-
Liczba zawartości
171 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MarCorp
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Hoho, dawno nie było takie imprezy na forum, nie? Widzę ze nadal brniecie w zmyślony mit o ludziach którzy chcą niszczyć Świętą Firmę. Nie, ja nie. Grzesiek, tak tytułem wstępu: daruj sobie szydzenie, to nie zadziała. Moje imię jest znane, jest też w stopce na 72F, więc jak już musisz się do mnie odnosić tutaj, to wolę jak będziesz o mnie pisał imiennie. Wymyślanie nowych ksywek jest już blisko dna i boję się, że je przebijesz. Nie obrażaj inteligencji innych użytkowników forum, bo ich od tego forum odstraszysz. No z tego co widzę paru tutaj się nie obrazi, ale jednak czyta Wasze wywody więcej ludzi niż się w wątku udziela. Miej dla nich trochę litości, tym bardziej że występujesz już jawnie jako przedstawiciel AH. Chłopakiem też mnie raczej nie powinieneś tytułować, jeśli nie wiesz w jakim jestem wieku. Po Twoich wywodach na temat skrzydła Airacobry już nie wypowiadaj się tak znawczym tonem, doradzam trochę samokrytyki. Nie życzę sobie przypisywania mi nieprawdziwych stwierdzeń. Ani nie napisałem, że znalazłem błąd, ani, że go poprawiam. Z tego co widzę, Marcin tez nie zadał sobie trudu aby to przeczytać, skoro twierdzi że pi.lę. No chyba że to Ty twierdzisz, to mam nadzieję ze za Twoje wysiłki jakoś Cię tam wynagrodzą. Napisałem, że widzę, że Marcin miał świadomość zmiany przekrojów w tym miejscu, ale ponieważ jestem niezadowolony jak AH oddała to w modelu, to postanowiłem usprawnić ten obszar. Nazwałem to niedociągnięciem. No chyba że chcesz nas na siłę skłócić bo igrzyska będą fajne, więc przedstawiasz to złym świetle? Ja chcę mieć w modelu inaczej jak dała AH i nie uważam ze popsułem model. Mało tego, nie widziałeś jeszcze finalnego efektu, wziąłeś sobie robocze zdjęcie z warsztatu i po nim bazgrasz kreski w takich miejscach jak Ci do wywodów pasują. Jak Ty uważasz że popsułem, to nie mam z tym najmniejszego problemu. Ja robię model dla siebie, nie dla Was. Jak chcesz rzeczowo pokazać co i jak, to zachowaj bezstronność - tylko ze to trudne, jak mocodawcy patrzą na wpisy. Właśnie opublikowałeś zdjęcia, które pokazują ze model faktycznie nie jest idealny i nie wygląda tak jak na zdjęciach kolegów popierających AH. Szyba wyraźnie nie jest w linii z kadłubem, a rama to wypukły wałek - ale oczywiście każdy sobie widzi co chce. Ponownie wracamy do tematu już przerabianego - mnie rendery nie interesują, wiele rzeczy które na nich widzę, nie istnieje w plastiku. Nie pokazuj mi teorii jak widzi to Marcin - nigdzie nie piszę ze widzi to źle. Przedyskutuj praktykę, co dostajemy w plastiku. Porównaj to sobie z renderem. Trochę nie pykło - pewnie znowu warsztat winny bo już nie ma na kogo zwalić winy. Wypukłe ramy szyb to nie jest żadne ograniczenie technologii tylko niedoróba. Najsmutniejsze dla mnie jest to, że nikt z waszego towarzystwa wzajemnej adoracji nie ma refleksji żeby wyciągać wnioski i na przyszłość, przy kolejnym modelu, przyjrzeć się czemuś wnikliwiej. Jest tylko obrona czci i wiary. Bezmyślna i bezrefleksyjna, aby oddalić, zbagatelizować i zatrzeć. Nie chce Wam się popatrzeć na zdjęcia prawdziwych maszyn z epoki i porównać z