-
Liczba zawartości
162 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MarCorp
-
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Maltańskie pudełko jest w planach. Jednak najpierw Vc musi się pojawić w sprzedaży. Wszystko ma swoją kolejność. Jak widać, nie było takiej potrzeby. Informacja została dziś opublikowana. Warto czasem dać producentowi możliwość realizowania własnego planu, zamiast wyciągać wnioski z tego, że coś nie pojawiło się akurat w oczekiwanym przez niektórych terminie. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wręcz przeciwnie – wszystkie zaplanowane elementy projektu są realizowane zgodnie z przyjętym harmonogramem. To, że część osób ma model już teraz, wynika po prostu z realizacji zamówień przedpremierowych. Jedną z korzyści preordera jest właśnie możliwość wcześniejszego zapoznania się z zawartością zestawu. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Juz to pytanie padło na BM - teraz jest w produkcji C.202/205 - to spory projekt bo tam są trzy różne skrzydła. C.200 jest traktowany jako osobny projekt i będzie po nich - tam będą dwa różne skrzydła. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Dzięki za rzeczowe uwagi. To znacznie bardziej pomocne niż domyślanie się, czy coś było zamierzone, czy po prostu umknęło na etapie przygotowania. Masz rację – w przypadku koloru AP powinny być podane proporcje części, a nie procenty. Sam przepis jest prawidłowy, natomiast błędnie opisano jednostki. Zostanie to poprawione w aktualizacji instrukcji. Mógłbyś rozwinąć punkt dotyczący lokalizacji pionowych aparatów fotograficznych? W tej chwili nie jestem pewien, do którego elementu się odnosisz, a nie chciałbym zgadywać. Też słuszna uwaga. Informacja o przyklejeniu wylotu ogrzewania km-ów powinna być. Uwzględnię w aktualizacji. Tak, brak celownika jest przeoczeniem w instrukcji. Jw, w akualizacji się znajdzie. Jeszcze raz dzięki za dokładne przejrzenie zestawu. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Mam wrażenie, że w tej dyskusji pojawia się parę zbyt daleko idących wniosków. To, na jakich zasadach producent współpracuje z autorami, jest zawsze wynikiem ustaleń obu stron. Taka współpraca może mieć bardzo różne formy i z zewnątrz praktycznie nigdy nie wiemy, dlaczego przyjęto akurat taki model. Wyciąganie z tego wniosku, że „firmy nie byłoby stać”, jest wyłącznie przypuszczeniem, i to takim, które trudno uznać za neutralną interpretację sytuacji. Podobnie jest z ocenianiem możliwości producenta. Naturalne jest patrzenie na branżę przez pryzmat własnych doświadczeń. Jednocześnie poszczególne firmy mają różne strategie rozwoju, różne modele współpracy i różne priorytety biznesowe. To, co jest standardem u jednego producenta, wcale nie musi być standardem u drugiego. Dlatego zamiast budować teorie na podstawie domysłów, wolałbym pozostać przy faktach. Sam przepak nie mówi nic ani o kondycji firmy, ani o jej możliwościach. -
Szczerze mówiąc, nie mam poczucia, żebym nagle pisał dziś inaczej niż kiedyś. Nadal mam swoje zdanie, nadal piszę wprost i nadal staram się opierać wypowiedzi na argumentach oraz posiadanej wiedzy. Jeżeli coś się zmieniło, to być może bardziej pilnuję formy. Nigdy jednak nie było moją intencją obrażanie użytkowników czy stawianie się ponad innymi. Czasem pisałem ostro, czasem dosadnie, ale wynikało to raczej z przekonania do przedstawianych argumentów niż z chęci kogokolwiek poniżyć. To jest szczerość, a nie chamstwo. Mam też wrażenie, że część osób od dawna czyta moje wpisy przez pryzmat wcześniejszych sporów i przypisuje im intencje, których tam nie było. Na to niestety nie mam już większego wpływu. Natomiast przyznam, że trochę bawi mnie pewna rzecz. Kiedy pojawiają się merytoryczne wypowiedzi, i tak po raz kolejny wracamy do opowieści o arogancji, chamstwie czy wywyższaniu się. Odnoszę wrażenie, że niezależnie od treści wpisu część dyskusji i tak będzie dotyczyła autora, a nie samego tematu. Prawda?
