Skocz do zawartości

MarCorp

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    171
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez MarCorp

  1. W zasadzie Kolega Albatros już bardzo celnie wyjaśnił. Ja dodam parę uwag, ale to tylko do refleksji dla szerszej gawiedzi. Chociaż coraz bardziej tracę na dzieję, to próbuję. Zacznę trochę od środka. Nie mam zamiaru z nikim się spierać, ani nikomu cokolwiek udowadniać. Pytania naprawdę zadałem z ciekawości. Dzięki że odpowiadasz, przynajmniej na niektóre Mogę tylko stwierdzić klasycznie, że masz rację - wydaje Ci się. IBG zanim zainwestowało swoje pieniądze w Gothę, sprawdziło jak się ona sprzeda, jak się sprzedaje w innej skali, oraz policzyło sobie czy to się opłaci. Skoro zrobili ten model, to wynik był oczywisty. No to kolejne pytanie, staram się nakłonić do refleksji. Skąd przekonanie że to forum, lub jakiekolwiek inne ma wpływ na sprzedaż modelu? Skąd przekonanie, że reakcja na polskim forum reprezentuje reakcję w innych częściach świata? Nie tyle uważam, co czytając reakcje na ogłoszony temat - na zachodzie widzę ogromny entuzjazm. Nawet ludzie którzy mało znali tą maszynę, po zobaczeniu jak jest bogato (m.in. w opublikowanym pdf) stwierdzają, że kupią jeden, a niektórzy z nich - że kupią -każdy- jeden, jaki wyjdzie. Tu druga refleksja, nieco szersza. Nie, IBG nie czyta tego forum. Ja czytam, ale ja nie jestem IBG. Wstydził bym się im przekazywać niektóre Wasze wypowiedzi (nie pisze o Tobie, pisze ogólnie). Żądacie dialogu z producentem, wybierając najgorsze możliwe rozwiązania. Producent ma tu natychmiast przyjść i się tłumaczyć ze swoich decyzji, oraz przyjąć bez dyskusji Wasze pomysły. Serio, oni wolą robić modele a nie zarywać boki ze śmiechu tutaj. Przy okazji - jak określasz Gothę mianem ciężarówki, kto inny autobusu. Kiedy piszesz, że to mało popularny, szkaradny samolot itd. To niestety nie brzmi śmiesznie, brzmi jak pogarda. Chcecie TYM nakłonić producenta żeby tu przyszedł i "dialogował"? Przednie. No tu Cię zmartwię. Każdy jeden model, który zrobi IBG będzie zanitowany. Nie lubiących nitów jest mniejszość, a firma robi modele dla większości. Robi po to żeby je sprzedać, a nie po to żeby zadowalać gusta. Kolejne pytanie z ciekawości. Już czytałem że nity są złe bo nie w skali (zresztą takie jest tłumaczenie innego rodzimego producenta, pozdrawiam chłopaków). Ja nawet nie o tym, dlaczego w 1/72 mają być złe a w 48 już dobre. Pytanie brzmi: jak nity są złe, to jakim prawem linie podziału są według tego kryterium dobre? Jak oczekujesz faktów w skali, to po zmniejszeniu nitów i linii powinniśmy kupować goły, gładki model, pozbawiony czegokolwiek wgłębnego. Prosta matematyka - przelicz szczelinę linii podziału na dowolna skalę: 72, 48, 32. W każdej otrzymasz wynik o rząd wielkości mniejszy niż dostajesz na modelu. To jest zasadnicze pytanie czym dla Ciebie jest modelarstwo. Jak chcesz faktu w skali - szpachluj i poleruj wszystko jak leci. Każda linia twojego modelu nie jest w skali. Jak chcesz mieć na półce model jak najbardziej udający rzeczywisty obiekt, to te nity są tak samo przydatne jak linie - służą do UDAWANIA tych prawdziwych, bo z prawdziwymi w skali nie mają nic wspólnego.
  2. O! tu tez jestem ciekawy. Skąd przekonanie że maszyna wyprodukowana w ponad 1500 egzemplarzach, będąca podstawowym środkiem średniego transportu LW podczas 2WŚ jest niszowa? Jednocześnie Dora nie jest niszowa, mimo że wyprodukowano jest sporo mniej od Gothy (podpowiadam - mniej niż tysiąc)? IAR80/81 nie jest niszowy czy jest? To się sprzeda, czy nie? Kto ocenia co jest niszowe a co nie? Skąd przekonanie że producent nie wie co robi, nie zna rynku i nie ma pojęcia co się sprzeda? Tu żadnego drugiego dna nie ma. Serio z ciekawości pytam.
