Skocz do zawartości

Jacek K

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jacek K

  1. Mikołaj, faktycznie widać tam odcisk. Nie zauważyłem tego wcześniej ale na szczęście nic nie jest jeszcze utrwalone. Muszę wprowadzić kilka następnych poprawek, coraz drobniejszych. Co do przedobrzenia efektów to ryzyko ich wystąpienia jest spore. Ja miałem ten komfort że mogłem te efekty zmywać i robić od nowa bez konsekwencji i ryzyka uszkodzenia powłoki.
  2. Prawie skończony:
  3. Małymi kroczkami zbliżam się do końca z Mustangiem. Podskrobałem troszkę farbki w narażonych na wytarcia i obicia miejscach: literki na kadłubie, czerwony pasek na klapach, szachownica itd. Dorobiłem zaślepki aluminiowe w miejsce dziurkowanych blaszek. Zmieniłem też kompleksowo podejście do brudzenia wnęk amunicyjnych. Ta wersja już zostanie.
  4. Pokrywy amunicyjne już zmieniłem (całkowicie) jest więcej odrapań niż brudu ale brudek też się przydał
  5. Odnośnie przejścia skrzydło-kadłub to oczywiście nie tajemnica i w wolnej chwili pokaże wraz ze zdjęciami bo akurat robiłem je w trakcie. A tak z innej beczki: Przy okazji budowy Mustanga i potrzeby stabilnego ciśnienia zasilania aerografu wykombinowałem sobie urządzenie redukujące ciśnienie z butli nurkowej do ciśnienia roboczego aerografu. Ciśnienie w butli to 200bar a wyjściowe 0,5-5bar. (oczywiście zakres ciśnienia zasilania aerografu mogę zmieniać dowolnie już po pierwszym stopniu reduktora). Cały reduktor dzieli się na dwie części (jest dwustopniowy). Pierwszy podzespół to stary nieużywany już przeze mnie pierwszy stopień automatu nurkowego (u mnie to APEX), drugi stopień stanowi standardowy reduktor z regulacją i odwadniaczem. Po pierwszym stopniu otrzymuję ciśnienie 5bar, drugi stopień załatwia resztę. Można stosować do wszystkich butli od 1litra wzwyż. Widzę same zalety tego urządzenia: malujemy w całkowitej ciszy (słychać tylko szumek powietrza wypływającego z aerografu), powietrze nabijane do celów nurkowych jest bardzo czyste i suche więc nie ma w ogóle kłopoty z wilgocią w powietrzu do aero. Przy najmniejszych butlach 1 i 2litry mamy do dyspozycji aż 200-400litrów powietrza roboczego czyli biorąc pod uwagę max wydajność aerografu starczy na dłuuugo. Koszt nabicia 1l powietrza do ciśnienia 200bar to w centrum nurkowym ok 2zł . Do zmontowania tego reduktora potrzeba przesterować w serwisie Ist. automatu nurkowego do minimalnej wartości (w zależności od marki i modelu to 3,5-6bar). Potem potrzebna nam przejściówka z gwintami dobranymi do tego automatu i z drugiej strony do regulatora. Jeszcze tylko krótki montaż i gotowe. Przy otwarciu wężyka do aerografu na maxa spadek ciśnienia to tylko niecałe 0,1 ata. Wąż zasilający aerograf jest więc pod stałym ciśnieniem niezależnie od tego co robimy (uzyskujemy to dzięki tak dużej redukcji z 200 ata) A tak to wygląda na butli 15litrów (taka starczy chyba na 3-4lata)
  6. Tak Kamil, mam taki zamiar z tym czerwonym paskiem, nawet zacząłem już odrobinkę tu i tak skubać literki na kadłubie. Skrzydła to dopiero pierwszy etap. Chciałbym jeszcze dosłownie odrobinę "zaszkodzić" krawędzi natarcia skrzydła
  7. Zdecydowałem, że Mustang musi nosić jakieś ślady eksploatacji. Nie wszystko się da przecież zmyć po locie i wyczyścić. Skrzydła były malowane a chodzili po nich butami wojskowymi, ładowali komory amunicyjne itd. Nie chce przesadzić ale zacząłem od najmocniejszego efektu a teraz będę go ewentualnie redukował miejscami (może postawiłem to na głowie) A tak to wyszło :
  8. Tym razem zupełnie inne podejście do tematu zabrudzeń wokół komór uzbrojenia. Chcę jeszcze dodać kilka zadrapań innym odcieniem srebrnej głównie wzdłuż linii kończących panele. Widać, że Mustangi to nie były takie „czyściochy”
  9. szczerze mówiąc to zmyłem to już wczoraj nie czekając na zmiłowanie bo nie podobało mi się to. Zrobię jak doradzacie. Powinno wyglądać lepiej. W sumie to kazdy efekt będzie lepszy od tego co zrobiłem wcześniej. Na szczęście warstwę srebrnej farby psiknąłem lakierem błyszczącym olejnym a efekty zużycia to akryle, więc mam ten komfort, że mogę cudować i zmieniać opcje . Dzięki za uwagi
  10. Zabrałem się trochę za brudzenie i zużycia. Niespecjalnie to lubię ale niestety te zabiegi nadają rasowego wyglądy. Na początek pokrywy km-ów. Wszystko jes jeszcze nieutrwlone, więc łatwo to zmyć lub zmienić dlatego zależy mi na Waszej opinii.
  11. Dorobiłem ostatnie elementy. Rozpoczęta „zabawa” z brudzeniem i zuzyciami
  12. Co tu dodać. Jak zwykle każdy element "roboty" Wojtka jest najwyższych "lotów"
