Za Mirage to ja puki co podziękuję . Tymczasem pracę idą bardzo powoli, i już w tej chwili mogę powiedzieć że produkt MiniArta stoi na bardzo wysokim poziomie. Puki co części są idealnie spasowane, szlifowania prawie nie ma a sam model jest niesamowicie zdetalowany, wystarczy spojrzeć na ramę. Powoli biorę się za komorę silnika i kabinę. Tu dopiero klakson i bardzo fajna smarownica, planuję również kompletne okablowanie.
Druga strona silnika z podłączonym ukł. kierowniczym oraz ukł. wydechowym. Tu planuję również kable min. z rozrusznika. Widoczna przerwa między przewodem a chłodnicą nie jest problemem, ponieważ silnik jest na sucho, będzie malowany osobno.
Wały napędowe połączone z silnikiem oraz tylnym mostem, ukł. wydechowy również podłączony. Wszystkie koła włącznie z zapasem na sucho, również będą malowane osobno.
I na koniec mała przymiarka "na sucho" dla pewności że później będzie wszystko pasowało.