Skocz do zawartości

reggy

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 017
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez reggy

  1. Hej! Głupio się przyznać, ale prawie półtora roku temu skończyłem model, a zapomniałem wrzucić galerii... Odkurzyłem wiec go, przykleiłem co odpadło i hajda do zdjęć! Warsztacik tutaj: viewtopic.php?t=6104&highlight=
  2. Hej! Kupiłem sobie kiedyś takiego uboot'cika za 9 dolarów i ostatnio relaksacyjne zrobiłem. Z własnych rzeczy dodałem tylko słupki i linki oraz drabinki. Długie rzeczy na kiosku włożone na sucho, bo model idzie pod młotek i tak łatwiej spakować
  3. Bo w moim pięknym świecie, niebo jest zawsze niebieskie... I zawsze odbija się w wizjerach... Hihihi... Przy okazji - to jakie wreszcie były kolory tych radzieckich kombinezonów czołgistów? Bo może w nocy bym sobie pomalował...
  4. Brud wstępnie z aero. Błoto to szpachla humbrola z piaskiem rozcieńczana nitro.
  5. Baza do rozjaśniania w ten błękitno-szary. P.S. Jednoczęściowy kombinezon ;)
  6. Hej! Jakżem powiedział, takżem zrobił. Pędzelkiem pomalowałem rurki wydechowe, trochę oprzyrządowania. Aerografem przybrudziłem wstępnie to co błotkiem pokryte. Resztę załatwi pędzel, pigmenty i oleje. Położyłem też aerografem podstawowe kolorki na figurkę. Kolory jakie użyłem do błota Flat Earth i miejscowo z dodatkiem Panzer Grey (Vallejo MC). Rozcieńczane wódeczką
  7. Na oko ;) Może następnym razem policzę A jeszcze do metalizerów MM w czarnych słoiczkach - napisałeś, że dedykowane wg producenta do aerografu - z tego co wiem (i jak sam używam) są bardzo popularne do przecierania elementów metalowych - gąski, lufy karabinów etc. Mają bardzo ładny połysk.
  8. Piękne rzeczy tu są napisane, a nikt nawet nie skomentuje! A fe! Ja ze swojej strony dodałbym do Vallejo MC, że pod aero świetnie rozcieńczają się wódką (im czystsza tym lepiej) z dodatkiem opóźniacze Talensa. Malowanie rozcieńczając tylko Talensem przy użyciu pędzla też jest dobre, do techniki malowania mokre-w-mokre (cieniowanie figurek etc.) czy np. obić.
  9. Hej! Podmalowałem troszkę czołgutka ;) Najpierw poszła na czarny preshading szybka baza z Russian Green Vallejo MC rozjaśnianego Lime Green'em. Potem cieniutko sidolux i na noc do schnięcia. Potem maskujemy miejsca gdzie ma być miejsce z kamuflażem w siatkę: I opylamy białym Vallejo (użyłem Offwhite). Robimy to na parę podejść (wieża na jedno, kadłub na dwa). I szorstkim wilgotnym pędzlem ścieramy nadmiar. Farba ładnie odchodzi, można bawić się w zacieki i inne takie. Pędzlem domalowałem siatkę i potem pomęczyłem wilgotnym szorstkim pędzlem. Przepraszam że pierwsze zdjęcie czarno-białe jest, ale się bawiłem w Picassie i nie zauważyłem Ogólnie zdjęcia trochę mdłe, na żywo zielony jest bardziej żywy i widoczny (chmurne niebo :( ). Teraz zabiorę się za malowanie detali, błota którego fakturę wyraźnie widać i temu podobnych szpargałów Pozdrawiam!
  10. Hej! Dzięki za komentarze! Gąski zapasowe oczywiście jeszcze są półproduktem, dzisiaj się za nie zabiorę!
  11. Hej! Po tygodniowych wakacjach w Karpaczu (piękny tydzień pogody - co za fart jak na wrzesień!) wróciłem z taką chcicą modelarską, że od razu siadłem do biurka po 13 i półgodzinnej podróży pociągiem i 3 godzinnym śnie. Poobijałem model, nałożyłem błoto z Vallejo White Stucco pomieszanego z pigmentami i farbkami Vallejo (dwa kolorki). Ogólnie jeszcze pigmenty i poprawki i powinno być na tyle. No i detale w rodzaju tłumika do dokończenia. Zapraszam do komentowania. P.S. Chmurny dzień dzisiaj, co widać poniżej
  12. Może uda Ci się upolować za tą ceną Universal/Bren Carriera od Tamiyi - stary ale jary. Może nawet panzer IV D tamki stary za mniej niż 50 się znajdzie. Stara Tamiya jest dobra i tania. No, na obecne standardy głównie tania.
  13. Nie jest. Bez tony szpachli nie skleisz, nic do siebie nie pasuje, części trzeba przycinać, a filigranowe gąski bez wprawy nie wychodzą.
  14. reggy

