-
Liczba zawartości
914 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez temir 2
-
Witam1 Tak - będę się wzorował na podobnym zdjęciu, chyba jedynie zrezygnuję z trzpienia żeby było widać otworek . Pozdrawiam!
-
Witam! Jeszcze nie wiem . W grę wchodzi drucik bądź plastikowy pręcik. Wygląda że są identyczne. Pozdrawiam!
-
Witam! Deser zjadłem przed daniem głównym czyli że pomęczyłem się z detalami wieży (miałem to zrobić na końcu ) tj. tylne peryskopy, blokada wieży, pokaźne "ucha" itp. oraz paroma drobiazgami na kadłubie: Cdn. Pozdrawiam!
-
Serbski T-55A (1/72, ACE) - Hercegowina, jesień 1994 (?)
temir 2 odpowiedział TankRed1070 → na temat → [M]Galerie
Witam! Ależ skądże znowu!!! Jak już wielokrotnie pisałem - Twoje dokonania budzą we mnie niekłamany podziw i uznanie Niewykluczone Ja tam człowiek prosty jestem i słabo zorientowany w różnych niuansach, podtekstach itp. . Poprostu pewne frazy wywołują we mnie i stąd mój wpis nacechowany jest emocjonalnie Pozdrawiam! -
Serbski T-55A (1/72, ACE) - Hercegowina, jesień 1994 (?)
temir 2 odpowiedział TankRed1070 → na temat → [M]Galerie
Witam! Po co Już któryś raz spotykam się z takim stwierdzeniem . Odnoszę nieodparte wrażenie że skala 1/72 w czołgach jest traktowana jako niepoważna, taka wprawka/przedszkole przed "wielką galą" jaką ma być skala 1/35. Tam dopiero tam można mówić o prawdziwym modelarstwie i zdobyć nieśmiertelną sławę i powszechne uznanie Ciekawe - nie spotkałem podobnych opini kolegów budujących pojazdy w skali 1/16 skierowanych w kierunku tych od 1/35... Przeglądając wątki z forum "lotników" i "marynarzy" nie natrafiłem na podobnego typu sugestie : "powinieneś teraz przejść z 72 do 32" albo "no ładnie ci wyszedł okręt w 350, teraz spróbuj w 100 - o, tam dopiero można zdziałać cuda!" - widać "marynarze" i "lotnicy" bardziej niż "pancerniacy" otwarci są na różnorodność.... Tym bardziej jest mi przykro że taką opinię wyraża kolega który swoim warsztatem twórczym, pomysłowością i dokonaniami dał wielokrotnie przykłady prezentując swoje prace że w tak nieco pogardzanej skali (za jaką uchodzi w oczach niektórych modelarzy 72) można dokonać rzeczy wspaniałych, budzących niekłamany zachwyt i szacunek dla umiejętności ich twórcy... Nie utulony w żalu Pozdrawiam! -
Serbski T-55A (1/72, ACE) - Hercegowina, jesień 1994 (?)
temir 2 odpowiedział TankRed1070 → na temat → [M]Galerie
Witam! Ciężko, ale nie niemożliwe - jak widać A który to mówi że jest inaczej Jest to zrozumiałe samo przez się Pozdrawiam! -
Witam! He, he! ( ) - wiedziałem że kogoś to zaintryguje - przyznaję że początkowo mnie też trochę, ale... : ...No więc wygląda że TAK - trzonek jak widać prezentuje się okazale (oczywiście chodzi o młotek świntuchy ) : Pozdrawiam!
-
Serbski T-55A (1/72, ACE) - Hercegowina, jesień 1994 (?)
temir 2 odpowiedział TankRed1070 → na temat → [M]Galerie
Witam! Cokolwiek by napisać będzie brzmiało banalnie Uczta dla oczu Ból tylko że z tego misternie odtworzonego wnętrza niewiele widać ( jak mniemam że działa tutaj zasada "ale JA wiem że TO TAM JEST" ) bo jest tam włożony ogrom pracy Jeszcze raz: wspaniały model, wspaniała podstawka, doskonała kompozycja - jednym słowem zachycające Pozdrawiam! -
StuG IV wczesny późny - Dragon 1/72 + Eduard + inne
temir 2 odpowiedział Panzer4 → na temat → [M]Warsztat
Witam! Wszystko piękne, cacy Ino mam jedno "ale" dotyczące tego "pudełka" na zapasowe koła: Mianowicie toto powinno stać na "nóżkach" na błotniku i być przytwierdzone do nadbudowy płaskownikami a nie do niej "przylepione plecami" - między burtą a "plecami" w górze części znajduje się odstęp, pudło stoi pionowo a nie przylega pod kątem - wzdłuż szedł też pręt zabezpieczający koła przed p. wypadnięciem lub szabrem . Jak nie kleiłeś tego ustrojstwa klejem dwu składnikowym to powinno Ci się udać odlepić to bez problemu i uszczerbku na modelu i poprawić Na czerwono starałem się nabazgrać (nieudolnie niestety ) jak to to wyglądało: Pozdrawiam! -
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi : Na specjalne życzenie publiczności : Ja też jeszcze nie wiem Dziękuję - to mój debiut w ACE Dzisiaj dorobiłem narzędzia wraz z uchwytami, chlapacze, włazy na wieży i takich tam parę innych dupereli "od frontu": ...oraz skromniutko "od zaplecza": Pozostały jeszcze reflektory, drobiazgi z tyłu pojazdu które uległy zagładzie w trakcie obróbki i na deser detale wieży. Cdn. Pozdrawiam!
