Nakładanie lakierów zwykłych, czy to akrylowych czy olejnych, na pigmenty, to dla mnie herezja. Nie ma opcji, żeby zachować efekt. (Chyba że chodzi o specjalne efekty w rodzaju mokrej powierzchni czy zacieków oleju/smaru) Fixer naprawdę utrwali pigmenty na tyle, żeby spokojnie sobie wytrzymały normalną eksploatację modelu (czyli nie macanie co wieczór, tylko odkurzenie pędzelkiem i powietrzem od czasu do czasu).
Z rad odnośnie fixera - można pędzlem i aerografem nanosić (o ile mamy pigmenty lekko wtarte albo utrwalone wstępnie thinner for washes czy whitespiritem), ale po naniesieniu suszcie model suszarką - unikniecie wtedy zjawiska "błyszczenia" niektórych rejonów modelu, gdzie fixer sechł wolniej.