modelem. Chyba najprzytomniejszy komentarz który tu przeczytałem to zauważenie, że rozdmu:bip:ecie pierdołę kilku mm2 - i faktycznie dla mnie to jeden z wielu drobiazgów o którym wspominam w swoim warsztacie a nie główny wątek. Tu na forum się robi główny problem modelu, i zaczynacie szitstorm z tego powodu. Po co? No chyba, że po to żeby odwrócić uwagę o realnych problemów, to ok, ma nawet sens. Robicie wszystko, żeby umniejszyć - co najzabawniejsze, problem który sami sobie wymyśliliście, bo dla mnie to żaden temat. Wstawiacie rendery, zdjęcia latajacych wyklepanych warbirdów, wyznania wiary, nawet zdjęcia kolegi aptekarza-mojego krajana, który zapomniał dodać, że ramy szyby są szlifowane na jego zdjęciu. Pasowało do obrony AH, której to AH nikt nie atakuje, ale jest fajna hucpa. Tutaj apel, kolego, bądź uczciwy i komentuj co wstawiasz. Nie wierzę, że ta rama nie jest zmodyfikowana, w moich pięciu modelach jest półokragła i odstaje wyraźnie z obrysu kadłuba, a u Ciebie płaska i lezy elegancko na boczkach. Aż tu nagle kolega Grzegorz , również w obronie AH, (której nikt nie atakuje) - powyżej wstawił zdjęcia które przeczą Twoim. Widzę na nich to, co u siebie, szkło jest szersze niż zbyt chudy w tym miejscu kadłub. Zapomniałeś zaznaczyć że u Ciebie to przerobione delikatnie? A jak już robisz z aptekarską precyzją, to dobra rada - usuń chociaż elementy które nigdy na tym samolocie nie występowały, szkoda to pięknie pomalować z tymi błędami. I tu zaznaczam, że właśnie tam są realne błędy a wymyślona przez Was szyba. Przy okazji - tak, kolega EM widzi dobrze te drzwi, to widać na dowolnym zdjęciu, tylko zobaczyć tego nie chcecie. Ja u siebie to olałem, bo jak widać nie czepiam się każdego detalu którego mógłbym. Właśnie dlatego że moje wątki nie są po to żeby się czepiać. To Wy to chcecie tak widzieć, ale to Wasz problem, nie mój. Jak coś piszę o modelach to podkreślam że pokazuję co sam robię, a każdy sobie sam powinien ocenić co warto a co nie. I tu uwaga do kolegi Bercik, a może byś po prostu przyjął to piszę za moje prawdziwe intencje i nie szukał drugiego dna. Z definicji zakładasz że moim zamiarem jest hejt AH i tak sobie konstruujesz post żeby to pokazać. Zarzucasz złośliwość, że analizuję modele AH bardzo wnikliwie, no to może policz ile wydali modeli a ile ja skleiłem przy okazji publicznie to opisując. Pomogę Ci, dwa: FM-2 i teraz P-39. To ma być celowy hejt? To chyba mocno nie nadążam za ich planem wydawniczym. Twoja uwaga o cięciu na plasterki to powtarzanie mitologii. Proponuję wrócić do tamtego wątku i przeczytać ze zrozumieniem jeszcze raz. Wiem że nudne, że trudno, łatwo się pogubić. Wierzę ze dasz radę. Wynotuj sobie tak skrzetnie jak notujesz z angielskiego forum, pytania i odpowiedzi. Zobacz kto jest tam agresywny. Spróbuj zobaczyć kto był atakowany a kto był atakującym - podrowienia dla Grześka nr2, już teraz pracownika AH. I nie, cięcie elementów aby coś pokazać to nie jest objaw nienormalności jak sugerujesz. Zrobiłem to, bo umiałem i mogłem, a nie dlatego że mam coś z głową. Jedyne, co od tamtego czasu można zauważyć to nie rzekome atakowanie modeli AH, ale ustawianie się AH w roli ofiary. Zawsze, ale to zawsze jak coś nie wyjdzie w modelu, zamiast to wreszcie