reggy
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 017 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez reggy
-
Lufa rusza się w górę i w dół w pełnym zakresie, dodatkowo ma sprężynę czyli oporopowrotnik. Można symulować odrzut działa. O gąskach było szeroko na pierwszych stronach relacji. Plastiki ruchome od AVF Clubu.
-
Sturer Emil [Stepy Donskie 1942] Trumpeter 1/35
reggy odpowiedział Jakub W. → na temat → [M]Warsztat
Czyli nie pomyliłem się Jest czarny No ale serio, przemknęło mi jakoś. Jak Jakub jesteś zainteresowany, to na PWMie (starym i nowym) jest całkiem dobra seria poradników o fotografowaniu modeli. -
Na 100%?
-
No to jadziem z malowaniem Panowie i Panie! Zacząłem standardowo od podwozia. Czarny olejny grunt, na to ochra Vallejo i Sidolux. Na fotkach może wygląda żółto, ale myślę przyszłościowo i po washu nabierze lepszego odcieniu. Jestem zadowolony jak na razie z tego jak wyszło. Pytanie do znawców - czy sam spód kadłuba, ta duża płyta, był zastawiany w kolorze farby podkładowej czyli minii? Bo póki co tak mam.
-
Sturer Emil [Stepy Donskie 1942] Trumpeter 1/35
reggy odpowiedział Jakub W. → na temat → [M]Warsztat
Strasznie nierównomiernie oświetlone zdjęcia. Góra przepalona, dół czarny. Zrób coś z tym bo przecież ten konkurs opiera się na zdjęciach. Zastosuj więcej źródeł światła pod różnymi kątami, żeby zmiękczyć światło i je rozproszyć możesz za każdą żarówką dać kawałek pergaminu, białej kalki technicznej, bibuły. Możesz tło i model umieścić w namiocie z prześcieradła prześwitującego i oświetlać je z zewnątrz... No i przede wszystkim unieruchom aparat na czas robienia fotki. Chociaż oprzyj nadgarstki o coś stabilnego jak nie masz statywu, bo z poruszonych fot dużo nikt Ci nie powie. Radzę też wejść w opcje aparatu i poszukać ustawień ISO. Ustaw ciut wyższe, o ile jest, np. 200 czy nawet wyżej. Im wyższe ISO, tym krótszy czas otwarcia migawki w aparacie a więc zmniejsza się ryzyko poruszenia zdjęcia. Oczywiście pociąga to za sobą redukcję jakości, pojawia sie takie "ziarnowanie", ale chyba lepsze to niż foty białych plam. Twój aparat może też robić za jasne zdjęcia, gdyż łapie balans bieli na czarne tło. Sprawdź czy możęsz wybrać sposób w jaki aparat to ustawia, np. żeby łapał według tego co jest w centrum "celownika". Wtedy namierzasz część, dusisz lekko przycisk, aparat łapie jasność i ostrość, kadrujesz, i pstryk. Powinno coś takiego być. Takie z grubsza rady. -
Mi jak na tą skalę bardzo się podoba. Zarówno model jak i figurka. Fajnie wyeksploatowany panzer. A tak sobie zastanawiałem się, odnośnie łuszczącej się farby. Afryka północna to rejon ogromnych amplitud temperatur powietrza, nawet 55 stopni w skali doby. W dzień powierzchnie niekoniecznie czarne potrafią nagrzać się nawet do 80 stopni. Oczywiście mówię o Saharze, ale przecież walki w Afryce tak daleko od Sahary nie były. Więc, czy farba poddana takim zmianom temperatur w skali doby nie będzie z czasem odpadać płatami od metalu na zasadzie rozszerzalności cieplnej? To zjawisko w mikro-skali, ale przecież metal i farba w różnym stopniu "pracują" od chłodnego ranka i nocy do gorącego południa. Czy przez to nie dochodziło do "rozłączania się" farby z podłożem? I tak przez dłuższy czas ziarnko do ziarnka... Może mieć to wpływ? Tak sobie tylko gdybam. Wielu modelarzy robi wyjątkowo skatowane pojazdy z Afryki - mi osobiście podobają.
-
Primo: Zmienne (malejące) ciśnienie na wyjściu. Secundo: Nieekonomiczność. Parę butli i już jest na sprężarkę z agregatu lodówkowego. Tercio: Powietrze kończy się za szybko i zawsze w nieodpowiednim momencie. Chcąc je oszczędzić niedokładnie myjemy aerograf.
-
Tak, ostatnio zawsze stosuję podkład z czarnego Revella lub Humbrola i na to akryle Vallejo. Nie mam zastrzeżeń, wszystko trzyma się idealnie.
