-
Liczba zawartości
575 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Usul
-
Niemiecka I Grupa Bombowców Nurkujących "Immelmann" zostałała utworzona 1 maja 1939 roku. 1 września 1939 roku, sierżant Frank Neubert - pilot samolotu Ju 87B1 Stuka odbywał swoją pierwszą misję bojową, której celem była Małopolska, najprawdopodobniej Kraków. Wracając, bombowce luftwaffe zostały zaatakowane przez samoloty PZL P.11c 121. Eskadry Myśliwskiej, które wystartowały z lotniska polowego w Balicach. Pierwszą ofiarą tego spotkania, a jednocześnie pierwszą Polską i aliancką maszyną zestrzeloną podczas II wojny światowej był kpt. Mieczysław Medewecki. Zginął on na skutek ostrzały sztukasa pilotowanego przez Frank Neuberta. Samolot eksplodował w powietrzu i spadł na pola w okolicy Morawicy. Drugi z pilotów, który startował z kpt. Medeweckim był por. Władysław Gnyś, który widząc dużą przewagę maszyn luftwaffe oddalił się, gubiąc pościg w chmurach. Ciekawym jest, że 1989 roku, 50 lat po owych wydarzeniach, z inicjatywy Neuberta dawni wrogowie nawiązali ze sobą kontakt i po wymianie korespondencji) spotkali się dokonując symbolicznego przebaczenia i pojednania. To tyle z rysu historycznego. Jeśli chodzi o sam model - wybrałem sztukasa, bo zawsze mi się ten samolot podobał. Jest to mój 3 samolot sklejany w dorosłym życiu (po zerze i bf-109). Sam zestaw jest bardzo dobry, ale trzeba uważać na pewne uproszczenia w instrukcji. Wybór konkretnej jednostki został dokonany spontanicznie. Mam na oku sklajnie P11, chciałem skleić sztukasa z kampanii wrześniowej i tak samo się połączyło Mi, jako mało doświadczonemu modelarzowi, dosyć ambitnym przedsięwzięciem było założenie budowy konkretnej jednostki, której nie ma gotowca. Powiem tylko, że kalkomanie są z 5 zestawów (bazowa z napisami itp., litery, krzyże, swastyki, czerwona litera G z białą obwódką), a poza tym materiały fotograficzne o nim właściwie nie istnieją. Kolejna uwaga, to różnice między RLM 70, a 71 - jest ona bardzo mało widoczna - widać to po zdjęciach z epoki, że różnica barw jest ledwo (lub w ogóle nie) dostrzegalna, więc rozumiem, czemu wielu modelarzy ją sztucznie podbija na rzecz lepszego wyglądu modelu - ale jak jest historycznie - łatwo można zobaczyć na zdjęciach, różnice minimalne. Dalej - jako, że dopiero zdobywam szlify to staram się uczyć, naśladować no i.,.. czasem z miernym skutkiem - najbardziej zepsułem tu oszklenie - długo się bawiłem z wnętrzem, wrzuciłem tablicę yahu itp., a potem machnąłem oszklenie sidoluxem, bo w internetach wyczytałem, że wygładzi szybki, będą się bardziej błyszczeć i będą tak samo przejrzyste.... Takiego wała, ledwo co przez nie widać ? Ponad to model ma bardzo mało śladów eksploatacyjnych, ale mówimy o pierwszym dniu wojny... Ze względu na permamentny brak słońca wrzucam zdjęcia takie jak udało się osiągnąć, jak będzie jakiś słoneczny dzień - postaram się dorobić lepsze. Z moich uwag, do których od razu się przyznaje: - kalkomanie po lewej stronie samolotu niestety zostały uszkodzone (nie tylko one), bo mój 2letni syn postanowił porobić ziuuuu samolotem parę minut po nałożeniu kalek - dlatego też niektóre elementy były przyklejane 2 raz, co miejscami widać ? - rurka jest zrobiona z uciętej igły, bo zestawowa była dosyć toporna - wiem, że litery są za duże i za