zauważyć, ewentualnie zanotować żeby następnym razem nie wpaść na taką minę, podnoszą lament, że ktoś ich złośliwie oczernia. A oni są tacy wspaniali, ale pokrzywdzeni. Cel jest oczywisty: nie komentujcie, nie krytykujcie. Przynosi to Wam dokładnie odwrotny efekt, ale nie moja sprawa. Bądź tez łaskaw nie wrzucać mnie do jednego worka z Piotrem (i z Kamilem). Obu znam i z obydwoma rozmawiam (chyba ze o czymś nie wiem). Ale każdy z nas pisze w swoim imieniu. Z tym duetem to już grubo przesadziłeś. Nie życzę sobie wkładania w moją klawiaturę słów których nie napisałem - to co uważasz za "wisienkę na torcie o projektancie Army" nie jest mojego autorstwa. Tylko wiesz, Piotrek napisał prawdę. Kłuje w rzyć, jak widzę. A na koniec, pokaż mi proszę, które moje teksty są wyolbrzymianiem problemów i gdzie są okraszone niesmacznym językiem. Może być na priv, bo to się robi bardzo nudne już tutaj. Tylko, zanim to wypiszesz, sprawdź najpierw czy aby opisuję prawdę i uzasadnij dlaczego jest to wyolbrzymienie, oraz sprawdź w ogóle kto pisze i czy na pewno to ja. Bo chyba trochę za dużo "zasług" mi przypisałeś. Serio, zapraszam do takiej listy. Nawet poświęcę czas żeby wytłumaczyć co miałem na myśli. Mam taki apel do wszystkich: trochę mniej złości a więcej zrozumienia, to mniej żenujące będzie czytanie tego wszystkiego. Wszędzie powtarzam, że nie jestem wrogi AH, a kupuję i robię te modele, o ile podchodzą mi tematy. Kupuję ich dużo więcej, niż większość wypowiadających się fanbojów AH. Nie kupuję wszystkiego, bo np japończyków nie zbieram. Ale na siłę przyklejacie mi łatkę hejtera - co z Wami jest nie tak, macie jakieś kompleksy tam w AH? Musicie mieć wroga publicznego? Jest jakiś zakaz pisania o waszych modelach? Wracając do Waszego bajorka forumowego: przepraszam, że burzę tak przemiłą atmosferę i psuję radosny nastrój, ale chciałbym spytać: Wy to tak sobie gadacie o rzeczywistych problemach modelu czy o tym jak je najlepiej i najszybciej zbagatelizować? Dla kolegi pytam. Tu chcę też wytłumaczyć że mam odmienne zdanie niż kol. Luljan - ja nie widzę problemu z tym szkłem, ani że jest grube, ani z tym ze ma wypukłe (zamiast płaskich) ramy, ani że je ma tam gdzie ich nie powinno być - na koźle przeciwkapotażowym, ani z tym że mi ciężko zamknąć drzwi, żeby były równo z resztą kadłuba a nie wystające, ani że całe te drzwi tylko z grubsza przypominają oryginał. Ani nie mam problemu z tym kadłubem przed szybą. To są rzeczy, które stosunkowo łatwo wyłapać i sobie poprzerabiać jeśli się chce albo można je zwyczajnie olać. Można je wyłapać na zdjęciach dowolnej wersji, samemu ocenić jak jest naprawdę. Zdjęć jest w opór, tylko trzeba chcieć je znaleźć a nie dobierać pod obronę modelu i siedzieć zadowolonym, ze wszystko jest cacy. Ja mam problem właśnie tymi wszystkimi klapkami. Tego nie wyłapiesz jak nie masz kwitów do konkretnej wersji maszyny. AH wydała model rzekomo wszystkich wersji, co jest zwyczajnie nieprawdą. Oczywiste jest, że te wersje nie różniły się kształtem ogólnym. Niestety różnice nie sprowadzały się tylko do śmigła i wydechu jak daje AH (których - jak wcześniej zauważył Wasz ulubiony kolega - to wariantów i tak jest za mało). Różniły się właśnie tymi wszystkimi klapkami. I tak, można