R_Mazzi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 271 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez R_Mazzi
-
Chodziło mi o te boczne, fakt, ciężko się je wycinało ale myślę, że warto... Ja wycinałem zupełnie partyzancką metodą, mianowicie igłą (wielokrotnie przeciągając ją po obrysie... nudne i dość długotrwałe zajęcie ale ten fragment akurat odwaliłem w robocie;) Możesz np obciąć tylko górną powierzchnię zostawiając boczną ściankę i na to przykleić blaszkę. Zawsze to łatwiej niż modelować cały błotnik z blachy... (jak chcesz, to rzuć okiem do początkowych postów relacji z mojego modelowania Su-85M czy też T34/76 to będziesz miał jasność co mam na myśli, ostatnio jakoś średnio zrozumiewalny jestem niestety ;) Tak zrobiłem w przypadku Su-85M a w teciaku którego teraz męczę obciąłem całkiem na zero.
-
z klapkami to pojechałem po bandzie.... to fakt najpier właz miał być otwarty a później zapomniałem zupełnie... Kalki...kiepsko rzeczywiście wyszły, raz, że za bardzo wypłowiały zielony jest pod spodem co daje jasną plamę, dwa to kalka z orzełkiem która jest pod numerem. Zamiast kłaść kalkę trzeba było po prostu orzełka namalować, i tak go prawie nie widać.... Reasumując, kalka na kalkę to nie jest najlepszy pomysł
-
Kolega Tenggeri pokazał się ze swoim teciem w warsztacie barw forum, troszkę mnie to zmobilizowało i ogratowałem w końcu swojego grata. Myślę, że tak już zostanie... (tzn konfiguracja pakunków) oczywiście po podmalowaniu szczegółów. I dalej będziemy się bawić w mazianie... (jeszcze trochę obić zacieków itp) jak dobrze pójdzie to skończę za miesiąc lub dwa hehehehe Maszyna wygląda na chwilę obecną tak: Suma sumarum troszkę znów przegracona maszyna mi wyszła.... ale co tam... następnym modelem do męczenia też będzie teciak i tym razem będzie w konfiguracji wyścigówki (bez błotników, zbiorników itp) Co do podstawki, poza wykończeniem pod jednym płotkiem będzie beczka plus wiaderko pod drugim myślę, że pojawi się troszkę drewna przykryte płachtą... Jakieś uwagi? Wszystkie mile widziane....
-
O dragonowski teciak a mój leży już chyba z miesiąc i żałośnie prosi się o dokończenie... Słuchaj a nie myślałeś, żeby wyciąć te plastikowe żaluzje i blaszki wkleić w powstałe w ten sposób otwóry w kadłubie? Chyba wygładałoby lepiej, ale z drugiej strony jak już skleiłeś kadłub to ciężko by było chyba wycinać...hmmm nie wiem.... I chyba przykleiłes odwrotnie siatkę na klapie, ona miała jeszcze takie wypustki (do zagięcia o 180 stopni) które powinny być na zewnątrz (powinny tworzyć kratownicę razem z plastikowym obrzeżem). W rzeczywistości siatka była na klapie a nie pod. Przychylę się do zdania przedmówcy, bez błotników wyglądałby bardziej bojowo Idzie łikend i zapowiada się deszczowo...może też coś machnę przy swoim...
-
są... w pudełku z modelem dragona:klik
-
Cosik sobie wydłubałem... mianowicie podstawkę. Na chwilę obecną wygląda następująco: Cała scenka pt "Teciak w opłotkach Małego Żabina" będzie mniej więcej taka: Czołg na razie postawiony na sucho... Podstawka będzie trochę bardziej "mokra" ale to dopiero jak przytwierdzę tanka do podłoża. Na czołgu z lewej burty pojawią się dwie skrzynki, z prawej jakiś zwinięty brezent i belka, chyba też lina holownicza. No i trochę ogniw powtykanych za uchwyty. Będzie trochę więcej zacieków, i kurzu. Oczywiście dojdzie błoto na koła. Zastanawiam się czy dodać jeszcze poza beczką jakieś graty na podstawkę ale na razie nie mam pomysłu co by tam wsadzić...
-
skoro Magnuski pisze, że są z tej samej fabryki to chyba mu zaufam Będe klepał czołgutka z drugiej fotki z modelu Dragona...