  3. To jeszcze raz, ale powoli opadam z sił: Ktoś ZMUSZA Was do "walenia w klawiaturę i tracenia czasu na tą dyskusję"? Podali na każdej planszy - ujawnienie na Norymberdze, pokażą sklejone modele na stołach, będzie wiadomo. Możesz po prostu poczekać i się dowiesz 28 stycznia. Albo narzekać tak jak w tym wątku że Ci się nie podoba że firma robi kampanię reklamową. Tu masz podane fakty wyciągnięte z projektu, ile wariantów uwzględnił. To nawet jak nie mówi o tym co to jest, to pokazuje jak dokładny i złożony jest projekt. Ta akcja jest tak skonstruowana żeby ludzie zaczęli dyskutować co to może być. Jak ktoś trafi, to po odkryciu kart, sami ocenią czy trafił i kto. Kiedy? 28 stycznia. Jeśli teraz IBG wpadnie w wątek i powie że ktoś zgadł, to jaki jest w ogóle sens zabawy? Żądasz żeby zniszczyli własną kampanie reklamową bo Ty chcesz wiedzieć. Alternatywnie mogę zaproponować kampanię reklamową typu: za miesiąc ogłosimy coś ważnego, a po miesiącu ogłosimy że za następny miesiąc coś ogłosimy, a po tym trzecim miesiącu ogłosimy że ogłaszamy za dwa tygodnie.
  4. A to nie ja. Gdybym tylko się napiął, pękł bym już dawno. Ze śmiechu. Przechodzę obok takich napinek obojętnie, jedynie zwracam uwagę na absurdalne wypowiedzi. Tak jak napisał Kolega powyżej: nie ma jakiejś wersji - żle. Jest za dużo wersji -źle. W ogóle to zawsze jet źle. To jest zupełnie zrozumiałe. Być może, jak zobaczysz nowy model to jednak się skusisz, a być może to kompletnie nie Twój temat. Po co ta napinka wtedy? Tak jak pisało wiele osób z Gothą - nie mój temat, omijam. Spoko, są inni którzy skaczą z radości ze właśnie ten temat wyszedł. Na szczęście dla wszystkich producentów, brak Twojego zakupu nie zachwieje istnienia ich firmy. Dam dodatkowe dwa retoryczne pytania: Skąd przekonanie - nie znając tego co IBG wyda - że w ogóle to będzie temat który byś kupił, a jeśli rzeczywiście podpasuje, skąd przekonanie że pudełko które wyjdzie jako pierwsze nie będzie akurat tym, którego oczekujesz. Co wtedy zrobisz, jak dostaniesz dla siebie idealny temat, dokładnie to pudło jakie byś chciał... i na co dalej tu narzekać? Nie no, znam odpowiedź, zawsze to nie jest Ten_Temat i To_Pudło. 2. Czy jest jakiś producent który rzuca na rynek wszystkie zaplanowane pudełka na raz? Te przewidywane 50? Podpowiem ze IBG w żadnym projekcie nie zaplanowało 50 pudeł, to jest absurd i oni doskonale o tym wiedzą.
  5. Pytania z czystej ciekawości. - Wolisz jeden ogólny wariant samolotu i aby zrobić konkretna wersję dokupić sobie z aftermarketu potrzebne części i kalkomanie, czy dostać od razu to w pudle bez potrzeby kupowania dodatków? - Czy masz jakiś przymus kupowania wszystkich pudełek które wydaje producent? Z jakiegoś powodu nie wolno Ci wybrać pudełka z wersją i malowaniem które Cię interesuje, a reszty olać? I znowu pytania z czystej ciekawości. Ja im akurat doradzam, ale nie w sprawie PR. Natomiast chciałbym zrozumieć z czym masz problem. - Na czym według Ciebie polega "normalny dialog z klientami"? Nie znam żadnej firmy która prowadzi w ogóle dialog z klientami. Nie mają na to czasu. Nawet wspomniani Czesi stosują zasadę - pytajcie o co chcecie a ja wam odpowiem na co zechcę (ulubione powiedzenie CEO Eduarda i w pełni się z nim zgadzam ). Oni już dawno zrozumieli że fala życzeń, hejtu i roszczeniowość wypowiadających jest zbyt absorbująca aby czas poświęcony na to przyniósł jakieś korzyści. No chyba że mylisz dialog z tępą propagandą - ale to nie ten wątek. - Czy ktoś zmusza Cię do czytania i rozważania "nudnych i ogranych" quizów? Co przeszkadza przejść obok nich obojętnie (jeśli Ciebie nie bawią), a pozwolić cieszyć się tą zabawą innym?