je sobie poszpachlować i doryć, ale AH nie pokazuje które i gdzie. Jak nie zerkniesz do mojego wątku, to tego nie znajdziesz w żadnej książce (ani nie znajdziesz w instrukcji modelu). Z tego powodu uważam to za większy problem, nie szkiełko. Co z tego że możesz przerobić/szapchlować i ryć, jak nie wiesz co. Spoko, ja coś tam ludziom pokażę, ale obawiam się o resztę modeli. Nie ma dużo takich wątków, a ja nie będę opisywał każdego zjebsutego modelu AH. Opisuję tylko to, co robię. To, że nikt nie opisał Hurricane, nie znaczy że jest idealny, prawda? Co z resztą modeli? F4F może? Mustang taki idealny? Wracając do Airacobry: jest najlepsza i prawdopodobnie lepszej nie będzie. Bo konkurencja jest słabsza. Ale to jednocześnie nie oznacza ze model jest bez wad. Ma ich w cholerę dużo, i mam nadzieję ze Marcin chociaż żenadę roku poprawi. Wy to bagatelizujecie i czepiacie się szkła, a to trymer sprawił mi najwięcej trudności i jest najwredniejszy do usunięcia. I niestety, dopóki ktoś tego nie pokaże palcem, to sami tego nie znajdziecie. To co, lepiej nie pokazywać, czy może jednak warto o tym pisać? Przy okazji mam Grzegorz pytanie, kto Wam robił napisy eksploatacyjne, bo większość można wyrzucić. Kolega chciał pogratulować ignorancji w tym temacie. Nie, nie będę tutaj pokazywał które - nie chcę wam psuć samozadowolenia. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wszystko zależy od tego co producent modelu rozumie jako wersję samolotu. Zauważ też że oni są bardzo niezdecydowani i nie bardzo wiedzą, co zrobili. Najpierw oznajmili "wszystkie bojowe wersje", później "mniej więcej wszystkie warianty" o później "wszystkie podstawowe wersje". Jak masz wątpliwości, to najlepiej spytać u źródła, tu raczej nikt tego nie wyjaśni, bo niby skąd ma wiedzieć co autor miał na myśli. -
Z jakiegoś powodu nie mogę tam nic napisać - oba chętnie.
-
- A to ja Was najmocniej przepraszam, że nie doczytałem nazwiska - forum ukrywa dłuższe wpisy a ja nie rozwinąłem tego. Ok, to już wiem o kogo chodzi i nadal nic mi to nie mówi. No więc Franciszek (z całym szacunkiem, nic do chłopa nie mam) nadal pozostaje dla mnie mityczny. Nie mam bladego pojęcia, kto to jest. Nie interesuję się większymi skalami, a z tego co piszecie, to rozumiem ze Franciszek tam się zasłużył. Super, i co z tym mam zrobić? Jak ja się nigdzie nie zasłużyłem, to jestem gorszy, czy jak? - I teraz właśnie widać, kto jest nerwowy - nadinterpretujesz co nieco. Waszych - Twojego i kolegi wpisu, bo Wy wiecie kim Franciszek jest, a ja nie. Ani Letalina ani Twoich myśli nie odczytam - waszych myśli nie odczytam. Gdzie Ty tu jakąś grupę znajdujesz. Wyluzuj.
-
Gwoli ścisłości, to: - Franciszków na całym globie są miliony, a ja nie wiem o kim mowa, bo w Waszych myślach nie czytam. Przy czym racz zauważyć ze jestem 72kowcem i nie muszę wiedzieć kto się udziela w 48mkowej branży, nie? z DoC to bardziej Kubę bym skojarzył. Franciszka, jakiegokolwiek - za nic. - Brak konta to nie mój problem - Absolutnie nie jestem nerwowy, skąd taki pomysł? Szczerze piszę, co myślę. Zawsze. Ale totalnie wyluzowany. - Ja wcale nie chcę dyskutować, proponuję wydzielić wątek żeby tu nie śmiecić, nie po to żeby gadać o niczym. Nie mam czasu na takie głupoty - serio.
