marcinfire
Użytkownicy-
Liczba zawartości
345 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez marcinfire
-
PROJECT- 2 Mercedesy 1419 dubelkabina. 304[D]51, 479[G]22
marcinfire odpowiedział Praetorian → na temat → [C]Warsztat
Witajcie!! O tego Mesia GCBA w oryginale się nie martw, wydaje mi się, że u mojego kumpla ze zmiany w OSP Rzgów stoi identiko jak ten z zestawu Revell'a. Jeśli nie pali Ci się grunt pod nogami, to dam znać w przyszłym tygodniu w środę Ci na forum jai to model. Będę na służbie, pokażę kumplowi fotkę tego zestawu i już będzie wszystko wiadomo, ale daję co najmniej 75% że to jest to, przypominam sobie, że też kiedyś go chciałem robić i właśnie do wspomnianego Revell'a mi pasował. Co do drabiny... to masz rację, czeka Cię sporo roboty... w szczególności sam park drabinowy. Fojer!!! witaj wśród żywych!!, miło Cię tu zobaczyć!! Pozdro FIRE -
PROJECT- 2 Mercedesy 1419 dubelkabina. 304[D]51, 479[G]22
marcinfire odpowiedział Praetorian → na temat → [C]Warsztat
Projekt zacny, będę śledził z zaciekawieniem, choć by ze względu na moją profesję. Widziałem na foto, że zacząłeś wykonywać podstawę parku drabinowego i szczerze mówiąc, jeśli chcesz, aby był on w miarę przyzwoitym odwzorowaniem tego samochodu ze zdjęć które prezentowałeś, to chyba trza by to nieco przerobić. Patrzę na to z technicznego i praktycznego pkt widzenia, gdyż park drabinowy o dł np.32-34 m na pewno ma inną podstawę niż park drabinowy tego bydlaka z windą na dodatek. W każdym razie życzę powodzenia przy robocie!!! Czeka Cię sporo pracy, a efekt będzie mniodzik!!! Pomyśl, może warto zostawić tego Mesia GCBA którego dostałeś w prezencie i poszukać tego GBA z podwójną kabiną, którą zaprezentował Tornado. Ten GCBA którego posiadasz owszem może być jako bazowy, ale on ma inne podwozie, tracisz bardzo ciekawą zabudowę itd, pomyśl może warto by poszperać?? Pozdrawiam Marcin p/s właśnie pooglądałem dokładnie oryginał i Twój model drabki, no ciut należałoby przerobić podstawę parku drabinowego żeby uzyskać efekt jak w oryginale, po prostu tamten jest nieco większy, masywniejszy, bardziej rozbudowany, ale co się dziwić przy takim kolosie, tu akurat roboty dużo byś nie miał, a mając jeszcze dostęp do oryginału to hohhohoho, sam miodzik. -
A ja miałem okazję tego gotowego Dromadera niemal polizać.. jest piękny... Marku, czy pamiętasz strażaka, który u Ciebie w Toruniu zdobył między innymi Puchar Komendanta?? i miał kolekcję amerykanów z USA??? Pozdrawiam Marku, takie cóś z resin to wypas!!! Marcin FIRE Kowalski
-
MiG-21MF Tomcat Killer (1:72, Mastercraft)
marcinfire odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Warsztat
Damian!! Wiedzę kawał dobrej roboty, Nam się podoba... Piękna robota, pochwalam, super temat poczciwego miga, życzę owocnej pracy, doskonały przykład na to, że można zrobić coś z niczego!!! Oby tak dalej... POZDRO Marcin -
[PG] Tankowiec Dniestr pr.1559V ( Okonek- 1/700 )
marcinfire odpowiedział okonek → na temat → [O]Warsztat
OKONKU powiem tyle.... COOL a reszty nie trzeba, bo i tak wszyscy widzą i wiedzą bo to mówi samo za siebie... Ładna rzecz, na prawdę niezła... Pozdr FIRE -
i co z tego?? Turecki sam to zrobił, a nie kupił w sklepie, bo to każdy potrafi, no może nie każdy.... pzdr Fire
-
no proszę proszę...jak jakaś awantura, może potyczka szpadą.... to ja chętnie!! w imię dobrej ogólnie pojętej sprawy hahahaha Pozdrawiam Fire
-
Jak dla mnie... Poczułem się, jak bym oglądał kadr z filmu Star Wars, albo coś w podobnego, a dokładniej... Stała sobie maszyna w hangarze, spotkali się Darth Vader i Luck Skywalker i tak mocno machali mieczami świetlnymi, że... przy okazji pocięli wszystko co dookoła się znajdowało, samolocik tyż..... Jak dla mnie... Lipa.... Sam niebawem będę kroił trzy kocury A, B i D 1/48 Hase na raz, ale zanim jednak zacznę to robić, jeszcze wiele razy przeanalizuję... choć by rzeczywistość, chyba że przyjdzie mi do głowy zrobić dioramkę CatePillar VS Tomcat... wtedy rozbebeszenie samego samolotu gdzie i jak się da, nie koniecznie zgodnie z konstrukcją i technologią danej maszyny...ma jakiś sens.... Co do warsztatu i samej pracy, to można by powiedzieć, że sporo ciężkiej roboty, bo jak widać wcale nie łatwej... Pozdrawiam FIRE p/s na foto nie ma CatePillar...
