Jump to content

gajowy z wąsami

Members
  • Content Count

    299
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Marcin - czarny nadruk na przezroczystej kalce zrobisz na dowolnej w zasadzie drukarce laserowej (czy to z biurze, czy w domu). A potem pozostaje Ci tylko zamaskować i trysnąć ten złotawy / mosiężny podkład na gaśnicy i na to nałożyć wydrukowane kalki.
  2. To było tak dawno, ze to chyba nieprawda ... 🙂
  3. Inny (późny) kadłub - a dokładniej kąt nachylenia przedniej płyty pancernej i wynikające z tego umiejscowienie włazów kierowcy i pomocnika
  4. Ten z kuricą z "fake zdjęcia" miał inną wieżę i 76tkę...
  5. Z tym kadłubem?? Chyba jednak nie... Obecnie Shermany z Okinawy (4 i 5 Marine Tank Battalion - np. "Doris" czy "Davy Jones") identyfikowane są raczej jako M4A3 a nie M4A2
  6. W tej konfiguracji to tylko Soviet...
  7. nie bardzo - lepszym przybliżeniem byłby amerykański Olive Drab
  8. Koleżanki i koledzy, w związku z decyzją Prezydenta Warszawy, do końca roku 2020 zostały odwołane wszystkie duże imprezy. Nasz festiwal jest imprezą masową i gromadzi kilkanaście tysięcy ludzi, dlatego także znaleźliśmy się na tej liście. Niestety 😞 tak jak wszystkie inne duże, międzynarodowe imprezy, przenosimy tegoroczną edycję na rok 2021 i mamy nadzieję,że przyszły rok nie będzie tak zły dla naszego środowiska jak obecny. Zachęcamy was jednak do optymistycznego spojrzenia i poświęcenia czasu na budowę nowych modeli, malowania nowych figurek, tak by za rok nasze spotkanie było wypełnione setkami nowych, fantastycznych prac. Trzymamy za Was kciuki i dziękujemy za dotychczasowe zaangażowanie i wasze wsparcie.
  9. Z rozmów z IBG, choćby na targach czy imprezach modelarskich. Z tym, że "ten rok" to bardzo optymistyczne podejście do tematu - ogólnie nad Rosomakami w 1/72 pracują od przynajmniej czterech lat, ale nie jest to priorytet.
  10. Niestety ten zestaw w 1/72 (Print Scale 72-014) jest już wyprzedany - w Martoli nie ma http://www.printscale.org/product_24.html
  11. Masz rację, prawda, lata 70te to nie druga połowa lat 40tych, ale o ile dobrze pamiętam literaturę, to nie ma żadnej wzmianki o "ławce dla strzelca". Na pewno coś musiało być, ale może "taboret" czy po prostu pas zawieszony w poprzek (jak w Ft-17 czy wz.34) był prostszym rozwiązaniem niż taki "stelaż z podestem" - nie wiem... Ponadto ta "ławka dla strzelca" zaproponowana przez Miraża ewidentnie utrudniała by wchodzenie do pojazdu - bo przestrzeń pomiędzy podłużnicami ramy była jedyną na którą można by się wczołgać poprzez luki z boku ramy, no i mieściło się w Kubusiu 7-11 ludzi, nie licząc kierowcy... Pozdrawiam Tomek
  12. Bartek, ta "ławka dla strzelca" i fotele (poza siedziskiem kierowcy) to raczej "licentia poetica" Miraża - bo nikt nie wie jak Kubuś wyglądał w środku. W latach siedemdziesiątych, w środku Kubusia poza widoczną kolumną kierownicy z fajerką były tylko jakieś pozostałości po siedzisku kierowcy - i to wszystko... Pozdrawiam Tomek
  13. Bartku, replika Kubusia w Muzeum Powstania niestety niewiele ma wspólnego z repliką czy z Kubusiem - o ile dobrze pamiętam zrobiona jest bodajże na bazie gazika i wedle pomysłów Muzeum miała mieć ... otwierane drzwi do przewożenia publiki. Na szczęście od tego pomysłu odstąpiono (pamiętam to z 2004 roku, kiedy współpracowałem z Muzeum Powstania przy tworzeniu fragmentu ekspozycji). Kolorystyka szaro-ruda (mimo iż w zasadzie niepotwierdzona) wydaje się bardziej logiczna dla terenów miejskich niż szaro-niebieska czy szaro-szara, no ale... zdjęcia czarno-białe pokazują jedynie że były dwa kolory, ale jakie ?? Pozdrawiam Tomek
  14. Bartku, nie ma potwierdzenia co do kolorów Kubusia z czasów Powstania. To po pierwsze. Po drugie - elektrownia na Powiślu to nie to samo co zakład energetyczny czy pogotowie energetyczne - nie ma żadnego potwierdzenia na to że w elektrowni mieli na składzie farby czy minię (skoro brakowało im nawet elektrod do spawania, to podręczny warsztacik mieli raczej ubogi...) Dodatkowo w literaturze (patrz bodajże u A.Jońcy) pojawia się rycina/akwarelka Kubusia autorstwa jednego z budowniczych wozu - i tam Kubuś jest szaro-niebieski. A farby - prawdopodobnie - mogły być, podobnie jak część blach, z wytwórni szaf pancernych i sejfów. W Muzeum Wojska Polskiego Kubuś nigdy nie stał w magazynach - praktycznie zawsze był na wystawie plenerowej. Zaraz po wojnie, był w stanie takim jak go odnaleziono na Powiślu - spalony czy raczej opalony, okopcony. Potem, gdy miał iść do huty razem z Chwatem, został wciśnięty w krzaki (po zdemontowaniu silnika i wycięciu części ramy - pewnie aby "sztuki do huty się zgadzały") i ukryty na kilka lat... Po odwilży politycznej został wyciągnięty i wyremontowany przez żyjących jeszcze twórców (przy współudziale ówczesnego wojska) i postawiony na wystawie plenerowej, gdzie przez dziesiątki lat sobie ... niszczał (pamiętam go z lat siedemdziesiątych, bez podłogi, i dołem można było do niego się dostać - za dzieciaka nie był to problem). Ostatnio (już w tym stuleciu) powtórnie odbudowany i uruchomiony (oczywiście silnik nie oryginalny tylko "z epoki") - stoi może już nie "pod chmurką" a w podcieniach bramy wejściowej budynku MWP. Pozdrawiam Tomek
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.