-
Witam! Będę miał zaszczyt skomentować pierwszy Model bardzo udany pod względem malowania jak i wykonania Widać mnóstwo włożonej pracy w detale Jedno co nieco zgrzyta to to że pojazd jest "ślepy" tzn. nie ma zaznaczonych wizjerów Wydaje mi się że dało by się łatwo temu zaradzić Pozdrawiam!
-
Witam! Wobec takiej pochwały i to na dodatek od kolegi z takim dorobkiem warsztatowym - nie pozostaje mi nic innego jak skromnie podziękować i z pokorą pracować dalej . Pozdrawiam!
-
Witam! Jak wspomniałem samo pozaginanie taśm nie nastręcza jakiegoś problemu, natomiast ułożenie ich w porządany sposób to już nie było takie gładkie - zwłaszcza na kołach napędowych: nie chcą się zbytnio "zazębiać" . No więc "złaknionych nakarmić": Z blaszki po browarze zrobiłem "daszki" i "budki" na peryskopach, klapkę na celowniku ( ) jak również przetarłem "spawy": chodziło mi o to by uzyskać efekt ich późniejszego "prześwitywania" spod farby - w orginale są b.delikatne i słabo ale jednak widoczne - zbyt grube i "wystające" nad powierzchnię kadłuba zepsułyby to. Cdn. Pozdrawiam!
-
Witam! Zdecydowanie warto - orginał jest grubaśny a poza tym utrudnia szpachlowanie miejsca połączenia połówek Pewnie pod spodem - u mnie dojdzie potem tylko imitacja zawiasów. To podpórka i nie odlana tylko osobna część . Czegoś takiego nie ma w BMD. Absolutnie nie - "inny nie znaczy gorszy!" Pozdrawiam!
-
Witam! Popieram w całej rozciągłości Znakomity wybór Otwarty przedział desantowy to wyzwanie Świetny model - mam rozgrzebanego ich BTRa-60 PB i uważam go za jeden z lepszych modeli z jakimi miałem do czynienia Jeszcze chwila cierpliwości - już niebawem - najpierw obowiązek potem przyjemność Oczekiwany falochron i spawy: Oraz foto na specjalne życzenie publiczności : Tak w ramach fascynacji rozmiarami : pojazd wcale nie jest taki mały . Pozdrawiam! P.S. Z pewnością - indianie np. nazywali to "zawiniątko ze świętymi przedmiotami" Pzdr.
-
Witam! Nic dodać nic ująć Podpisuję się pod każdym słowem rękami i nogami Już mam zrobiony - czeka na przyklejenie jak zrobię ślad spawu na "dziobie" ale z tym to mi trochę zejdzie . Uchowaj Boże Będę niezmiernie zadowolony że ktoś chce brać wzór z mojej dłubaniny - oczywiści zakładając że efekt okaże się wart naśladownictwa Pozdrawiam!
-
Witam! W następnym raporcie sprawozdawczym uwzględnimy ten jakże słuszny ideowo postulat Z partyjnym pozdrowieniem! Ja narazie zanurzyłem w niej jedynie stopę - z większą kąpielą jeszcze poczekam To kawałek ramki która miała szczęśliwie średnicę taką jak orginał ACE reszty dopełniła "magiczna płytka z polistyrenu" . Takie kawałki skrzętnie gromadzę na takie lub podobne okazje (to się chyba nazywa natręctwo czy mania ). Pozdrawiam!