-
Męczenie T34/76 dobiega powoli końca czas pomyśleć o czymś nowym. Wybrałem dla niego młodszego brata. Mam małą zagwozdkę... Kartkując biblię Magnuskiego rzuciły mnie się na oczy takie dwa zdjęcia: Nie znam się specjalnie na tetach (tzn wiem, że rodzajów wież było jak burków, przynajmniej cztery i na moje oko wieże tych maszyn są różne... Mam rację czy nie? W podpisach stoi jak byk, że są z tej samej fabryki, numery seryjne dość zbliżone do siebie? Więc jak? Pomożecie Towarzysze rozwiać moje wątpliwości? na mój gust do model dragona pasowałby idealnie do teciaka z pierwszej foty: czy wieża z modelu UM to ten sam typ co Dragon tylko lekko uproszczony (bez wcięć z boków) czy jakiś inny? A może te czołgi na zdjęciach sa mimo moich zwidów takie same??? Wolałbym w sumie modelować ten drugi...
-
hehe w mojej naiwności przetarłem zielonym co miało symulować farbę bazową wyłażącą spod oznaczenia i szczerze powiedziawszy to nawet z efektu byłem happy a tu prosze, ZONK Raczej już tak zostawię bo jak zacznę mazać białą to pewnie bym musiał nowe kalki kłaść :( Na razie dołożyłem jeszcze trochę zacieków z rozcięczonych olejnych granatowej i zielonej, jak jutro będzie słonko to sprawdzę czy się nie zrobił za bardzo kolorowy .... (ech starość nie radość ale w sztucznym świetle jakoś kiepsko kolory widzę :(
-
Troszkę ostatnio modnego sponiewierania sprzętu Pierwszy raz jak robiłem washa to wyszedł za rdzawy. teraz przesadziłem w drugą stronę i za czarny się zrobił. Tak to jest jak się modeluje raz na pół roku... Zdjęcia przy świetle dziennym (bez słońca i doświetlania) Mój dużo bardziej doświadczony imiennik zdecydowanie miał rację, troszkę teciak przyciemniał a przecież to dopiero początek styrania
-
Cholera.... jakoś mi w całkiem umknęły Rzeczywiście pancerne... Maniana (znaczy się w następnym teciaku....) Co do rozjaśnien, chyba rzeczywiście jeszcze troszkę podziałam
-
Krok po kroczku do przodu Teciak ubrany w farbkę. Czarny podkład, na to czterokrotnie H159 Pocieniowany dwoma sposobami, najpierw lekko przyciemniony mieszanką H159+H33, a później rozjaśniany olejną żółtą i bielę tytanową. Troszkę łaciaty wyszedł ale mniej więcej taki miałem zamiar. Teciak w końcu swoje lata na początku 45 już miał, a wątpię by go malowali co roku Jak na swoje możliwości z malowania jestem w sumie zadowolony (urlop mam więc humor dopisuje Smaczek w postaci orzełka pod numerem wyszedł niestety kiepskawo... za bardzo orła "przygasiłem" i praktycznie go nie widać.... Po dalszych zabiegach pewnie zniknie w ogóle... szkoda...grrrr A oto i główny bohater: Zdjęcia w pełnym słoneczku, ale niestety z łapy (synuś gdzieś posiał statywik) i jak zwykle u mnie w trybie auto :/. Na podwoziu nie koncentrowałem się, bo poza malowaniem na zielono nic nie było jeszcze tam grzebane. Faktura wieży okazała się ciut przerysowana, cóż.... pierwsze koty za płoty Nastepny krok: zabawa z olejami (deszczyk deszczyk deszczyk) a później wash. Poręcze oczywiście na końcu jeszcze troszkę wyprostuje
-
a czy mógłby Kolega przybliżyć kolorystykę skrzyneczki? Bardzo mi się spodobała
-
model ma ok 7cm, orginal kolo 17m, czyli wychodzi coś koło 1:240 o ile nie jestem za bardzo śpiący ;) haha no proszę, nie pomyliłem się ale właściciel okazał się szybciej liczacy ;)
-