-
Nic mi nie umyka. Po prostu w przeciwieństwie do Ciebie uważam, że Twoje określenia „skopane” czy „brzydkie” nie są faktami, tylko opinią. Masz do niej pełne prawo, tak samo jak inni mają prawo oceniać te same detale inaczej. Właśnie dlatego napisałem, że jest to świadoma decyzja producenta, którą można oceniać różnie. Natomiast czym innym jest stwierdzenie „nie podoba mi się sposób wykonania nitów”, a czym innym przedstawianie własnej oceny estetycznej jako obiektywnego faktu. To pierwsze jest kwestią gustu, to drugie trudno zweryfikować. Jeżeli ktoś uważa, że inna firma wykonała ten detal lepiej – nie widzę problemu. Rynek jest na tyle duży, że każdy może wybrać model najbardziej odpowiadający jego oczekiwaniom.
-
Szkoda, że po raz kolejny więcej miejsca poświęcamy osobistym wycieczkom niż samemu wątkowi. Taki klimat raczej nie zachęca do rozmowy. Wracając do meritum – temat nitów w modelach IBG był już wielokrotnie omawiany. Jest to świadoma decyzja producenta i można ją oceniać różnie, ale nie pojawiła się przypadkiem. Na pewno znajdziesz mój wpis tłumaczący po co sie stosuje dziurki na powierzchni plastiku. Podobnie z konkretnym przypadkiem Me 262 – sprawa nie sprowadza się do prostego stwierdzenia, że samolot był „zaszpachlowany”. Zakres obróbki powierzchni różnił się w zależności od obszaru konstrukcji i egzemplarza, oraz daty produkcji - więc warto patrzeć na temat nieco szerzej niż przez jedno hasło powtarzane w internetowych dyskusjach. Mylne zresztą, bo tezy o szpachlowaniu i braku nitów rozmijaja się z faktami. Rozumiem ze tak jest wygodniej uproscić ale nie zgodze się. Nity na kontrukcji były widoczne na całym płatowcu. Nawet nie trzeba specjalnie się starać zeby znaleźć zdjecia z epoki które to pokazują bez żadnych wątpliwości. Ten temat był omawiany przy stoisku ale pozwolę sobie to napisać, bo nie każdy miał mozliwość tam być/zajrzeć i pogadać ze ludźmi z IBG. Jeżeli ktoś zastanawia się, czy przy projektowaniu tego modelu IBG „upadł na głowę”, to warto spojrzeć na skalę przedsięwzięcia. Konkurencja przygotowuje jedną wersję samolotu. Spoko. IBG jak przy każdym projekcie od początku założyło opracowanie całej rodziny Me 262, obejmującej różne warianty i konfiguracje. To zupełnie inny poziom złożoności projektu. Prace nad modelem trwały około pięciu lat, a w tym czasie powstały kolejne iteracje opracowania konstrukcji. Nie mówimy więc o szybkim „skleceniu CAD-a”, tylko o wieloletnim procesie, w którym kolejne rozwiązania były analizowane i poprawiane. Dwa pierwsze lata IBG poświęciło na na analizę dokumentacji. W tym analizę malowań żeby zaprojektować pudełka i odpowiedno dobrać warianty które mają się znaleźć na formach. Dlatego zanim zaczniemy oceniać efekty, warto najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, ile firm modelarskich jest dziś gotowych poświęcić pięć lat pracy na opracowanie kompletnej rodziny Me 262, zamiast wypuścić jeden wariant i przejść do następnego tematu. Gdyby wybór nowych modeli opierał się wyłącznie na emocjach i bieżących sugestiach z forów, większość firm miałaby już po kilka bankructw za sobą Na szczęście decyzje podejmuje się na podstawie analiz rynku, sprzedaży poprzednich produktów, dostępności dokumentacji i wieloletnich planów rozwoju. Dlatego często projekty omawiane wewnętrznie dzisiaj mają premierę dopiero za pięć lub więcej lat.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Bluźnisz. Przecież to -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
