Witam Waszmościów.
Ja kiedyś pisałem o rozpuszczaniu ramek w Nitro. Robi się bardzo fajna, taka sama jak plastik z modelu szpachla ( nie prawda, że schnie dwa tygodnie, moja wyschła w 10 minut ) ), ale.....trzeba bardzo uważać przy jej nakładaniu, bo Nitro niszczy plastik i jest krótkotrwała, chyba, że mamy bardzo szczelne szklane opakowanie. Na plus można dodać, że szybko twardnieje i można samemu dobrać gęstość szpachli wrzucając mniej lub więcej kawałków ramek. Ramki powinny być pocięte na drobne kawałeczki - lepiej się rozpuszcza. 25 lat temu, robiło się takie szpachle, bo nie było nic dostępnego, ba nie było sklepów modelarskich. Używałem z większym powodzeniem tzw. Tri, ale ten produkt został wycofany z handlu jako szkodliwy i bardzo inwazyjny dla górnych dróg oddechowych. Rzeczywiście po nawet niezbyt długim wdychaniu oparów czuło się suchość w oskrzelach.
Co do trollowania starych metod ( "vintage" hmmm.. czasem wydaje mi się, że Nasz piękny, polski język zanika powoli ) i gów....o burz od miłośników i sponsorów firmy AK, to powiem Wam tak - używam, chwalę i stwierdzam, że te płyny i proszki są takie jak 50 lat temu ! To nie żadna nowa technologia. Dla przykładu : płynne ziemie i błota to rozpuszczony pigment do farb w benzynie lakowej. Wiec po co obrażać tych, którzy kupią sobie pigment i benzynę osobno i w domu rozpuszczą ? To nie wolno tak robić ? Nie rozumiem ? Na koniec dodam, żeby być dobrze zrozumianym : nie ma złych technik i metod, są po prostu inne lub łatwiejsze i trudniejsze i czasem te trudniejsze prowadza do lepszego efektu.