  6. Potwierdzili, ale nie określili terminu. Jak będzie gotowy, to puszczą. No chyba że chcesz szybko i byle jak, to w innym wątku
  7. Przecież rodzina Ta-152 jest na FB potwierdzona i to nie raz - to się nie nadaje na niespodziankę.
  8. IBG pisze o swoim projekcie (modelu), nie o projekcie prawdziwego samolotu.
  9. Nie! To pułapka. Nie idź tą drogą. Jak tak robiłem i nic z tego: fanboje zawsze chcą widzieć hejt na swoją ulubioną firmę. Nie zauważą, że opiszesz nie tylko ich bożka, ale też "tych innych". Nie będzie miała tez znaczenia proporcja - choćbyś opisał trzy razy więcej "innych", to i tak Twoją winą będzie dotknięcie Świętości. Będą widzieć tylko to, co chcą zobaczyć. Krytyka nie będzie odebrana jako zasadne uwagi, ale zupełnie odwrotnie: jako nieuzasadnione, złośliwe i stronnicze jechanie po producencie. I co byś nie napisał to będziesz Tym Złym. Sprawdzone doświadczalnie. A czekaj, Ty już jesteś Tym Złym
  10. Nieee, to ogólna uwaga do gawiedzi która ma radochę jak ktoś zaczyna krytykować (dowolnego) producenta. Od razu robimy podział na obozy (za i przeciw), siadamy z miską czipsów (czy co tam kto lubi) i jest kino w kategorii komedii. Co do agregacji - nie zrozumieliśmy się. Ja mówię o miksowaniu cech wersji tak, aby ich jak najwięcej wcisnąć w jedno pudło (w przypadku AH dobrym przykładem jest ta nieszczęsna P-39 - tu zaszpachluj, a tam nie patrz i udajemy że to ta wersja), a Ty masz na myśli wykorzystanie wspólnych cech projektu do różnych pudeł (i szerowanie ramek pomiędzy nimi). Namiastką (jak piszesz) w przypadku AH jest wspólna ramka w Wildcat, ale to chyba trochę przypadek. Tak czy siak obie drogi są zupełnie różne i jest to tylko kwestią decyzji (czy możliwości finansowych) producenta. I obie drogi się podobają jak widać, więc nie ma za bardzo o czym dyskutować. Może nad zaletami i wadami - zaletą podejścia AH jest z całą pewnością szybkość opracowania tematu. Wady - znacie. Ryj, szpachluj, albo zamknij oczy. Za to opracowanie większości czy wszystkich wersji od początku to sporo większe koszta, długi czas opracowania i rzadsze wydawanie nowych modeli. Tyle z wad. A zaleta to taka że mniej ryjesz, szpachlujesz i masz te wersje takie jak być powinny więc nie musisz przymykać oczu patrząc na detale. No dobra, niektórzy lubią jak im zostaje z modelu worek części nie używanych w tej konkretnej wersji bo ramki zawierają wszystkie opcje (ja nie lubię).
  11. Oczywiście że nie musi być to zasługa szefostwa firmy, a raczej zespołu ludzi i nie jest to wcale jakiś grzech. Piszę, że przypuszczam takie założenie projektowe. Jedna ramka, prosty model. Skoro ludzie kupują ich modele i im się podobają, to prawie na pewno nie jest to złe. Mnie to podejście nie pasuje, ale zmuszam nikogo do podzielania tego zdania. I teraz: odpisując nie skupiasz się na właściwych rzeczach w mojej wypowiedzi, bo wciąż chcesz widzieć hejt i próbujesz dociekać które modele mam na myśli (a najlepiej złapać mnie na czymś?). Żadnych. Ja tu nie pisze zarzutów, odpowiadam ogólnie, nie mam na myśli konkretnego samolotu i nie mam zamiaru niczego opisywać. W FM-2 i P-39 błędów jest dość i na tym poprzestańmy. Naprawdę nie mam ani czasu ani ochoty oceniać, szukać byków i pisać o tym - ja tylko odpowiadam na brednie powyżej. Nie szukam i nie zamierzam szukać błędów w modelach, których nie kleję. Zauważcie to wreszcie, że w ogóle nie wypowiedziałem się o większości produkcji AH. O ostatnich to już w ogóle. Szkoda czasu, nie widzę progresu w jakości a raczej stabilizację (i znowu: nie oceniam czy to dobre czy złe). Jak coś się zmieni na lepiej i temat mi podpasuje, to kupię, skleję i pochwalę. I powstaje problem: kogo następnego mianować wrogiem AH, bo przecież musi taki być. Na mnie nie liczcie.