-
Pozostawię to bez komentarza, bo co tu komentować.... KOLO zrobił ALIENA od podstaw!! firmy produkujące postacie ze słynnych filmów powinny się zacząć pytać o Ciebie!!! BRAWOOOOOOOOOO!!!!!!!
-
AT-ST ...czyli jak można zrobić coś z niczego...
marcinfire odpowiedział Turecki → na temat → [SF]Warsztat
BRAWO!!! Turecki, ja nie wiedziałem, że drzemie w tobie aż tyle mocy!!! Model wypas, od podstaw, pełen podziw!!! Super sprawa.... Fine Molds mógłby się od Ciebie uczyć!!!! Pozdro Fire -
IVECO-Magirus DLK 23-12 Fire Ladder Truck (Italeri 1:24)
marcinfire odpowiedział paffko → na temat → [C]Warsztat
Jak tam robota idzie??? -
Dzięki wielkie tmajer!!! Podzwonię i popytam, potem znowu podzwonię... wielkie dzięki!!! Moim skromnym zdaniem czy to model ciężarówki czy też samolotu czy pancerki, ja bym potraktował podobnie, zobacz sprzęt którym pracowałeś do tej pory, ja nie wiem czym bo nie napisałeś nic o nim... jeśli do tej pory dobrze Ci się nim pracowało, szukaj podobnego, może lepszego, solidniejszego, ja np. kupiłem pseudoIwatę i wiem że wywaliłem kasę do kosza chyba że uda mi się ją wymienić, ale o tym pisałem kilka postów wcześniej... proponuję wejść na tą stronę, jest sporo ciekawostek w różnych przedziałąch cenowych i konkretnie opisanych co za ile i do czego... http://www.aerografia.com.pl/catalog/index.php Pozdro FIRE
-
Kolego, oprócz aerografu to potrzebujesz kompresora, farby, rozcieńczalniki, pędzelki, jakieś naczynka lub strzykawki do wymieszania farby, o farbach już nie wspomnę, miejsca gdzie to będziesz robił.... hahahaha czyli nie taki diabeł straszny jak go malują... POZDRO FIRE
-
Może i jest to sposób, trzeba by tylko się dowiedzieć ile kosztują części i ewentualnie czy wogóle będą pasować i gdzie je dostać. Żeby nie zaśmiecać wstawiam właśnie to czego poszukiwałem czyli ceny części do orygialnej Iwaty, niestety w euro, bo w Polsce strona www.iwata.net.pl nie działa. Dysza 0,18; 0,23 (seria CM-C) - 26,07 euro Dysza 0,2; 03,3 (seria HP) - 26,07 euro cena igły to ok. 10 euro pozostałe elementy.... hmm no cóż... po niemiecku... brak fotografii większości elementów, więc zanim się kupi, trzeba by się mocno upewnić, że to jest to, czego właśnie nam potrzeba... Zgodnie z katalogiem na 2007 Iwaty pseudoIwata EW 770 to kopia modelu Iwaty CM-C plus, z tą różnicą, że przy EW podają dyszę 0,25 zaś w modelu IWATA CM-C plus jest w/w wymieniona czyli 0,18 lub 0,23. Co ciekawsze... w katalogu nie ma części zamiennych... stronka: http://www.s134454403.einsundeinsshop.de/Gecklershop/frame.htm Pozdro FIRE
-
a jaki jest namiar na nich?? ja słyszałem dużo dobrego o Łukowiaku i z chęcią bym z nimi pogadał na temat ich wyrobów. hmm co do wymiany myśl jest niezła, ale... coś mi się wydaje że bardzo droga opcja i może przekroczyć znacznie cenę kolejnej pseudoIwaty, sam zresztą jestem ciekaw ile by kosztowała oryginalna dysza, iglica, osłona... no właśnie, chyba trzeba by wymienić cały zespół z przodu aero... a to już moim skromnym zdaniem zakrawa w przypadku oryginałów na sporą kaskę, ale mogę się mylić. Zerkając tak na instrukcję obsługi EW 770 czyli pseudo Iwaty... na samym dole w