W uproszczeniu, to podobieństwa do oryginału. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Spróbuję wytłumaczyć: Michał zwraca uwagę na tytuł wątku: IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze i zauważa że do wrzucania zdjęć sklejonych modeli nie jest to najszczęśliwszy temat. Dla mnie zupełnie logiczne. Co do drugiej uwagi to ja się osobiście nie zgadzam: AH nie jest konkurencją dla IBG. I od razu fanatykom wyjaśniam że to jest neutralne stwierdzenie: firmy robią modele według zupełnie innej filozofii i założeń, a nawet jak im się zdarzy wziąć kiedyś ten sam temat to modele nie będą porównywalne. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Odpowiedź jest taka, że Eduard ma inaczej i nie jest zgodnie z prawdziwym samolotem, a o to pytałeś. Wyraziłem swój podziw dla umiejętnosci ich projektanta, który to wypłaszczenie genialnie maskuje. Co nie zmienia faktu że nie jest wypukłe jak być powinno, bo być nie może, jeśli ma wyjść z klasycznej formy. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ale ten czas leci, mrugnę okiem i miesiąc mija. W święto biuro zamknięte, to nie ma mycia. Za to mam czas odpisać zamiast Michała. Nie. Prawdziwe osłony nie miały takiej linii szwu. Prawdziwe osłony były "kulą" opiętą na ramach odsuwanej osłony i takiego kształtu odlanego w tworzywie nie da się wyjąć z formy klasycznie dwudzielnej. Pewne wyjątku potrafi zrobić chińczyk ale to w ograniczonym zakresie. Natomiast przy tak wypukłych bokach jak w modelu IBG, żeby te części wyszły z formy musiała zostać użyta forma trójdzielna, czyli to co potocznie nazywamy "suwakiem". I taka forma pozostawia delikatny szew na łączeniu połówek. Daje się je usunąć w stosunkowo prosty sposób, który Michał pokazał pół roku temu. Model Eduarda nie ma prawdziwej "kuli" jak w Spitfire - w ich modelu Malcolm jest optycznie oszukany tak by udawać kulę ale boki tych osłon są spłaszczone (w takim zakresie żeby to z formy wyszło). To samo jest z osłoną Mustanga (zresztą w obu skalach), chociaż projektant Eduarda dokonuje cudów żeby to zamaskować - trzeba się znać na projektowaniu żeby widzieć gdzie i jak jest to oszukane. Inne firmy radzą sobie z tym dużo gorzej i przeważnie wygląda to źle. IBG na pewnym etapie zadecydowało ze nie "idzie na skróty" i nie "leci po taniości" więc chce mieć pełną kulę tak jak w prawdziwym samolocie. To z kolei wymusiło bardziej skomplikowaną formę do jej wykonania. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A spoko. To nie dysonans. To tylko nikła nadzieja mimo małych oczekiwań. Inaczej mówiąc, klasyczny konflikt między (tu: naiwnym) optymizmem a realizmem. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Skrupulatnie pominąłeś ważne słowo: naiwnie. Chyba jestem niepoprawnym optymistą i wciąż chcę wierzyć w ludzi. Więc mimo świadmości, brnę i pisze. I tak, jak czytam MW to dysonans mam co chwilę Pytanie które mnie teraz nurtuje: po co pominąłeś? -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Oczywiście że nic nie da. Nie próbuję nawet i zdecydowanie nie bronię. Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że cały MW jest odporny na argumenty. Obserwuję to od lat i ten stan jest bez zmian - i serio nie próbuję przekonywać nikogo do niczego. Co zresztą napisałem wcześniej - a już w ogóle nie zamierzam, jeśli to nie Twoja skala, nie masz modelu i nie jesteś nim zainteresowany. Po prostu odzywam się jak coś mnie zaciekawi, a nie po to, żeby bronić IBG. To nie moja rola, żeby bronić, i nawet nie mój projekt. Natomiast odzywam się, jeśli widzę coś inaczej lub jeśli ktoś z Was mija się z prawdą (nie Ty - pisze ogólnie, co wiele razy powtarzałem). Prostowanie bzdur to nie jest obrona a tym bardziej ze piszę też w innych wątkach, nie IBGowych. Nie mam też za wielkiej przyjemności z tego pisania, bo co rusz ktoś tu wyemituje jakiś kwiatek i zajmuje mu to drobną