Jump to content

gajowy z wąsami

Members
  • Content Count

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gajowy z wąsami

  1. Bartku, replika Kubusia w Muzeum Powstania niestety niewiele ma wspólnego z repliką czy z Kubusiem - o ile dobrze pamiętam zrobiona jest bodajże na bazie gazika i wedle pomysłów Muzeum miała mieć ... otwierane drzwi do przewożenia publiki. Na szczęście od tego pomysłu odstąpiono (pamiętam to z 2004 roku, kiedy współpracowałem z Muzeum Powstania przy tworzeniu fragmentu ekspozycji). Kolorystyka szaro-ruda (mimo iż w zasadzie niepotwierdzona) wydaje się bardziej logiczna dla terenów miejskich niż szaro-niebieska czy szaro-szara, no ale... zdjęcia czarno-białe pokazują jedynie że były dwa kolory, ale jakie ?? Pozdrawiam Tomek
  2. Bartku, nie ma potwierdzenia co do kolorów Kubusia z czasów Powstania. To po pierwsze. Po drugie - elektrownia na Powiślu to nie to samo co zakład energetyczny czy pogotowie energetyczne - nie ma żadnego potwierdzenia na to że w elektrowni mieli na składzie farby czy minię (skoro brakowało im nawet elektrod do spawania, to podręczny warsztacik mieli raczej ubogi...) Dodatkowo w literaturze (patrz bodajże u A.Jońcy) pojawia się rycina/akwarelka Kubusia autorstwa jednego z budowniczych wozu - i tam Kubuś jest szaro-niebieski. A farby - prawdopodobnie - mogły być, podobnie jak część blach, z wytwórni szaf pancernych i sejfów. W Muzeum Wojska Polskiego Kubuś nigdy nie stał w magazynach - praktycznie zawsze był na wystawie plenerowej. Zaraz po wojnie, był w stanie takim jak go odnaleziono na Powiślu - spalony czy raczej opalony, okopcony. Potem, gdy miał iść do huty razem z Chwatem, został wciśnięty w krzaki (po zdemontowaniu silnika i wycięciu części ramy - pewnie aby "sztuki do huty się zgadzały") i ukryty na kilka lat... Po odwilży politycznej został wyciągnięty i wyremontowany przez żyjących jeszcze twórców (przy współudziale ówczesnego wojska) i postawiony na wystawie plenerowej, gdzie przez dziesiątki lat sobie ... niszczał (pamiętam go z lat siedemdziesiątych, bez podłogi, i dołem można było do niego się dostać - za dzieciaka nie był to problem). Ostatnio (już w tym stuleciu) powtórnie odbudowany i uruchomiony (oczywiście silnik nie oryginalny tylko "z epoki") - stoi może już nie "pod chmurką" a w podcieniach bramy wejściowej budynku MWP. Pozdrawiam Tomek
  3. Uliczka normandzka (35045) ma być niebawem wznowiona (lub już jest wznowiona) - kiedy będzie wznowienie "Cafe Rene" 🙂 póki co nie wiadomo
  4. Myślę, że Micmal miał na myśli zestaw Miniartu oraz
  5. Wiadomo to m.in z najnowszego WWP o T-54 (a dodatkowo z rozmów z autorem tejże książki na FB - od niego mam m.in fotkę grilla tego wozu, który jest "jajowaty" w przeciwieństwie do polskich, czy sowieckich grilli o kształcie prostokątnym). A akurat w Thun jest jeden T-54...
  6. Malowanie polskie - ale sam czołg czeski, to T-54AR ("Reka") produkowany jedynie w Czechosłowacji używany także na Węgrzech i w Maroku, ale nie w Polsce...
  7. Co jednocześnie potwierdza informacje, że chcieli / chcą skupić się na wersji elektronicznej - a pytanie "wuwumastera" dotyczyło (jak zrozumiałem) wersji klasycznej, papierowej...
  8. Jak to "jak sobie wyobrażają"? - po prostu tną koszty na potęgę... Tytuł najwyraźniej mało dochodowy (lub wręcz niedochodowy) to należy go... ciach... W ostatnim półroczu to (niestety) bardzo popularne rozwiązanie w prasie hobbystyczno-historycznej. Pisz do nich i dowiaduj się, może to co słyszałem to tylko plotki...
  9. O ile dobrze pamiętam, to numer 1/2019 był ostatnim numerem papierowym. Agencja Lotnicza Altair miała zaprzestać wydawania Aeroplanu w klasycznej wersji - mieli skupić się jedynie na wersji elektronicznej.