tabelce mamy z góry założone możliwe problemy: 1. Wyciek farby z dyszy i złe malowanie - (zagięcie lub złamanie iglicy, uszkodzenie wewnętrznej powierzchni dyszy, brak kontaktu z dyszą) 2. Farba jest źle rozpylana (moim zdaniem to to samo co w pkt.1 np. złe malowanie) - (zatkanie dyszy, złe dokręcenie śruby iglicy) Mocno zastanawiające, bo nigdzie nie napisali kiepska konstrukcja, złej jakości materiały użyte do produkcji itd. Tak na marginesie dodam, że jestem w stanie uwierzyć w możliwość złamania w ogóle tej iglicy (mam na myśli cieńszy koniec) gdyż jest ona bardzo miękka i praktycznie nie zagiąć jej choć by ciutk przy czyszczeniu aero po malowaniu... to na prawdę wielka sztuka... Pozdro FIRE p/s Wierz mi Majku, że będzie Ci leżeć na 100%, baaa.. nawet sam będzie malował, taki jest wypas!!!... a tak na poważnie, to gadałem z ludźmi którzy mają oryginalną IWATE i powiem szczerze, że ja nie mam zbyt dużego doświadczenia z aero, a jak tylko mam chwytać za pseudo to mi się zaczynają przekleństwa na język nanosić, dodatkowo jak sobie pomyślę np. o Iwata, Badger czy Harder & Steenbeck, tego ostatniego poznałem całkiem niedawno, z opinii profesjonalistów wiem, że to mercedes wśród aerografów, to zastanawiam się, co ja tu jeszcze robię, nic tylko do sklepu kierunek i na przód... niestety wydaje się to dośc prostą czynnością, jednak już nieco trudniej będzie z kupieniem... każdy z w/w wymienionych powyżej modeli to wydatek miedzy 600-900 PLN!! kasy sporo i to niestety wyklucza sprawę przynajmniej w chwili obecnej...
-
Hmm tzw. pseudo iwata, jest jeszcze model ciut droższy z tylną regulacją iglicy, ale... Wypada tu ostrzec przed tym sprzętem. Owszem na początek nie ma co za dużo kasy walić, ale.... czy stać nas na wywalenie kasy w błoto? Mam ten droższy wariant tego aero. Przetestowałem go na "lewo i prawo", oprócz tego że iglica jest wykonana ze stali raczej kiepskiej jakości i jest bardzo miękka, ogólnie nie było by źle gdyby, no właśnie gdyby... jakość wykonania i precyzja nie zawsze tu występuje. W moim egzemplarzu nakrętka dyszy i sama dysza nie są w tej samej osi, przekonałem się o tym, gdy zacząłem próby z malowaniem. Aero dziwnie zaczął co kilka sekund pluć farbą. Zacząłem poszukiwania przyczyny, czy może farba czy ciśnienie?? okazało się, że problem tkwi w sprzęcie. Farba wystrzeliwana z niebędącej w osi dyszy osadzała się na prawej stronie ścianki nakrętki iglicy i co jakiś czas gdy zbierał się nadmiar, oprócz naprawdę ładnej "chmurki" farby aerograf podaje porcję, a raczej pluje nadmiarem farby, co wyklucza go praktycznie z prawidłowego użytkowania. Sprzęt ten, a przynajmniej nakrętka iglicy, nakrętka dyszy, dysza, obudowa dyszy nadają się do wymiany. Ogólnie jednak jeśli trafimy na egzemplarz bez wad będziemy z niego na 100% zadowoleni, liczyć się jednak trzeba z tym, iż akurat ten aero wyjątkowo "długowieczny" nie będzie, ze względu na jakość materiałów z których jest wyprodukowany. Pozdrawiam FIREE
-
"Zabójca Upiorów" (MiG-21 PFV, 1/72, Bilek)
marcinfire odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Warsztat
