Skocz do zawartości

Kermit

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 739
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kermit

  1. Niedługo mam zamiar postawić własny serwer www i ftp; wtedy będę mógł udostępnić nieco placu... Myślę, że matryca dysków o łącznej wartości 1TB na początek wystarczy... Tylko kiedy to będzie? Więc do tego czasu może uda się coś wymyślić administracji... Pozdrawiam
  2. Kermit

    Wash

    To włoski jest chyba... Pozdrawiam
  3. Dzięki. Kilka słów otuchy na koniec dnia... Pozdrawiam
  4. Projekt pierwsza klasa. Chciałbym to zobaczyć na żywo... Jak już wspomniałem: Doceniam każdą pomoc' date=' nawet tą najmniejszą. Tylko czasem człowiek może się załamać, jak ta pomoc jest zapakowana w ciężkie pudełko... Wiem o tym. Mało tego: coraz częściej mi o tym się przypomina... Toteż czy jest sens prezentować go na forum? Jeśli nie uda mi się go zrobić w taki sposób, by proporcja formy do treści była odwrotna, to niech on sobie zostanie tylko u mnie... Nikt nie wie, ze mną włącznie, jak dużo dzięki forum się już nauczyłem. Dlatego, jak już wspomniałem: A jeśli nie będzie widać? Może posądzicie mnie, że się powtarzam, ale nadal dziękuję Wam za odpowiedzi. Za wszystkie: te złe i te dobre. Pozdrawiam
  5. Nie obraziłem się. Poczułem się jak dziecko, które za próbę wtrącenia się do rozmowy dorosłych zostało skarcone. Po Waszych odpowiedziach nie potrafię czuć się ani trochę doświadczonym modelarzem. Czytać i wyciągać wnioski zamierzam nadal. Nie zamierzam rozstawać się z forum. Zaniechałem jedynie wypowiedzi; poza tymi oczywiście, które byłyby odpowiedzią na posty skierowane pod moim adresem. Czym jest 460 postów w porównaniu z 3000...? ... rzebyście znów mieli komu wytykać błędy. Jeśli zdecyduję się na skończenie i (co ważniejsze) prezentację projektu, to z pewnością błędów będzie w nim więcej niż miejsc, gdzie ich nie będzie... Wierzyłem w to. Naprawdę cały czas w to wierzyłem... Szukałem, googlałem, patrzyłem i nie znalazłem. A forumowicze nie pomogli... Uważam, że głównie o to tutaj w tym wszystkim chodzi. A jeśli innym moje dzieło się nie podoba, to zostawiam je tylko dla siebie. Tyle, że zwykle o tym wiadomo, jak już się zrobi galerię. Ta sprawa stanowi jednak wyjątek - już teraz wiadomo, że podobać się nie będzie. Dlatego pragnąłem uciszyć moją amatorską mowę forumową i pozostać biernym widzem. Może nie trzeba było aż "Żegnam Panów", lecz czym jest odejście w cień, jak nie odejściem od społeczności? Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem w odpowiedzi oraz że wszystkim na wszystko odpowiedziałem wystarczająco wyczerpująco. Proszę tylko o wyrozumiałość i przyjęcie moich przeprosin. Nikogo nigdy nie chciałem urazić. Wolę przyznać się do własnych błędów, niż stworzyć nieporozumienie. Mam nadzieję, że nadchodząca noc będzie płodna dla mnie we wnioski dotyczące mojej amatorskiej dioramy. Pozdrawiam Marek
