Skocz do zawartości

MarCorp

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    165
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez MarCorp

  1. Dziękuję ale to nie tak. Tym zdjęciem chciałem zilustrować wymaganą korektę i uświadomić że to naprawdę nie jest dużo roboty. Odnośnie modelu - to "backdate" czyli konwersja P-24 na P.11c, sprzed dwóch lat. Przy tamtej okazji planując kolejne P.11 i nie wierząc że powstanie model pzla, odlałem sobie kilka "nosków". Po czym wyrzuciłem niepotrzebną formę - teraz żałuję bo jak widać by się przydała. Piotr - jak wyżej, silikon juz dawno zanieczyszcza naszą planetę. Mam co prawda matkę, ale robienie formy i odlewanie tego jest po prostu ekonomicznie bez sensu. Taniej jest kupić za 9PLN model PZW/jego przepak i pozyskać tą część z plastiku - i dodatkowo łatwiej to będzie kleić do kupy i zostanie nam "kalkomaniana" do wykorzystania na modelu docelowym (białe numery nie są złe!). Biorąc pod uwagę ewentualną niewielką serię i zwrot kosztu formy, odlew kosztowałby tyle co model PZW. Więc: sensu nie widzę.
  2. Jeśli chodzi o ten wałkowany nieszczęsny fragment kadłuba, to nie sposób odmówić racji. Ale tez nie przesadzajmy, to się naprawdę da łatwo poprawić. Ile trzeba wymienić widać na zdjęciu (kremowy kolor to żywica) i wcale nie trzeba modyfikować kształtu płata. (przy okazji: kratownica Parta wchodzi w kadłub po modyfikacjach)
  3. Nie bardzo rozumiem który przypadek przywołujesz ? - model świetnie wyglądający w ramkach i paskudnie się składający - model wyglądający na ramkach kiepsko, a fajnie się składający Ja uważam że ten model nie jest żadnym z nich. Wyglada na ramkach dobrze, ale to short run więc świetnie wyglądać nie będzie z założenia techonologii, a kiepskim wyglądem zgodzić się nie wypada. Po prostu średnio zrobiony, obarczony drobnymi błędami, ale też nie katastroficzny jak to przedstawiasz. Składa się też przeciętnie, to short run. Ma mnóstwo kołków po wypychaczach, które trzeba pousuwać bo sa w miejscach przeszkadzających w montażu. Niejaką sztuką jest się przy tym nie pokaleczyć, trochę się nakląłem boleśnie tego doświadczając. Zastanawiam się czy Twoja uwaga jak to nazywasz "jazdy po bandzie" jest w ogóle na miejscu. Ten model powstał żeby się sprzedawać, a jest to produkt niszowy. Producent zdecydował się na pewne uproszczenia świadomie, mając na uwadze prawdopodobną wielkość sprzedaży i koszt wykonania form - co widać w różnicy między pierwszymi renederami a produktem finalnym. Po prostu pewne rzeczy uprościli żeby w ogóle model wydać - najwyraźniej ktoś przeliczył że ten temat nie jest taki nośny i nie będzie dużego zysku. Gratuluję poczucia humoru. Nie, nie sprawdzam modeli poszukując zdjecia do nich pasującego - ale bardzo fajny pomysł, dobierając odpowiednio dowody i dopasowując do wyników można by udowodnić lub obalić każdą teorię. Nie sądzę żeby isniały jedyne-słuszne-niepodważalne plany modelarskie. Mam wiele i one się między sobą różnią na tyle że zwyczajnie nie chce mi się sprawdzać które są "najlepsze". Dość przywołać wydawnictwa: AJ-Press, Kagero, Mushroom, ACE, czy Stratus. W sumie na szybko znajduję 7 różnych planów modelarskich, które nie są ze sobą zgodne a autorzy sie różnią w niektórych fragmentach dość znacznie. Najłatwiej i najszybciej było mi znaleźć zdjecie P.11 zrobione prostopadle z boku i porównać jego obrys z obrysem modelu. Ta metoda nie jest idealnie miarodajna o ile nie znamy ogniskowej aparatu robiącego zdjecie - co w przypadku zdjeć z epoki jest nierealne. Do tego