Witam! Ja tak zupełnie z innej "beczki", czyli jeszcze apropo tej żółcio-zieleni która wywołała spore zastanowienie w tym temacie... znalazłem coś takiego: czyli tu foto dokładnie oddaje "ten właściwy" jak mniemam kolor H81 żółto-zelonkawy. Na innym foto widać wręcz "żywą" zieleń, jednak na tyle odrapaną, że "wyłazi"... nasz dyskusyjny kolorek H81 lub zbliżony, ale wiadomo... fotka fotce nie równa... Pozdrawiam FIRE PS. Czy temat zamarł?? prace stanęły?? projekt upadł?? poprosim o jakąś info, może model już gotów?? -
IVECO-Magirus DLK 23-12 Fire Ladder Truck (Italeri 1:24)
marcinfire odpowiedział paffko → na temat → [C]Warsztat
Witam! Miło popatrzeć, jak ktoś popełnia strażacki temat. Model ten posiadam już zrobiony. Bardzo ciekawy, fakt Italeri nie popisało się kilkoma rzeczami w tym modelu, są to: - puste i na amen pozamykane skrytki, - podpory które... praktycznie muszą być wysunięte, jeżeli chcemy budować model z pudełka, - nieco uproszczony park drabinowy, - na sztywno potraktowane poziomowanie parku drabinowego, - uproszczone siłowniki (blokowanie uniesionego parku drabinowego na kołeczki, - oraz kilka innych drobiazgów które da się "wyciąć" Co do skrytek, można wykonać el. jako otwarte i wykonać wnętrze skrytek, co jest w sumie proste, nieco inaczej jest z podporami. Nie rozumiem, czemu Italeri aż tak uprościło sprawę, ponieważ skala aż się prosi o coś więcej. Podobnie jest z poziomowaniem parku drabinowego którego podstawę wypadałoby rozdzielić i dokonać kilku poprawek aby wszystko funkcjonowało jak w prawdziwym wozie, co jest do zrobienia... Dla przykładu, a raczej jako kontrast podam bliźniaczy model w znacznie mniejszej skali bo w 1/87 firmy Roco. W tym maleńkim modelu podnosi się kabina, można wykonać przednią oś skrętną, podpory się opuszczają i wysuwają, ciasno spasowane siłowniki imitują jak należy rzeczywiste działanie tych elementów, funkcjonuje również poziomowanie samego parku drabinowego w przypadku sprawiania drabiny na pochyłym terenie, podobnie rozwiązana jest sprawa w modelu do samodzielnego montarzu firmy Presier też w skali 1/87. Dodam, że o wnętrza skrytek również zadbano w tych maleństwach..... Chętnie pomogę merytorycznie, jeżeli Paffko ma ochotę się o takie rozwiązanie pokusić. Podobny, wręcz bliźniaczy sprzęt jeszcze funkcjonuje na mojej jednostce, jedyna różnica to ciut inny układ podestu na którym umieszczony jest park drabinowy i.... podwozie-kabina to Jelonek, więc mając do dyspozycji taki zestaw warto się zastanowić nad budową modelu "rodzimej eksploatacji", jak by co, daj znać. Pozdrawiam Marcin FIRE -
"Zabójca Upiorów" (MiG-21 PFV, 1/72, Bilek)
marcinfire odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Warsztat
Kolego Damianie!!! Jestem pewien, że sobie poradzisz nawet z pseudo iwatą i jak tylko nabierzesz wprawy, sięgniesz po coś lepszego, może Iwata oryginalna?? Osobiście przyznam, że od Pseudo Iwaty zacząłem... Ja nie zamierzałem Cię tu ani ganić ani krytykować, samo to że chce Ci się publikować tu swoją pracę to już bardzo wiele, jestem pewien, że pójdzie Ci nieźle. Mój post ma jedynie na celu "nadepnąć Ci na ambicję", chociaż widzę że i tak jesteś ambitny jeśli chcesz aż trzy Migi robić. Ja mam taki plan co do F-14 w trzech wer. ale przy małym dziecku na razie wykluczone i wierzę, że gdy zacznę publikować swoją pracę będę mógł liczyć na słowa zarówno krytyki jak i uznania, od tego w końcu jest to forum. Życzę Damiano powodzenia w tym projekcie i w wielu innych... trening czyni mistrza!!! Marcin FIRE -