blisko, ale... NAJWIĘKSZE wyzwanie to uzyskanie czerwonego G w białej obwódce w tej skali.... Wedle moich kilkugodzinnych poszukiwaniach to występują ona tylko w zestawie dla Me-110. I ta litera już była trochę za duża, więc, żeby nie było zupełnie debilne dokupiłem litery pasujące do tej wielkości no i... musiałem trochę zagęścić ? Podsumowując model starałem się złożyć jak najbardziej historycznie, największym, moim zdaniem mankamentem jest ta cholerna szybka. Ale oczywiście z przyjemnością posłucham wszelkich uwag i spostrzeżeń. Literatura jaką zakupiłem to: - "Uwaga Stukas!" - R.Michulec - "Monografie Lotnicze 19 - Ju 87 Stuka" - M.J. Murawski - "Junkers Ju 87 B" - M. Noszczyk
-
Dobra, udało mi się dowieźć model do końca, z perypetiami, ale się udało... Jako wniosek końcowy na pewno mogę powiedzieć, że dosyć ambitnym przedsięwzięciem było założenie budowy konkretnej jednostki, której nie ma gotowca. Powiem tylko, że kalkomanie są z 5 zestawów (bazowa z napisami itp., litery, krzyże, swastyki, czerwona litera G z białą obwódką) A poza tym materiały fotograficzne o nim właściwie nie istnieją. Kolejna uwaga, to trochę nie dziwię się, że ludzie nie robią "prawilnej" różnicy między RLM 70, a 71, bo jest ona bardzo mało widoczna - widać to po zdjęciach z epoki, że różnica barw jest ledwo (lub w ogóle nie) dostrzegalna. Dalej - jako, że dopiero zdobywam szlify to staram się uczyć, naśladować no i.,.. czasem z miernym skutkiem - najbardziej zepsułem tu oszklenie - długo się bawiłem z wnętrzem, walnąłem kokpit yahu itp., a potem machnąłem oszklenie sidoluxem, bo w internetach wyczytałem, że wygładzi szybki, będą się bardziej błyszczeć i będą tak samo przejrzyste.... Takiego wała, ledwo co przez nie widać ? Model ma bardzo mało śladów eksploatacyjnych, ale mówimy o pierwszym dniu wojny... Na razie wrzucam parę zdjęć, które zrobiłem przed chwilą, ale słabo widać kolory, więc galerię wrzucę jutro, jak się uda zdjęcia w słońcu zrobić.. z moich kolejnych uwag: - kalkomanie po lewej stronie samolotu niestety zostały uszkodzone (nie tylko one), bo mój 2letni syn postanowił porobić ziuuuu samolotem parę minut po nałożeniu kalek - dlatego też niektóre elementy były przyklejane 2 raz, co miejscami widać ? - rurka jest zrobiona z uciętej igły, bo zestawowa była dosyć toporna - wiem, że litery są za duże i za blisko, ale... NAJWIĘKSZE wyzwanie to uzyskanie czerwonego G w białej obwódce w tej skali.... Wedle moich kilkugodzinnych poszukiwaniach to występują ona tylko w zestawie dla Me-110. I ta litera już była trochę za duża, więc, żeby nie było zupełnie debilne dokupiłem litery pasujące do tej wielkości no i... musiałem trochę zagęścić ? Podsumowując model starałem się złożyć jak najbardziej historycznie, największym, moim zdaniem mankamentem jest ta cholerna szybka. Ale oczywiście z przyjemnością posłucham wszelkich uwag i spostrzeżeń. Literatura jaką zakupiłem to: - "Uwaga Stukas!" - R.Michulec - "Monografie Lotnicze 19 - Ju 87 Stuka" - M.J. Murawski - "Junkers Ju 87 B" - M. Noszczyk Na jutro postaram się przygotować galerię z lepszymi zdjęciami w naturalnym świetle, odkurzony (bo stał ze dwa tygodnie i czekał na ostatnie szllify typu antena, przyklejenie śmigła itp.) i jeszcze raz rysem historycznym
-