-
No, czyli ani nie poznał, ani nie przyjrzał. Proponuję: - Adminowi, wydzielić wątek o modelu (którego jeszcze nie ma, ale poprawność kształtu oceniasz po obrazkach). Tam będziesz mógł lać hejt do woli, tu jest miejsce do dyskusji o nowościach. Już się dowiedzieliśmy, że ta nowość wybitnie Ci nie pasuje. Spoko, przecież wcale nie musi. - Tobie, zacząć pisać merytorycznie. Póki co, wygląda to tak, ze wycierasz sobie buzię mitycznym Franciszkiem, który gdzieś coś napisał, a Ty okazujesz ogromną z tego radość (już poznaliśmy powody). Zacznij pisać w swoim imieniu i konkrety, albo zawołaj tu autora i niech pisze w swoim imieniu.
-
Toś mi stracha napędził. IMHO ostatni model 1/72 Fw 190 Eduard wydał w 2017 roku, myślisz, że jest szansa ze coś jeszcze dorobią do niego w 2022?
-
Coś mi ewidentnie umknęło. Gdzie mogę kupić Fw 190D z Eduarda w tej skali?
-
No dobra, wywołujesz do tablicy, to niechętnie, ale jestem. A ja nie znam opinii, podziel się. Warto napisać, że nasze zdania różnią się: oceniłem zestaw FM-2 jako kiepski i przeciętny, a rozczarował mnie jeszcze zanim się za niego zabrałem. Cały wątek nie był po to, żeby wytykać błędy, po prostu przy okazji pracy pokazałem chłopakom co mogą poprawić. Tyle, że nie przypuszczałem, że będzie tego tak dużo. Drobne błędy kumulują się i w pewnym momencie są już nieznośne. Na końcu przyznałem że mnie to przytłoczyło. Było tego tyle, że miałem momenty zwątpienia czy wystarczy chęci żeby skończyć ten warsztat. Efekt jest taki że na następne FM-2 długo się nie zdecyduję. Przy czym trzeba też mieć na uwadze, że każdy z modelarzy ma inny stopień wrażliwości na detale, ja poprawiałem tylko to co było - dla mnie - niezbędne, wiele rzeczy zostawiłem jak jest, mimo, że też by wymagało korekty. I tak gdzieś to jest skomentowane - niech sobie każdy sam oceni co mu się podoba a co nie. W ogóle to jestem zaskoczony że ten warsztat zrobił jakiekolwiek wrażenie, na kimkolwiek. Racja, ale to ma trochę głębszy kontekst. Rzecz w tym, że brak zawiasów jest najmniejszym, wręcz pomijalnym problemem, chociaż fanboje oczywiście chętnie jakiekolwiek krytyki do tego sprowadzają. Najłatwiej jest zbagatelizować - ot, phi, maleńkiego zawiasika brakło i się dowalił. No bardzo nie. Złe linie podziału, czy kształt końcówek skrzydeł, byki w okolicach linii łamania skrzydeł, czy kształt osłony silnika to już grubsze historie wymagające piły i tasaka. Okraś to naprawdę głupimi wpadkami jak światła pod kadłubem czy ta nieszczęsna klapa na kadłubie (którą mogli uratować choćby naklejaną blaszką) dały efekt taki a nie inny. I znowu podkreślam, tu wcale nie chodzi o krytykę modelu, ani firmy. Chodzi o obnażenie bezgranicznej miłości fanbojów i ich przybite gwoździami klapki na oczach. Nie chodzi o to, żeby odsądzać od czci i wiary firmę, jakąkolwiek - tylko żeby rzetelnie ocenić co się kupuje. I nie chodzi o cenę zestawu tylko jego faktyczną wartość. Nie jest to ósmy cud świata, tylko normalny, zwykły model. Tylko tyle i aż tyle. Patrząc na rendery to jestem pełen obaw.
-
Ja kupiłem ale nie krzyczałem. I się nie cieszyłem. Po obejrzeniu "zalet" uważam, że jest wart starej ceny pełnego zestawu ale nowej bardzo nie bardzo.
-
No dobra, ale przytocz też te krytyczne Czekamy na artykuł o wykorzystaniu powierzchni do imitacji sfalowanego pokrycia.
-
Iglak jednym pociągnięciem obrabia krawędzie dwóch rur. Rzadki klej dowolny, może być ten co polecali koledzy powyżej. Tworzywo jest (dla mnie) bardzo fajne i ładnie reaguje na chemię. .