  6. Dzięki wszystkim za pomoc. Kolejny raz widać moje amatorstwo. Nawet nie ma sensu tłumaczyć się, że robię wszystko tak dobrze, jak potrafię. Wiem, że nie dorównuję Wam, profesjonalnym modelarzom, dlatego zarzucam oficjalną część projektu, a może i nawet całość. Tych, którzy czekali na efekt końcowy, przepraszam za to, że go nie zobaczą. Pozostali - chyba się ucieszą; nie będą musieli oglądać amatorszczyzny w najgorszym wydaniu. Swoją drogą, zawsze wierzyłem w koleżeństwo wśród modelarzy... Dziękuję za odpowiedź na pytanie. Administratorowi tudzież moderatorowi pozostawiam rozeznanie o zamknięciu wątku. Żegnam Panów; nie pasuję i chyba nigdy do Was nie będę pasował. Zbyt wysokie progi jak na moje nogi. Bywajcie zdrowi i szczęśliwi z Waszych modeli.
  7. Bo to jest tak, Jawkers: jak ja się na coś uprę, to ciężko mnie z tego wyciągnąć. Ale jak się dobrze argumentuje, to się udaje. I być może się udało. Chyba porzucę tą pustynię... Coś mi zaczyna pasować awaria podwozia. A i pas startowy będzie się chyba dobrze robiło... Przepraszam wszystkich, których uraziłem moją krytyką ich pomysłów. Pozdrawiam
  8. Jeszcze się nad tym pozastanawiam. Chciałem zrobić coś oryginalnego... Pozdrawiam
  9. Dzięki. Jest tam też opisane jedno zdarzenie, które pasowałoby poziomem zniszczeń do mojej dioramy: Data: 3.08.1967r. Miejsce: Sułów Samolot: TS-11 0322 Klasyfikacja: awaria Załoga: pchor. Jacek Zawitowski Opis: Utrata orientacji przez pilota. Wobec małej pozostałości paliwa pilot wylądował bez podwozia w terenie przygodnym 139km od lotniska. Samolot bez poważniejszych uszkodzeń. A zatem da się Iskrą wylądować np. na plaży bez większych zniszczeń samolotu... Poza tym w międzyczasie wymyśliłem taką scenografię (rysowane na szybko w pewnym programie graficznym): A taki mógłby być scenariusz: Pozdrawiam
  10. Pomysł dobry, spróbuję. Dzięki. Pytanie:Jeśli Iskra przyziemiła prawidłowo i rozpoczęła hamowanie (przecież wytraciła prędkość), to powinna zatrzymać się przed końcem pasa. Zatem jeśli złamało się podwozie, to kadłub ślizgał się po powierzchni pasa. Z fizyki wiadomo natomiast, że siły oporu i tarcia dla elementu toczącego się są mniejsze od elementu ślizgającego się, w związku z tym hamująca Iskra potrzebuje dłuższego dobiegu, niż ślizgająca się po brzuchu, a zatem nie możliwe jest, aby po uszkodzeniu podwozia nie zatrzymała się przed końcem pasa. Chyba, że miałaby się obrócić i zejść z na bok z pasa, a nie na jego końcu, ale wtedy raczej nie zatrzymałaby się daleko od niego... Znalazłem w Sieci jeszcze coś takiego: Może więc połączyć wszystkie scenariusze i zrobić tak: Nadmorski pas startowy, umieszczony równolegle do brzegu morza. Iskra ląduje prawidłowo na pasie, lecz ma zbyt dużą prędkość / lecz podczas lądowania awarii ulegają hamulce. Iskra wypada z pasa, szura po ziemi, potem piasku, przebija się przez ogrodzenie i ostatecznie zatrzymuje się w piachu, jak miało być na początku. Pilot podczas szurania odrzuca osłonę, żeby mieć jak wyjść, gdyby się zakopał. Pozdrawiam
  11. Będzie tylko kilka małych problemów z tym związanych. Jak widać na pierwszych zdjęciach, samolot na początku wyglądał koszmarnie. A dokładnie, to nie mam do niego owiewki, osłony kabiny, całego podwozia głównego (wraz z osłonami podwozia) i elementów wyposażenia podskrzydłowego. A więc, aby zrobić przedstawioną scenografię, potrzebuję przynajmniej tej owiewki i osłony. Scenografia z piaskiem ma to do siebie, że dziób mogę "zakopać" w piasku i już nie potrzebuję owiewki, a co do osłony - mogła zostać odrzucona.Tak czy inaczej przedstawiony scenariusz byłby najlepszy, gdyby nie te braki. A zatem powraca pytanie: Pozdrawiam
