reggy
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 017 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez reggy
-
W porównaniu do Karla i panzera amunicyjnego to jest tani model
-
To jest "w pytkę" modelik: http://www.hobbysta.pl/german-sfh-18-howitzer-wlimber-p-8739.html Edit, taniej i nie z allegro ;)
-
Możliwe, że Ci zawór się nie otwiera na maksa. Rozkręć element pod spustem, ten gdzie przyłączasz wąż i sprawdź czy jest czysty i ten "cypek" od zaworu dobrze działa.
-
Hej, udało mi się wygooglować dla zapytania "tiger hanging woman". I to jest ta fotka z tej serii z której jest pierwsze zdjęcie. http://www.charonboat.com/item/101 Co prawda jeszcze przed powieszeniem, ale jak kogoś rażą takie sceny, to tylko ostrzegam. Powodzenia w budowie, dawno nie było żadnego Tigerka I.
-
Tiaa, bardzo eleganccy i uprzejmi SS panowie się nimi poruszają ;)| Dzięki za komentarze, dzisiaj w nocy postaram się jeszcze coś wyskrobać nań.
-
Hej! Trochę posiedziałem i podmalowałem pudło. Zmieniłem trochę kolejność czynności. Na początek zrobiłem rainsy - oczywiście nim wyschły wydawały mi się za mocne, jak wyschły były okej, a na fotkach ich nie widać ;( Inna sprawa, że dzisiaj coś mi fotki nie wyszły - spróbuje może jutro zawalczyć w świetle dziennym. Zrezygnowałem też z "ogólnoustrojowego" washa i zapuszczałem go małym pędzelkiem w linie spawów, krawędzie itp. Na fotkach wypatrzyłem jeszcze parę miejsc gdzie muszę podetrzeć. Teraz pora za dalszą robotę małym pędzelkami, czyli obicia, podmalowywanie miejsc trafienia pocisków itp. oraz praca nad paroma detalami, które nie pojawiły się na zdjęciach teraz. Do usłyszenia! Trochę inaczej obrobione zdjęcia na innym hoście, wyższa rozdzielczość:
-
A niektórzy nie zapinają pasów ;] Pędzlem ciężko będzie Ci położyć pierwszą warstwę na goły plastik. A jeżeli zaczniesz bawić się w maskowanie taśmą czy maskolem, to nie ma bata - na pewno Ci odejdzie. Przejdź się nawet do jakiegoś budowlanego marketu i wyszukaj jakiegoś akrylowego sprayu podkładowego. Luknij do posta: viewtopic.php?p=250645#250645 Rafał J. Ale sami widzicie, jakie modele z tego wychodzą
-
Co to filtrów i kolorów do rainsów dla zimowego, to polecam biały, niebieski (ultramaryna). Dla zabrudzeń (filtry i rainsy na niższe powierzchnie) jaśniejsze brązy - np. umbrę paloną (burnt umber) i biały i niebieski. Jak dla mnie, na białym zimowym kamo dobrze robić brązowe washe - ale to kwestia gustu. I pamiętajcie że nie ma wytycznych "kolor washa do zimowego malowania" ;) Macie środki - oleje - nimi można się wyżyć artystycznie.
-
Pierwszy post na tej stronie. Nic co akrylowe nie powinny rozpuścić.
-
Gaśnica powinna być w Dunkelgelb. Zainwestuj w płyny do kalek, nawet Mr. Mark Setter od Gunze - starczy na lata, bo numery na wieży nie siadły za ładnie. Za dużo kurzu, model pod nim ginie i robi się strasznie płaski.
-
Pigmentami też się da robić coś na kształt rainsów, rzekłbym, że z bardzo dobrym skutkiem. A pastelami? Spróbuj - nie spróbujesz się nie dowiesz :] Trzeba eksperymentować.
-
Bierzesz różne kolorki olejów dla plastyków: Stawiasz kropeczki i ścierasz szerokim pędzlem zgodnie z grawitacją (głównie). Pędzel lekko wilgotny w White Spiricie (benzynce do zapalniczek etc.)
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
reggy odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Rozpal świeczkę, wytnij prosty element z zużytej ramki z modelem, podgrzej nad świeczką (przesuwaj lewo-prawo i obracaj). Jak zacznie "pływać" zdejmij z nad ognia, odczekaj chwilę i rozciągaj. Regulując tempo rozciągania i moment rozpoczęcia można osiągać różne średnice pręcików. Po rozciagnięciu trzymaj prosto paręnaście sekund, żeby ostygło i stwardniało. Utnij potem odpowiednią długość i zbliż koniec pręcika do świeczki - powinien się zwinąć i uformować kulkę/stożek na końcu pręcika. Jak prawdziwe. -
Pamiętaj, że najlepiej rozcieńczać firmowym rozcieńczalnikiem, Mr. Color Leveling Thinner.
-
Hej Krysiu. Hym, może nie do końca rozumiem o co dokładnie chodzi, ale opowiem jak jest - może się trochę wyklaruje. Jeżeli masz model z wytrasowanymi liniami, czy to wyrytymi samodzielnie czy firmowo na wypraskach, i napylisz z aerka na niego Surfacera 1200 albo 1000 warstwą o grubości jaka jest wystarczająca jako podkład, to linie nie ulegną zatarciu. Nanoszenie surfacera 1000 i 1200 jako podkład pędzlem mija się z celem. 500 pędzlem tylko jako płynna szpachlówka do drobnych rys.