-
Przenośnia. To naprawdę banał jest, ale specjalnie dla Ciebie sprawdziłem ze stoperem ile mi to faktycznie zajęło bo Seba nie uwierzył... Niestety powtórzyłem tylko dwa razy, nie mam więcej tych modeli.... ... i wyszło nieco ponad 1:30 minuty na jeden. Nadal tak mało czasu że nie warto w ogóle o tym pisać. Ale nawet jeśli komuś to zajmie i z 10 minut - czy to dużo? Chyba ze walczymy o jakiś medal w szybkim składaniu modeli.
-
Robisz to źle. Dlaczego to już Ci napisał kolega poniżej: Przy tym poziomie narzekania osiągniesz tylko to, że więcej modeli polskiego sprzętu nie dostaniesz. Żaden producent nie ma ochoty na czytanie wyzwisk oraz idiotycznych komentarzy osób, które koło projektowania modeli nawet nie stały ale pouczają jak się modele powinno robić. Podejrzewam, że w tym przypadku albo operator, albo nóż był tępy. Męczysz się okrutnie z tym modelem, to masz podpowiedź: weź nowe ostrze olfy lub dowolne chińskie które pasuje do obsadki. Nowe, ostre. Wycięcie trwa około 10 sekund (choć myślę że przesadzam i było mniej). Usunięcie pozostałości ramki, oszlifowanie iglakiem i wygładzenie rzadkim klejem - max kolejne 10 sekund. Po 20 sekundach masz kolektor gotowy do malowania...
-
Hubert, spójrz na to szerzej i całościowo; prześledź całą historię Łosia i nie traktuj samego przezbrojenia z V na S jako punktu zwrotnego. Proces był bardziej skomplikowany. Ostatnie publikacje odmitologizowały etos Rzeczpospolitej i pokazały chaos i degrengoladę. Nie trzeba mieć od razu kwitów, bo uznani autorzy tych opracowań je mają, to sa ludzie którzy nie pozwolą sobie na podawanie informacji zmyślonych - jeśli czegoś nie wiadomo, to się tego nie pisze, a jeśli coś jest znane to masz to w książce. Zobacz do najnowszych: ML i następnie PKL. Te starsze opracowania choć nadal wartościowe, jednak już zostały zweryfikowane. Popatrz na fakty: Łosie zaczęto produkować na jesieni 1937r. Ostatecznie zamówiono 124 sztuki. Oblatano 92. Do wybuchu wojny w pełni uzbrojono (w km!) nieco ponad 40. Mówimy o garstce maszyn, które w ogóle posiadały karabiny, większa ich część nigdy km nie dostała. Początkowo Łosie latały nieuzbrojone. Do kiedy? Do końca 1938r. Na przełomie 38/39 zaczęto montować km. Na początku 1939r Łoś nie miał jeszcze zakończonych prób użytkowych w ITL... Całe wyposażenie wojskowe montowało wojsko (a więc też celowniki bombardierskie, radio itd.) Z tą garstką czterdziestu kilku maszyn kłopot był taki jak już znasz: Szczeniak nie pasował do wykonanych zaczepów i w nosie i się zacinał. W wyniku tych problemów samoloty przezbrojone w Szczeniaki, latały z nimi na tylnych stanowiskach a z przodu Vickers pozostał do czasu przeróbek niezbędnych do montażu Sczeniaka. Te niezbędne przeróbki przebiegały mozolnie i do września 39 nie zostały wprowadzone na wszystkich maszynach. Więc masz tak: jakieś 15 miesięcy bez km, 9 miesięcy z km, przy czym większość tego czasu z Vickersem w dziobie lub... bez niego. I to wszystko dotyczy tylko czterdziestu kilku egzemplarzy. Nie było tak jak większość zakłada, że rzedy lśniących, w pełni wyposażonych maszyn czekały na odparcie wroga. Nie rzędy, tylko garść niekompletnych, niedoposażonych i wadliwych maszyn na łapu-capu wyposażano w co się dało aby bić wroga. Zaledwie na kilka dni przed wybuchem wojny samoloty na gwałt wyposażano w radiostacje i busole, bo wcześniej latały bez nich. A na dodatek po zamontowaniu większość tego wyposażenia nie była prawidłowo wyregulowana. Jak to się skończyło, wiadomo.
