Skocz do zawartości

reggy

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 017
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez reggy

  1. Смерть немецким оккупантам Z językiem radzieckim ( ) jestem trochę do tyłu, ale dzięki użyciu google translate, paru angielskich domysłów i kalek ARMO 35407 doszedłem jakie bukwy wymalowane są na czerwono na tym trofiejnym StuGu: Napis ma głosić: Śmierć niemieckim okupantom/najeźdźcom. Zgadza się? Oczywiście kalek nie kupię, bo mam pędzelki i czerwonej pod dostatkiem. StuG III ausf.G, 5 Gwardyjska Brygada Czołgów. 4 Front Ukraiński, wrzesień 1944. W oparciu o to, co wyczytałem pojazd ma pozostawiony bazowy kolor Dunkelgelb, napisy i gwiazdy czerwone. Posłużę się tym zestawem: Odpowiedni hamulec wylotowy działa podbiorę z zestawu Panzera IV H Dragona, który kiedyś złożyłem.
  2. I przyznaj się publicznie, że krzyż z tej kolumny zgubiłeś. Uważaj na siebie.
  3. http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=75 http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=2439
  4. Warsztaciwo, krótkie bo szybko mi poszło: viewtopic.php?t=22278 Mierzyłem w takie cuś: i sylwetka ze strony http://beute.narod.ru Ale z powodu mojego zakochania, wyszło coś pomiędzy. Nie zauważyłem, że sylwetka barwna jest zła. Porównajcie krzyż na wieży ze zdjęcia z sylwetką. Raz się żyje, płakać nie będę - wyszedł nieprawdziwek. Fotki robione w namiocie oświetlonym sztucznie: Fotki robione w dzień w pokoju:
  5. reggy

    T-34/76 Revell, 1:76

    No i taki detal jak pomalowanie rur wydechowych i od razu inna bajka. Działaj, kombinuj, oglądaj, próbuj nowych rzeczy, a powinno być tylko lepiej.
  6. Dobrze wyschniętą farbę zawsze można szlifować papierami ściernymi wodnymi (1200-2000) na mokro. Tylko, że wygodnie szlifuje się tylko płaskie powierzchnie i te z dobrym dojściem.
  7. Producenci z Dalekiego Wschodu (Tamiyia, Trumpeter, Dragon itd.) obecnie działają głównie w dwóch skalach: 1:700 i 1:350. Do tych skal znajdziesz również najwięcej dodatków, nawet naszych rodzimych producentów, jak chociażby wyborne lufy Master. 1:700 to skala dobra na największe jednostki - pancerniki, lotniskowce. A w 1:350 można się skupić na np. niszczycielach i ładnie je wydetalować. Ponadto przewijają się inne skale - 1:72 dla małych jednostek jak kutry torpedowe, 1:200, 1:180 i tym podobne. Duży burdel ze skalami ma Revell, bo podobno skalę często dobierał pod rozmiar swoich standardowych pudełek.
  8. reggy