-
Kolorki: Baza żółta: Dark Sand 847+Green Ochre 914 (1:1) Rozświetlenia: Dark Sand 847 Rozświetlenia +1: Dark Sand 847 + White 951 Minia: Hull Red 985 Rozświetlenia: Cavalry Brown 982 Lufa: German Gray 995 Rozświetlenia: German Gray 995+White 951 Koniec końców średnio mnie satysfakcjonują błotniki. Pod Surfacerem wyglądały okej, pod kolorkiem nie podoba mi się linia łącznia z kadłubem - wydaje mi się, że po washu będzie lepiej.
-
To nakazał mi mój Szósty Zmysł, Polaka-Modelarza W końcu rocznik '89, pierwsze wolne pokolenie skażone PRL-em
-
Hej. Chciałem tylko powiedzieć, że jeżeli rozcienczacie Vallejo (Model Color na pewno) wodą i malujecie aerografem i doświadczacie od czasu do czasu efektu przytkania się dyszy, szczególnie przy dłuższych sesjach albo psikaniu niskostrumieniowym polecam Wam spróbowanie tradycyjnie polskiego sposobu, czyli: WÓDKI Oczywiście, jakbyście wlali ją w siebie to przestalibyście się przejmować przytkanym aerkiem, ale to rozwiązanie połowiczne. Vallejo pięknie rozcieńcza się wódką, można spokojnie do tego dodać retardera Talensa. Właśnie malowałem Panterę, zmieniałem kolory i odcienie przynajmniej 6 razy i ani razu aero się nie zacięło. Strumień piękny i równy - przy wodzie której używałem parę dni temu na innym modelu na pewno miałbym przyciachy. Wiem że promowałem rozcieńczanie wodą, ale mam bardzo wąskie horyzonty :] W każdym razie: Użytkowniku Vallejo - odważ się poświęcić ten cenny napój. Jednym kieliszkiem pomalujesz wiele modeli!
-
Panther ausf.G na stalowych kołach jezdnych, Dragon 1:35
reggy odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Po 10 miesiącach wyciągnąłem molocha spod zwałów folii bąbelkowej i zabrałem się do roboty. Na pierwszy ogień poszedł budynek, ogródek przy nim i chodnik, bruk nadal specjalnie nie ruszany. Pantera malowana, niestety, mocno "na freestyle'u". Patterson na samym początku wspomniał, że zielony nie mógł być bazą w tym okresie produkcyjnym, ale ona taka ładna zieloniutka była... Fotki tego w pełni nie oddają, ale to jest najładniejszy zielony jaki kiedykolwiek umieszałem. Najgorsze jest to, że nie pamiętam dokładnie co z czym mieszałem, bo jak dzisiaj robiłem poprawki nie mogłem idealnie trafić z kolorem. Od dzisiaj dokonuję też małą zmianę w techniczno-chemicznym zapleczu malarskim. Mianowicie, mój nowy aerek (którego recenzję miałem napisać 3 miesiące temu - pozdrawiam ) miał z racji bardzo małej dyszy przytykanie się przy pracy akrylami przy precyzyjnych, powolnych, niskostrumieniowych pracach. Dlatego poświęciłem Skarb, zwany dalej Wódką i nią rozcienczyłem Vallejo. Do tego retarder i maluje się milutko. Cóż, jeszcze dużo roboty przede mną ;) -
Bardzo wybornie wygląda! ;]
-
Lina rzucona tak trochę na sucho, zobaczę - zrobię ją oddzielnie i ewentualnie założę, nic pewnego.
-
Ja tam nie widziałem nic dawno w minii. Jasne, lufa była planowana w panzergrau. ;)
-
Cały czas dojrzewam do niej emocjonalnie ;] Malowanie będzie dość spontaniczne, mocno SF. Spód w kolorze minii, niektóre koła minia, niektóre Dunkelgelb. Góra w Dunkelgelb, ale niektóre elementy w minii, jakby był składany w pośpiechu i malowany przed dokręceniem wszystkiego. Chce wykonać bardzo mocne cieniowanie jednego koloru.
-
Hej, poskładałem z grubsza takiego szkaradnego potwora w ostatnich dniach. Zostały jeszcze dosłownie 4 elementy do doklejenia i pójdzie bestia pod Surfacer. Od siebie dodałem blaszane mini-błotniki, uchwyty na wieży do mocowania gałązek itp. Pokombinuje też z jedną płytą ekranową na bok, ale muszę ciut uchwyty przerobić jeszcze i płytę. Model przyjemny, składa się jak klocki. Wzorując się szeroko na modelu Adama Wildera dodałem dodatkowe opancerzenie stropu wieży. Cała noc zeszła na docinaniu tego i owego, ale chyba było warto. Zobaczymy po pomalowaniu! Pozdrawiam. A ze smutnych wiadomości, to połamałem sobie moje ulubione wiertełko na nawiercaniu tych przeklętych gąsienic na pakę ;(