  12. Napisałeś taki stek bzdur, jakbyś chciał bić jakieś rekordy. Tu nic nie jest prawdą, a to co piszesz to są jakieś teorie spiskowe albo zwyczajnie nieżyczliwe insynuacje. - nie jest prawdą, że Jostein jest inspirowany bezpośrednio przeze mnie, jak to sugerujesz. Chyba że uważasz za wpływ to, że rok temu przeczytał moje warsztaty z budowy modeli, no ale co ma z tym wspólnego rzecznik prasowy? - nie jest prawdą, że współpracowałem z AH w momencie kiedy pojawił się Jak-1. - nie jest prawdą, że recenzuję modele AH. Publikowałem relacje z warsztatu nt. FM-2 i P-39 na niszowym forum (i ponad rok temu zrezygnowałem z powodu... zarzutów o brak przychylności bo Biednego Producenta). Lata temu dyskutowałem na forum o P11c. Nie recenzowałem ani iskry, ani Fokkera, ani P.7, Hurricane, Mustanga, obu Japończyków, ani Jaka (ale prawdą jest że mi się podoba). - nie jest prawdą, że jestem zaprzysięgłym wrogiem AH. To chyba największa bzdura za wszystkich. I nawet nie wiem czy nie jest tak, że AH jest wygodnie mnie tak widzieć, ale fakty są takie że kupuję dużo ich modeli. Kupuję wybrane, bo mnie nie interesują ani 1/48 ani japońskie. Na pewno nie kupuję ich najwięcej z tu obecnych, ale z tego co napisałeś to mam ich dużo więcej od Ciebie. Skleiłem na przykład 8 Airacobr. Hurricane mi się podobają i też mam ich sporo. P-51B/C miałem, ale sprzedałem zawczasu. Olałem go ostatecznie bo jest dla mnie zbyt przeciętny - a skoro mam pewność, że Eduarda będzie dużo lepszy, to poczekam. Wiele razy pisałem ze AH kibicuję, ale i tak przyklejacie mi łatkę hejtera, bo widze błędy w modelach. I tu Jostein ma rację, fanbaza AH przegina z gloryfikacją swojego bóstwa. Zejdzcie na ziemię, AH robią raz lepiej, raz gorzej - jak się uda. Ja nie toleruję ich głupich wpadek i je krytykuję, ale to nie jest hejt. Nigdzie nie publikowałem materiałów które były niepoparte argumentami w postaci materiałów źródłowych. To Ty chcesz widzieć nienawiść w rzeczowej, merytorycznej krytyce, tam gdzie na emocje żadnego miejsca nie ma. Wiele razy powtarzałem i powtórze jeszcze raz: AH świadomie wybrała drogę uproszczeń i agregacji wielu wersji w jednym modelu, co zwyczajnie jest niemożliwe do spełnienia. Mieszają cechy różnych wersji a ich research jest albo powierzchowny, albo jest głeboki, ale te cechy miksują świadomie. Ja to tylko opisuję - ich wybór że tak robią. I jak dało się zauważyć, przestałem już dawno o tym pisać, a Ty cały czas tkwisz w przekonaniu ze gdzieś leje się jakiś hejt na Twoją Ulubioną Firmę. Więc: albo powielasz nieświadomie, albo świadomie, jakiś kosmiczny mit o wrogu publicznym. Takie zjawisko nie istnieje. Nie musisz być życzliwy, ale bądź obiektywny. Teraz nie jesteś.
  13. ...oraz WNF
  14. Nie, nie - czekaj. @ Krzysiek, zamiast marudzenia - a które dla IAR.80 nie są nędzne? Może trzeba podpowiedzieć IBG na co ma zwrócić uwagę. Te trzy powyżej to są akuratnio dobrane: pierwsze rzadkie bo znaki w postaci kół, drugie ultra-rzadkie nie pomalowane ale już ma oznakowanie, a trzecie z krzyżami, ale ma zamalowane miejsca po kołach i żółte paski na skrzydłach, taka przejściówka miedzy starymi i nowymi oznaczeniami. Znasz ciekawsze w temacie pudełka? A za polskie korzenie konstrukcji to się nie liczy?