    T-34/76 Revell, 1:76

    Po prostu może niektórym ciężko dobrać słowa... Model sprawia wrażenie, jakby został sklejony niechlujnie (jakaś masakra za włazem na wieży, szpara przy jarzmie), a w celu ukrycia niedoskonałości po całości został zanurzony w puszce z zieloną farbą. Nałożone gąski prosto z pudełka, nałożona kaleczka i koniec. A pomalowanie karabinu? Pomalowanie gum na kołach? Pomalowanie chociażby rur wydechowych? Nie mówiąc już o pomalowaniu gąsienic. Moim zdaniem model nieskończony i póki co wyszedł nie "paradny tanczek", a "nieporadny tanczek".
  9. Tak, do podkładu (Surfacera 1200) mam swój poprzedni, EW770. Przez to, że nigdy nie wlewam do jednego aerografu raz akryli, a raz farb nieakrylowych (oleje, celulozowe), to sprzęt właściwie nigdy mi się nie zapycha. Bo częste zmienianie asortymentu sprzyja tworzeniu gluta.
  10. Można dokupić zbiorniki 5 ml i 10 ml. A ja ten 2 ml używam od półtorej roku i nie narzekam ;)
  11. Rzekłbym, że ma jeden bardzo zły parametr - cenę. Fajnie, że od razu dołączony aerograf, ale: -cena -aerograf ma dyszę 0.5 mm, co jest dość sporą dziurą i może być problem z malowaniem naprawdę cieniutkim strumieniem. Raczej do malowania dużych powierzchni. -w sumie aerograf firmy o uznanej marce, ale prosty - bez chociażby regulacji (ograniczenia) maksymalnego skoku iglicy pokrętłem z tyłu - kompresor ma bardzo małe ciśnienie regulowane - do 1.4 bara. A ja osobiście przyznam, że wolę malować w na 2, 2.5 bara. Także jakby komuś niskie ciśnienie nie odpowiadało, to ma kiepsko. - pytanie - jak z gwarancją i naprawą takiego kompresora? takie rzeczy się psują, a nie wiem jak z polskim serwisem Iwaty (o ile istnieje) Może lepiej kupić jakiś kompresor za ok. 300 zł (MA-2000, MA-3000, jakiś fajny większy z marketu budowlanego) i do tego na początek jakiś tańszy aerograf? To jest obecnie bardzo ciekawa propozycja: http://www.martola.com.pl/pl2524/produkty23744/Aerograf_AB133_Gold_0_25mm Szeroko chwalona, chociażby tutaj: http://www.pwm.org.pl/viewforum.php?f=43 A jak pieniądze nie są problemem (co wnioskuję po pytaniu o ten zestaw IWATY), to może nawet jakiś H&S Evolution Silverline? To jest świetny aerograf, sam mam i malowanie nim to przyjemność: http://www.aerografy.com/product_info.php?cPath=21_119_47&products_id=164 Nawet promocyjka jest znaczna teraz, jakby co nie ma problemów z częściami.
  12. Tak tak, taki skrót myślowy. Takie drobne papiery ścierne znajdziesz w sklepach z lakierami samochodowymi i na dziale z farbami w marketach budowlanych. Szlifuj po namoczeniu papieru wodą.
  13. Tylko poczekaj z tym szlifowaniem, aż klej dobrze wyschnie.
  14. Wyszlifować papierem 1200 na mokro, potem 2000, jak się uda znaleźć to i 4000. Potem polerka filcem, pastą do zębów - albo jakąś pastą polerską jak masz. Powinno być okej. Jakby jeszcze nie było, to zanurzyć w sidoluxie, wyjąć i położyć do wyschnięcia pod jakimś pudełkiem, żeby kurzu nie łapało.
  15. Szukajka nie gryzie viewtopic.php?t=11870&highlight=shortrun
  16. Pięknie wymalowane pojazdy. Cudne efekty wycisnąłeś z tego jednobarwnego malowania.
  17. viewtopic.php?t=12046&start=0 Niektóre konstrukcje tu są bardziej skomplikowane, ale na początek wystarczy nawet duża butla (np. dobrze wywietrzona i wypłukana rozpuszczalnikami butla gazowa), manometr, agregat i wężyki. Z czasem możesz dokupić reduktor, żeby mieć stałe ciśnienie na wyjściu, dodatkową butlę i tak dalej. Często kompresor można dorwać za darmo w okolicy, podobnie butle. Zawsze można wybrać się na złom, a jak to zawiedzie to do serwisu agd.
  18. Teoretycznie, to powinno działać. Tylko tak: z tego co teraz poczytałem, to maksymalne dop. ciśnienie takiego pierwszego lepszego spryskiwacza to 2 bary - a 2 bary to takie minimalne rozsądne ciśnienie do malowania aerografem (przynajmniej wszystkimi farbami można, nawet gęstszymi). Czyli po primo - małe ciśnienie, w dodatku brak możliwości kontroli ciśnienia - zmienne w czasie malowanie i brak powtarzalności - nie wiesz czego się w sumie spodziewać. 5 litrów zbiornik nabity na 2 bary raczej na zbyt długo komfortowego malowania nie wystarczy. A jeszcze się namachasz (chyba że znajdziesz pomagiera ;P ). Może lepiej rozejrzeć się za starym agregatem lodówkowym z lodówki albo chłodziarki? To jest fajne i przyszłościowe rozwiązanie, a na początku wystarczy dorwać jakąś butlę i parę wężyków żeby coś zmontować.
  19. reggy