chwilę, a prostowanie tego już chwili nie trwa. I w obliczu tej odporności na argumenty, mam poczucie straty czasu. Ale jakoś naiwnie wierze że coś to da i że kiedyś ktoś napisze coś innego niz narzekanie, roszczenia i żądania. Coś merytorycznego na przykład. Na razie, jak poczytasz cały ten wątek IBG, to jest jeden wielki krzyk z powodu wyrządzonych krzywd. No i cieszę się ze IBG tego nie czyta, bo jak by wszystko do nich docierało to by przestali w ogóle modele robić. Całe dla nas szczescie że nie czytają. No diametralnie róznimy się z opinią. Moim zdaniem nity na tą chwilę w 1/72 wyglądają doskonale. Tylko, że to, jak wygląda sklejony model w mniejszym stopniu jest zasługą modelu, a w większym modelarza. Jak zrobi, tak ma. Problem w tym że jak nie umie zrobić ładnie, to nie przyzna się do tego nawet przed sobą. I obwini model. I nie, naprawdę nie bronię IBG - to zjawisko jest szersze i dotyczy wszystkich producentów. To samo przerabiał Eduard parę lat temu i skończyło się uwielbianą przeze mnie odpowiedzią CEO. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Eduard stosuje inną technologię i inny materiał na formy. Nie sa stalowe. Natomisat wracając do IBG - to jest bardziej złudzenie optyczne niż rzeczywiste wyoblenie krawędzi. Takie wyoblenie w większym czy mniejszym stopniu występuje zawsze, bo fizyki nie oszukasz. Jak obejrzysz zbliżenia (na yt jakiś filmik jest) właśnie wychodzacego 262 to linie też mają taki efekt „nieostrych krawędzi” – ale jestem przekonany, że gołym okiem będą wyglądać bardzo ostro. Trzeba tylko zrozumieć, że patrzysz na ogromne powiększenie. Wystarczy zmniejszyć obrazek na ekranie do rozmiarów rzeczywistej części, żeby inaczej to ocenić. Też warto uwzględnić różne kolory i typ plastiku. Ten efekt "wyostrzenia" widać na zdjęciu w poście Michała na BM - tam jest jedno zdjęcie pokazujące jak wyglądają nity IBG na gołym plastiku, a jak pod farbą - nie ma znaczenia czy to surfacer czy farba, krawędzie wyglądają na ostre, bo znika specyficzny efekt optyczny. To jest zdaje się to samo zdjęcie, które na MW postowałem, ale się je bardzo skrupulatnie je pomija, bo nie pasuje do teorii o rozmytych nitach. Wiadomo, ze każdy ma swoje zdanie i jak się uprze to nie ma sensu przekonywać. Nie zamierzam. Chciałem tylko zwrócić uwagę ze warto wyrobić sobie własne (zdanie). Temat dotyczył tego czym się kierują ludzie piszący opinie. Pytałem, czy piszą opinie na podstawie tego co mają, czy tego co widzą. Tymczasem Ty po raz enty czepiłeś się nitów choć, już dawno cały świat wie, że robią Ci krzywdę. I ja się wcale nie dziwię reakcji Michała, wszyscy jesteśmy zmęczeniu czytaniem w kółko tego samego. IBG nity robi i z nich nie zrezygnuje. Klienci lubią mieć zanitowane modele i je chętniej z tego powodu kupują. Jak tak bardzo nitów nie lubisz, to zamiast narzekać, że producent je zrobił, spróbuj namówić innego producenta na taki model bez nitów. Na przykład spróbuj namówić Eduarda, żeby przestał nitować modele, może odpiszą Ci, dlaczego to robią. A jak nie odpiszą, to służę wyjaśnieniem: klienci lubią mieć zanitowane modele i je chętniej z tego powodu kupują. Te maski są od poczatku w planie. Cierpliwości, wyjdą według harmonogramu. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
