Szczerze mówiąc - do wszystkiego. Często jest po prostu potrzeba dotknięcia małym elementem i zostawienia go, bo już trzyma. Ja sobie nie wyobrażam dziś klejenie bez CA, używam od trzech modeli kleju cyjanoakrylowego BOND, 6 zł za buteleczkę, która wystarczy na wieki (aż do zaschnięcia czy utraty własności). Narzekać mógłbym na buteleczkę, zawsze coś mi się z nią podzieje, zwłaszcza końcówka zasycha, pęka, wygina się. Klej traci swoje właściwości po ok. 3 latach, nie pamiętam już, ale wtedy kupuje się już nowy.
Jeśli chodzi o kleje "do plastiku" popatrz sobie jeszcze na Fallera, również od 3 modeli używam żółtego i jest powiem szczerze za-je-bis-ty! Robi dokładnie to co ma robić, najpierw daje możliwość ustawienia klejonych części, potem zaczyna wiązać a jak zwiąże to na amen. Buteleczka z igłą jest precyzyjna i pewna w używaniu, trzeba tylko uważać na dostęp powietrza do końcówki, jak będzie za duży to jest kłopot z czyszczeniem igły. Mam na to sposób: igłę wkładam do bardzo gęstej, dość twardej pianki z opakowania po aerografie. Mam też bardzo twardy drucik, który wchodzi w środek igły. Reasumując: Fallera polecam w ciemno.
Dokładnie tak. Czasem jest potrzeba mocnego wiązania jakichś małych części albo części, które trudno utrzymać nieruchomo więc taki klej to wtedy strzał w 10. Trzeba tylko uważać z ilością bo przy wysychaniu na krawędziach może 'zbieleć'. Tak czy inaczej - to jet absolutny must have każdego modelarza. Ja używam takiego:
http://www.hobbyeasy.com/upload/suppliers/HOBBY1234/TAM87091.jpg
i jest wyśmienity. Żelowa konsystencja ułatwia precyzyjne aplikowanie tego kleju a starcza na baaardzo długo.