  15. Kamil, masz telefon - coś potrzebujesz przekazać to po prostu zadzwoń zamiast tak się publicznie uśmiechać. Nie, nie focham, autentycznie dziękuję za przypominajkę że tracę czas. Oczywiste jest, że koledzy od 48 sami sobie ten model sprawdzą i ocenią, jestem tu absolutnie zbędny. Mają wszystko na tacy podane, tylko szukać. Nie zauważyłem pierwszego pytania z poprzedniej wypowiedzi - no tak, jest lepiej niż w 72 ale nadal źle. Skrzydło nie jest w ogóle N/Q i chłopaki z AH doskonale o tym wiedzą - czym się różniło, oraz jak wyglądało. To żaden dramat, szpachla/rylec i jest. Przy okazji dodać pare brakujących detali i będzie model dorównujący Hasegawie, nie? Wrócę za kolejne 40 czy 60 postów, chyba że P-51D będzie szybciej. To będzie moja skala, ten mnie zainteresuje.
  16. W takim razie wiesz coś więcej niż ja. Przykre jest, że nie umiecie czytać wprost, ale zawsze szukacie podtekstów i trzeciego dna. Może właśnie w tym leży problem, że jak nie ma żadnych ukrytych intencji to nie trybi? Ale dzięki że mi przypomniałeś żeby omijać MW szeroko - niniejszym ponownie się zastosuję . Tak się składa, że aż nadto mam co robić miast tracić czas tutaj.
  17. Absolutnie nie mam zamiaru - ani czasu. To nie moja skala, nie kupię modelu a nie mam zwyczaju drobiazgowo oceniać ze zdjęć z internetu. Tak jak pisałem wcześniej - czytam wątek z nieskrywanym rozbawieniem i pozwoliłem sobie na uwagę bo widzę ze Wam propaganda za mocno weszła. Producent napisał, że Airacobra jest bardzo efektownym modelem, dobrze się skleja i to fajny model jest. Spoko, wierzę, może tak rzeczywiście jest jest w 48. Dlatego czytam watek, z ciekawości żeby się dowiedzieć od Was, gdzie to efekciarstwo i fajność. Producent napisał że sporo było analizowane? Spoko, można zasiadać do klejenia, jest wszystko OK.
  18. Tu mnie kolega tak bardzo rozbawił że aż pozwolę sobie zauważyć, w obu skalach przy P-39 jest dokładnie odwrotnie. W 48 tylko trochę lepiej jak w 72.
  19. Ale na witrynie producenta wyraźnie napisali ze model jest bardzo efektowny i dobrze się skleja. Może to jakiś problem co tylko u Ciebie występuje? Chyba że miałeś na myśli że w pudełku nie dostajecie wersji Q, to wtedy zgoda. Nie moja skala, modelu nie mam ale śledzę z rozbawieniem co piszecie.
  20. Chyba nie zdążą i będziesz musiał kupić lepszy i tańszy model Eduarda. Obawiam się jedynie, że to będzie dla Ciebie poważny cios. Możesz się po nim nie podnieść. Ew odstaw propagandę, bo przedawkowałeś. Mam taką ogólną prośbę, można by dopisać do tego wątku podtytuł że wchodząc należy się zaopatrzyć w większy zapas czipsów? Już mi się prawię kończą a nie zjadłem wszystkich tylko dlatego że niektórzy piszą takie brednie od których zęby bolą.
  21. Trochę przesadzasz z propagandą Ja chcę wierzyć, że w Hurricane to prawda, ale nie uogólniajmy - jak weźmiesz inne modele AH to tak różowo nie jest Tyle jeśli chodzi o merytorykę. Osobną sprawą jest atrakcyjność rzeczonych, całkiem sporo ludzi narzeka na dobór tematów - oczywiście kwestia gustu producenta oraz odbiorcy i ja do tego nic nie mam. I właśnie tu aftermarket może być przydatny dla niezadowolonych - tylko że wziąłeś na tapet firmę która wręcz słynie ze swojego luzackiego podejścia (przepraszam jeśli burzę komuś świat).