-
Czy dobrze rozumiem, że porównałeś przekrój oprofilowania połączenia kadłuba ze skrzydłem, i to stronę wewnętrzną ścianek plastikowego modelu - z profilem teoretycznym skrzydła? Oraz, że na tej podstawie oznajmiłeś, że profil skrzydła w miejscu innym niż wskazane na modelu jest "nieprawdziwy"? W ten sposób możesz porównać obrys statecznika pionowego modelu (oczywiście tylko i wyłącznie metodą na oko - "zobacz") - z obrysem szkicu ze strony 17 no i też nie będą pasować.
-
Odkrywcze, radosne pouczenie. W sumie to dość ryzykowna teza, że projektant modelu samolotu nie ma pojęcia jak on działa (żeby nie było pomyłki - ja nie jestem projektantem). Tak z czystej ciekawości - gdzie ten profil skrzydła jest nieprawdziwy, oraz po czym wnosisz?
-
->> plastikowe.pl
-
Wiesz, moze podam link do plastikowe.pl - przeczytaj ten tekst bo zaczynają się teorie spiskowe, jakich świat nie widział. Z przytoczonego tekstu wynika że IBG podjęło decyzję niezależnie od FLY i prawdopodobnie dużo od nich wcześniej, a FLY został wpuszczony na minę przez jakichś oszołomów. Ale oni nie mieli z IBG nic wspólnego, lub grali na dwa fronty ale nadal - nie obwinaj IBG winą za porażkę FLY. Mnie osobiście szkoda FLY bo to dobra firma, ale łączenie tego z IBG jest kosmicznym absurdem. Czytajcie ze zrozumieniem zanim coś napiszecie. Porównanie obu łosi IBG vs FLY via plastikowe.pl
-
I to wszystko do końca roku. Strasznie się grzebią te firmy z wydawaniem.
-
Absolutnie się zgadzam - tym bardziej, że prostokąt jest szczególnym przypadkiem trapezu prostokątnego :P. Chodzi mi o to, że zdecydowanie przekrój nie jest podobny do trójkąta jak na blaszce YB
-
Doprecyzujmy: kształt zbiornika jest w przekroju poziomym prostokątem z mocno zaokrąglonymi narożami, a nie trójkątem jak w blaszce YB. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi - nigdy nie pisałem że jest okrągły. Maciek docieka która blaszka jest prawidłowa, a ja piszę że na pewno nie ta z YB.
-
Ale się uparłeś na ten nieszczęsny Yellow Box. Wolałbym podyskutować jednak o modelu Azur, bo o tym ten wątek. No ale niech będzie: to co pokazujesz to tylko dowód na to że YB jest zgodny z koślawym planem. I jedno i drugie nijak ma się do obiektu rzeczywistego. Może to zdjęcie wyjaśni (podaję za stroną www.spitfire.tnb.pl):
-
eee, to widać gołym okiem, naprawdę nie ma sensu próbować obalać. Ale jak masz z nimi kontakt - spytaj prywatnie, tak tylko dla siebie. W sumie ja też nie wiem A wracając do wątku, może coś o PZL-kach jednak: które rowki ładniejsze (pomijając nity)?
-
ale p. Muzikant to firma AZ Model. Co to ma wspólnego z firmą MPM/Azur ? Nie, nikt nie twierdzi że jest kopią konkretnego zestawu. On powstał na bazie zestawu Azura i o to całe halo - bo Azur nie autoryzował tej przeróbki. Tylko to mozna wyczytać z ich oświadczenia. Zdaje mi się, że nie umiem tego poprawnie odczytać. Kobuz nie będzie kopią P11a ? A czy nie za bardzo rozmywamy wątek o modelu Azura ? Zrobiła się dysputa nad moralnością firm Yellow Box i MPM. Próbowałem "przekierować" tą dyskusję do wątku o YB, przekleiwszy oświadczenie - widzę że Ty też się skłaniasz ku temu, przekleiłeś tam "opinie". Wydaje mi się, że tamto miejsce jest bardziej odpowiednie.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
