję, ale nie uważam za punkt honoru mieć maszyny z szachownicą na półce. Spit to czysto Brytyjska konstrukcja i nie widzę powodu na wydanie kolejnych 20zł na kalki z małą szachownicą na nosie. Co do wash-a to nie uważam tego za techniki brudzenia tylko jak słusznie Kolega Kornik zauważył to technika nadawania modelom trójwymiarowości. Stwierdzenie "czysty model" miało znaczyć, że linie nie są zapuszczone. Muszę z przykrością przyznać, że nie potrafię tego dobrze zrobić Współczesne modele mają dość delikatne linie podziału. Kiedy nałożę na to podkład + niejednokrotnie 3 kolory kamo + sido pod kalki to te linie są już tak płyciutkie, że zapuszczanie i tak schodzi mi w procesie usuwania nadmiaru wacikiem. Wychodzą mi nierównomiernie zapuszczone linie, które nie wyglądają zbyt ładnie. Jestem lepiaczem, który zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń i dlatego podjąłem decyzję o nie nakładaniu wash-a. Wiem, że to nie profesjonalne podejście ale traktuję to bardziej jak dobrą zabawę Co do pasa Sky to również bardzo nad nim ubolewam Był namalowany aerkiem na samym początku malowania potem maskowałem go na krawędziach taśmą a środek fluidem maskującym po czym nałożyłem kamo. Po zdjęciu masek wyszło cudnie i wszystko było git. Jednak podczas dalszych prac przypadkowo zabrudziłem go lekko. Chciałem delikatnie to wyczyścić wacikiem nasączonym spirytusem no i katastrofa Zeszło mi do gołego plastiku. Wszak że poprawiłem go aerkiem ale różnice w grubości warstwy pozostały. Myślałem że mnie szlak trafi ale jak pech to pech Zresztą podczas budowy D3 Val też miałem takie przejścia.
-
Witam wszystkich Forumowiczów. Pragnę zaprezentować Kolegom moje nowe lepiszcze. Tym razem wybór padł na Brytyjskiego klasyka, czyli Spitfire-a. Maszyna w wersji MkVb z obciętymi końcówkami skrzydeł. Maszyna w barwach RAF-u należąca do AE-A 402 eskadry. Maszyna stacjonowała w Duxford w 1943 roku a pilotował ją Jeff Northcott. Kilka słów o modelu. Lepiszcze z zestawu REVELL w skali 1:72. Zero wkładu własnego bo zestaw bardzo przyjemny i praktycznie składa się sam. Model nie posiada wash-a a jedynie delikatne brudzenia pastelami. Jako, że nie mam talentu do wash-a i moje zabiegi przeważnie robią więcej złego niż dobrego postanowiłem sobie od tego lepiszcza odpuścić owy zabieg. Czyściutkie modele też mają coś w sobie czego dowodem są prace Kolegi Bannyego. Tak więc kończąc ględzenie zapraszam do oglądania i komentowania.
-
Ładnie, ładnie Mnie martwi tylko nie ubłagalnie uciekający czas. Pozostało go nie wiele a Kolega ma dalej 3 rozkopane projekty. Była by to ogromna strata jakby Kolega nie zdążył chociaż z jednym. Z niecierpliwieniem czekam na gotowe dzieła Kolegi
-
Spróbuj przetrzeć wacikiem do uszu nasączonym w jakiejś wodzie kolońskiej. Działa i na olejne i na akryl. Tylko ostrożnie mnie raz zeszło do gołego plastiku
-
Znam ten ból W tym roku czeka mnie przeprowadzka i aż się boję spustoszenia w kolekcji z nią związaną. Zna ktoś dobry sposób na transport sporej ilości modeli
-
Kroi nam się drugie Pearl Harbor bo Banny odbudowuje Cesarskie lotnictwo Tworzy się na prawdę fajna kolekcja japońców. Co tu wiele gadać jak zwykle ładnie i schludnie złożony modelik w czysto Bannowskim stylu. Gratuluję Mam tylko pytanko. Nie chciałbyś się pokusić o dorobienie anteny?
-
No no na prawdę ładny modelik wyszedł. Gratuluję dobrze położonego metalizeru, który jest dość kłopotliwy przy nakładaniu pędzelkiem. Tobie jednak wyszło bardzo ładnie i schludnie. Wielki plus za prawidłowo nałożone kalki i próby z nakładaniem śladów eksploatacji. Ja w twoim wieku to nie wiedziałem, że modele się maluje i że w ogóle istnieje coś takiego jak ślady eksploatacji Znam o wiele starszych od ciebie modelarzy, którzy by nie potrafili tego zestawu tak ładnie złożyć jak to udało się tobie. Jeśli twój zapał nie zmaleje i będziesz dalej rozwijał tą pasję to będzie z ciebie naprawdę dobry lepiacz.
-
Mam mieszane uczucia co do tego modelu. Z jednej strony świetne malowanie i cudnie zrobione maski numerów bocznych i pasów szybkiej identyfikacji oraz ładne cieniowanie, a z drugiej fatalnie pomalowana owiewka, niechlujnie przyklejony celownik, zbytnio odcinający się górny panel kabiny załogi oraz szpecące obicia pod kabiną. Patrząc na ten model ma się wrażenie jak by go robiły dwie różne osoby albo jakby został w pośpiechu kończony. Stać było Kolegę na zrobienie go lepiej. W sumie i tak chyba lepiej wygląda od mojego więc gratuluję ukończenia
-
To anteny radia pokładowego.
-
Zacnie, zacnie Mnie by diabli wzięły jak bym miał wszystkie te kalki ponakładać Świetnie pomalowane wyloty silników. Szkoda tylko, że na stateczniku pionowym został odcisk palca w lakierze.
-
Przez dłuższy czas nic się tu nie dzieje Mam nadzieję, że przygoda z oszkleniem nie sprawi, że Kolegi model nie trafi do galerii ukończonych prac. Była by to wielka strata.
-
Góra to H116 i H33 natomiast dół to H145. Dobór farb zasugerował mi zestaw Airfix 02029 Bf109 G-6 w podobnym malowaniu.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