-
Witam! Jestem mile zaskoczony odzewem jaki wywołał nowo założony przeze mnie wątek warsztatowy Na początek skrzynka odpowiedzi : Można by jeszcze dodać że typ aryjski jest czysty i bez mydła - ale w każdych czasach dworowanie sobie ze zwierzchności było uznawane za co najmniej nietakt Od czasu do czasu trzeba się sprawdzić w odmiennych warunkach by powrócić do korzeni niczym syn marnotrawny I o to chodzi monotonia = regres No może z tylko z tym dziełem ale sztuką to jest Temu zapuszczaniu w tą dżunglę to się trochę nie dziwię - nie każdy ma w sobie pionierskiego ducha Ależ oczywiście Druga WŚ. to zbiór pokażny ale zamkięty natomiast współczesność otwarty i stale się powiększający (temat "rzeka"). A tu nadciągają coraz nowe Zapewne to zależy które - NONA należy do tych bardziej "przystępnych" A teraz to co udało mi się sklecić korzystając ze wstrętnej pogody i zalegania w domciu : Lufa: Orginał przypomina pomiętego peta i musiałem zrobić nową : Oprócz nowej lufy skleiłem do kupy górę z dołem, zrobiłem też nowe błotniki, zheblowałem łamacz fal ( ) - będzie blaszany, osłony pędników i i nową osłonę celownika ( ) z blaszki i parę drobiazgów. A wygląda to tak: Powoli dobiega końca beztroskie klejenie teraz zaczną się schody czyli drobne acz mozolne modyfikacje tj.: linie spawów i drobne elementy zewnętrzne które mam zamiar wykonać od postaw (opisy w miarę postępów). Cdn. Pozdrawiam!
-
Witam! Niemcy - 100% aryjczycy jak powszechnie wiadomo byli jak przystało na prawdziwych ibermenszów wyżsi a co do tego drugiego to czasem sobie tak myślę że może się i nie skurczyli ale mamy czasy karłów Pozdrawiam!
-
Witam! To prawda. Mimo wielu oczywistych wad i niedoskonałości w swojej ofercie posiadają wiele unikalnych modeli sprzętu bojowego z różnych okresów które inaczej nie pojawiłby się nigdy u tzw. "renomowanych" lub "wiodących" producentów. Niestety co jakiś czas wycofują co poniektóre modele z produkcji . Pozostaje mieć nadzieję że jak to miało miejsce już wcześniej jest to jedynie chwilowa przerwa na renowacje form lub ich modernizację a potem znów wrócą do obiegu Taak - jest to miłość z gatunku tzw. trudnych - wymagająca od strony przeciwnej czyli w tym wypadku klejących istnej ekwilibrystyki by uzyskać satysfakcję Cdn. niebawem a Twój wątek chętnie podglądnę choć to że tak się wyrażę nie moja skala . Pozdrawiam!
-
Witam! Skrócone o dwa ogniwa, ale "manewrując" wachaczami i kołem napinającym możne wyjść inaczej. Pozdrawiam!
-
Witam! Powód banalny - miałem ten model od dawna, kupiłem go po okazyjnej cenie i tak sobie leżał w kąciku i dojrzewał jak ser limburski . Po za tym zachciało mi się jakiejś odmiany - ostatnio nic tylko szkopy i szkopy - aż strach otworzyć konserwę No i rzeczywiście to chyba mój pierwszy współczesny pojazd - jakoś tak dzisiejsza technika bojowa mnie nie porywa No nieeee... Tak po prawdzie to chyba pierwszy rozpoczęty prze mnie w tym roku model całkowicie od początku - poprzednie to "ogony" rozpaprane i nierzadko gnijące w pudłach po parę lat i wypatrujące zmiłowania. Strach pomyśleć co tam jeszcze czeka Pozdrawiam!
-
Witam! Niestety aparat którym dysponuję nie jest najwyższych lotów tak więc fotki każdorazowo muszę podbijać fotoszopą - ale cóż z tego kiedy marny ze mnie "obrabiacz" Próbowałem też z różnymi kolorami tła ale to nic nie zmienia Wzruszenie odbiera mi mowę - dzięki za uznanie Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: W wypadku wytworów ACE wypadłoby krzyknąć: "Stopę szpachli na plastiku" Dzięki za ofertę, w razie problemów lub wątpliwości będę miał to na uwadze A teraz dramatu odsłona druga: Kółeczka i gąsienice. Koła skleiłem bez żadych niespodzianek - wywiercone otwory zdecydowanie je "uprzestrzenniły" . Producent w swej dobroci serca chciał biedaczek osłodzić nieco życie nieszczęśnikom-modelarzom którzy nieopatrznie wzięli się za jego "dzieło" i w związku z tym zaopatrzył wachacze w "kołeczki" mające na celu rzekomo pomóc w umieszczeniu ich w jednakowym odstępie od wanny (czerwona strzałka): Model pojazdu można wykonać również w pozycji "ogniowej" i wtedy można ciachnąć owe "kołeczki"- ja też je ciachłem ale z zupełnie innych wzgłędów: mianowicie wachacze wklejone z tymi kołeczkami przybierają niemal pionową postawę . Nie poozostało więc nic innego jak uciąć ten ulepszacz a wachacze z kołami kleić "na czuja" Następnie przyszła kolej na blaszane gąsienice. Pokrzepiwszy się nieco przystąpiłem do dzieła I znów zdziwienie - blaszka choć rodem chyba z magnitogorskiej stali uległa bez problemów zwyczajnej alulinijce Przed "owijaniem" na koła przepaliłem poszczególne taśmy nad płomieniem aby się rozhartowały i stały się bardziej podatne na zginanie. Wyzwaniem okazało się wymirzenie gąsienić tak by uzyskać delikatne ich zwisy i przy tym ich nie brakło. Mały zgrzyt wystąpił jedynie przy zębach kół napędowych - zęby te słabo chcą się wpasować w ogniwa ale jakoś to w końcu pożeniłem (dodatkowo owe koła okazały się ciut za wąskie - nie było rady trzeba było pruć i wkleić dystans). I oto finał moich zmagań: Taśmy klejone "na styk". Teraz mogę oddać się bez reszty rozkoszom płynącym z wykańczania wieży Cdn. Pozdrawiam!