"Zabójca Upiorów" (MiG-21 PFV, 1/72, Bilek)
marcinfire odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Warsztat
hmmm ale dlaczego tak podchodzisz do tematu?? wykonując model trzeba się liczyć z tym, że robimy go od tzw deski do deski, nie czyta się książek od środka, tak też powinno być z modelem, tym bardziej że jeżeli chcesz wykonać detale goleni (jak mniemam obecne usuniesz z zestawu) to dlaczego nie wykonać wnęk? przecież umieszczając go na podstawce nie można generalizować, że pominie się ten element, bo nie będzie on widoczny. Wykonując replikę nie możemy tak podejść do sprawy, że to ma, a tego nie? co innego np. detale typu anteny itp, jeżeli wykonujemy anteny, nikt nas nie zobowiązuje do wykonywania np. ruchomych lotek, klap itd, ale jeśli wykonujemy detale podwozia, to ma się rozumieć wnęki również powinny być dopieszczone, takie jest moje skromne oczywiście zdanie. Inna sprawa jest samej podstawki?? rozumiem, że będzie to podstawka z tzw. imitacją płyty postojowej czy coś podobnego? czemu nie zrobisz "lustrzanej podstawki"? wtedy masz na bank widoczne również wnęki podwozia, pomyśl nad tym. Ja na chwilę obecną nie rozumiem pojęcia "model relaksacyjny", ponieważ każdy sklejany model mnie relaksuje i jeśli jest on z pudełka to jest.... z pudełka, ale jeżeli zaczynam przy nim dłubać to już na dobre..... Myślę jednak, że początki zawsze są trudne, ale TY dasz sobie z nimi radę znakomicie, pod warunkiem że... pomyślisz nad dopieszczeniem tego modelu.... pozdrawiam FIRE p/s przyłączam się do prośby Marcina, z chęcią zobaczyłbym więcej detali na zbliżeniach. -
"Zabójca Upiorów" (MiG-21 PFV, 1/72, Bilek)
marcinfire odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Warsztat
Tak sobie pomyślałem.... jak już model dla przyjemności, to może zrobiłbyś sobie przyjemność i np. zadbał o więcej detali samego podwozia?? nie uważasz, że warto by było, szkoda wkładać dużo pracy w coś, co ma być tylko "ot tak po prostu"..... warto by rozwinąć głębiej temat tego samolotu i zacząć... nanosić poprawki.... pzdr FIRE -
nabiera rumieńców...
-
"Zabójca Upiorów" (MiG-21 PFV, 1/72, Bilek)
marcinfire odpowiedział Damiano82 → na temat → [L]Warsztat
Jest śliczny.... Będzie piękny!!! wspaniale się zapowiada!!! -
BRUTALNE, ale... prawdziwe... biedne samoloty.... Z F-14 jest podobnie jak z "dobrymi" ludźmi, którzy czasem w imię czegoś, dla dobra sprawy... mimo iż byli super i niezastąpieni muszą zginąć, choć by po to, aby swoje tajemnice i wiedzę wziąć głęboko pod ziemię, bo ta mogła by zaszkodzić innym... Tomcaty też biorą, co prawda nie swoją tajemnice, ale potęgę, jaką były... nie głęboko pod ziemię, ale... na złom....
-
BOLI BOLI i jeszcze raz...... BOLI kurcze...... Na pocieszenie niebawem zaczynam trzy naraz w wersji A, B i D w 1/48 HASEGAWA.