  12. Dzięki za odpowiedzi. Najprawdopodobniej zrobię jakąś syntezę obu scenariuszy. Szczęście się zdarza. Miejmy nadzieję, że miał je również pilot awionetki, która dziś wodowała na Wiśle... Dzięki. Wreszcie może przestanie mi się to mylić... Dokładam także kolejną porcję zdjęć po wstępnym malowaniu: Oraz kolejne pytanie: z tego, co wiem, to zwykle klapy są bliżej kadłuba, niż lotki. Jak jest w Iskrze? Na moim modelu wygląda NATO, że w Iskrze jest chyba odwrotnie. Poniżej zdjęcie, które wskazuje na siłownik klapy. Dotyczy on tej części, która jest dalej od kadłuba... Chyba, że to nie jest siłownik klapy... Pozdrawiam
  13. Właściwie, to macie rację. Szczególnie Ty, Majek. Czy to oznacza owiewkę, czy w ogóle kadłub? Bo jeśli owiewkę, to... czy ma ktoś odstąpić owiewkę do Iskry? Albo pomysł, jak ją zrobić? Na piaszczystej plaży trochę trudno, o jakiekolwiek ślady... Tam zawsze są dołki po czyichś nogach... Ale pomysł OK. ??? Pozdrawiam
  14. Coś się znowu ruszyło z tą dioramką. Samolot wstępnie pomalowany, choć wymaga jeszcze trochę pracy. Podczas czyszczenia po różnych śmieciach odleciał prawy poziomy statecznik - no i na razie samolot pozuje bez niego (leży obok, jak widać na zdjęciach). Oczywiście wyciągnąłem "listwę" pilotów i tam też conieco podziałałem. Sami zobaczcie: I mam jeszcze jedno pytanie. Jako, że raczej skłaniam się do przedstawienia samolotu po katapultowaniu, to nie będę wklejał foteli. Ale wtedy zionąć będzie z tyłu kadłuba taka dziura. Co z nią zrobić? I co w ogóle proponujecie jeszcze dorobić, by samolot bardziej realistycznie wyglądał jak po katalultowaniu? Dodam, że wyobrażam sobie, że wbił się w miękki plażowy piasek, dlatego zbyt połamany nie będzie. A oto zdjęcia z zaznaczeniem tej "dziury", o którą pytałem wyżej: Pozdrawiam
  15. Dzięki. To dobrze, nie będę musiał dorabiać owiewki... Pozdrawiam
  16. Tak w ogóle, to warto byłoby poczytać sobie ten wątek: http://modelwork.pl/viewtopic.php?t=2367. Było już o tym na forum, zapraszam. Pozdrawiam
  17. Dziś wziąłem się już do pracy. Najpierw obiecane zdjęcia modelu przed jakimikolwiek pracami: Jak widać, model był budowany bez jakiegokolwiek malowania, szpachlowania, szlofowania etc. Należy teraz zdjąć nałożoną kiedyś kalkę. Do tego celu zrobiłem modelowi kąpiel: Po nasączeniu wodą zacząłem zdejmować kalki. Niestety, nie wszystkie udało mi się uratować: Następnie model został umyty w wodzie z płynem do mycia naczyń: oraz otrzymał kolejną kąpiel: CDN... PS: Jednocześnie proszę o odpowiedź na pytanie z poprzedniego posta dotyczące zachowania owiewki podczas wyrzucania foteli. Pozdrawiam INFO: Pozwoliłem sobie nie edytować poprzedniego posta, aby oddzielić oba od siebie, gdyż niejako rozpoczyna się relacja. Proszę administrację o potraktowanie tego poztywnie.
  18. Tak też myślałem, ale wolałem zapytać. ;) Pozdrawiam