  10. Oficjalne wyniki modelarskich zmagań na Babarybie 2019 http://warszawskifestiwalmodelarski.pl/wp-content/uploads/2019/06/babaryba2019.pdf?fbclid=IwAR0r6cc3GcPwlGaLJvV_gUqBelbiG9QNz5HS7-N1L4d-oRNiMFy4WVtve88
  11. W ubiegłym roku prezentował się tak
  12. A Armo-Jadar mają przynajmniej 15 lat i rzeźbione były analogowo (czy jak kto woli, klasycznie..)
  13. Edek robi blaszki do F-4 ZM. Sprzedawane są przez ZM pod ich własnym szyldem (nie pod szyldem Edka), np. SWS48-06-M01 - F-4C/D Photo-Etched Set SWS48-04-M03 - F-4J/S Photo-Etched Set Podobnie jak nasz krajowy Master-Model robi dla ZM lufy do km (sprzedawane oczywiście pod szyldem ZM)
  14. MiniArtu osobiście nie będzie - będzie ich krajowy dystrybutor czyli IBG
  15. Zgodnie z istniejącymi w całej Unii przepisami, do zapłaty podatku VAT (w przypadku importu spoza UE) zobowiązany jest nabywca towaru i nie ma możliwości przeniesienia tego obowiązku na sprzedawcę. Innymi słowy aby sprzedawca (Japończyk) zapłacił za nas i cło i VAT, musiałby mieć oddział/partnera na terenie Unii, który w świetle przepisów będzie importerem/nabywcą towaru i który będzie dalej realizował wysyłki wewnątrz unijne , już nie obciążone opłatami celno-podatkowymi (tak przychodzi/przychodziło część przesyłek z Chin) edit --> oczywiście kwestie obniżek czy przecen u sprzedawców to zupełnie "inna para kaloszy", nie powiązana z opłatami celno-podatkowymi
  16. Masz rację - umowa o wolnym handlu dotyczy ceł, a nie podatku VAT. W przypadku importu modeli z JP do EU nic się nie zmienia (było 0% cła i jest 0% cła) - w drugą stronę (eksport z UE do JP) zmienia się diametralnie, bo Japonia trzymała wysokie cła, wręcz zaporowe (bodajże rzędu 60%). Z drugiej strony, kupując wysyłkowo w Niemczech oszczędzasz parę groszy bo niemiecki VAT to 19%, a polski - 23% (przy sprzedaży wysyłkowej, detalicznej zawsze doliczany jest VAT kraju sprzedawcy)
  17. i dobrze wyszło. Sprawdź tylko czy naostrzony bo na fotkach tego nie widać 🙂 🙂 🙂
  18. Zrób to, a figurka tylko zyska w odbiorze ("wystruganie" głowni z kawałka polistyrenu to nie wielki problem - robiłeś bardziej skomplikowane rzeczy) to mnie zupełnie nie interesuje - oglądam figurkę i tylko ją oceniam. Podobnie i inne Twoje tematy - zupełnie nie moja bajka, patrzę jedynie na figurki i widzę to co i Fazzi napisał
  19. Brązowy (Mr.Mahogany) to 1000. po uwzględnieniu sprayów - dochodzi biały 1000 i oxide red też 1000 Co do reszty opinii (że to najlepszy podkład jaki można trafić u nas w kraju) - pełna zgoda
  20. Miecz masz krzywy i w dodatku miecz lewituje w powietrzu (a figurant się o niego opiera) - podsyp mu coś na podstawce dla unieruchomienia miecza. A druga sprawa - to czy kolczuga nie jest zbyt jasna?
  21. Aby dodrukować kalkomanię, czy wznowić producent musi wyłożyć kasę i to nie małą (zazwyczaj liczoną w tysiącach złotych) Nakłady w firmach profesjonalnie drukujących kalkomanie zaczynają się od 300 a nie rzadko i od 500 arkuszy (arkuszy, a nie wzorów jednej kalkomanii), więc firma mając w perspektywie wznowienie kalkomanii (czyli wydanie kasy i zamrożenie dużej jej części w magazynie na dłużej) lub wydanie nowej kalkomanii (i rozpoczęcie sprzedaży nowego tematu) najczęściej wybiera to drugie rozwiązanie. Wznowienie czy dodrukowanie zaczyna być opłacalne dopiero gdy popyt jest faktycznie duży, a skala 1/144 w lotnictwie wojskowym jest podobnie niszowa jak 1/48 w pancerce.
  22. Solo, nie wykręcaj kota ogonem ! - ja zwracałem uwagę na prawdopodobną niemożliwość pisania na tym forum, a nie o jakiś niechęciach czy fobiach... Oj mylisz się, mylisz... od lat wszystko na tym "jednym z największych for modelarskich w Polsce" kręci się dookoła kolegi Solo i jego jednego czy dwóch kolegów...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.