-
Liczba zawartości
914 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez temir 2
-
Witam! Fotki robię przy świetle jarzeniówek, przeważnie wieczorami, potem podbijam "urobek" fotoszopą. Wychodzi jak wychodzi - fotograf ze mnie marny To wypływa z "mądrości etapu"(to za klasykiem klasyków - J.W.S), takie Mickiewicze czy Słowackie to przy nich wymiękają Pozdrawiam!
-
Pociąg pancerny typy OB-3 1942 rok UM - 1/72
temir 2 odpowiedział alex_welt → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Witam! Można spróbować oszacować z grubsza: Ichniejsze drezyny chodzą po ok. 30 PLN. Załóżmy więc że wagony wycenią podobnie, lokomotywa + tender czyli dwa w jednym co daje ok.60 PLN. Całość wypanie cca. 200 PLN lub nawet więcej. ale ja wymiękam Pozdrawiam! -
Witam! Na powtórzonych zdjęciach wygląda bardzo, ale to bardzo apetycznie Tak trzymać Pozdrawiam!
-
Witam! Najlepiej ten numer przechodzi jak błotniki nie są przyklejone, niestety nie zawsze jest to możliwe , ale bez tego też przechodzi. Tutaj o tej metodzie słów kilka: viewtopic.php?t=7782&postdays=0&postorder=asc&highlight=bt7&start=15 Powiedz lepiej czym Ty zmuszasz krasnoludków do malowania napisów takich jak na KW Przyznaję że od początku miałem z nim zagwozdkę . Podpierałem się tymi zdjęciami z wyd. Militaria: Wygląda że ów pałąk jest dosyć masywny. Widać to w porównaniu do głów żołnierzy a także do MG. Chyba już taki jaki jest zostanie Oczywiście to tylko taka autoironia , do klejenia podchodzę z dystansem, zgodnie z jednym z moich ulubionch powiedzeń : poważnie to się w trumnie leży Bogu dziękować na razie nie używam żadnych (lupy z resztą też nie) i niech tak już zostanie jak najdłużej . Uprościłem niektóre szczegóły - armatka w znacznym stopniu chowa się za maskę, więc skoncentrowałem się na tym co będzie widać. Pozdrowienia dla sąsiada z za górki Czemu nie Pojazd ze względu na otwarty przedział bojowy prezentuje się atrakcyjnie ale wymaga trochę nakładu pracy by nabrał pożądanego wyglądu. A teraz droga wycieczko co udało mi się dokonać od ostatniego razu: Psikłem całość Vallejo nr.119 : Następnie gmerając sobie beztrosko przy modeliku odłamałem blokadę kołyski działa kóra uleciała w przestrzeń okołowarsztatową . Chcąc nie chcąc zrobiłem szybko nową a niejako przy okazji - znowu "dobrze się stało że źle się stało" - dorobiłem imitacje "szlufek" do plandeki, na razie są jeszcze przydługie ale je przytnę (a może już nie ). Czerwona obwódka pokazuje zmiany: Jak mniemam wszyscy lubicie coś doklejać na pomalowanym modelu Cdn. Pozdrawiam! PS. Po foto sesji znalazła się zguba (kocham takie chwile ), ale zostawię raczej toto dorobione Pzdr.
