No i jednak zrobiłem ciapki na górze
Model otrzymał warstwę sidoluxu, na to poszły kalki - bardzo ładnie siadały i miały mało filmu wiec nie bawiłem się w obcinanie. Jedynkę w numerze wyciąłem krojąc zero na 5 części i odpowiednio układając ;)
Jak widać, pomału maluję też figury. Metodę mam dość prostą, psikam je najpierw surfacerem, potem bazowym kolorem munduru (albo czymś zbliżonym), potem ciemny cielisty Medium Fleshtone napylam z grubsza na twarz i rączki i później już tylko pędzlem. Twarz smaruję ponownie Medium Fleshtone rozcieńczonym tylko retarderem Talensa, potem pędzlem daję po kolei Sunny Skintone, Flat Flesh, Basic Skintone i Offwhite/White w coraz to jaśniejsze miejsca. Teraz trzeba będzie podziałać z detalami twarz i zacząć malować ubranka.
A Panzer dostanie teraz solidną dawkę biedronek i różnych innych zabaw z farbami olejnymi. Na koniec tego etapu delikatny wash zapuszczany punktowo, obicia, pigmenty etc. Pewnie w tym tygodniu z grubsza ogarnę