    Wash

    Wash z Humbroli lepiej sobie odpuścić. 5 zł i masz artystyczną olejną - na początek wystarczy brąz van dycke.
  20. Poszedł wash z brązu van dycke, a na gąsienice jeszcze z dodatkiem umbry palonej. Muszę jeszcze czarną farbą poprawić powierzchnie pomiędzy "dyskami" kół nośnych, bo trochę tam nie domalowałem.
  21. Na etapie obróbki zwracaj uwagę na usuwanie szwów po łączeniach połówek formy - na figurkach to strasznie widać. Często wystarczy przejechać ostrzem i lekko wygładzić papierem ściernym, żeby było okej. Szpachluj i szlifuj miejsca które Ci się źle połączyły - łączenie przedniej płyty z prawą boczną (tą od strony karabinu) wygląda tragicznie. Ostrzem skalpela (nożyka, małym wiertełkiem) dobrze ponawiercać otwory luf działa i karabinu, żeby nie wyglądały tak sztucznie. Przy malowaniu dobrze rzucić okiem na jakieś zdjęcia prawdziwych pojazdów albo chociaż poszukać galerii innych takich modeli, bo np. działo na pewno było malowane w kolorze bazowym pojazdu. Srebrny karabin też nie najlepiej wygląda - lepiej pomalować na czarno-szaro i przetrzeć metalizerem techniką na "suchy pędzel". Z czasem dobrze zaopatrzyć się w jakiś płyn do zmiękczania kalkomanii, żeby ładniej siadały i się nie srebrzyły. Fajnie, że już eksperymentujesz z brudzeniem modelu - tu po prostu trzeba ćwiczyć, oglądać zdjęcia z epoki, inne modele i sprzęt budowlany. A co do zdjęć - robisz dobrym Eosem, więc dobrze było ustawić aparat na statywie, włączyć tryb preselekcji przesłony (Av) i wybrać mniejszą przesłonę (większą liczbę), np. f16 albo f22. Będzie większa głębia ostrości i cały model będzie ostry.
  22. Pomalowałem troszkę. Zaliczyłem małą wtopę. Po nałożeniu surfacera w sumie z lenistwa nigdy nie odtłuszczam modeli, bo zazwyczaj po krótkim schnięciu idą od razu do malowania i nie mają się kiedy obtłuścić. Tutaj, po nałożeniu surfacera zacząłem pajacować z figurką, dopasowywać ją do jarzma, zajadając tłuste sznycelki. Hym. Nie no, może nic nie jadłem, ale w każdym razie wieża została gruntownie przemacana. A jeżeli trzeba maskować, to może oznaczać tylko jedno. Najpierw maskowałem grube linie, malowanie, potem maskowanie cienkich linii i znowu malowanie. W paru miejscach odeszło troszkę białej farby. Pomaskowałem więc to co pomalowałem na czarno, zrobiłem poprawkę białej, no i dopiero wtedy poszło parę solidnych płatów. Ale żyję. A - figurka też się maluje. Krzyż na tyle kadłuba moją własną inwencją jest, acz kto wie, czy go i tam nie było w celu ostrzeżenia pilotów Stukasów, że "nie wszystko rusek, co brzydkie".
  23. Z lenistwa pocytuję swoje stare wypociny: "Zimmerit dorabiany z Green Stuffu. Bardzo fajny materiał do tych zastosowań. Cieniutko da się rozetrzeć, ale wymaga to przykładania dużej siły. Mieszamy dokładnie składniki i po prostu nakładamy placek na model. I zaczynamy rozcierać masę palcami. Na początku można się wspomagać płaskimi narzędziami, żeby oszczędzać palce na wykończeniówkę. Dobrze też działać mokrymi palcami i narzędziami. Nie dajemy żadnego kleju pod spód, ale dobrze przeszlifować powierzchnię pod bardzo grubym papierem (200-300) albo porysować pilnikiem, żeby się miała "w co wczepić" - ale bez przesady. Pod koniec udawało mi się już uzyskać bardzo równe, cieniutkie warstwy. W wycinaniu wzoru można robić nieskończoną (niemal) liczbę poprawek - coś się nie uda, to ślinimy palec i rozgładzamy masę. Świetnie robią się odpryski. Teraz czekam aż porządnie stwardnieje, to lekko przeszlifuję miejscami żeby pozbyć się paru odcisków palców i grudek(też się da). W skrócie - świetny materiał na zimmerit, a przy tym szalenie wydajny." Na pewno godzinę można spokojnie z nim pracować. Potem powoli twardnieje. Po 12 godzinach już powinien być na tyle utwardzony, że nie powinien deformować się pod palcami, a po kolejnych 12 godzinach w pełni twardy i można spokojnie "odpryskiwać" i malować.
  24. Że jak będziesz dużo brał Asperiny (rodzaj aspiryny), to nie możesz jeździć Oplem Astrą. A tak na serio: http://lmgtfy.com/?q=PER+ASPERA+AD+ASTRA+ Model przeszkaradny, na oko widać złe kąty łączenia płyt, skala włazów z przodu jest chyba z 1:72. Powodzenia :P
  25. Wpisałem w googlu "yellow hellcat" i wyskoczył mi... pomarańczowy Hellcat http://static.bf2s.com/files/user/52201/hellcat2.jpg Tu dwa pierwsze samoloty z linków są pomarańczowe: http://www.warbirdsresourcegroup.org/NARG/hellcat.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.