dochodzi znieształcenie na krawędziach pochodzące od obiektywu. Nie o tym jednak wątek - dla naszych potrzeb, sprawdzenia "zgrubnego" ta metoda się sprawdza i mi to pasuje. Jak powyżej - nie uznaję jedynych słusznych planów. Stratus został przez mnie przywołany nieprzypadkowo - raz, że uważam to wydawnictwo za jedno najlepszych merytorycznie na rynku i mam do niego ogromny szacunek a dwa że model był opisywany jako powstający przy ich współpracy. Wynika z tego że ta współpraca dotyczyła bardziej malowań niż kształtu. Mechanizm sprawdzenia był dość prosty: przykładając kadłub modelu do planów Stratusa okazuje się że model jest za długi- więc sprawdziłem plan. Okazuje się że plan P.11 ma zachwiane proporcje i leży poza obrysem ze zdjecia, natomiast kadłub modelu leży idealnie. I szczerze się z tego ucieszyłem, bo jeśli przyjąć, że plan jest dobry, to musielibyśmy ciąć i skracać kadłub (wykonalne ale zniechęcające). Plan Stratusa jest skrócony w części ogonowej na kabiną, w stosunku do planu P-24 z tej samej książki. I jest to jest oczywistym błędem, bo oba samoloty część ogonową miały geometrycznie identyczną. Absolutnie się z Tobą zgadzam, wszystkie trzy spostrzeżenia są prawdziwe... tylko - jak napisałem powyżej - to świadome uproszczenie producenta. Bardziej wymagajacy modelarze - jakieś 5% kupujących - dokupi za 15zł żywiczny silnik z CMK który już od razu ma odlane kolektory i będzie miało 2/3 "problemu" załatwione. Pozostaje osłona - która nie jest trudna do zrobienia z plastiku, lub blaszki Parta. 95% kupujących tych "problemów" nie zauważy i będą sie cieszyć modelem PZLki który ładnie wygląda.
  4. Odnoszę wrażenie że większość marudzących opiera się na zdjęciach, czy może już skleiliście ten model i stąd opinie ? Skąd ta opinia ? Sprawdziłem i kadłub obrysem leży idealnie w zdjęciu (bo np plany Stratusa rozmijają się z rzeczywistością) To przejście krawędzi spływu w kadłub przed wiatrochronem to jedyna poważniejsza wada. Taka hybryda dopasowująca kadłub do skrzydła P-24 - najśmieszniejsze że zupełnie niepotrzebnie, bo gdyby zrobili ten fragment poprawnie to ono też by pasowało. No ale nie jest to taką tragedią. Trochę pilnika i da się poprawić. A co widzisz złego w oszkleniu ? Ma poprawny kształt, cienkie ścianki i jest przejrzyste. To za mało ? Nie bardzo rozumiem którą osłoną - pewnie chodzi o osłonę "za kołpakiem" bo pierścień Townenda z kolektorem nie jest wcale zły. A co złego jest z osłoną, którą miałeś na myśli ? Pytam serio, robię listę koniecznych przeróbek
  5. Aż sprawdziłem na stronie Eduarda, bo własnie wrzucili do sklepu Dual Combo i Overtrees. Każdy sobie może sprawdzić sam: Cena dla Czechów to 175CK, ale dla reszty świata to 9,95EUR i Polacy też tak płacą. Za dwa overtrees rachunek wynosi : Total Products incl. VAT: 19,90 € + Shipping excl. VAT: 5,60 € + VAT 21%: 1,17 € -> Grand Total: 26,67 € Czyli za jeden Overtrees zapłacimy 13,34 EUR, po dzisiejszym kursie to wychodzi 56,2 PLN (nie licząc narzutu przy przeliczaniu walut przez banki.
  6. Kosztowały 185 koron, czyli 30zł. Wystawione za 40, Allegro pobierze prowizję za wystawienie + 6% ceny końcowej to około 4zł. Zarobek 6 zł na modelu to jest interes życia ?? ROTFL.
  7. On nie jest rozparowany. To overtrees, oryginanie zapakowany przez Eduarda. Produkt dostępny tylko na eday i rozdrapany natychmiast. Jak się pojawi ponownie (o ile w ogóle) to będzie do kupienia tylko przez ich witrynę. Sądzę że wtedy cena z przesyłką nie będzie zachęcająca, bo Polacy muszą im płacić w EUR :(
  8. MarCorp