  22. Przepraszam, ale źle interpretujesz. Było to dawno ale w szkole podstawowej mnie nauczono, że przecinek to znak interpunkcyjny rozdzielający zdania współrzędne. Ja nie śledzę najnowszych ustaleń rady języka polskiego, może coś się zmieniło. Abstra:bip:ąc od tego czy moja osoba jest z IBG jak by bardzo chciał widzieć Maciek, czy nie jest - to bez znaczenia. Nie jest żadną tajemnicą, że współpracujemy. Wielokrotnie pisałem, że dla mnie to zaszczyt. Tak jak napisałem, mój wkład w książce był minimalny i mam nadzieję że ku radości czytających. Warto jedynie zauważyć ze plansze są zrobione ze zdjęć a nie czyichś przekonań. A że IBG ze Stratusem się lubią to też żadne zaskoczenie, chyba dobrze dla ogółu? Nie szukajcie sensacji tam gdzie jej nie ma, tyle w temacie.
  23. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Napisano podziękowania dla mnie, przecinek, IBG. Nie z IBG. Też nie przeceniajcie mojego wkładu, pokazałem kolegom ze Stratusa zdjęcia na podstawie których zrobili kolorowe plansze. Nic więcej.
  24. Nie obrażam się o żarty, a już wcale o słabe. Ewentualnie może mi być przykro ze sam nie wymyśliłem jakiegoś dobrego Skrupulatnie nie zauważyłeś, że zostałem wywołany do tablicy i napisałem tylko sprostowanie kolegom którzy przez wiele stron wstecz przyznali mi za dużo orderów za rzekomy hejt na ich ukochaną firmę. Chciałem tylko zwrócić te nagrody, bo adresat niewłaściwy. Lajków też nie potrzebuję, jak coś. Więc nie, to nie ja dramatyzuję. Ale uśmiałem się setnie - przyznam że to bardzo błyskotliwy pomysł, żeby mając kwity, robić model i go opisywać po to, żeby się pochwalić że się ma kwity. No nie dla mnie, ale jednak, to było dobre. A to się łączy czy wyklucza z tym urojonym hejtem? Co do latajacych i stojących w muzeach zabytków, to zapewniam, że potrafią się bardzo różnić od oryginału. A już te latające zwłaszcza - dokładnie z powodu który wymieniłeś, muszą być przede wszystkim bezpieczne, co wymusza zmiany aby były dopuszczone do lotu. A i te co stoją i się kurzą są często składakami kilku różnych maszyn. Trzeba wiedzieć na co się patrzy, zanim się to weźmie za wzór. Trochę za szybko i zbyt łatwo dałeś się "przekonać". Trzeba było jeszcze trochę "powątpić" a tak zepsułeś forumowiczom przednią zabawę. Wracając do kwitów, dosyć nonszalancko zakładasz, że interpretuję swój model ze zdjęć. Ale ja mam inne pytanie: a to nie producent modelu powinien używać kwitów? Nawet jak są drogie, to koszt zakupu jest pomijalny przy koszcie produkcji modelu. Stanowi tak na oko 1-2 promile całości. Nie proś mnie o przekroje, poproś AH. Marcin wyskoczy z kwitów, położy to na renderze i oznajmi że w plastiku jest tak samo. Będzie naprawdę wszystko idealnie grać. A sumie, to nawet nie musi, bo już znamy wynik. A ja? Raz mnie jeden poprosił, to sam widzisz - wypisują do dzisiaj ze jestem dziwny, bo kto (w domyśle: kto normalny) tak robi. No ja tylko raz coś pociąłem na plasterki, a teraz to mi czasu brak na takie bzdury. Wiem, teraz ja zepsułem zabawę. Moje modele pojawiają się na FB IBG, bo im się podobają i po prostu chcą je publikować. Zauważ też, że publikują tez modele innych modelarzy Tylko dlaczego nie widzisz ze robię też modele innych firm? Po prostu modele innych firm które robię, pojawiają się na forach. Ale jest ich proporcjonalnie. AH raczej ze mną (jako wrogiem publicznym) rozmawiać nie będzie, więc wyszło naturalnie ze tam moich modeli na ich FB nie ma. Ale je kleję, zaskakująco dużo. Podobają mi się, chciaz nonstop zarzucacie mi krytykanctwo. Gdyby mi się nie podobały, to uwierz - nie jestem masochistą, nie kleił bym. Wręcz przeciwnie, ale to już napisałem wcześniej. Chcecie