-
Witam! Nie jest to czysta relacja z budowy a raczej opis dotychczsowych prac nad modelem które wloką się niczym mowa tronowa prezesa rady ministrów . Dawno, dawno temu w ramach zabawy pt. "Zróbmy sobie czołg" ofiarą padł model UMa: Fotki z wczesnego okresu budowy modelu w dużej części uległy zagładzie ale ocalało tyle by można przedstawić większość etapów prac. Początek był klasyczny - kadłub + ścianki przedziału bojowego: Potem była pierwsza kicha - maska armaty . Element za "wąski" i scalony z podstawą -osłoną: To samo po "poszerzeniu",przesunięciu otworu celownika, odseparowaniu podstawy i dodaniu peryskopów: Kicha nr.2 : armatka: Mocno uproszczona, marny detal, za krótkie korytko kołyski o cca. 3mm.(artylerzystów z góry przepraszam za ewetualne błędy w nazewnictwie ) itp. W pierwszej odsłonie entuzjastycznie postanowiłem połatać to i owo a ostatecznie prościej było zrobić to od nowa. Obrazek poglądowy: a to po przeróbkach i doróbkach: Bez problemów przebiegł natomiast motaż błotników i wyposarzenia zewnętrznego - wzbogaciłem je tylko w niewiekim stopniu. Następnie po nóż poszła radiostacja. Orginalna część jest wcala ładna, brak jej tylko "zawieszenia" i łyso do okoła. Zaradziłem temu z pomocą blaszki z browara, drucika i kawałków plastiku: Koła i gąsienice - wykorzystałem tu metodę wypróbowaną przy okazji budowy modelu KW-1S z PST. Polega to na tym że wciskam koła "na sucho" na kołki montażowe a następnie oklejam je ogniwkami i paskami gąsienic. Po związaniu kleju można cały zespół kołowo-gąsienicowy łatwo sciągnąć w celu malowania i brudzenia, daje to swobodny dostęp do ścianek kadłuba. Pierwsza przymiarki całości: jeszcze bez działa i maski: ...i z maską i armatą: Jak dotąd szło gładko - i miało być tak dalej . Psikłem sobie radosny piaskowy bazowy Vallejo a następnie chciałem sfinalizować dalsze kolory kamuflażu tj. brązowe i zielone placki. I tu droga wycieczki nastąpiła mega kicha : czy to rozrobiłem sobie za gęstą farbę czy też dostałl się paproszek dość że z dyszy bluzła klucha i pac na śliczniutki kolorek Próbowałem coś podratować ale to tylko pogorszyło sprawę Model w oparach bardzo brzydkich słów powędrował w do pudła a to w ciemny kąt. W ramach przeglądu "trupów z szafy" pod koniec roku wywlokłem nieszczęśnika na światło dzienne. Po wnikliwej obdukcji ulitowałem się nad biedakiem i obmyłem go tanim a dobrym denaturatem i poprawiłem zmywaczem Wamodu (pędzelkiem). Co ciekawe w trakcie tych praktyk nic nie uległo uszkodzeniu Przy tej okazji zmieniłem wylot rury wydechowej do tłumika z tylnego na boczny i kratki wlotu powietrza do silnika z blaszanych UMowskich na takie z pasków plastiku (częściej spotykane na zdjęciach tych pojazdów) i dorobiłem parę drobnych detali. Więc jak rzekł jeden z naszych skarbów narodowych "dobrze się stało że źle się stało" Model po obmyciu: I stan pojazdu na dzień dzisiejszy - całość pokryta surfaserem Gunze 1000: W następnej kolejności planuję nałożenie ponownie bazowego koloru. Uwagi, komentaże i spostrzeżenia mile widziane ! Pozdrawiam!
-
Witam! Proponuję odwiedzić tę stronę: http://www.miniatures.de/colour-british-standard.html Generalnie rzecz dotyczy pojazdów z okresu II WŚ ale jest tam również trochę o współczesnych i przedwojennych (brytyjskich i nie tylko!), są tabele zamienników różnych producentów farb tj. Humbrol, Revell, Testors itp. Autorzy w.w strony sugerują Humbrola H-75 jako odpowiednik Deep Bronze Green. I jeszcze takie coś (ale to już tylko II WŚ) - może na coś się przyda: http://www.mafva.net/other%20pages/Starmer%20camo.htm Pozdrawiam!
-
Witam! Nic dodać nic ująć . Pozdrawiam!