Dobra, jako, że jestem na etapie kalek to powiem jak to wygląda: Dzięki uprzejmości kolegi atbt, od którego otrzymałem niemalże kompletny zestaw kalek, takich jak poniżej. Z niego miałem już bardzo dużo, ale w malowaniu wrześniowym potrzebne są aż 3 pary litery G i to w specyficznej formie (czerwona i biała obwódka). Zacząłem przeszukiwać rynek pod kątem tego nieszczęsnego G i..... chyba mam - techmodowy zestaw do BF110 (kolejne zdjęcie) - mam tylko nadzieję, że wielkości się będą zgadzać I w ten pokrętny sposób uda mi się chyba zrobić samolot w założonym malowaniu - żadnego takiego nie widziałem w internecie ( w z grubsza właściwym malowaniu i oznaczeniach). W tej chwili całość jest psiknieta sidoluxem, polozona jest wieksza czesc kalek z napisami itp. Wydaje mi się, że lepiej widoczna jest już różnica kolorów kamuflażu. Zastanawiam sie tylko czy przyklejac logo - sznaucera - nie znalazlem jednocznacznej informacji czy jak lataly u nas to juz byly czy jeszcze nie. Na dole 3 zdjęcia jak to wygląda w tej chwili. Wszelkie komentarze, opinie i krytyka - bardzo mile widziane - jak zawsze A ja właśnie oglądam chyba pudełko z kolejnym projektem... Chyba będzie polski akcent dywizjonu 305 - na pewno otworzę nowy warsztat :)
-
Drugi raz poprawiłem (p o w a s h u j e) i tak samo mi poprawił, więc zostawię, bo wszak nie chcę przeklinać ?
-
No dobra, zdjęte maskowanie, wygląda apetycznie To myślę, że teraz sido, powas:bip:e i skleję do końca. Natomiast z chęcią wysłucham uwag, krytyki itp.
-
Widzę, zę chyba troll się wdał, bo nie wierzę w malowanie farbami które kosztują 7 zł za 12 kolorów ;D Ale, żeby nie było - proponuję zmyć i pomalować farbami modelarskimi, dostępnymi w każdym sklepie modelarskim.
-
Zbliża się wielka chwila - powoli zaglądam pod maskowanie i różnica w kolorach jest niewielka, ale nie jest ona niedostrzeglana - z mocnym światłem (vtlamp) jest bardzo ok. Widzę, że czeka mnie mała poprawka między wspornikami statecznika. Później rozbiorę cały model to zobaczymy jak to wyszło, teraz chciałem tylko zajrzeć, bo ciekawość mnie zżera. Generalnie na drugim zdjęciu tez odbija się światło, a nie wyłazi zielony spod szarego ? Potrzebne będzie zamotowienie tych kolorów bo teraz się trochę świecą np. w miejscu preshadingu.
-
A co do robienia wyraźniejszej różnicy w kolorach, to w tym wypadku na pewno nie chce - Chce zrobić konkretna jednostkę historyczna, na tyle dobrze, na ile mi się uda.
-
Na razie zrobię tak, że pomaluję ten z zamkniętą kabiną, przyłożę go na sucho i zobaczę jak się całość będzie prezentować, czy w ogóle jest co pokazywać - tak spokojnym okiem. Ale mam kolejny progres i pytanie - położyłem RLM71 i przy okazji psiknąłem bombki RLM70, żeby porównać kolory. Czy Waszym zdaniem będzie ok, RLM71 nie jest za ciemna ? (użyłem XF-61 oraz dla RLM70 - XF-27). Bo gdzieś po zdjęciach jak ludzie wykonują, to jest większy kontrast, ale we wszystkich "wzornikach" RLM71 jest dosyć ciemny - robiłem podejście próbne z gunze H064 na ramce i tez było ciemne dosyć)
-
Panowie szybkie pytanie o kolory bomb ? Na mój gust RLM 70, pylony, jestem niemalże pewny, że czarne. Bomby wydają mi się w RLM70 - szczególnie 50kg, ale duża bomba, na środku tak samo ? Generalnie wszystko wnosze po zdjęciach z okresu. I tu ciekawe - kolorki pylonów i bomb też zmieniały się z "czasem", więc analizuję tylko te z kampanii wrześniowej.
