-
Liczba zawartości
914 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez temir 2
-
Witam! Finał! Przebieg prac nad budową modelu można obejrzeć sobie tutaj: viewtopic.php?f=87&t=37480 A oto rezultat: Życzę miłego oglądania i zapraszam do komentowania! Pozdrawiam!
-
Witam! Aby wieża mogła się obracać zrobiłem dość spory otwór w stropie kadłuba, dzięki temu wetknięcie na miejsce kukły kierowcy nie sprawiło mi trudności: Pozdrawiam!
-
Witam! Pod wpływem pewnych sugestii w zabawie pojawił się pan kierowca : Wydaje mi się że tym samym model osiągnął swą ostateczną już postać … C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Zostawił wewnątrz żeby mieć wolne ręce przy lornetowaniu . Zabawa nieuchronnie zmierza ku końcowi czyli ostatnia odsłona dramatu a w niej co następuje: dodałem parę dupereli tj. akcenty florystyczne oraz umieściłem na próbę pana załoganta na pozycji: …i jeszcze wersja z tłem: Na koniec pozostaje mi przefotografować model i foty wrzucić do galerii. C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Całość malowana akrylami Vallejo MC. Nie przeskalowane tylko wypracowane, proletariackie – pewnikiem górnik z zagłębia w południowej Walii . Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Bardzo mnie cieszy fakt że moje wypociny zyskały uznanie i mogą stanowić dla kogoś twórczą inspirację . A teraz drobna aktualizacja wątku: W wyniku plebiscytu na życzenie Publiczności pan zachowuje kończyny dolne i zostanie umieszczony w pozycji stojącej na wieży pojazdu . A tak przedstawia się obecny wygląd załoganta: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Krótko – w kolejnej odsłonie dramatu pojawia się pan załogant : Mam pewien dylemat z lokalizacją załoganta : tradycyjna czyli upitwać nieszczęśnika w pasie i wetknąć do włazu – ku czemu skłaniałem się początkowo – lub umieścić go gdzieś na zewnątrz pojazdu, w jego pobliżu wg. najnowszej koncepcji. Jestem otwarty na wszelkie sugestie . C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Bardzo mnie cieszy że model się podoba! Pospolite ruszenie - wszelkie odcienie piaskowego z palety Vallejo MC + pigmenty. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Przyczyna tkwi w mutacji genotypu nabytej w wieku młodzieńczym pod wpływem otrzymanych terminalnych dawek promieniowania przenikliwego z Czarnobyla oraz niezaabsorbowania przez mój organizm antidotum w postaci płynu Lugola w miejsce którego spożywałem w ilościach przemysłowych domowej roboty spirytualia, kolejna dawka wchłonięta po Fukuszimie pogłębiła tylko tendencje mutacyjne. Przeszczep gałek ocznych nastąpił metodą amatorską w POMie przy miejscowym PGR od anonimowego dawcy . A kolejna odsłona dramatu ukazuje postęp prac ziemnych które nieuchronnie zmierzają do końca: Docelowo ma to wyglądać mniej więcej tak: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Z gipsu. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: Uchowaj Boże! Nie rób tego! Po syfieniu zblednie. W ramach odpowiedzi kolejna odsłona dramatu czyli na scenie pojawia się syf: …a ponieważ model osiągnął już niemal postać ostateczną pora więc najwyższa na gry i zabawy terenowe: Tak oto przedstawiają się wstępne roboty ziemne: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! W kolejnej odsłonie dramatu: jedni malują pisanki inni tanki ! Kamuflaż sidolux kalki: Ponieważ odzew dt. kolorystyki pojazdu okazał się nikły w stosunku do oczekiwanego to nie było wyjścia i trzeba było samemu podrążyć temat. Konkluzja wypadła następująco: pojazd w kamuflażu typu „Counter” na który składają się kolory BSC 61 „Light Stone”, BSC 28 „Silver Grey”, BSC 34 „Slate”. Bardzo pomocna okazała się następująca strona : http://www.miniatures.de/paints-model-colour.html Wg. podanych tam informacji odpowiednikami ww. kolorów są następujące farby Humbrola 121 ”Light Stone”, 64 „Light Grey” i 31 „Slate Grey”. Ponieważ nie stosuję emalii po porównaniu z kolornikami zdecydowałem się użyć akryli które moim osobistym zdaniem są najbardziej zbliżone odcieniem czyli Tamiji XF-65 „Field Grey”, Pactry A93 „RLM 76” i Vallejo MC 124 „Iraqui Sand”. Dobierając kolory sugerowałem się również tym : http://www.militarymodelling.com/news/article/desert-rats--cruiser/3124/ C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! W kolejnej odsłonie dramatu można oglądnąć model uzupełniony o jakieś tam duperele i poddany następnie działaniu surfejsera Gunze 1000: Tak więc na specjalne życzenie Szanownej Publiczności co prawda bez czynnika demograficznego i browarnego ale za to z elementem fiskalnym jako skala porównawcza : …wersja patriotyczno-krajowa: …i "postępowo-europejska" : C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Wszystko się zgadza – model powstawał z dużymi przerwami od jesieni … Mokra. Nie desperuj ! Wziąwszy pod uwagę zakres przeróbek oraz czas i nakład pracy jaki włożyłem w „materiał wyjściowy” to dochodzę do wniosku że inwestycję w model ModellTransu należy bardzo poważnie wziąć pod uwagę . Pozdrawiam!