-
Witam! Po co Mało robi duże . Wygląda to tak jakby skala 1/72 musiała być skalą "przejściową" i niezbyt poważną, a prawdziwe laury i uznanie modelarskie można zdobyć dopiero w skali 1/35 Ciekawe co na to ci którzy budują w 1/16 o tych z 35 Ciekawe czy też pogardzają "maluchami w 35" - w 1/16 tam dopiero można pokazać detal i jest pole do manewru itp.... A w temacie "Pumy" - widać duży in plus rozwój warsztatatowy . Jedynie miałbym uwagę co do tła fotografii : postaraj się o jaśniejsze, wtedy będzie można przyjrzeć się dokładnie szczegółom dolnych parti modelu. Artystycznie fotki z ciemnym tłem pewnie prezentują się lepiej, ale utrudniają bliższe zapoznanie się z modelem i jego ocenę. Jeszcze raz gratuluję udanego modelu Pozdrawiam!
-
Witam! Tam jest błąd ortograficzny w wyrazie "ljet" jest "c" zamiast "e" i drugi w wyrazie "sovjetskowo" : jest dwa razy "b" , czwartą literą powinno być "e" czyli po naszemu "je". Całość fonetycznie to: "Dwadcat ljet sowietskowo Uzbekistana". Pozdrawiam!
-
Witam! W nocy budzę się zlany zimnym potem bo z gablotek dochodzi lamęt straszliwy - "Zrób nam podstawkę , nie bądź taki, zrób " Czuję ciśnienie zewnętrzne - widzę że muszę podjąć zobowiązanie produkcyjne w związku z podłożem . Będzie wymagało to zainwestowania w materiały i czasu na rozpracowanie nowej dla mnie technologii. Jak tylko coś w tej materii zacznę to wrzucę na forum , wszelkie uwagi, oceny itp. będą cenną podpowiedzią. Mam zamiar pokończyć parę zeszłorocznych (a nawet starszych ) "ogonów" czyli rozgrzebanych i nieskończonych modeli. Myślę że takie "trupy w szafie" ma większość klejących. Od czasu do czasu wywlekam takiego delikwenta, coś przy nim grzebnę lub jedynie poprzyglądam się z sentymentem i spowrotem wio do pudła w oczekiwaniu na nowy przypływ entuzjazmu Ostatnio taki los spotkał Pz.IV - zaglądam do środeczka i rączki mnie opadają poczym zamykam kramik i do poczekalni (mam jednak nadzieję że to tylko chwilowe wachnięcie koninktury ). Ostatnio wzieło mnie na kończenie takiego jednego co to już gnije od dłuższego czasu i mam zamiar coś na jego temat wrzucić do działu warsztatowego. Wszystkie pochlebne oceny modelu StuGa traktuję jako doping do dalszej modelarskiej dłubaniny. Pozdrawiam!
-
Witam! Cudowne Jedynym problemem byłyby koła ale może dałoby się coś wykombinować Pozdrawiam!
-
Witam! Grzebałem się od końca października - trudno powiedzieć czy to długo czy krótko (między czasie grzebałem jeszcze przy Pz.IV). Ślimaczyłem się z błotnikami, po ich zrobieniu to było już górki. Sam model jest prosty i ma mało części, najwięcej czasu pochłoneło wykańczanie. Dzięki z wzajemnością chętnie ale na chwilę obecną bez szans - zero czasu Pozdrawiam!
-
Witam! Poniważ już nic mądrego nie mogłem wymyślić (a same tylko głupoty ) zabawę uznałem za skończoną . Niniejszym zapraszam do galerii: viewtopic.php?p=183474#183474 Dziękuję wszyskim za opinie i uwagi które przyczyniły się do powstania modelu w takiej właśnie postaci Pozdrawiam!
-
Witam! Model ukończony Przebieg poszczególnych etapów prac można sobie oglądnąć tutaj: viewtopic.php?t=10259 A oto co wypociłem: Życzę miłego oglądania i zapraszam do komentowania! Pozdrawiam!