tak na szybko jak wygląda 813 możesz zobaczyć w galerii nr1 na stronce http://www.alanhamby.com (11 fota od góry). Jak ta maszyna była malowana to nie wnikałem, miałem dużo więcej fotek wozu 142 i to jego wybrałem do męczenia Co do kolorowej bocznej sylwetki którą znalazłeś, to ja przychyliłem się do wersji mówiącej o przemalowaniu brązowego na oliwkowy, wydało mi się to ciekawsze, ten brąz jakiś taki nijaki
-
kleciłem kiedyś wóz nr 142 (kalki z pudła) i po przeglądnieciu netu wyszło, że bazowym kolorem był brąz (np H118) z natryśnięta warstwą zdobycznego amerykańskiego oliwkowego (H155). Oglądając zdjęcia 142'ki uznałem, że podwozie zostało w bazowym (jaśniejsze zdecydowanie) ale równie dobrze mógł być to pył... Wóz nr 141 pewnie był malowany podobnie... Fajna scenka się zapowiada, będę kibicował
-
w 72 bardzo fajnie* można uzyskać rozjaśnienie powierzchni rozcierająć odrobinę olejnej bieli tytanowej. Psikawką też pewnie można tylko trzeba mieć psikawke no i wprawę.... *OK, przynajmniej mnie się efekt i technika bardzo spodobała po pierwszym użyciu
-
po prostu jakoś rzucił mi się w oczy.... może przez ten biały środek, ale zawsze można założyć, że to świeżo scięte drzewko Ja próbowałem kiedyś patyczek obtoczyć jeszcze w szpachli i pomalować ale efekt pewnie nie był wcale lepszy... zdjęcia??? masz jeszcze jakieś inne niż to z Magnuskiego?
-
to kalki z zestawu Armo. Polskie kalki w pudełku miał dragonowski T34/76 mod41 http://www.dragonmodelsltd.com/html/7262p1.htm (tyle, że orzełek ma nie dość, że lipny kształt to jeszcze koronę na dodatek ;) co do czołgutka to teciak według mnie fajnie pomalowany, przyczepiłbym się natomiast do pniaczka (jakiś taki patyczkowaty ;)
-
Tiaaa, cały czas się nad tym zastanawiałem, suma sumarum już ich nie ma Poszukam w robocie jakiegoś kabelka do wypatroszenia...
-
hahaha kolega złapał bakcyla małej skali? ;)
-
Mały update. Właściwie cały już sklejony do kupy... Faktura wieży to szpachla tamki, jak na pierwszy raz uważam, że całkiem całkiem hehe Parę detali (zielone) z teta firmy UM, podobnie jak gąsiennice. Detale z blaszek, doprowadziły mnie do rozpaczy... za małe to to... Teraz wypucujemy i będziemy się bawić w malowanie jakoś już nie mam siły więcej się z nim pieścic... chyba wolę bardziej ciapać farbą niż klejem
-
[IN-BOX] Dragon - Hummel Early (wczesny) w skali 1/72
R_Mazzi odpowiedział wawrzul → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
o CA, najlepiej mi przypasowała orginalna "kropelka", jest bardzo rzadka, wyciśnięta kropla wysycha mniej więcej w ciągu pięciu minut. Tubka kosztuje 2-3 zeta i starcza spokojnie na jeden model. -
[IN-BOX] Dragon - Hummel Early (wczesny) w skali 1/72
R_Mazzi odpowiedział wawrzul → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
bierzesz żonie, dziewczynie, mamie jakąś grubą gazetę z błyszczącą lakierowaną okładką, coś w stylu cosmo czy twojego stajla, wyciskasz z tubki kropelke kleju na okładkę i drucikiem czy też zaostrzoną zapałką lub wykałaczką nakładasz cieniutko na klejoną powierzchnię. W przypadku dużych powierzchni, można mała kropelkę na element i rozsmarować zapałką. Ot cały sekret, zawsze lepiej dać ciut za mało kleju niż za duzo acha.. dość dobrze jest jak gazeta jest z poprzedniego miesiąca -
[IN-BOX] Dragon - SU-85M w skali 1/72
R_Mazzi odpowiedział wawrzul → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
a ja od siebie napiszę, że klei się to maleńswo całkiem sympatycznie i na koniec wygląda nie najgorzej nawet Moja gdzieś się tam po galerii pałęta Poproszę o relację warsztatową... Ech a Su 85 jak nie było tak nie ma.....