  13. Jeśli chodzi o "CL5" pod skrzydłem to przekonaliście mnie. Już dziś zrobię sobie szablony. Przednie słupki w wiatrochronie raczej na 100% były srebrne. Wewnętrzne powierzchnie wnęk podwozia to temat rzeka, ile osób tyle opinii, również w literaturze. Założyłem więc, że będzie to kolor IG i już tego nie zmienię. Czy na śmigłach nie było tabliczek znamionowych nie wiem, jadę więc standardowo. Ze zdjęć czarno białych bardzo trudno wywnioskować konkretny kolor.Przy okazji galerii tego modelu pokaże kilka sztuczek z oświetleniem (wyłącznie naturalnym) jak bardzo odbicie światła od powierzchni metalicznych i kąta padania potrafi zmylić oko. Dlatego też sam nie czuję się na siłach wyciągać daleko idących wniosków z tak starych i nieostrych zdjęć. To co było dla mnie dyskusyjne i trudno weryfikowalne traktowałem jak standard i tak robiłem. Jeśli gdzieś popełniłem spory błąd to niestety już chyba tak zostanie . Wstępnie poskładany. Mam jeszcze kilkanaście duperelek do doklejenia a potem najgorsze czyli zużycia. Teraz wygląda to tak:
  14. No zerkam. A co masz na myśli? Jeśli zaślepione kratki do sprężarki to już to widziałem ale musiał też być drugi jego samolot bo mam jakieś dwie fotki (pewnie z innego okresu, późniejszego) i tam jest już kilka drobnych różnic. Te kratki mogę jeszcze zdjąć i założyć zaślepki. Były też takie zaślepki zakładane na czas postoju, trzeba więc dość mocno wpatrywać się w fotki. Dzięki za uwagi ale jakbyś mógł sprecyzować to może coś się jeszcze ze da poprawić. Na Twoim zdjęciu np pod lewym skrzydłem ma namalowane oznaczenia z kadłuba "C5 L", ja na swoich fotkach tego nie mam, więc podejrzenie o drugi samolot jest w miarę uzasadnione lub zmieniały się oznaczenia w czasie.
  15. Zrobiłem światełka sygnalizacyjne na krawędzie skrzydeł. Do ich wykonania użyłem kawałka ramki od „oszklenia” odpowiednio oszlifowałem , wypolerowałem, okleiłem kawałek folią a resztę pomalowałem farbkami transparentnymi. Wielkość tych światełek jest taka jak była na wypraskach przed ich zeszlifowaniem.
  16. Owiewka po zdjęciu grubości, szlifowaniu i polerowaniu jest już w miarę ok. Raczej nie będę już jej ruszał. Będę chyba dążył do osiągnięcia podobnego efektu na krawędzi natarcia skrzydła
  17. Niestety owiewka nie spełniała moich oczekiwań. Rozmontowałem to wszystko wyszlifowałem owiewkę głównie od środka a od zewnątrz usunąłem małe garby, potem wyszlifowałem i wypolerowałem. Przed cała operacją „szkło” było trochę matowe i mało przejrzyste, głównie przez grubość, przekraczającą miejscami 1,5mm. Wygląda dużo lepiej. Ramkę musiałem zrobić drugą bo tamta uległa zniszczeniu, ale nie ma tego złego bo stara ramka była raczej do gruntownej poprawy więc wyszło ok. Uratowałem tylko ten pałąk łączący.
  18. Troszkę „podłubałem” przy Mustangu. Dokleiłem prawie wszystkie zewnętrzne elementy: klapy, podwozie i kilka innych. A tak to wygląda teraz: Wnętrze kabinki trochę się zakurzyło, trzeba będzie posprzątać przed przyklejeniem owiewki I jeszcze dwie fotki klapy Goleń podwozia
  19. Marcin, niestety masz rację. Robiłem te fotki z ręki i to w kiepskim świetle. Generalnie sesja do poprawki. Przepraszam za tą wpadkę.
  20. Zaczynam zabawę z doklejaniem drobnicy. Właściwie to zacząłem od uzbrojenia. Najpierw zostałem niejako zmuszony do modyfikacji już istniejącej nakładki z blaszki aluminiowej i wyprowadzenia z niej trzech rurek pod km-y oraz wyprofilowania tego ustrojstwa. Potem dobrałem rurki o odpowiedniej średnicy, zaczerniłem je, żeby nie malować i nie dodawać grubości a potem skleiłem w całość pilnując wzajemnego ustawienia rurek.
  21. Już wygląda superaśnie a co będzie na finiszu?
  22. Pokombinuję z tymi zawiasami. Może coś się uda "wymodelować". Najwyżej zrobię te blaszki jeszcze raz
  23. Trochę podłubałem przy ostatnich detalach. Na pierwszy ogień poszły golenie podwozia głównego. Zestawowe nie nadawały się do niczego. Odlałem w warsztacie kolegi nowe golenie ze spiżu. Wyszło nieźle i nie trzeba obrabiać bo jest na gotowo. Potem wypolerowałem tylko amortyzator i dodałem „nożyce” Tarcze i przewód hamulcowy i gotowe Zesatawowe pylony do podwieszania dodatkowych zbiorników i bomb wyglądają trochę lipnie Zdecydowałem się zrobić inne
  24. Wczoraj leczyłem rany po malowaniu i maskowaniu. Zrobiłem nowe lotki i nakładki na skrzydłowe zbiorniki paliwa (wcześniej wykonane niestety uległy uszkodzeniu). Nakładki na zbiorniki zrobiłem z cieniutkiej blaszki aluminiowej. Przed przyklejeniem ponitowałem ją na twardej tekturce. Mustang dostał już na stałe „stery wysokości” Zrobiłem już nowe kółka podwozia głównego (ogonowe jeszcze nie zaczęte ale mam już schemat) I w końcu łopaty śmigła
  25. Jak dla mnie wygląda super.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.