Nie bardzo rozumiem który przypadek przywołujesz ?
- model świetnie wyglądający w ramkach i paskudnie się składający
- model wyglądający na ramkach kiepsko, a fajnie się składający
Ja uważam że ten model nie jest żadnym z nich. Wyglada na ramkach dobrze, ale to short run więc świetnie wyglądać nie będzie z założenia techonologii, a kiepskim wyglądem zgodzić się nie wypada. Po prostu średnio zrobiony, obarczony drobnymi błędami, ale też nie katastroficzny jak to przedstawiasz. Składa się też przeciętnie, to short run. Ma mnóstwo kołków po wypychaczach, które trzeba pousuwać bo sa w miejscach przeszkadzających w montażu. Niejaką sztuką jest się przy tym nie pokaleczyć, trochę się nakląłem boleśnie tego doświadczając.
Zastanawiam się czy Twoja uwaga jak to nazywasz "jazdy po bandzie" jest w ogóle na miejscu. Ten model powstał żeby się sprzedawać, a jest to produkt niszowy. Producent zdecydował się na pewne uproszczenia świadomie, mając na uwadze prawdopodobną wielkość sprzedaży i koszt wykonania form - co widać w różnicy między pierwszymi renederami a produktem finalnym. Po prostu pewne rzeczy uprościli żeby w ogóle model wydać - najwyraźniej ktoś przeliczył że ten temat nie jest taki nośny i nie będzie dużego zysku.
Gratuluję poczucia humoru. Nie, nie sprawdzam modeli poszukując zdjecia do nich pasującego - ale bardzo fajny pomysł, dobierając odpowiednio dowody i dopasowując do wyników można by udowodnić lub obalić każdą teorię.
Nie sądzę żeby isniały jedyne-słuszne-niepodważalne plany modelarskie. Mam wiele i one się między sobą różnią na tyle że zwyczajnie nie chce mi się sprawdzać które są "najlepsze". Dość przywołać wydawnictwa: AJ-Press, Kagero, Mushroom, ACE, czy Stratus. W sumie na szybko znajduję 7 różnych planów modelarskich, które nie są ze sobą zgodne a autorzy sie różnią w niektórych fragmentach dość znacznie.
Najłatwiej i najszybciej było mi znaleźć zdjecie P.11 zrobione prostopadle z boku i porównać jego obrys z obrysem modelu. Ta metoda nie jest idealnie miarodajna o ile nie znamy ogniskowej aparatu robiącego zdjecie - co w przypadku zdjeć z epoki jest nierealne. Do tego dochodzi znieształcenie na krawędziach pochodzące od obiektywu. Nie o tym jednak wątek - dla naszych potrzeb, sprawdzenia "zgrubnego" ta metoda się sprawdza i mi to pasuje.
Jak powyżej - nie uznaję jedynych słusznych planów. Stratus został przez mnie przywołany nieprzypadkowo - raz, że uważam to wydawnictwo za jedno najlepszych merytorycznie na rynku i mam do niego ogromny szacunek a dwa że model był opisywany jako powstający przy ich współpracy. Wynika z tego że ta współpraca dotyczyła bardziej malowań niż kształtu.
Mechanizm sprawdzenia był dość prosty: przykładając kadłub modelu do planów Stratusa okazuje się że model jest za długi- więc sprawdziłem plan. Okazuje się że plan P.11 ma zachwiane proporcje i leży poza obrysem ze zdjecia, natomiast kadłub modelu leży idealnie. I szczerze się z tego ucieszyłem, bo jeśli przyjąć, że plan jest dobry, to musielibyśmy ciąć i skracać kadłub (wykonalne ale zniechęcające).
Plan Stratusa jest skrócony w części ogonowej na kabiną, w stosunku do planu P-24 z tej samej książki. I jest to jest oczywistym błędem, bo oba samoloty część ogonową miały geometrycznie identyczną.
Absolutnie się z Tobą zgadzam, wszystkie trzy spostrzeżenia są prawdziwe... tylko - jak napisałem powyżej - to świadome uproszczenie producenta. Bardziej wymagajacy modelarze - jakieś 5% kupujących - dokupi za 15zł żywiczny silnik z CMK który już od razu ma odlane kolektory i będzie miało 2/3 "problemu" załatwione. Pozostaje osłona - która nie jest trudna do zrobienia z plastiku, lub blaszki Parta.
95% kupujących tych "problemów" nie zauważy i będą sie cieszyć modelem PZLki który ładnie wygląda.