O masz, nie zauważyłem że pytasz. No skąd zaraz na poważnie - w sumie to ja nic nie wiem, ja tylko podłogi myję. W przerwach jak schną, to modele projektuję. Pytanie tylko i wyłącznie z ciekawości. Bez żadnych podtekstów, drugiego i trzeciego dna. I dla siebie, broń boże dla kolegi. Tak zwyczajnie chcę poznać: czy sądzisz że dziury w 1/72 są paskudne ogólnie (to omawialiśmy i nie mam ochoty wracać do tematu ale tu by mnie ew. ciekawiło dlaczego w 48 paskudne już nie są) czy szczególnie na modelach IBG - bo to jest różnica, jednak. A jeśli szczególnie - to czy masz model Spitfire i stwierdzasz patrząc na niego czy tylko tak z neta opinia? Tego też nie chcę komentować, po prostu chcę wiedzieć czy ludzie powielają opinie innych czy wyrabiają sobie własne zdanie, a jeśli - na podstawie czego. -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Klapa zrzutu wody (w wersji pożarniczej) różni się od tej do chemikaliów (w wersji do oprysków) - tak jak w prawdziwym samolocie. W modelu to sa inne części. Więc nie, jak nie zamontujesz aparatury do oprysków to nadal nie będzie pożarnik. Ale pomijając ten fakt - cierpliwości, przeciez i tak potrzebujesz kalek. Godła i drobiazgi to juz ciężko z maski zrobić (ale oczywiście da się). -
IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Kolekcjoner WP → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
MiG-3 z Armory to model krótkoseryjny z form żywicznych. Nity na spodzie skrzydła mają większa średnicę niż w Spitfire IBG, do tego mają bardzo nierówną głębokość - kołki na formie sa powyłamywane w róznym stopniu i to tworzy bardzo rózne ich głębokości. Wyjdzie po washu i wygląda bardzo średnio. O nadlewkach nawet nie warto wspominać, to standard w Armory. Więc tu faktycznie, pod względem problemów ten MiG wygląda jak miazga. Też się zastanawiam kogo masz na myśli pisząc "wasze". Tu nie ma nikogo z IBG. Ja od czasu do czasu dla rozrywki czytam i te roszczenia przekazuję, Michał podobnie. Tak w ogóle to już się możesz uspokoić i poczekać na efekty tych pretensji. Kilka razy przekazywałem że 72-ki z IBG robią Wam koszmarna krzywdę. Przekazałem i tym razem, i jakiś efekt jest - może wreszcie się od tej skali odczepią. Będziesz miał święty spokój, nie będzie modeli, nie będą Cię niszczyć swoim istnieniem. Aktualnie zatrzymali projekty 72-kowe i przerzucili wszystkich projektantów na większe skale - pewnie już tak zostanie, przynajmniej na pare lat. Czy zrobią w 72ce to obiecali? Być może, ale niechęć do tej skali urosła bardzo mocno. Pewnie odsuną w czasie, albo przynajmniej zrezygnują z tych dopiero planowanych. 48-kowcy i 32-kowcy lubią to. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Niezupełnie rozumiem, domyślam że chciałeś napisać ze powiedzenie komuś ze wypisał brednie to nie to samo co powiedzenie komuś że nie ma racji. No ale ja nie chciałem pisać Koledze że nie ma racji. Jest mi to obojętne że jej nie ma. Istotne jest, że Wam napisał bzdury i wprowadził Was w błąd. Za zauważenie tego zostałem zganiony. ALE! Kolega napisał to z dobrych chęci. Nie wątpię, choć dobrymi chęciami piekło wybrukowano. Ja też napisałem z dobrych chęci, żeby ostrzec przed głupotami. To był jak widzę kardynalny błąd. No i o to chodzi. Nie musisz mieć pojęcia na temat jakichś nożyc. Ale jeśli Cię to zainteresuje, to wdeptujesz w wątek i o nich czytasz od ludzi którzy to pojęcie mają. Problem lezy w tym pojęciu właśnie: to nie są żadne nowe odkrycia ani zmienne rzeczy a już dosyć szczegółowa wiedza o historii samolotu. Jeśli chcesz się wypowiadać na jego temat w tonie eksperta, to powinieneś ją posiadać. Albo nie wypowiadać się przynajmniej na temat takich szczegółów, nie każdy musi przecież znać każdy nit konstrukcji - no chyba ze pozuje na eksperta, prawda? Znamienne że jak do tej pory odwracacie kota ogonem. Kolega napisał bullshit, ja zauważam i otrzymuję burę, że śmiałem zauważyć, forma niewłaściwa, brutalnie kopię a on przecież w dobrej wierze. Ja rozumiem i doceniam, fajnie ze poświęcił dużo czasu aby wypisać Wam listę zalet. Ja jedynie zauważam że poświęcił go za mało. NIKT z Was nie