-
Witam! Pozwolę sobie na dopisanie paru słów jako że widać wymiana uwag zbacza w nieporządanym kierunku . Jak to mawiają "pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł"- w dziedzinie modelarstwa bywa przyczyną nieodwracalnych błedów. Zdarza się i zdarzać będzie i nie jest to tragedia. Myślę że absolutnie każdy z modelarzy zaliczył nie jeden tego rodzaju "wypadek przy pracy" (nie wyłączając mojej osoby) - takie wpadki powinny być inspiracją do wyciągania wniosków z własnych błędów by unikać ich w przyszłości. Uczymy się na błędach - czyż nie? To przykład na to że do instrucji montażu dołączonych do modelu (nawet renomowanych producentów) obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. W wypadku wątpliwości lub niejasności jak w.w. modelu dobrze jest zadać sobie minimalny trud zdobycia choćby najskromniejszej dokumentacji (najlepiej zdjęciowej) albo popytać na forum : życzliwi (w dosłownym znaczeniu) napewno posłużą radą lub podpowiedzią (sam z tego często korzystam zamieszczając relacje z postępu prac w dziale warsztatowym). Pozwala to na korekty jeszcze na etapie budowy - potem bywa to często już niemożliwe. Pozdrawiam! P.S.: UM ma w swoich zapowiedziach pod nr. kat. 376 Shermana Calliope. Pzdr.
-
Witam! Nie - ponieważ producent nie przewidział zapasowych odcinków gąsienic podprowadziłem ten kawałek ze stareńkiego wraku Pz.III nieboszczki ESCI - na zapas nadają się idealnie. Ciekawe przedsięwzięcie . Też mnie "kręcą" takie wzbogacone betonem póżne StuGi. Może kiedyś skuszę się na taką lub podobną modyfikację - jest w czym wybierać. Pozdrawiam!
-
Witam! E to żadne tłuczenie! To tylko taka przykładowa "podpórka ideowa" którą stosuję na własny użytek gdy trybikuję "jak by to wyglądało naprawdę tak jak ja to sobie wyobrażam że mogło by wyglądać" przed malowaniem modelu (a często nawet zanim zacznę jego budowę) np. tj. poniżej : Uchachałem się setnie jak to przeczytałem! Użyłem specjalnie dla żartu takiej "synoptycznej" formy . Czuję się skrępowany takimi pochwałami ale nie powiem żeby nie było mi miło to słyszeć . Dzięki . Traktuję to jako zachęte do dalszego modelowania i utrzymania osiągniętego poziomu . Niedościgły ideał - mieć czas zrobić jedno i drugie... Pomarzyć tylko... StuG w zasadzie gotowy - nie przychodzi mi już nic do głowy co by tu jeszcze dodać lub zmienić więc najprawdopodobniej wrzucę fotki do Galerii. Nie powinno się z takimi rzeczami zbytnio zwlekać bo można przedobrzyć i walnąć na finiszu jakiegoś koszmarnego babola który zrujnuje cały dotychczasowy wysiłek (a bywało już tak, oj bywało ). Pozdrawiam!
-
Witam! Rozważałem nad czymś w tym stylu , przerobiłem ideę ośnieżenia by na koniec wybrać wariant "wyschnięty zmrożony nie zaśnieżony" . UZASADNIENIE: - najpierw moja "legenda" : Po zastopowaniu sowieckiej kontrofenzywy spod Moskwy na przełomie 41/42 roku front wschodni w cntrum zamarł tworząc min. tzw."występ briański" z punktem centralnym w okolicy Syczewki. Tam też szlajał się inkryminowany delikwent (błotko). Po krótkotrwałej odwilży z północy napłyneły masy lodowatego, suchego arktcznego powietrza i towarzyszące im mroźne wiatry które wymuchały śnieg i skuły błotną breję na skałę (brak śnieżku a za to zaschnięte błocko) tworząc lodwatą pustynię . Oczywiście to tylko żart i wytwór mojej spaczonej wyobraźni - a trochę bardziej poważnie: W naturze StuGi posiadają charakterystyczną przysadzistą sylwetkę z nieproprcjonalnie niską w stosunku do dołu kadłuba nadbudową. Wykonując model pojazdu w wariancie z bardzo ciemnym błotem na spodzie kadłuba otrzymałbym praktycznie dwubarwną bryłę z nieczytelnymi (optycznie) detalami podwozia, wyglądało by to jak nasadzona biała, prawie monochromatyczna nadbudowa na czarną bryłę (stosunkowo duży obszar ciemnego zabłocenia). Oczywiście gdybym zbudował do tego jakąś najskromniejszą nawet winetkę nadającą kontekst takiemu ciemnemu ubłoceniu wszystko byłoby w porządku - a tu tak: model solowy, umieszczony jedynie w wyimaginowanym krajobrazie . Zmuszony tym wybrałem coś kompromisowego - błoto ciemne ale nie aż tak bardzo. Takie krajem piekła, krajem nieba , no i póki co wygląda to tak (i raczej tak już zostanie): Pozdrawiam!