    Aerograf

    Tak, pseudoiwaty, te dwufunkcyjne z metalowym korpusem mają męski gwint na 1/8 cala. W budowlanych (pokroju Castorama, Praktiker, Leroy-Merlin) ciężko coś znaleźć - mają same szybkozłączki większych gabarytów i redukcje pokroju 1/2 cala na 3/4 i takie tam. Przynajmniej tak jest w Gdańsku i Olsztynie. Lepiej rozejrzeć się za hasłami takimi jak "pneumatyka i hydraulika" - tam powinni mieć wszystko co potrzebne. Ale nie wiem jak z wentylami rowerowymi/samochodowymi jest - pewnie koniec końców będziesz musiał kupić króciec na jakiś wężyk który podepniesz pod aerograf (wężyki igelitowe (bez wzmocnienia) z marketów budowlanych wytrzymują spokojnie 4 atmosfery bez puchnięcia, wzmocnione siatką z włókna 10, a akwarystyczne po 3 zaczynają z czasem puchnąć) i odpowiednio obrobić jakiś zaworek samochodowy czy rowerowy wyrwany ze starej dętki. Nie wiem o jaki kompresorek Ci dokładnie chodzi (czyżby o tą pompkę do kół na 12V?) ale może da od niego odkręcić przewody i wszystko pociągnąć ładnie na pneumatyce kupionej w sklepie bez tym wentyli samochodowych?
  15. reggy

    Dekalog malowania pędzlem.