widzieć na siłę martyrologię AH, jaka jest biedna i uciśniona. Chcecie widzieć że jest atakowana, i z definicji zakładacie że jak nie ma zachwytu to autor musi być wrogo nastawiony, no bo przecież krytyka jest. Nie chcesz zobaczyć że nie pokazuję na siłę wszystkiego jak leci, nie chcesz zobaczyć że opisuję TYLKO to co poprawiam i że wszystko uzasadniam. Nie chcesz zobaczyć jaki jest cel warsztatu - ma pomóc zrobić model lepiej, zainteresowanym. Nigdzie nie piszę ze to jedyny słuszny sposób klejenia. Daję pomysły, kto chce, skorzysta. Nie zauważasz, że piszę wyraźnie na początku po co zakładam wątek. Warto przytoczyć, bo może otworzy komuś oczy: Jeśli komuś zależy na zbudowaniu ładnie wyglądającego modelu Airacobry bez przywiązywania zbyt dużej wagi do poprawności i różnic między wersjami, to jest to model idealny dla niego. I może sobie odpuścić dalsze czytanie tego tekstu. Jeśli ktoś będzie chciał poprawić to, co najistotniejsze, i wyposażyć swój model w cechy konkretnych wersji, albo wręcz zbudować kolekcję kilku maszyn - ta seria może mu się przydać. Widzisz, jest zasadnicza różnica między modelami AH i IBG. Ta pierwsza firma robi modele jednoramkowe - nadal, nie oszukujcie się sami, mamy większą ramkę przełamaną na pół. Z tego wynika ograniczenie, chcą zmieścić jak najwięcej wersji za pomoca jednego kadłuba i skrzydeł. Tak im się nie udaje, ale brną w ten pomysł. Pewnie ze względów ekonomicznych, albo po prostu trzymają się idei. I ja tego NIE krytykuję. To jest specyficzny, ale jednak ich autorski pomysł na biznes i nic mi do tego. Tak robią, przy kupnie wyboru nie ma. Komu się podoba, to kupi, komu się nie podoba, to ponarzeka. Ba, do pewnych konstrukcji taki pomysł nadaje się idealnie. Ale nie do wszystkich. Niestety to niesie ze sobą ograniczenia i w efekcie dostajesz miks wszystkiego. Będąc przy Airacobrze: pal licho błędy typu odbicia lustrzane - to jest nieogarnięcie projektu albo albo zwyczajnie tematu, a i pośpiech temu nie służy. Załóżmy że Marcin za mało kawy wypił przy projektowaniu i puścił takie głupoty na produkcję. Dla nas, modelarzy, ważne jest co innego, z definicji dostajesz ten miks a firma NIE mówi Ci co zrobić żeby otrzymać żądaną wersję. No to mój pomysł jest taki że jak sobie i tak robię, to się podzielę wiedzą i pokażę innym co mogą zrobić żeby dostać N/Q (a później, jak mi się zechce, to inne wersje). Ty to nazywasz krytyką, no bo jak śmiałem wskazać gdzie AH dała d.py. A ja zwyczajnie sobie kleję i pokazuję co przerabiam: bo mogę, ale przede wszystkim: bo myślę że mogę komuś pomóc. To nie moja wina ze model który wziąłem na stół, wydała AH. I znowu: zakładasz, ze założyłem wątek tylko po to, żeby dokopać firmie. Zakładasz, że wydałem własne pieniądze na model i poświęcam kupę czasu, energii i materiałów tylko po to żeby dokopać AH. Serio? Wracając do IBG: tu różnica jest taka że dostajesz ogromny projekt, który uwzględnia te różnice wieloma częściami, dają różne kadłuby i skrzydła, w efekcie jak robię jakąś wersję to nie mam co przerabiać. Kupuję w pudle dokładnie tą wersję co mi na tym pudle napisali. A nie pobożne życzenia producenta jak przypadku P-39. Pokazałem, co można przerobić w Dorze, żeby było lepiej i było tego niewiele (ale było). Ty to nazywasz brakiem bezstronności. Miałem szukać na siłę błędów w IBG, czy wręcz je wymyślać? W AH nie wymyślam, a tu powinienem żeby była jakaś przez Ciebie z góry założona równowaga? Z mojej strony to wygląda inaczej: przerobiłem to, co uważałem za stosowne. Oba przypadki potraktowałem tak samo, nie szukam na siłę, a pokazuję tylko rzeczy istotne dla mnie. Mój wybór co jest istotne i co robię, ale zapewniam, że w obu przypadkach chce zrobic sobie na półkę rzecz które będzie MNIE się podobała. I teraz sedno sprawy: to nie jest moja wina że w IBG nie mam za dużo roboty, a w AH sporo. Mylisz adresatów, spytaj producenta dlaczego te błędy robi a nie oskarżaj mnie, że je poprawiam. A mnie boli to jak Wy wszyscy macie ból [wiadomo czego] o to że ktoś mówi prawdę prosto w oczy. Nie czuj się wyróżniony, nie miałem na myśli Ciebie pisząc o fanbojach, choć przyznaję ze zawsze tak jest że oburzają się Ci co się nimi czują. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Zarzucasz mi ze "robię sporo dla IBG" ale nie wspominasz o tym jak wygląda Twój blog i że AH z radością przekazuje Ci próbki modeli bo doskonale się nadajesz do reklamowania. Wystarczy wejść i spojrzeć ile ich kleisz - jak się poczujesz jak ktoś Ci napisze to samo, że sporo robisz dla AH? Połącz kropki, stajesz heroicznie w obronie firmy, na pierwszej stronie same ich galerie, no nic tylko "ich człowiek". To była kpina. Mnie za to boli to, że każda najmniejsza krytyka modelu to według Was "darcie szat", "zdrada" - nie lubię tego terminu, ukuł go chyba Kamil, ale mnie to nie bawi. Wiem, iskra i te sprawy. Boli mnie ze jak napiszesz cokolwiek nie po myśli gawiedzi, to nie możesz spokojnie spać, bo czycha zgraja obrońców krzyczących że krytykujesz, jesteś nienawistny i chcesz niszczyć. Od razu dostajesz zarzuty ze gardzisz sukcesem, zazdrościsz, na pewno złe intencje. Skąd Wy to wzięliście to ja nie wiem, ale już się do tych ocen przyzwyczaiłem. Co ciekawe, jakoś dziwnie dotyczy to AH. Na siłę wmawiacie mi że jestem antybohaterem. Otwórz oczy i zacznij myśleć bezstronnie. Naprawdę uważasz że moje życie kręci się wokół modeli AH? Powtarzam do znudzenia i ostatni raz: NIE twierdzę ze nie są bardzo dobre. Tylko ich ślepo nie chwalę. Bardzo mi się podobają linie i sam sposób projektowania, to świetnie do siebie pasuje i takie tam. Dla mnie to za mało bo obecnie wszystkie nowoczesne modele tak mają. Oczekuję, że model da mi przyzwoity poziom merytoryczny, nie oczekuję ze idealny bo idealnych modeli nie ma i nie będzie. Ale przyzwoity. I akurat, pech taki ze merytoryka to pięta achillesowa AH. Różnica jest taka, że Ty tego nie zamierzasz widzieć, a ja widzę i mam odwagę o tym pisać. A gawiedź krzyczy że źle robię, bo mam czelność pokazać co zepsuli. Powody są z góry znane i zawsze takie same, z definicji to jest złośliwe, celowe działanie. Wiesz, co jest najsmutniejsze w tym wszystkim? Że WY wiecie lepiej ode mnie co ja mam na celu i co chcę przekazać. Piszę, tu i ówdzie wyjaśniam swoje powody, a to i tak jak krew w piach, bo z definicji jestem zły. Nie przyjmujecie do wiadomości że nie ma ukrytych powodów moich postów i że normalnie kleję model i go pokazuję. Z góry zakładacie że MUSI być ukryty powód i to na pewno jest zaszkodzenie AH. A jak napiszę to wyjaśnienie, bez żadnych emocji, to czytam że desperuję, czy drę szaty itd itp. No czyli nie dotarło po raz kolejny, muszą być ukryte cele i tak w kółko. Chcecie to tak widzieć i nic tego nie zmieni, prawda? Ok, tu masz 100% racji. Cały tamten jak i ten obecny post jest bez sensu, nie należało oczekiwać jakiegokolwiek zrozumienia. Zatem spadam do swojej modelarskiej nory. Nie będę przynudzał ścianami tekstu, bo i po co. ALE: pozwólcie mi TEŻ robić jak chcę, i co chcę.
  25. Ale po co aż tyle tu? Pozbieraj 5 stron wstecz, to odpowiedź wyda się krótka. Po co aż tyle tam? Opisuję co robię, w miarę budowy. Mam pomijać etapy, bo za długo, czy jak? No więc ja się bardzo cieszę z tego modelu i go buduję. Ale inni się nie cieszą, że ja się cieszę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.