Skocz do zawartości

Jacek K

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jacek K

  1. Uff, malowidła skończone. Musze przyznać, że miałem duże obawy o wytrzymałość folii na odrywanie razem z taśmą i folią Oramask. Jakoś się udało, muszę tylko dokonać trzech małych napraw (niestety nie obyło się zupełnie bez strat). Teraz tylko kilka drobnych kalek z napisami eksploatacyjnymi. A tu przymiarka z kołpakiem i owiewką
  2. Przyszła pora na namalowanie oznaczeń:
  3. Napisy malowane od masek, ale celowo troszkę inaczej je poukładałem. Chciałem zróznicować niektóre grubości liter bo tak mi się dojrzało na kilku fotkach.
  4. Psiknąłem kolejne „malunki”. Mustang zaczyna nabierać „kolorków”. Napisy malowane w oryginale chyba ręcznie, dlatego dość trudne bo nieregularne.
  5. Kolejne „malowidło” skończone
  6. Mała aktualizacja. Niestety kołpak faktycznie okazał się odrobinkę za mały. Całkowicie to przegapiłem (obserwatorzy na forum okazują się bardzo pomocni). Trzeba było zrobić nowy, o właściwych wymiarach. Wytoczyłem więc drugi i jest dużo lepiej. Zacząłem też drobniejsze „malunki”. Mój pilot miał 5 zwycięstw oznakowanych krzyżami na tle żółtych kółek.
  7. kołpak jest przytwierdzony tymczasowo na bluetack-a, jest nierówno ale może i za mały. Jutro sprawdzę dokładnie. Jesli okaże sie za mały to trzeba będzie wytoczyć nowy
  8. Czekam na maski, więc odpoczywam od malowania. W między czasie uzbierała się spora kupka z detalami. Zacząłem je montować. Na pierwszy ogień uzupełniłem wnęki podwozia i przykleiłem kilka drobniejszych elementów, które nie będą mi przeszkadzały później w malowaniu oznaczeń.
  9. Farbki powysychały, można więc dokonać przymiarki. Mustang z „kolorowym „nosem wygląda ciekawiej.
  10. Kołpak pomalowany, czeka na śmigło.
  11. Dziś psiknąłem szachownicę na nosie Mustanga. Musiałem się trochę pogimnastykować z matematyką w trakcie obliczania wielkości pól ale jakoś to wyszło i się nie przegrzałem . Bałem się malowania na folii jednak nie jest to takie straszne. Wystarczy odpowiednio przygotować podłoże i nie spieszyć się z kolejnymi kolorami. Farby olejne jednak muszą solidnie wyschnąć.
  12. Panowie, to tylko wymówki ale efekt mógłby być powalajacy w takiej skali
  13. W skali 1:24 to byłby super efekt. Wykonanie byłoby trudniejsze ze względu na wielkość paneli ale do zrobienia. Wracając do oszklenia to były fotki tak na szybko. Jeszcze muszę całość przelecieć ściereczką i wtedy wyjda wszystkie nierówności jak na dłoni. Po takim szlifie okazuje sie też co jest za słabo przyklejone i sie nie trzyma. Damy radę
  14. Jacek K

    Ła-5 Zwezda 1/48

    No i kolejna fajna maszyna spod ręki Marka. Podoba mi się.
  15. Korzystając z wolnego wieczoru „strzeliłem” sobie owiewkę. Nawet fajnie pasuje na modelu. Tak to wygląda teraz:
  16. Czas namalować szachownicę na nosie Mustanga. Będzie czerwono-żółta, podobnie kołpak śmigła. Teraz nos jest psiknięty na żółto. Po solidnym wyschnięciu (pierwszy kolor jest bezpośrednio na folii) będę maskował i malował czerwonym. Po malutku zabrałem się tez za owiewkę. Ramka wewnętrzna jest czarna. Teraz trzeba okleić folią i całość poskładać do kupy.
  17. Linie odcięcia maskowałem Cienką 3mm taśmą Tamiya. Do maskowania używałem jeszcze stretchu i taśmy izolacyjnej dla elekytryków. Ta ostatnia ma stosunkowo słaby klej (jesli się jej nie naciąga i się nie zwulkanizuje) więc dość łatwo się jej pozbyć ale trzeba uważać na podciekanie bo potrafi się sama odkleić od modelu.
  18. Pierwsze koty za płoty, czyli malowanie na folii rozpoczęte. Zacząłem od nosa (od pasa antyodblaskowego). Pomalowany farbą olejną MM w wersji oryginalnej. Bałem się maskowania i odlepiania taśmy, żeby nie uszkodzić folii albo nie zerwać świeżej farby. Jakoś się udało bez strat. Farbka MM bardzo fajnie zachowuje się na folii aluminiowej: dobrze kryje bez podkładu i wbrew pozorom dość dobrze się trzyma śliskiego podłoża. Zdjąłem też maskowanie ogona (klapki wyważającej) Myślałem, że podczas ściągania maskolu zedrę odrobinkę farby i pokaże się aluminium na krawędziach klapki ale jakoś się nie udało i trzeba będzie potem podskrobać ręcznie.
  19. Z tą klapką wyważającą masz całkowita rację. Wygląda to na zatartalinię. Tak właściwie to nie wiedziałem od początku jakie malowanie będzie dlatego ta klapka jest zafoliowana i odcięta od steru. Nie chcąc zatracić tych linii podczas malowanie pociągnąłem je maskolem. Teraz to zerwę i zobaczymy czy wyjdzie to co chciałem. Mam nadzieję, ze tak . Uzywam do malowania na folii Farb MM oryginal. Dobrze sie trzymają powierzchni zafoliowanych bez podkładu.
  20. Mustang już prawie z kompletnym nosem. Pomalowane powierzchnie sterowe Statecznik pionowy dostał trochę żółci. Pocieniowałem go dość eksperymentalnie. Uzyłem specjalnej kredki artystycznej jako preshiding. Wyszło tak:
  21. Foliowanie skończone. Stateczniki były ostatnim elementem, który wymagał tej operacji. Teraz tylko namalować znaki, poskładać wszystko do jako takiej całości i najtrudniejsze- zużycia, zwłaszcza na folii.
  22. Pierwsza przymiarka do wydechów. Jeszcze zmontowane na sucho ale chyba będzie ok.
  23. Jesli chodzi o oznakowanie to będzie malowane. Juz przeprowadziłem próby i podejrzałem co robił kiedyś ze swoim dzbankikem Wojtek Fajga. Da sie to malować, choć nie jest to najłatwiejsze
  24. Skrzydła pomalowane. Użyłem farby akrylowej, o której wcześniej wspominałem. Różni się trochę od samej folii ale nawet jestem zadowolony. Podejrzewam, ze w oryginale również musiała być taka różnica. Malowali to przecież srebrzanką a nie jakimś metalizerem. Na moja farbkę pójdzie jeszcze lakier połysk i powinno być ok. Farbka w ogóle się nie ściera, błyskawicznie schnie i Łądne ie przyjmuje inne kolory. Nie próbowałem jej polerować, może zrobię jakąś próbę.
  25. A to próbka farby zrobionej z tej właśnie folii. Myślałem, że jest szansa na mniejszą różnicę między samą folią a farbą ale to chyba mało możliwe. Farba jest na bazie akrylu i super kryje. Dodatkowym atutem jest to, że w ogóle się nie wyciera i bardzo dobrze przyjmuje inne farby (można więc malować znaki na skrzydłach bez strachu, że będzie się łuszczyć). Myślę, że jej użyję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.