    Hej - powinno pomóc - a na pewno nie zaszkodzi. Sam jak maluję figurki to najpierw z aerografu daję podkład, a potem maluję pędzlami. Na ładnej, równej, dobrze przyjmującą farbę powierzchni jest o wiele lepiej malować pędzlem niż na gładkim plastiku - przynajmniej pierwsza warstwa ma o wiele łatwiej. A jaki podkład wybrać - te co podałeś są okej, szczególnie surfacer nie powinien zawieść. Na okręty w 1:700 dużo go nie pójdzie. Odradzałbym podkład Vallejo w sprayu, bo wiele osób zgłaszało przypadki pękania podkładu (!) w miarę wysychania. A nawet spraye podkładowe Dekoralu albo Duplicoloru się nadają bardzo dobrze.
  16. Hej! Wielkie dzięki Pawle za dotychczasową pomoc! No i za miłe słowo ;) Aż się chce robić. No więc zrobiłem te dopancerzenie - nie powiem, podoba mi się bardzo . Miałem na stanie tylko dwie formatki polistyrenowe 0,5 mm i 0,9 mm. Ta pierwsza w przeliczeniu za skali to 17,5 mm płyta, a ta druga to około 3cm. Pierwsza wydaje mi się dużo za cienka, druga ciut za gruba - ale zdecydowałem się na tą grubszą. Nie przyklejałem jeszcze do modelu, zawsze mogę poszlifować na grubość. Dużo roboty poszło na mierzenie i wycinanie, ale warto było. A teraz mam zagwozdkę odnośnie malowania i tych wszystkich płyt - jak było, lub jak myślicie - bo ja widzę to sobie tak: Teciaki malowane na zielono trafiały do tych warsztatów remontowych. Tam je połatali i dospawali te dodatkowe płyty - czy one były malowane na zielono? Czy cały czołg był jeszcze raz malowany na zielono? Czy płyty zostawiono w naturalnym kolorze stali - ewentualnie podkładzie antykorozyjnym - i na to wszystko kładziono biały kamuflaż? Jeśli zostawiono w podkładzie, to jakiego koloru podkładu używali Rosjanie? O ile używali? Bo ogólnie wizualnie wizja teciaka z białym kamuflażem naniesionym na zużyty zielony i niepomalowane płyty wydaje się bardzo ciekawa. Ciekawe efekty można by zrobić w okolicach dospawanych łat - np. najpierw płyta pancerza czołgu została przeszlifowana, potem dospawali płytki - jakieś osmalenia wkoło itp. Padające iskry (np. ze szlifowania) zostawiają fajne rdzawe kropki (mamy takie coś na lakierze na prawym boku rodzinnego auta - jak stał w warsztacie coś innego musiało być szlifowane ). Albo dospawane prosto na farbę... Co dusza zapragnie. No ale może ktoś wie jak było, to się zapewne podporządkuję realiom. Zapraszam do komentowania
  17. Hej! O, to mnie bardzo cieszy, bo dodałem mały bajerek: Mianowicie płyty przyspawane w miejscach po uszkodzeniach pancerza. Na fotkach widziałem że tak robili, a i zawsze bajer. Z odcięciem peryskopu nie było problemu, zanim nitro porządnie zwiąże mija parę godzin i gładko go ściąłem. Pomęczyłem się troszkę z blaszkami, dużo zabawy było z uchwytami i pasami do mocowania nakładek do jazdy po śniegu/lodzie. Wymagało to precyzji przy napinaniu pasów, coby nie zerwać mocowań. Posklejałem też skrzynki. I w tym momencie pora na ochrzanienie Voyagera, bo instrukcja jest do kitu, wiele rzeczy nie jest pokazanych, nie zgadza się numeracja części i brakuje 4 części do mocowania uchwytów-rączek na większej skrzynce - wszystkie 4 poszły na mocowania dwóch żaluzji pod siatką nad silnikiem. Po prostu ktoś nie policzył do ośmiu... Albo numeracja się nie zgadza i te części są gdzieś indziej... A co do dodatkowe opancerzenia - jasne! Poproszę! Chodzi o takie jakie jest na przodzie wozu z drugiego zdjęcia jakie dałeś? Z ciekawostek, rozgrzebałem też figuranta. Kupiłem dawno temu w Lucky postać Legends Productions. Bardzo ładnie wykonana, żadnych bąbelków czy niedolewek, idealnie spasowana. Najlepsza z tych co składałem ich produkcji do tej pory. No ale zima zimą, panu Tankiście byłoby zimno. Ponieważ moim idolem został dumny pan z trzeciego od dołu zdjęcia Wodzika, zabrałem się za przerabianie kurtki. Futerko po pomalowaniu będzie lux, tylko nad fałdami jeszcze podziałam to to nie jest prosta sprawa... Póki co - tyle.
  18. Jak to Twój pierwszy model, to i tak Ci się nie uda pomalować tak, żeby oddać domniemany efekt "przegrzanej farby". Lepiej skupić się na czystym sklejeniu i czystym pomalowaniu z ładną, gładką powierzchnią farby i jakiś prostych malarskich zabiegach uplastyczniających typu wash i delikatnie kurzenie, niż kombinowanie z lufą. Jak masz tego Priesta w 1:72 to nic sensownego Ci się nie uda osiągnąć, a nawet w 1:35 takie coś by było ciężkie do wykombinowania. Przybrudź czarnymi pigmentami albo sproszkowaną pastelą/artystycznym węglem drzewnym i tyle.
  19. reggy