-
Witam! Wynika z tego że należę do mniejszości (może są jakieś przywileje czy preferencje z tego tytułu - bo to teraz taka moda ) - stosuję surfasera 1000 jako coś pośredniego między 500 a 1200 (poraz kolejny nieskromnie wlepiam linka do swoich wypocin ): viewtopic.php?t=10259&postdays=0&postorder=asc&start=15 Podglądnij tutaj - chodzi mi w szczególności o posta Lucas HS: viewtopic.php?t=5934 Działa doskonale - osobiście rozcieńczam minimalnie bardziej (tak na oko ) sprawdzając na "boczku". Rewelacja (stosuję głównie Vallejo, ale trafia się Tamija, Pactra, Gunze). Równy "jak stół" - należy jedynie zwrócić uwagę na właściwe rozcieńczenie - za gęsty tworzy "pajęczynkę". Areograf czyszcze zmywaczem Wamodu i nitro. Bardziej obrazowo temat opisał subgrafik w poście powyżej. Pozdrawiam!
-
Witam! Eee tam! Całkiem fajnie . Proponowałbym skoncentrować się jeszcze trochę na tych obszarach które zakreśliłem na czerwono: Są najbardziej widoczne i te można jeszcze je trochę usyfić, po za tym naprawdę nieżle! Pozdrawiam!
-
Witam! Niniejszym uważam mini - plebiscyt za roztrzygnięty 1 : 3 za aktualnym wariantem błotka (+ debata samego z sobą ) a opinie przyjmuję jako wiąrzące ( oczywiście dziękuję za każdą jedną ) Pozdrawiam!
-
Witam! Przyznaję szczerze - mnie też Poddając model oględzinom postanowiłem przychylić się do powyższej sugestii czaka45 : Pozdrawiam!
-
Witam! Jeśli zdecydowałeś się malować model farbami Humbrola (zapewne pędzel?) i pojazd ma być w barwach U.S Army to tu dużego pola manewru nie ma . Farba Humbrola nr. H-75 wg. producenta nosi nazwę "Bronze Green, H-66 to "Olive Drab" (bardzo ciemny odcień). Jeśli nie należysz do fanatyków odcieni to moim skromnym zdaniem lepiej do tego celu nadała by się farba Humbrola nr. 155 o nazwie "Matt Olive Drab" (jest dużo jaśniejsza niż H-66) - lub ostatecznie H-150 "Matt Forest Green" też z gatunku oliwkowych. Pozdrawiam!
-
Witam! Dzieląc czas między Stuga a Pz.IV popracowałem trochę nad tym ostatnim. Miłą niespodzianką okazały się koła - dały się skleić bezboleśnie i obyło się bez brzydkich słów . Od podstaw wykonałem haki holownicze wraz ich wzmocnieniami a to pociągło za sobą przeróbkę końcówek błotników . Następnie zrobiłem całkowicie nowe tłumiki wraz z obejmami oraz "półeczkę" na kanistry. Pozdrawiam!
-
Witam! Fotki zrobione dzisiaj w południe przy świetle naturalnym: Pozdrawiam!