-
Western Star L.A. Fire Dept. Recovery Truck Italeri 1:24
reggy odpowiedział jawkers → na temat → [C]Warsztat
Tamiya ma tylko jedną wadę - przy większych ubytkach zalepianych na raz może się zapadać. Po dniu, dwóch wydaje się wyschnięta, świetnie się szlifuje, obrabia. Ale jak wyschnie całkiem, trochę się zapada. Dlatego lepiej poczekać nawet 4-7 dni albo suszyć w podwyższonej temperaturze. Oczywiście małe ubytki można obrabiać następnego dnia. -
Hej, w tym wątki masz wszystko KLIK Chyba, że chcesz coś NAPRAWDĘ dobrego?
-
Serdecznie dziękuję Administracji za wyróżnienie fotką tygodnia! Przy okazji chciałbym się pochwalić, że otrzymałem propozycję napisanie relacji krok po kroku z budowy tego modelu wraz z opisem technik użytych do Modelarstwa Okrętowego. Zobaczymy jak mi wyjdzie, czy materiały jakie przygotuję zostaną zaakceptowane. Jeżeli wszystko pójdzie okej, to w Modelarstwie Okrętowym AD 2008 powinno to się pojawić. Swoją drogą to mój debiucik i czuję tremę - będzie co będzie. Wyróżnienie dla mnie, modelarza z półtorarocznym (ledwo) stażem to znaczne. Pozdrawiam wszystkich!
-
Podwozie takie jak Dragon dał. Wałki skrętne i wszystko gra.
-
Głośniczki emitują tylko te dźwięki jakie mają emitować i nic takiego nie występuje. Widać wada Twojego egzemplarza. Dziękuję za pozytywne komentarze mojego modelu. Postaram się nie zawieść Waszych oczekiwań na etapie malowania .
-
Witam. Poskładałem sobie dzisiaj linę holowniczą mniejszego kalibru na burcie czołgu. Jeden zatrzask (z tyłu) do poprawy . Bruuuuum:
-
Sam zimmerit po badaniach okazał się nie antymagnetyczny, a jedynie amagnetyczny i tylko izolował pancerz na dystans od magnesów. Podobno najlepsze było w nim to, że był kompletnie matowy i utrudniał dostrzeżenie pojazdów z daleka i z powietrza. Pewnie po prostu był to pomysł kogoś wysoko postawionego to wprowadzili :P A tak to mamy chociaż coś ciekawego co wyróżnia niemiecką pancerkę od innych. (Podobno Brytyjczycy po wygraniu wojny w Europie zaczęli próby z zimmeritem na swoich pojazdach które miał walczyć na dalekim wschodzie, ale i tam się wojna skończyła - to wyczytałem na Armoramie).
-
Jak napisał Adam Mickiewicz w II części "Dziadów": "Kto nie skleił ruchomych gąsek ni razu, ten nie zazna przyjemności patrzenia na idealnie ułożone gąski". Czy jakoś tak. Oczywiście moje nie są idealnie ułożone, bo wszystko przyklejone na Blu-Tacka na sucho. No ale fakt faktem - niemal same ładnie dobierają sobie rozłożenie na kołach - z małą pomocą. Pracy przy nich jest co niemiara, to było parę godzinnych "przyśiąść" nad samymi gąskami. Ale naprawdę warto i dziękuję wszystkim którzy odwiedli mnie od "gumisiów". Teraz tylko lekko przeszlifować gdzieniegdzie ogniwa i można malować. Tak powoli patrzę i ze zgrozą zauważam, że coraz mniej mam do sklejenia przy czołgu. Na szczęście mam dużo do malowania. Jutro poszukam patyka, który imitowałby yako-tako belkę widoczną na zdjęciu oryginału na lewej burcie czołgu. Takie "płaskie" części były by poniekąd obraźliwe dla koni Dragon mógł je wykonać w tej technologii w której robi lufy i okrągłe elementy - SLIDE MOLD dzięki którym nie ma szwów i wszystko jest idealnie okrągłe.
-
Tak rollingstones, fototrawionka jest w zestawie. Dzisiaj opowiem tylko śmieszną anegdotkę dotyczącą zestawu kawalerzystów pokazanego wcześniej. Dzisiaj wizytowała u mnie moja niewiasta. Jako że dawno mnie nie nawiedzała w domu, musiałem jej trochę pokazać co porobiłem z modelami. Wszystko fajnie, na koniec pokazałem jej zestaw kawalerzystów. Ta dokonała inboxa - zajrzała, wyjęła ramkę z końmi, chwilę popatrzyła i stwierdziła: "-Eee, ale te konie nie mają penisów". Dziwne, że ja na to wcześniej nie zwróciłem uwagi. Reklamować zestaw u Dragona ? ----- Obecnie składam do końca gąsienice.