śmie pisnąć że wprowadził Was w błąd i TO jest naganne. Za to naganne jest zauważyć że wprowadza. To już klasyk tego forum i wcale nie jestem zdziwiony. To dla przypomnienia: To jest bzdura. Zagłówek jak najbardziej występował w praktyce, a nie teoretycznie. I nie, nie na jednym samolocie. Późne serie miały zagłówek montowany i to jest potwierdzone wieloma zdjęciami. Tak jak pisałem w kontekście plastikowej zabawki to bez znaczenia. To łatwo zaadresować drukiem. Ani to wada ani tym bardziej zaleta, jak piszesz (sic!) To jest bzdura. Nożyce jak najbardziej występowały w naturze. I nie, nie na jednym samolocie. Wczesne serie miały je montowane seryjnie, nożyce skasowano w trakcie produkcji po wprowadzeniu tłumika wewnętrznego. Ponownie: tak jak pisałem w kontekście plastikowej zabawki to bez znaczenia. To łatwo zaadresować drukiem. Ani to wada ani tym bardziej zaleta, jak piszesz. Wreszcie producent zauważył? Srsly? Chyba nie zauważył, albo świadomie pominął. I gdybyś tylko napisał: "wedle posiadanej przeze mnie wiedzy..." lub "według moich obserwacji..." i temu podobne - ja bym się wcale nie odezwał. Pomyślał bym zapewne że wiedza za słaba, obserwacje zbyt pochopne, ale spoko - to jest przestawienie opinii. Napisałeś w trybie oznajmującym "zagłówek w praktyce nie występował" i wszedłeś w rolę eksperta. Większość ludzi którzy nie mają wiedzy, bierze takie wpisy za źródło informacji, co zresztą potwierdził gonzo powyżej. Wchodzą na kameralne forum żeby się czegoś dowiedzieć. No i dowiedzieli się nieprawdy. Jeśli według Ciebie na ZDECYDOWANEJ większości dostępnych zdjęć, jaskółki ani nie mają nożyc na przedniej goleni ani zagłówka - to oznacza tylko jedno. Widziałeś za mało zdjęć, albo są za słabej jakości. Natomiast to absolutnie nie oznacza tego co napisałeś: że występowały tylko teoretycznie. Chcesz nam powiedzieć ze hitlerowcy świadomie demontowali element ratujący im faszystowskie łby przed roztrzaskaniem pociskiem? Żeby w ten sposób szybciej przyczynić się do upadku Rzeszy? Ma to sens. A to nie powinno być tak że jak Ty stawiasz tezę to powinieneś ją udowodnić? Już do znudzenia tłumaczyłem. Wspieram AH, ale otwarcie walczę z idiotyzmami. To czysta obserwacja zjawiska: jak tylko odzywam się w kontekście AH, zlatuje się cały tłum rzucać kamieniami. Bez względu na treść wpisu. Obrażam świętość samym swoim istnieniem, taki lajf. Tak, już czytałem że moje wpisy to czyste chamstwo, pamiętam. Dzięki za przypomnienie. Tym tylko potwierdzasz, że jesteście przewrażliwieni. Ja pisze jak do kolegi, nie adwersarza. Nie po to żeby obrażać i nie po to żeby deprecjonować wpisy na temat świętej firmy. Oraz po to żebyście zbudowali lepszą miniaturę. No ale z definicji chcecie to czytać inaczej - nie poradzę. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wiesz co, ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego że jakiekolwiek moje wypowiedzi w kwestii modeli AH są niemile widziane i staram się tego unikać, jak mogę. Więc na temat modelu którego jeszcze nie mam rękach - nie wypowiadam się wcale. To był wpis na temat historii samolotu i z nim związanych faktów. Czym według Ciebie obrażam kolegę? Tym że zauważyłem że napisał bzdury? Po prostu nazywam rzeczy po imieniu... ...ale jeśli jesteś tak wrażliwy proszę: Kolega brutalnie rozminął się z prawdę historyczną i wypisał dwie rzeczy które nie przystają do faktów. Ja nie jestem, ale to bez znaczenia dla dyskusji Pomijam nawet fikołek logiczny w postaci przedstawiania braku w modelu jako jego zalety. W ogóle nie o tym pisze - AH uznała że im to niepotrzebne, no i spoko. Ich decyzja. Pewnie mało świadoma, no ale jest. Pewnie nie planują wczesnych i późnych serii. Ja