-
Witam! Może przy kolejnej realizacji z szeregowego fedaina na szachida ... Pozdrawiam!
-
Witam! Jeszcze nie tym razem. Wszystko w swoim czasie . Produkt „Archer’a”. Z papieru gazetowego. Pozdrawiam!
-
Witam! Ochotnicze uczestnictwo w Brygadach Męczenników Al-Ace zobowiązuje więc tym razem ofiarą kolejnej edycji zabawy pt.”Zróbmy sobie czołg” padnie tytułowy produkt tego jakże renomowanego producenta : Parę słów tytułem wprowadzenia: Do chwili pojawienia się wyrobu ACE na rynku dostępne były modele tego pojazdu: leciwy wtryskowy firmy JBModels obecnie w sprzedaży pod szyldem Airfixa (ale jest to skala 1/76 ) i od niedawna chiński wyrób S-Model oraz żywiczny ModellTransu. Pierwszy z wymienionych ze względu na skalę zawiera tak wiele uproszczeń i baboli że pretenduje go to jedynie do kategori modeli do gier bitewnych , drugi może odstraszać ceną i tworzywem a chiński produkt niestety również jest pełen uproszczeń i braków . A teraz do rzeczy: …oto co można znaleźć wewnątrz pudełka: …garść szczegółów: …gąsienice: Na pierwszy rzut oka przedstawia się to nawet obiecująco : brak jest charakterystycznych dla tego producenta nadlewek i jam skurczowych, detal jak na tak niewielki pojazd wydaje się być niczego sobie np. odwzorowano pomijany przez innych wytwórców drobny acz znaczący szczegół jakim są resory piórowe stanowiące amortyzację koła napinającego choć uczyniono to w sposób uproszczony i tylko ich połówkę, układ jezdny wykonano z pojedynczych elementów, gąsienice mimo iż gumowe są bardzo ładnie odwzorowane choć brakuje w nich otworów na zęby koła napędowego i są też nieco za długie, z elementów zestawu można zbudować wersje pojazdu A/B/C. Bliższa obdukcja wyprasek rozwiewa jednak złudzenia: brak nitów na wieży i górnej części kadłuba pozostałe zatarte, uproszczenia w odwzorowaniu zawieszenia, rozmyte szczegóły drobnych części, koszmarnie grube błotniki itp. – czyli jednak stare dobre ACE kolejny raz nie zawiodło ! Model przedstawia sobą „europejską” wersję pojazdu ale przystępując do prac nad modelem swe argusowe oko skierowałem ku wersji pustynnej jako rokującej na większe pole do popisu . …oryginał który stanowił inspirację do budowy modelu: Postanowiłem trochę się poznęcać nad materią i min. pootwierać to i tamto, uzupełnić i skorygować w miarę możliwości co się da oraz dorobić elementy charakterystyczne dla pojazdów używanych na pustyni czyli przede wszystkim osłony przeciw piaskowe. Tak się przedstawiają efekty katowania delikwenta na chwilę obecną : …i nieco w zbliżeniu: Może ktoś miałby jakieś sugestie odnośnie kolorystki pojazdu i chorągiewek ? C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Nie znam jej. Zapewne w tej kwestii będzie najlepiej zorientowany kolega skala72 który prowadzi pewien internetowy sklep modelarski i jest min. dystrybutorem modeli firmy Tololoko albo zwrócić się z tym pytaniem bezpośrednio do producenta. Pozdrawiam!
-
Witam! Już jest. Tak. A co z nimi niby nie tak ? Polecam. Pozdrawiam!