-
O, nie wiedziałem o tej metodzie, dzięki !! Ale w moim pytaniu chodziło mi o co innego. Na zdjęciu są 2 opcje szkiełka - z otwartą i zamkniętą kabiną. Wydawało mi się, że otwartą kabinę robi się tak, że maluje się część na którą kabina ma nachodzić, część nachodzącą i nakleja je się na siebie. Tutaj od razu są te dwie części złączone i nie da się pomalować tej części szybki na którą naszła druga. Nie wiem czy jasno piszę, jak coś to to narysuje, bo może przekombinowuję Ale wiesz o co mi chodzi czy nie bardzo ?
-
No to poszło - pierwsza malowanie RLM-65 i wydaje mi się, że wygląda nieźle, jak sądzicie ? (obrazek nr 1) Niektóre są za grube, ale to skontroluje myślę, że drugą warstwą. I od razu dwa pytania: 1. szkiełko - chcę zrobić otwarty, ale ta otwarta wersja szkla od airfixa wydaje mi się straszna - czy trzeba pomalować wewnętrzną szybkę tylko od wewnątrz czy jak to sobie wyobrazili ? Mógłby ktoś podpowiedzieć ? Czy ciąć tą co jest w całości (bo się, nie nie spierniczyć).. (obrazek nr 2) 2. Czy w moim założonym malowaniu kołpak śmigła powinien być czerwony - tak jak w tym opracowaniu, to nie dokładnie ta sama jednostka, ale wydaje mi się analogiczna ? (obrazek nr 3)
-
Dobra, żeby nie było, że sie opierdzielam. Miałem, odrobinę pracowity tydzień i nie było kiedy sklejać, ale coś poszło do przodu. Model spasowany jest nieźle, ale tamiya to nie jest i gdzieniegdzie trzeba było powalczyć pilnikiem i szpachlówką. Strasznie spodobało mi się odtwarzanie historii sztukasa, kupiłem i zapoznałem się z opracowaniem kagero, z monografią lotniczą i pozycją "Uwaga Sztukas" i.... jest wiele zaprzeczających się informacji Więc część rzeczy dochodzę sam po zdjęciach (dzięki LarwaKraft za znaczne poszerzenie mojej biblioteki zdjęć z kampanii wrześniowej). Ale jeśli chodzi o postępy - wszystko prawie jest poklejone, położyłem podkład, poprawiałem linie podziału i szlifowałem i znów położyłem podkład i tak... ze 3 razy. W końcu wydaje mi się, że osiągnąłem satysfakcjonujący poziom i zmierzyłem się z preshadingiem. To mój pierwszy preshading w życiu, niestety nie wyszedł idealnie, ale w tej skali każdy drobny ruch ręką tak cholernie widać... Teraz jestem świadom, że to też jest sztuka i bardziej docenię kolegów pracę u których ta robota wychodzi Starałem się spiknąć czarnym wszystkie linie jakie są (czyli też otwory inspekcyjne itp.). Wszelkie uwagi mile widziane (jak zawsze) ? Na tą chwilę wygląda to tak (przed i po, dołu nie pokaże, bo wszystko schnie): Starałem
-
SUPER !!
-
Dzięki !! O trąbach to bardzo ciekawe, bo propaguję się informacje, jaką to wojnę psychologiczną one wprowadzały właśnie u nas, a tu proszę jakie sprostowanie, dzięki za cenne informacje !