pisze o kompletnie innej kwestii: Kolega przedstawił listę tych rzeczy jak prawdę objawioną i ktoś mógłby pomyśleć ze skoro jest ekspertem w dziedzinie, to zapewne wie co pisze. Ja tylko zauważam że nie wie i grzecznie proszę - a wręcz błagam - żeby zweryfikował co napisał. Po prostu proszę o pisanie rzeczy które są zgodne z faktami a nie wyobrażeniami piszącego. Tyle. To nie był wpis o modelu AH tylko prośba o rzetelność. Ale widzę że za dużo wymagam? No i zupełnie źle odbierasz bo ja ani nie jestem sfrustrowany ani nie mam złych emocji. Ten wpis był facepalmem: od lat walczę z takimi wpisami i nawet kiedyś popełniłem odezwę na ten temat: w skrócie chodzi o to żeby pisząc takie oznajmujące treści być pewnym co się pisze. Najlepiej pisać na podstawie źródeł a nie z głowy, czyli z niczego - jak mawiał klasyk. No i ta prośba o dzielenie się wiedzą to do Kolegi właśnie. Jestem przekonany że doczyta i wypisze jak było naprawdę. Przecież to on wypisał i to dla niego brak tych rzeczy w modelu jest istotną zaletą. Dla mnie jest obojetną cechą, po prostu brakiem i tylko to. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
MarCorp odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Trochę przeraża że jesteś przekonany do tych bredni... Może doczytaj kiedy i dlaczego zrezygnowano z nożyc oraz kiedy i na jakich seriach wprowadzono płytę pancerną. I błagam, nie pisz takich głupot, ktoś moze w to uwierzyć. -
Żeby była jasność - to moja raczej smutuna refleksja po długiej, wieloletniej obserwacji rynku. Niestety tak to wygląda, trend jest bardzo widoczny i najgorsze ze widzą go też producenci. Którzy mniej lub bardziej cynicznie to wykorzystują - po co robić super dobrze jeśli odbiorca średnio o to dba. Co gorsza super dobrze zazwyczaj wiąże się z drożej, no to już zupełny klops. Te mechanizmy kiedy "rynek weryfikował" a "słabsze modele ginęły" bo ludzie "głosowali portfelem" to już przeszłość. Teraz ma być szybko (szybko na rynku, oraz szybko i łatwo do wykonania i postawienia na półkę) oraz tanio (najlepiej: za darmo, bo to uczciwa cena). Jak jest dobrze ale wymaga wielu wariantów części - to jest "przeinżynierowane" oraz "za skomplikowane". Ludzie oczekują lego, najlepiej żeby już było wycięte z ramek a klej nakładał się sam. A jak skrytykujesz producenta który odwala lipę to licz się z hejtem fanbojstwa. Miedzy innymi to forum mnie tego nauczyło. Ja jestem po tej Ciemnej Stronie Mocy i liczę nity. Ale serio widzę ze nikt tego nie docenia. Co nie znaczy że zmienię swoje podejście - za stary jestem. Po prostu pozostanę idealistą i nadal będę wierzył że jest róznica czy model ma klapkę w miejscu w którym prawdziwy samolot ją miał, oraz rzeczony model nie ma innej klapki, gdzie nigdy na żadnej prawdziwej maszynie jej nie było. A obserwacja jest taka ze jak pokazujesz ze producent zmyślił pół modelu to jesteś be. Co za róznica czy ta klapaka tam była czy nie. Ładna jest. Ale zeby pozostać w temacie: Dromader nie jest na spodzie symetryczny i nie ma klapek od lusterka. Oraz inne takie tam. No tak jak pisałem, łatwiej napisać co wyszło. Jednym słowem mogę.
-
To łatwiej by napisać co się udało niż wymienić błędy - ale mi jednak nie bardzo wypada. Z drugiej strony: jak nikt nie widzi to znaczy że zgodność z oryginałem jest mało istotna dla odbiorców (już pisałem - nieustająco mam taką obserwację). Z trzeciej strony: to ogromna strata czasu takie wypisywanie, jak go nie mam. Co innego jak kleję model i przy okazji warsztatu opisuję co poprawiam, co innego wypisywanie co się widzi dla samego pisania - to zabawa dla tych co nie kleją. A w ogóle to po co się denerwować. Kleić, stawiać na półkę, czekać na lepszy model.