-
Witam! Mam zaszczyt przedstawić kolejny żywiczny model firmy „Tololoko” która konsekwentnie wprowadza do swojej oferty modele w skali 1/72 powojennych pojazdów krajowej konstrukcji i używanych w Wojsku Polskim – tym razem jest to samochód ciężarowy Jelcz 315. Ze względu na niewielką ilość części wchodzących w skład zestawu (ok.25) a co za tym idzie bardzo prosty i szybki jego montaż zrezygnowałem z prezentacji w postaci warsztatu i ograniczę się do przedstawienia w „telegraficznym skrócie” poszczególnych etapów budowy modelu. Na wstępie oryginał: Blaszka z elementami fototrawionymi: W wyniku pewnego nieporozumienia na blaszce znalazły się pałąki do lusterek typowe dla Starów i ten detal należy skorygować we własnym zakresie. Model po sklejeniu i oblaszkowaniu: Jak już wspomniałem niewielka ilość części, prostota montażu oraz spasowanie elementów sprawia że budowa modelu zajmuje nawet średnio zaawansowanemu modelarzowi parę godzin. Model po nałożeniu surfejsera Gunze 1000: …i już gotowy, psiknięty akrylami Pactry i Vallejo z bardzo delikatnym syfieniem specyfikiem AK: Pewną trudnością może wydawać się montaż przedniej szyby ale na szczęście po wewnętrznej stronie kabiny pozostaje wystarczająco dużo miejsca na jej przyklejenie. Życzę miłego oglądania! Pozdrawiam!
-
Witam! Wg. opisu na opakowaniu: cienkopis kreślarski 0,10mm, firma „Rystor”. Pozdrawiam!
-
Witam! Dokładnie to jednorazowy eksperyment - ten z fotki to „Fantasque”. Raczej przetarcia. Po kolejnych zabiegach zbledną . Mam nieprzyjemne odczucie że w innych modelach Trumpetera będzie tak samo ... Czy ja wiem? Trafiały się podobne: W czasie kampani francuskiej zapewne tak, ale nie zapominajmy że „dziwna wojna” zaczęła się jesienią 1939 i jednostki pancerne już wtedy „wyszły w pole” i przemieszczały się w terenie . Po za tym to dopiero wstępny syf – mam zamiar go jeszcze przykurzyć i obłoćić co nieco i wtedy ślady „zmęczenia” będą nieco przygaszone. Pozdrawiam!
-
Witam! Na początek mała skrzynka odpowiedzi: ! To wspaniale ! Kto to wie ? Oczywiście snuję jakieś tam plany produkcyjne ale wybór kolejnej ofiary następuje spontanicznie . A teraz już aktualizacja wątku: Po krótkim castingu padło na pojazd o nazwie własnej „Fleurie” – przyznam że od samego od początku budowy modelu skłaniałem się ku niemu ze względu na ciekawy kamuflaż i bogate oznakowanie. W tym miejscu istotna uwaga na temat malowań tego typu pojazdów w armii francuskiej: otóż czołg był budowany w kilku zakładach produkcyjnych z których każdy stosował swój schemat kamuflażu: jednobarwny, trzy różne dwubarwne, trzy trójbarwne (w tym z czarną obwódką) oraz hybrydę dół kadłuba dwubarwny a wieża trójbarwna. W sumie osiem odmian, do tego każdy pojazd nosił nazwę własną i numer seryjny i produkowany w dwóch seriach różniących się zewnętrznie. Prawda że proste ? Wybierając konkretny pojazd trzeba koniecznie wziąć to pod uwagę. Mój model przedstawia pojazd z późnej serii produkcyjnej zbudowany w zakładach Renault. A tak przedstawia się po łoszu, pokryty kamuflażem, wstępnie usyfiony: Przy końcu prac malarskich produkt Trumpetera ujawnił swą ciemną stronę : mianowicie okazało się że do gumy z której wykonane są gąsienice bardzo słabo przywiera podkład Gunze by po pewnym czasie złuszczyć się i odpaść płatami, jest również odporna na emalie ...Jednym słowem dramat ... C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Zabawa że tak powiem nabiera kolorów tak więc oto kolor podstawowy Gunze HC H-303 „Green”+ barwy uzupełniające Vallejo + sidolux + kalki: C.d.n. Pozdrawiam!
-
Witam! Nitki robią się gdy używasz zbyt gęstego surfejsera. Do rozcieńczenia stosuję "Mr.Color Thiner'a" ale jako zamiennik sprawdza się również zmywacz farb akrylowych Wamodu - dużo tańszy. Proporcje dobieram "na oko" - zanim zaczynam nakładać na model gotową miksturę sprawdzam sobie na boku czy aby nie wyszła za gęsta - wtedy pojawia się owa nieszczęsna pajęczyna lub za rzadka - zacieki . Pozdrawiam!
