-
Liczba zawartości
805 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PabloA
-
Chciałbym coś podłubać ale żonka mi tyle roboty zadała, że nie wiem za co się zabrać myślę, że wieczorem coś podłubię, czeka mnie usuwanie śladów po wypychaczach wewnątrz kadłuba, potem podkład i malowanie, może jutro coś pokażę
-
No no, widać, że będzie na bogato, model z UK...
-
Bardzo dobry wybór, czekam na pierwsze postępy
-
Zapowiada się na bogato powodzenia!
-
Bardzo efektowny model jak na swoje niewielkie wymiary , bardzo mi się podoba gratuluję!
-
Witam ponownie Bardzo chętnie zobaczę go również w Twoim wykonaniu Tymczasem wkleiłem już poszerzone sponsony, tak jak mówiłem wcześniej pasują całkiem dobrze, wszystkie szpary zaszpachluję jak już skleję do kupy cały kadłub. Wkleiłem już też część oszklenia przedziału kabiny i tutaj mam pewną uwagę co do części 18C, czyli okrągłych szybek, otóż w instrukcji jest pokazane, że należy je wkleić od wewnętrznej strony kadłuba jednak za bardzo nie pasują od tej strony, natomiast całkiem dobrze wkomponowały się w otwory od strony zewnętrznej i tak też je umieściłem. Zabrałem się również za przygotowanie podłogi kabiny pilotów i przedziału desantowego, przykleiłem dwie ścianki, tutaj również nie było żadnych problemów ze spasowaniem To by było na tyle, myślę, że w weekend uda mi się coś znów podłubać. Pozdrowionka!
-
Witam serdecznie Na imię mam Paweł i obecnie mieszkam w Wodzisławiu Śląskim. Od dłuższego czasu już przeglądam forum, gdzieś w otchłani jest moja relacja z budowy Airbusa A380, jednak z powodu braku czasu i natchnienia model wylądował w szafie ale na pewno zostanie ukończony Do modeli plastikowych wróciłem po kilkunastu latach przerwy, którą spędziłem na konstruowaniu modeli kartonowych. Na warsztat postanowiłem wziąć model ciężkiego śmigłowca CH-47E SOA Chinook w skali 1:72 od Italeri. Model złoże bez żadnych dodatków, z tego co znajduje się w pudle malowany będzie aerografem (dopiero zaczynam przygodę z tym narzędziem), jedynie w miarę możliwości postaram się zrobić zabrudzenia i ślady eksploatacji. Na początek przygotowałem obie połówki kadłuba, wypraski pochodzą chyba z innej wersji chinook'a ponieważ należy wyciąć boczne sponsony jeśli dobrze się wyrażam i na ich miejsce wkleić nieco powiększone. Po wstępnej przymiarce szerszych sponsonów nie wygląda to źle i nie będzie potrzeba dużo szpachli. To by było dziś na tyle, mam nadzieję, że wkrótce prace pójdą do przodu Pozdrawiam
-
Piękny model, gratuluję! chciałbym żeby mój trzeci model wyszedł mi choć w małej części tak jak Tobie Pozdrawiam
-
Cześć, Gratuluję zmiany stanu cywilnego i życzę aby Twoja druga połówka była wyrozumiała i zostawiała Ci odrobinę czasu na modelarstwo Mam w planach ten model więc będę podpatrywał twoje poczynania. Co do plucia wodą to pozostało Ci tylko odkręcenie wężyka i zaworu spustowego pod zbiornikiem i pozostawienie tego na co najmniej dwa dni. Czy masz na kompresorze skraplacz wody? Pozdrawiam
-
Robi wrażenie czekam na efekt końcowy. Pozdrawiam
-
Postaram się zrobić odpowiednią dokumentację i fotki na pewno trafią na forum ;)
-
Witam, Z dużym zaciekawieniem obserwuję twoje poczynania jako miłośnik lotnictwa pokładowego Co do Ospreya to we wrześniu można go będzie zobaczyć na żywo w Ostravie w Czechach na Dniach Nato, jak co roku się wybieram więc jak być potrzebował do dokumentacji jakieś fotki to daj znać ;) Pozdrawiam i czekam na dalsze postępy!
-
Witam, Kiedyś na pewno pójdzie u mnie na matę ta 17-ka więc śledzę relację z ciekawością Widać, że model jest fajnie zdetalizowany i bardzo pracochłonny. Czekam na dalsze postępy. Pozdrawiam
-
Wymiary to: 50, 4 cm długości kadłuba i 55, 5 cm rozpiętości skrzydeł
-
Witam serdecznie, Niestety praca przy A380 została wstrzymana na ponad rok ale powoli znów ruszam z robotą Udało mi się skończyć wszystkie silniki, po pomalowaniu nałożyłem warstwę sidoluxu, potem poszły kalki a na nie znów sidolux, oto efekty mojej pracy: Przy malowaniu miałem problem z farbą koloru miedzianego, na który pomalowane są wyloty silników, ale chyba ten problem występuje z wszystkimi kolorami metalicznymi. Powoli przymierzam się do malowania kadłuba. Do naniesienia koloru białego prawdopodobnie użyję farby w sprayu. Czy ktoś z Was pamięta w jakim wątku mogę znaleźć wskazówki dotyczące użycia tej techniki, które przekazał kolega LimaOscar? Gdzieś mi się to zapodziało i nie mogę znaleźć Chciałbym też spróbować zrobić Wash'a ale nie mam z tym żadnego doświadczenia więc chciałbym spytać czy można zrobić to w miarę dobrze przy użyciu zwykłych farb plakatowych? Jeśli nie to co najlepiej się nada? Jaki powinien być kolor wash'a? Z góry dziękuję za pomoc Pozdrawiam, Paweł
-
Zazdroszczę Ci, że jesteś już tak daleko:D mi do takiego stanu brakują jeszcze lata świetlne Zupełnie inaczej wygląda model już z kalkami, bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
-
Już zajrzałem do tematu Airbusa i zapoznałem się z metodą uzyskania tego koloru Do malowania używam farb akrylowych Pactra, dziwną konsystencję ma akurat ten kolor, pomimo długiego mieszania ciągle jest bardzo niejednorodny, do tej pory nie miałem takiego problemu z tymi farbami. Pozdrawiam
-
Świetna robota! nic tylko patrzeć i się uczyć Pozdrawiam
-
Witam po dość długiej przerwie, Tak to jest, że czasu mało a obowiązków sporo Przygotowuje powoli kadłub do malowania, szpachluje, szlifuje itp. Ale dziś kadłuba nie pokażę, będzie za to silnik. Jak na razie zrobiłem jeden, żeby sprawdzić jak idzie mi malowanie. Jak już wcześniej napisałem, upraszczam sobie conieco malowanie tak, że do pomalowania silnika wykorzystuje tylko kolor aluminium i szary (powinien być jeszcze kolor metaliczny i jasnoszary do wewnętrznej strony wlotu). Szarego są 4 warstwy i myślę, że tyle starczy, co do aluminium do dostawałem już szału przy malowaniu, tak wspaniale kryje... nie pamiętam ile już jest warstw, przestałem chyba liczyć po 5 no ale myślę, że nie jest najgorzej zważając na moje nieduże doświadczenie w tej materii. Teraz pomaluję silnik sidoluxem i nałożę kalki, później znów sidolux i zobaczymy co z tego wyjdzie I tu mam małe pytanie, ile powinien schnąć sidolux?? To by było dziś na tyle, liczę na wasze rady i sugestie co do malowania. Oto fotki: Pozdrawiam
-
Silniki pierwsza klasa Karol! Nie wiem czy już wcześniej pytałem ale malujesz aerografem? Jak sobie poradziłeś z owalem malowania na spodzie kadłuba? U mnie z braku czasu robota na razie stoi, dłubie coś tam powoli przy silnikach ale jeszcze trochę zejdzie zanim coś pokażę Pozdrawiam
-
Karol jak ci idzie malowanie?
-
No i bardzo dobrze córka Ci powiedziała! miło mi, że miałem też swój mały udział w tym, że znów ruszyłeś z robotą Ja powoli kończę szpachlowanie i również będę się zabierał do malowania i też się zastanawiam jak wyznaczyć ten owal Mam nadzieję, że ktoś na oświeci w tej sprawie. Czekam na fotki Pozdrawiam, Paweł
-
Witam Karol do twojej relacji zajrzałem już zanim zabrałem się za mojego Tymczasem korzystając z wolnego dnia udało mi się conieco pociągnąć z robotą, na początek kabina załogi: Następnie wkleiłem kabinę, wnękę podwozia i prowizoryczne obciążenie do jednej połówki kadłuba: Później przyszedł czas na wewnętrzne wnęki i golenie podwozia głównego: Jeszcze przed wklejeniem wnęk skleiłem obie połówki kadłuba, nie kryję, że bardzo obawiałem się tego etapu z racji braku doświadczenia jednak poszło lepiej niż się spodziewałem i nie było większych problemów. Gorzej było już z dolną częścią poszycia kadłuba gdzie na szerokość trzeba było sporo przyszlifować a na długość zabrakło... W tym i w kilku innych miejscach trzeba będzie użyć szpachli. Lepsze zdjęcia połączenia kadłuba wstawię jak pościągam taśmy, którymi sobie pomagałem przy łączeniu. To by było na tyle: Pozdrawiam i do następnego razu
-
Hmm... nie wiem dlaczego przy moim rozumowaniu pominąłem farbę w sprayu faktycznie malowanie pędzlem takiej powierzchni byłoby nie najlepszym pomysłem i mogło by popsuć efekt. I już jestem mądrzejszy w jednej kwestii dzięki waszej pomocy
-
Witam wszystkich serdecznie w mojej pierwszej relacji Na początek się przedstawię, nazywam się Paweł, mam 27 lat i aktualnie mieszkam w Rybniku. Do modeli plastikowych wracam po 13-to letniej przerwie, do tej pory zajmowałem się (i ciągle zajmuję) modelami kartonowymi. Sam nie wiem dlaczego postanowiłem powrócić do materii plastikowej, pewnego wieczoru przeglądałem dział na allegro z takimi modelami i tak jakoś mnie natchnęło żeby po latach przerwy powrócić do korzeni Na Airbusa A 380 zdecydowałem się ponieważ z wszystkich modeli, które brałem pod uwagę najbardziej spodobał się mojej żonie Co do samego wykonania to modelik będzie malowany pędzlem, niestety jak na razie brak mi umiejętności i miejsca na malowanie aerografem. Mam nadzieje, że dzięki waszej pomocy i wsparciu uda mi się z pozytywnym skutkiem dobrnąć do końca tej relacji. Na początek zdjęcia zawartości pudełka: , , , , , , Do klejenia będę używał kleju Revell Contacta w tubce i w dozowniku z igłą. Zakupiłem też od razu szpachlówkę. Jak do tej pory udało mi się skleić wnękę i goleń przedniego podwozia. Trochę uproszczę sobie malowanie niektórych elementów, w tym wypadku przy malowaniu goleni podwozia zamiast 3 kolorów (aluminium, srebrny i metal) użyłem tylko aluminium. Do malowania używam farb akrylowych firmy Pactra. Będę bardzo wdzięczny za wszystkie uwagi dotyczące malowania pędzelkiem, wszystkie sklejone elementy pomalowałem trzema warstwami. Oto efekty mojej dotychczasowej pracy: Zapraszam do oglądania i kibicowania oraz do umieszczania wszelkich przydatnych uwag Pozdrawiam!