  19. Ok, sorry, mój błąd. Na wikipedii napisano: a ja omyłkowo odczytałem to w taki sposób, że w ogóle nie ma żadnych foteli wyrzucanych... Czyżby godzina 2153 była już dla mnie za późna i mózg się wyłączał? ;) EDIT: Zastanawiam się jeszcze nad tym, czy nie lepiej byłoby, gdyby powodem lądowania na plaży była awaria silnika... EDIT2: Jeszcze jedno pytanie: czy w momencie wyrzutu foteli owiewka była otwierana w taki sam sposób, jak przy wysiadaniu, czy może była odrzucana? A może jeszcze jakoś inaczej? Pozdrawiam
  20. Sorry, że rozgrzebuję stary temat. Model ogólnie zajefajny, ale muszę się do czegoś przyczepić. Jak widać na powyższym zdjęciu, pojazd będzie skręcał w lewo. To skąd wzięły się jego ślady przed przednimi kołami? Cofał, czy jak? No, chyba że przed nim jechało coś innego i pojechało prosto, a jemu kazano skręcić... Tak poza tym szczegółem to wszystko jest theBest. Po prostu super. Pozdrawiam
  21. Witam Z racji tego, iż nie mam jeszcze wszystkich elementów do mojej morskiej dioramy, zabieram się za wykonanie innej sceny (prawdopodobnie taka scena nigdy nie miała miejsca w rzeczywistości, ale co tam) - w czasie złej pogody piloci samolotu TS-11 Iskra zostają zmuszeni do posadzenia maszyny na plaży. Diorama ma przedstawiać samolot częściowo zakopany w piasku w pobliżu akwenu wodnego. Do tego celu mam zamiar użyć zbudowanej kiedyś (ładnych kilka, jeśli nie kilkanaście lat temu) Iskry, która dzisiaj przedstawia już tylko złom latadła... Zanim jednak rozpocznę prace, muszę dokładnie zaplanować scenografię. I tutaj mam pytanie, gdyż źródła podają sprzeczne informacje: czy TS-11 Iskra Bis posiadała fotele wyrzucane? Proszę o odpowiedź; sam natomiast obiecuję już w najbliższych dniach przedstawić zdjęcia samolotu w stanie takim, jaki był dotychczas oraz fotorelację z pierwszych kroków działań. Pozdrawiam
  22. Dzięki Pozdrawiam
  23. Dzięki! Co do pokładu, nie byłem pewny, jakiego koloru miał być. Na rysunku z opakowania był niebieski, więc z braku innych źródeł też zrobiłem niebieski. Ogólnie schemat malowania jest zgodny z instrukcją montażu. Odcień niebieskiego w rzeczywistości jest mniej jaskrawy, bardziej stłumiony, jednakże i tak odstaje nieco od oryginału - oryginalnie był jeszcze bardziej "blady". To była moja pierwsza próba z mieszaniem farb; jak widać, nie wyszła zbyt dobrze. Pozdrawiam
  24. Witam ponownie. Po zakończonej budowie zamieszczam fotki okrętów. Są to kolejne okręty, które staną na dioramie. Tym razem nie mam się czym zbytnio popisać, ale skoro komuś obiecałem, że wrzucę galerię na forum, to słowa trzeba dotrzymać. Standardowo do moich galerii, aby obejrzeć zdjęcie w dużym rozmiarze, należy w nie kliknąć. Primo: ORP Burza: Secundo: ORP Wicher: Wicher ma ułamany tylny maszt - zdarzył się wypadek podczas budowy. Jeszcze nie podjąłem decyzji, czy będę go naprawiał, czy pozostanie w takim stanie, jaki jest, imitując uszkodzenia podczas bitwy morskiej na dioramie... ;) Tak poza tym to wiem, że te modele daleko odstają od reszty okrętów (szczególnie tych, które wyszły spod rąk mistrzów naszego forum), ale moje oko jako tako cieszą. [edit]Aktualizacja linków[/edit] Pozdrawiam
  25. Kermit

    Santisima

    Z jednej strony model nawet, nawet. Z drugiej strony taka kasa... Wychodzi 100 na miesiąc. Zrobiłbym go, gdyby znalazł mi się sponsor... Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.