-
Witam! W związku z faktem że Pz.IVD był się wykańczał wolne moce przerobowe rzuciłem na odcinek nowej edycji zabawy pt. "Zróbmy sobie czołg". W przypływie pijanego widu postanowiłem ochotniczo zasilić szregi "Brygad Męczenników al ACE" spudlając taki oto zestaw: Po otrząśnięciu się z faktu podjęcia tak szczytnej deklaracji odwarzyłem się zajrzeć do wnętrza pudełeczka A oto i jego zawartość: Schematy malowania i oznakowania ( wszystkie nawet dosyć atrakcyjne ): W orbicie mych zainteresowań pozostaje przedostatni . Zapodawszy sobie radzieckim zwyczjem sto gram dla kurażu przysąpiłem do oględziń delikwenta i po ustąpieniu hercklekotów i drżenia łapek rozpoczołem pierwsze prace . Model to typowy produkt ACE - choć w tym wypadku odziwo praktycznie brak nadlewek za to skutecznie rekompensują to wspaniałe zapadliska w postaci jam skurczowych. Orginał ma elegancką, prostą i nieskomplikowaną bryłę, więc zdetalowanie nie jest jakieś powalające. Na model przypada (bez uwzględnienia kółeczek) niewiele bo ok.30 części . Po bliższym zapoznaniu się z wypraskami można jednak stwierdzić że producent uwzgłednił zdecydowaną większość istotych elementnów pojazdu, nawet całkiem dokładnie odwzorowanych . Tak więc pozostanie jedynie wzbogacenie modelu o niektóre detale i powinno się obejść bez mojej większej ingerencji w tę materię. Uzupełnienia i zmiany które zamierzam wprowadzić postaram się przedstawić w miarę postępu prac. I tak podsłu:bip:ąc sobie cichutko (no bo to Wielki Post przecierz ) "Preussens Gloria" i "Koeniggratzer Marsch" rozpocząłem klejenie zaczynając od wanny kadłuba: Na początek urżnąłem zanaczone strzałkami "rozpórki"(czy jak to nazwać ) - przykleiłem je potem do górnej części kadłuba w celu lepszego później spasowania całości i lepszego późniejszego dostępu przy montażu gąsienic: A to sklejona i wstępnie podszpachlowana wanna: Teraz oszpachlowana góra: Strzałki nibieski to uprzednio odcięte i teraz wklejone "rozpórki" a strzałki czerwone to pogłębione przeze mnie wyloty spalin : Przymiarka góy z dołem (szare placki to szpachla Tamiji): Traz wieża - tu dopiero pokazły się w całej swej okazałości "znaki firmowe" ACE : ...i jeszcze raz całość : W następnej kolejności to co wszyscy uwielbiają: wisienka na torcie : czyli kółka I znów o dziwo - pominąwszy ich delikatnie mówiąc asferyczność - prezentują się całkiem nieźle: imitacje otworów ulgowych są bardzo głębokie: Wiedziony jakimś podświadomym autosadomasochistycznym impulsem lub przypływem chorej ambicji postanowiłem wszystkie te otworki nawiercić . Wbrew pozorom (pomijając czasochłonność ) okazało się to czynnością dosyć prostą ze względu na wspomnianą głębkość otworów - plastik w tym miejscu był po prostu cieńki Wygląda to po wierceniu tak: Następnm krokiem jest sklejnie kółeczek z wachaczami a potem przytwierdzenie całości do wanny oraz gąsienice. Co było dalej to postaram wlepić wraz z opisem jeszcze dzisiaj wieczór bo walka trwa Oczywiście wszelkie komentarze i wsparcie merytoryczne będą jak zwykle mile widziane . Cdn. Pozdrawiam!