-
Straszne jest to, jak zdjęcie wyciąga rzeczy, których normalnie nie widać.. Na żywo kabina jest lekko przybrudzona, na zdjęciach wygląda jak chlew. To jest co najmniej dziwne, jeszcze trochę ją pomacam white spiritem, ale naprawdę na żywo jest znacznie czystsza. To w końcu początek wojny, nie miała kiedy się mocno pobrudzić. Cóż, jak widać, doszły żywiczne fotele - to mój pierwszy kontakt z żywicą i wygląda naprawdę ładnie. Wrzucam też tablicę od yahu - jak wspominałem chcę zostawić otwartą kabinę, więc chce , by to wyglądało. Jutro spojrzę na to jeszcze świeżym okiem, jak dalej będzie mi się podobało to powklejam wszystko i skleję połówki. Jak to widzicie ? Jak ta żywica, ok, czy poprawić coś w niej jeszcze ?
-
Ja miałem ultre, zmieniłem na Infinity. Infinity ma świetna blokadę wielkości kreski wśród moich znajomych są tylko hs’y i badgery i pIwaty, pomacalem Infinity i od razu chciałem zmienić. moze są lepsze w tej polce cenowej, ale póki jakkolwiek nie przetestuje czy dobrze mi leży w ręku itp. To aero na czuja nie chce kupować. ot to historia moja i mojej Infinity.
-
Racja, to 32ka, a jak ten model, jest ok czy słabo ?
-
A jak trumpek ?
-
Chcę zrobić w tym modelu otwartą kabinę, więc trochę bardziej się nad nią pochylić. I tu moje pytania - czy jest ona wystarczająco zwaloryzowana jak na 72'kę (fotele będą żywiczne). I mam pytanie co do kolorków - część wydaje mi się się wyszperałem, części nie mam pojęcia - czy pomoglibyście zweryfikować: I od razu - B-1, które latały nad Polską miały jedną syrenę - ze znalezionych zdjęć wnioskuje, że w prawej goleni ? Na pierwszym zdjęciu - z naszego nieba widać, że nie mają w lewym, a nad drugim zdjęciu, jest co prawda B-2 z grudnia 41, ale ma w prawej goleni syrenę (a nie sądzę, by były przekładane). Dobrze kombinuję ? Eh,,,, Znowu opracowanie kagero na schemacie pokazuje, że B1 z mid production miały 2 syreny. A tu dopytam - skąd informacja o tej białej obwódce ? Bo wg. opracowania Kagero jest to po prostu czerwona litera.
-
Winszuję, super wyszedł ! Mam go w kolejce u siebie, generalnie Twoje wybory mocno pokrywając się z tym co mam na oku
-
o super Super, akurat we wtorek będę w Warszawie na bitwy Warszawskiej, to wskocze do Martoli, dzięki ! Co prawda Twój link jest do 32'ki, ale do 72'ki też mam nadzieję znaleźć. Ale jakby ktoś miał to chętnie odkupię/przyjmę/wymienię, cokolwiek Chyba taki zestaw jest najlepszy (a przynajmniej lepszego nie znalazłem): https://www.mn-modelar.cz/cz-detail-902063764-1-72-junkers-ju-87-stuka-wet-decals.html ale w nim G nie ma białej obwódki, hmm... A może coś pokombinować z wydrukiem samemu... Szukam dobrego rozwiazania..
-
Przekonaliście, zamówiłem te siedziska... Od razu zamówiłem też takie śmieszne maski do malowania - będę miał nowe doświadczenie z czymś takim A jeszcze pytanie - skąd wziąć literki typu białe G, czarne K na oznaczenie maszyny ? bo szukam po moje hobby i znaleźć nie mogę czegoś takiego.
-
Kurczę teraz myślę czy nie dokupić tego, bo ten zestawowy stołek jest średni:
