reggy
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 017 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez reggy
-
Hej! Głupio się przyznać, ale prawie półtora roku temu skończyłem model, a zapomniałem wrzucić galerii... Odkurzyłem wiec go, przykleiłem co odpadło i hajda do zdjęć! Warsztacik tutaj: viewtopic.php?t=6104&highlight=
-
Hej! Kupiłem sobie kiedyś takiego uboot'cika za 9 dolarów i ostatnio relaksacyjne zrobiłem. Z własnych rzeczy dodałem tylko słupki i linki oraz drabinki. Długie rzeczy na kiosku włożone na sucho, bo model idzie pod młotek i tak łatwiej spakować
-
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Bo w moim pięknym świecie, niebo jest zawsze niebieskie... I zawsze odbija się w wizjerach... Hihihi... Przy okazji - to jakie wreszcie były kolory tych radzieckich kombinezonów czołgistów? Bo może w nocy bym sobie pomalował... -
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
A? -
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Brud wstępnie z aero. Błoto to szpachla humbrola z piaskiem rozcieńczana nitro. -
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Baza do rozjaśniania w ten błękitno-szary. P.S. Jednoczęściowy kombinezon ;) -
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Hej! Jakżem powiedział, takżem zrobił. Pędzelkiem pomalowałem rurki wydechowe, trochę oprzyrządowania. Aerografem przybrudziłem wstępnie to co błotkiem pokryte. Resztę załatwi pędzel, pigmenty i oleje. Położyłem też aerografem podstawowe kolorki na figurkę. Kolory jakie użyłem do błota Flat Earth i miejscowo z dodatkiem Panzer Grey (Vallejo MC). Rozcieńczane wódeczką -
Na oko ;) Może następnym razem policzę A jeszcze do metalizerów MM w czarnych słoiczkach - napisałeś, że dedykowane wg producenta do aerografu - z tego co wiem (i jak sam używam) są bardzo popularne do przecierania elementów metalowych - gąski, lufy karabinów etc. Mają bardzo ładny połysk.
-
Piękne rzeczy tu są napisane, a nikt nawet nie skomentuje! A fe! Ja ze swojej strony dodałbym do Vallejo MC, że pod aero świetnie rozcieńczają się wódką (im czystsza tym lepiej) z dodatkiem opóźniacze Talensa. Malowanie rozcieńczając tylko Talensem przy użyciu pędzla też jest dobre, do techniki malowania mokre-w-mokre (cieniowanie figurek etc.) czy np. obić.
-
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Hej! Podmalowałem troszkę czołgutka ;) Najpierw poszła na czarny preshading szybka baza z Russian Green Vallejo MC rozjaśnianego Lime Green'em. Potem cieniutko sidolux i na noc do schnięcia. Potem maskujemy miejsca gdzie ma być miejsce z kamuflażem w siatkę: I opylamy białym Vallejo (użyłem Offwhite). Robimy to na parę podejść (wieża na jedno, kadłub na dwa). I szorstkim wilgotnym pędzlem ścieramy nadmiar. Farba ładnie odchodzi, można bawić się w zacieki i inne takie. Pędzlem domalowałem siatkę i potem pomęczyłem wilgotnym szorstkim pędzlem. Przepraszam że pierwsze zdjęcie czarno-białe jest, ale się bawiłem w Picassie i nie zauważyłem Ogólnie zdjęcia trochę mdłe, na żywo zielony jest bardziej żywy i widoczny (chmurne niebo :( ). Teraz zabiorę się za malowanie detali, błota którego fakturę wyraźnie widać i temu podobnych szpargałów Pozdrawiam! -
Hej! Dzięki za komentarze! Gąski zapasowe oczywiście jeszcze są półproduktem, dzisiaj się za nie zabiorę!
-
Hej! Po tygodniowych wakacjach w Karpaczu (piękny tydzień pogody - co za fart jak na wrzesień!) wróciłem z taką chcicą modelarską, że od razu siadłem do biurka po 13 i półgodzinnej podróży pociągiem i 3 godzinnym śnie. Poobijałem model, nałożyłem błoto z Vallejo White Stucco pomieszanego z pigmentami i farbkami Vallejo (dwa kolorki). Ogólnie jeszcze pigmenty i poprawki i powinno być na tyle. No i detale w rodzaju tłumika do dokończenia. Zapraszam do komentowania. P.S. Chmurny dzień dzisiaj, co widać poniżej
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
reggy odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Może uda Ci się upolować za tą ceną Universal/Bren Carriera od Tamiyi - stary ale jary. Może nawet panzer IV D tamki stary za mniej niż 50 się znajdzie. Stara Tamiya jest dobra i tania. No, na obecne standardy głównie tania. -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
reggy odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Nie jest. Bez tony szpachli nie skleisz, nic do siebie nie pasuje, części trzeba przycinać, a filigranowe gąski bez wprawy nie wychodzą. -
Tak, pseudoiwaty, te dwufunkcyjne z metalowym korpusem mają męski gwint na 1/8 cala. W budowlanych (pokroju Castorama, Praktiker, Leroy-Merlin) ciężko coś znaleźć - mają same szybkozłączki większych gabarytów i redukcje pokroju 1/2 cala na 3/4 i takie tam. Przynajmniej tak jest w Gdańsku i Olsztynie. Lepiej rozejrzeć się za hasłami takimi jak "pneumatyka i hydraulika" - tam powinni mieć wszystko co potrzebne. Ale nie wiem jak z wentylami rowerowymi/samochodowymi jest - pewnie koniec końców będziesz musiał kupić króciec na jakiś wężyk który podepniesz pod aerograf (wężyki igelitowe (bez wzmocnienia) z marketów budowlanych wytrzymują spokojnie 4 atmosfery bez puchnięcia, wzmocnione siatką z włókna 10, a akwarystyczne po 3 zaczynają z czasem puchnąć) i odpowiednio obrobić jakiś zaworek samochodowy czy rowerowy wyrwany ze starej dętki. Nie wiem o jaki kompresorek Ci dokładnie chodzi (czyżby o tą pompkę do kół na 12V?) ale może da od niego odkręcić przewody i wszystko pociągnąć ładnie na pneumatyce kupionej w sklepie bez tym wentyli samochodowych?
-
Hej - powinno pomóc - a na pewno nie zaszkodzi. Sam jak maluję figurki to najpierw z aerografu daję podkład, a potem maluję pędzlami. Na ładnej, równej, dobrze przyjmującą farbę powierzchni jest o wiele lepiej malować pędzlem niż na gładkim plastiku - przynajmniej pierwsza warstwa ma o wiele łatwiej. A jaki podkład wybrać - te co podałeś są okej, szczególnie surfacer nie powinien zawieść. Na okręty w 1:700 dużo go nie pójdzie. Odradzałbym podkład Vallejo w sprayu, bo wiele osób zgłaszało przypadki pękania podkładu (!) w miarę wysychania. A nawet spraye podkładowe Dekoralu albo Duplicoloru się nadają bardzo dobrze.
-
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Hej! Wielkie dzięki Pawle za dotychczasową pomoc! No i za miłe słowo ;) Aż się chce robić. No więc zrobiłem te dopancerzenie - nie powiem, podoba mi się bardzo . Miałem na stanie tylko dwie formatki polistyrenowe 0,5 mm i 0,9 mm. Ta pierwsza w przeliczeniu za skali to 17,5 mm płyta, a ta druga to około 3cm. Pierwsza wydaje mi się dużo za cienka, druga ciut za gruba - ale zdecydowałem się na tą grubszą. Nie przyklejałem jeszcze do modelu, zawsze mogę poszlifować na grubość. Dużo roboty poszło na mierzenie i wycinanie, ale warto było. A teraz mam zagwozdkę odnośnie malowania i tych wszystkich płyt - jak było, lub jak myślicie - bo ja widzę to sobie tak: Teciaki malowane na zielono trafiały do tych warsztatów remontowych. Tam je połatali i dospawali te dodatkowe płyty - czy one były malowane na zielono? Czy cały czołg był jeszcze raz malowany na zielono? Czy płyty zostawiono w naturalnym kolorze stali - ewentualnie podkładzie antykorozyjnym - i na to wszystko kładziono biały kamuflaż? Jeśli zostawiono w podkładzie, to jakiego koloru podkładu używali Rosjanie? O ile używali? Bo ogólnie wizualnie wizja teciaka z białym kamuflażem naniesionym na zużyty zielony i niepomalowane płyty wydaje się bardzo ciekawa. Ciekawe efekty można by zrobić w okolicach dospawanych łat - np. najpierw płyta pancerza czołgu została przeszlifowana, potem dospawali płytki - jakieś osmalenia wkoło itp. Padające iskry (np. ze szlifowania) zostawiają fajne rdzawe kropki (mamy takie coś na lakierze na prawym boku rodzinnego auta - jak stał w warsztacie coś innego musiało być szlifowane ). Albo dospawane prosto na farbę... Co dusza zapragnie. No ale może ktoś wie jak było, to się zapewne podporządkuję realiom. Zapraszam do komentowania -
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Hej! O, to mnie bardzo cieszy, bo dodałem mały bajerek: Mianowicie płyty przyspawane w miejscach po uszkodzeniach pancerza. Na fotkach widziałem że tak robili, a i zawsze bajer. Z odcięciem peryskopu nie było problemu, zanim nitro porządnie zwiąże mija parę godzin i gładko go ściąłem. Pomęczyłem się troszkę z blaszkami, dużo zabawy było z uchwytami i pasami do mocowania nakładek do jazdy po śniegu/lodzie. Wymagało to precyzji przy napinaniu pasów, coby nie zerwać mocowań. Posklejałem też skrzynki. I w tym momencie pora na ochrzanienie Voyagera, bo instrukcja jest do kitu, wiele rzeczy nie jest pokazanych, nie zgadza się numeracja części i brakuje 4 części do mocowania uchwytów-rączek na większej skrzynce - wszystkie 4 poszły na mocowania dwóch żaluzji pod siatką nad silnikiem. Po prostu ktoś nie policzył do ośmiu... Albo numeracja się nie zgadza i te części są gdzieś indziej... A co do dodatkowe opancerzenia - jasne! Poproszę! Chodzi o takie jakie jest na przodzie wozu z drugiego zdjęcia jakie dałeś? Z ciekawostek, rozgrzebałem też figuranta. Kupiłem dawno temu w Lucky postać Legends Productions. Bardzo ładnie wykonana, żadnych bąbelków czy niedolewek, idealnie spasowana. Najlepsza z tych co składałem ich produkcji do tej pory. No ale zima zimą, panu Tankiście byłoby zimno. Ponieważ moim idolem został dumny pan z trzeciego od dołu zdjęcia Wodzika, zabrałem się za przerabianie kurtki. Futerko po pomalowaniu będzie lux, tylko nad fałdami jeszcze podziałam to to nie jest prosta sprawa... Póki co - tyle. -
Podstawy ale to podstawy malowania.
reggy odpowiedział Rudolf → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jak to Twój pierwszy model, to i tak Ci się nie uda pomalować tak, żeby oddać domniemany efekt "przegrzanej farby". Lepiej skupić się na czystym sklejeniu i czystym pomalowaniu z ładną, gładką powierzchnią farby i jakiś prostych malarskich zabiegach uplastyczniających typu wash i delikatnie kurzenie, niż kombinowanie z lufą. Jak masz tego Priesta w 1:72 to nic sensownego Ci się nie uda osiągnąć, a nawet w 1:35 takie coś by było ciężkie do wykombinowania. Przybrudź czarnymi pigmentami albo sproszkowaną pastelą/artystycznym węglem drzewnym i tyle. -
Hola, szlachetny panie! A gdzie fotki wnętrza? Toż to nie wypada! Bo z zewnątrz jest mocno ciekawy - kolor obić zbyt jaskrawy i moim zdaniem za jasne zdjęcia trochę zabierają - ale sam model smakuśny!
-
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Hej, dzięki Pawle za zdjęcia - dużo inspiracji można z nich czerpać. I tak patrzę, że żadne z tych egzemplarzy nie ma tego "małego cypka co wygląda jak termos" na wieży po prawej stronie, a ja go dokleiłem. Nie ma problemu - wytnie się A co do modelu i blach - montaż powinien być przyjemnością - zobaczę czy po drodze nie będą czyhać jakieś pułapki! -
Hej, A jednak jeszcze nie galeria ;) A w ogóle chyba się projekt zaraz kończy! W każdym razie, dziękuję za komentarze! Fotki w świetle dziennym, całkiem inna kolorystyka ;) Pozdrawiam i zachęcam do robienia swoich Panter, bo ja niedługo zacznę (planuję) jakąś w wersji A późnej.
-
T-34/76 mod.1941 #6205 Dragon + blachy VoyagerModel
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Hej, dzięki za fotki - każda się przyda. A tymczasem, podziałem troszkę. Sporo pracy było z gąskami, każde ogniwo do solidnego oskrobania - parę dobrych godzin z nocy mi wyrwało. Ogólnie modelik składa się przyjemnie, nie ma szpar, wszystko ładnie pasuje. Niestety w zestawie blach Voyagera nie ma przednich błotników - swoją drogą raczej trudno odtworzyć ten kształt na płaskim rozwinięciu - pewnie musieliby dołączać je jako tłoczony element. Ale teciaki bez przednich błotników wyglądają ładnie (prawie jak Pantera ) to z chęcią zrobię bez nich. Siatki składają się bardzo przyjemnie. W tych 4 za wieżą trzeba pozaginać żebra, żeby były prostopadle do płaszczyzny blaszki - ale to idzie przyjemnie skalpelem i nic nie pęka. Również tylna klapa z siatką ładnie pasuje. Tylko, że w instrukcji Voyagera nie wspominają jak zmontować zawiasy i trzeba było samemu poszukać co do czego pasuje. Trochę kombinowania i udało mi się zrobić klapę pięknie ruchomą. Nic nie odstaje, nic nie sprężynuje. Oczywiście jest jeszcze kwestia zapinek przytwierdzających klapę - jeszcze z nimi pomyślę do czego je doczepie. Troszkę jeszcze zostało - ale w nocy podziałam! -
Witam. Z tego co zrobiłem na modelu: Najpierw przy użyciu paru kolorów Van Gogh'ów i white spirita zrobiłem na całym modelu biedronkę/rainsy. Następnego dnia, gdy to wszystko z grubsza wyschło pozapuszczałem we wszelkie zagłębienia miejscowego washa. Ścierania prawie nie było, więc nie naruszyłem rainsów. Z figurkami troszkę podziałałem - wszystko malowane akrylami Vallejo. Brawo dla Dragona za ładny, ostry detal śrub, spawów itp. świetnie się w to zapuszcza washa.
-
Hej, Wszystko inne schnie, więc pora rozruszać montażownię. Na tapetę idzie ten model Teciaka wraz z kompletem blach Voyagera: Pełen inbox obu zestawów tu: viewtopic.php?t=15804 Kupiłem też toczoną lufkę RBmodel opisaną jako dla mod.1941 - ale niestety jest za krótka i pasuję do tych najnowszych modeli Dragona jednak (jakoby - ja się tam nie znam). No nic, ją się kiedyś wykorzysta jak kupię model pod lufę Zamierzam wykonać model w zimowym-siatkowym malowaniu. Raczej mimo wszystko nie konkretny egzemplarz - będę się wzorował na box-art'cie dragona, fotce i profilach z militarii. Ma ktoś może więcej fotek tego typu kamuflażu? A tymczasem borem lasem, zaczynam skrobać...