-
Szło całkiem sprawnie. Zaginałem wszystko w dwóch pęsetach lub rękach. Dragon na jednej z ramek odlał jakby szablony do zaginania blaszek, ale przydatne są tylko w wypadku łukowo wygiętego górnego elementu zaczepu. A jak złożyłem ostatni zaczep, to zrobiło mi się smutno - bo miło się składało ale się skończyło...
-
Hym. Farby akrylowe mają to do siebie, że kiepsko trzymają się gołego plastiku. Po prostu są za mało agresywne i wcale nie wżerają się w gładką powierzchnię. Ja np. maluję Vallejo i nakładając je pędzlem lub aerkiem na goły plastik wystarczy dotknąć paznokciem zaschniętej farby żeby ją zedrzeć. Dlatego ja zawsze pod akryle stosuje olejne podkłady. Polecam spryskać cały model wcześniej jakąś czarną lub neutralną farbą - osobiście stosuje Revella 9 i Humbrola 33. Po opyleniu modelu możemy spryskać farbę benzyną lakową żeby się lepiej wżarła. Po dwóch -trzech dniach powłoka nie do ruszenia. A jak ładnie na tym farby akrylowe siadają - to poezja
-
Kalkomania (wszystko o Kalkomanii itp...)
reggy odpowiedział Majek → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Kupić jakiś płyn zmiękczający. Polecam Mr.Mark Setter od Gunze. Buteleczka za 19 zł starcza na parę lat. -
Witam, Sobota, wolny wieczór, więc trochę pokleiłem. Dzisiaj skupiłem się na oprzyrządowaniu. Porobiłem zapinki, liny, narzędzia... No fotkach dostrzegłem, że trochę trzeba debonderem z kleju oczyścić. Na tych obręczach mocujących zakończenia lin i same liny do czołgu oraz na mocowaniach tych U-kształtnych przyrządów do łączenia lin holowniczych (druga fotka-centrum) widać takie motylki na śrubach - ostatecznie zostaną one ścięte i zastąpione motylkami z blaszki . No i teraz możecie we mnie rzucać kamieniami za świadome odejście od prawdziwości modelu względem oryginału. Mianowicie gdy odkryłem, że przecież liny holownicze nachodzą na pokrywy wentylatorów, moje marzenia o otwieranych pokrywach zaczęły się sypać. A przecież tyle się nawierciłem i narobiłem tych ruchomych zawiasów No to co? Zmieniamy układ liny. Ściąłem skalpelem zewnętrzne kostki z tyłu nad chłodnicami i przemieściłem je bardziej do środka. Przez to liny kończą się przed ostatnimi klapami Widać to na fotkach. Nie bijcie
-
Witam, Hm, rollingstones, te gąski od Dragona wyglądają dobrze, ale nie pasują do modelu... Są za długie. Szczególnie jak się założy małe koło napinające. Kup lepiej jakieś ogniwka. Zimmerit widzę, kupujesz Ataku? No i napoczęty model - znowu chcesz mieć problemy ze startem w konkursie? Ponieważ klapy nad wentylatorami mają się otwierać, musiałem zrobić ruchome haki do ich zaczepiania w pozycji otwartej. No to wiertełko 0,5mm w ruch, drucik, CA i gotowe: Uzupełniłem też zimmerit. Jeszcze raz dzięki Jonak za uwagę.
-
I lewa gąska trochę lewituje. Popraw ją.
-
No to będzie kolejny smakowity kotek w Twoim wykonaniu. Na szczęście scena jaką chcę odtworzyć nie ma ani jednego krzaczka czy drzewka, więc tym na pewno nasze modele będą się różnić znając Twoje przywiązanie do roślinności na dioramach! Powodzenia .
-
German fallshmirjager, Italy, 1944 (Dragon 1/35)
reggy odpowiedział Jakub W. → na temat → [F]Galerie
W pewnej odległości robią naprawdę dobre wrażenie. Podobają mi się. Pierwsze zdjęcia są dobre. Ale na następnych, bliskich, widać elementarne niedoróbki - szczególnie rażą niezeszlifowane linie po formach. Ale ogólnie figurki pomalowane dość klawo. A powiesz jaki to aparacik zakupiłeś? Bo fotki niezgorsze wychodzą.