    RWD-13 - (Ardpol 1:72)

    Dzięki za dobre słowo Mi się ostał zapasowy komplet to mogę wysłać (ale to już na PW).
  9. MarCorp

    RWD-13 - (Ardpol 1:72)

    >tu do Wedla<
  10. MarCorp

    RWD-13 - (Ardpol 1:72)

    Wedel już gotowy, na później zostawiłem sobie wersję 13ST z czerwoną błyskawicą (-BJU) i srebrną błyskawicę z malowania pudełkowego
  11. MarCorp

    RWD-13 - (Ardpol 1:72)

    No bo tak: akurat ten konkretny typ maszyny jest dla mnie szczególny i go po prostu nezwykle lubię. No i jestem zawsze niezdecydowany, jeśli chodzi o malowania. Po - nie za długich - namysłach powstał plan: trzy będą z błyskawicą, dwa w kamuflażu. Jeden zielony (polski to na polskie forum, nie ?) wisi tutaj, zielono-brązowy wisi u czechów, niebiesko-srebrny zawiśnie na portalu który ma w nazwie plastik. A czerwono-srebrny i kremowy z błyskawicą (-13ST) zostawiałem sobie na później - te trzy dość mocno dały mi w kość i dla odpoczynku wrócę do jakiejś hitlerowskiej młockarni, za to z plastiku. Żywiczne modele nie są najłatwiejsze w obróbce.
  12. MarCorp

    RWD-13 - (Ardpol 1:72)

    Nie znam żadnego zdjęcia 13-stki z niemalowanym zbiornikiem oleju ani okapotowaniem, ale twoja wersja była by na pewno bardziej kolorowa - i podobna do -8-mek . Wybrałem wariant bardziej prawdopodobny - samolot malowano w malarni RWD, a nie PWS. Wojsko zamówiło tylko jedną sztukę i zapewne nie opracowano specjalnej instrukcji malowania. A malarze, jak zawsze malowali te blaszane elementy, to "pojechali" i tym razem po całości. To tylko moja interpretacja, a przez analogię też nie da się wnioskować, bo innych wojskowych RWD-13 nie było. Nie wiem dokładnie o które miejsce chodzi - ale jeśli coś jest krzywe, to raczej moja wina niż Ardpolu Albo i zdjęcia, światło płata mi czasem różne figle.
  13. Witajcie, To mój piewszy post na forum, chociaż zagladam tu sporadycznie Wieszam kilka zdjęć, wypełniając obiecankę ("obiecany" będzie wiedział jak to zobaczy). Model Ardpol. Przy okazji dorabiania bocznych szybek, powstały ramki okien. Boczne okna zmieniłem odpowiednio do wyglądu ostatnich serii -13stek, podobnie jak niektóre detale dla nich charakterystyczne. Malowanie to w zasadzie interpretacja - nie znamy zdjęcia tej maszyny. Wiadomo tylko, że był to ostatni wyprodukowany egzemplarz, na zamówienie armii i fabrycznie pomalowany w kamuflaż z pełnym oznakowaniem szachownicami. Polatał we wrześniu trzy dni, zestrzeliła go polska OPL w Brzesciu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.