    T-34/85 HOBBY BOSS 1:48

    Hola, szlachetny panie! A gdzie fotki wnętrza? Toż to nie wypada! Bo z zewnątrz jest mocno ciekawy - kolor obić zbyt jaskrawy i moim zdaniem za jasne zdjęcia trochę zabierają - ale sam model smakuśny!
  20. Hej, dzięki Pawle za zdjęcia - dużo inspiracji można z nich czerpać. I tak patrzę, że żadne z tych egzemplarzy nie ma tego "małego cypka co wygląda jak termos" na wieży po prawej stronie, a ja go dokleiłem. Nie ma problemu - wytnie się A co do modelu i blach - montaż powinien być przyjemnością - zobaczę czy po drodze nie będą czyhać jakieś pułapki!
  21. Hej, A jednak jeszcze nie galeria ;) A w ogóle chyba się projekt zaraz kończy! W każdym razie, dziękuję za komentarze! Fotki w świetle dziennym, całkiem inna kolorystyka ;) Pozdrawiam i zachęcam do robienia swoich Panter, bo ja niedługo zacznę (planuję) jakąś w wersji A późnej.
  22. Hej, dzięki za fotki - każda się przyda. A tymczasem, podziałem troszkę. Sporo pracy było z gąskami, każde ogniwo do solidnego oskrobania - parę dobrych godzin z nocy mi wyrwało. Ogólnie modelik składa się przyjemnie, nie ma szpar, wszystko ładnie pasuje. Niestety w zestawie blach Voyagera nie ma przednich błotników - swoją drogą raczej trudno odtworzyć ten kształt na płaskim rozwinięciu - pewnie musieliby dołączać je jako tłoczony element. Ale teciaki bez przednich błotników wyglądają ładnie (prawie jak Pantera ) to z chęcią zrobię bez nich. Siatki składają się bardzo przyjemnie. W tych 4 za wieżą trzeba pozaginać żebra, żeby były prostopadle do płaszczyzny blaszki - ale to idzie przyjemnie skalpelem i nic nie pęka. Również tylna klapa z siatką ładnie pasuje. Tylko, że w instrukcji Voyagera nie wspominają jak zmontować zawiasy i trzeba było samemu poszukać co do czego pasuje. Trochę kombinowania i udało mi się zrobić klapę pięknie ruchomą. Nic nie odstaje, nic nie sprężynuje. Oczywiście jest jeszcze kwestia zapinek przytwierdzających klapę - jeszcze z nimi pomyślę do czego je doczepie. Troszkę jeszcze zostało - ale w nocy podziałam!
  23. Witam. Z tego co zrobiłem na modelu: Najpierw przy użyciu paru kolorów Van Gogh'ów i white spirita zrobiłem na całym modelu biedronkę/rainsy. Następnego dnia, gdy to wszystko z grubsza wyschło pozapuszczałem we wszelkie zagłębienia miejscowego washa. Ścierania prawie nie było, więc nie naruszyłem rainsów. Z figurkami troszkę podziałałem - wszystko malowane akrylami Vallejo. Brawo dla Dragona za ładny, ostry detal śrub, spawów itp. świetnie się w to zapuszcza washa.
  24. Hej, Wszystko inne schnie, więc pora rozruszać montażownię. Na tapetę idzie ten model Teciaka wraz z kompletem blach Voyagera: Pełen inbox obu zestawów tu: viewtopic.php?t=15804 Kupiłem też toczoną lufkę RBmodel opisaną jako dla mod.1941 - ale niestety jest za krótka i pasuję do tych najnowszych modeli Dragona jednak (jakoby - ja się tam nie znam). No nic, ją się kiedyś wykorzysta jak kupię model pod lufę Zamierzam wykonać model w zimowym-siatkowym malowaniu. Raczej mimo wszystko nie konkretny egzemplarz - będę się wzorował na box-art'cie dragona, fotce i profilach z militarii. Ma ktoś może więcej fotek tego typu kamuflażu? A tymczasem borem lasem, zaczynam skrobać...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.