R_Mazzi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 271 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez R_Mazzi
-
niom, ale na mój gust to ferdek, nie ma zimmeritu i km... Znalazłem sylwetkę boczną w militariach żołto zielonego słonika, ale jak się ona ma do rzeczywistości to nie wiem
-
aż szkoda będzie malować tak ładnie się prezentuje z tymi blaszkami Spaw na górnej części wieży dookoła włazów to wyciągnięta ramka?
-
Fajny szkrabik. Bardzo ładnie prezentuje się armatka tego maleństwa, to zestawowa czy osobno kupna? Hmmm na fotka wydaje się, że km nie ma dziurki ale pewnie tak się tylko wydaje
-
Zimowe kamo to wiem, znalazłem jednego takiego z 1945 żółto-białego. Ale na razie nie zimowe kamo się nie szarpnę, przynajmniej jeszcze nie teraz. Wszystkie rzuty elefantów jakie widziałem były z malowaniem na żółto i delikatnie natryśniętymi "łatkami". Takie nijakie właściwie. Fotki mniej więcej by to potwierdzały. Masz jakieś schematy tych dwukolorowych malowań? Fotki? Plizzzz Plizzz Help Me
-
panzerszary, duży biały krzyż na tylnej żaluzji małe z boków i tyle... Najlepiej znaleść fotkę jakiegoś konkretnego wozu i działać Skoro nikt nic nie pisze to rozumiem, że niestety elefanty były tylko w trzykolorze?
-
dobrze gada, dać mu wódki (piwa, wina co tam kolega woli Mam pytanko, temir 2 używasz zaginarki do blach czy klocki lego?
-
E tam, wciągnie Cię ale fakt cierpliwość trzeba mieć tęgą. No i składanie modelu wydłuża się dość mocno, ale za to jaki efekt później Chyba warto pocierpieć
-
to pewnie ma być ta maszyna zródło Militaria nr240. W sumie całkiem ciekawie malowanie, ciekawe czy istniało naprawdę
-
Jest. Może nie przypomina w 100% oryginału ale wygląda lepiej niż plastikowa. A myślisz, że dlaczego zaproponowałem Ci swoją plastikową? Aż takim altruistą nie jestem, żeby pozbawiać swojego tanka pukawki nie mając nic w zamian
-
Jak w temacie. Czy budowa modelu elefanta implikuje pomazianie go na "żółto" i pokrycie drobnymi plamkami zielonymi i brązowymi? Czy też może były jakieś inne schematy malowania?
-
nie ten level skilli Coś prostszego będzie, albo ferdek (tyle, że mam elefanta, muszę sprawdzić czy one się różnią tylko przednią płytą czy czymś więcej) albo kociak królewski z wieża porschaka. Edit: Sam sobie odpowiem, a co Różnic było więcej np właz więc chyba zostanę przy kociaku, ale i tak BA wypadało by pierw poskładać do kupy
-
to kup sobie alu lufke Albo jak chcesz to mogę Ci wysłać moją plastikową, tyle że dopiero w drugiej połowie tygodnia.
-
Jak masz w miarę równą powierzchnie farby (nie zalany farbą model) to samo smużenie można wyciągnąć jako ostatnią warstwę kładąc tapowaniem lekko suchy pędzel.
-
hehe to chyba powinniśmy się grupowo zrzucić na browary dla nich A tak serio to bardzo fajnie, że kolega wrócił, bardzo lubię podglądać Twoje patenty na modelowanie
-
Złapałem trochę jasnego nieba Co do malowania pędzlem, hmmm wydaje mi się, że w 72 jeszcze ujdzie, ale w trzy piątce bez aerka jest ciężko. No i druga sprawa. Teciak jest w najprostszym pod pędzel jednobarwnym kamo. Po trzech z rzędu "zielonych" modelach chyba wiem już o co mniej więcej biega w takim malowaniu. Trzeba by pomyśleć teraz nad jakimś przerywnikiem od polskiej pancerki co by było bardziej kolorowo. Bo z "polskich" modeli jakie uzbierałem w składziku to zaledwie dwa z dziesięciu można pomalować inaczej niż zielonooliwkowy Pafica Płotka mam jeszcze na conajmniej dwie podstawki hehehehe
-
Dzięki chłopaki, dość mocno mnie zawstydzacie takimi pochlebstwami Pozwolę sobie zbiorczo odpowiedzieć co by nie nabijać licznika. Husarz Pędzlem (no dobra, żeby uściślić, to dwoma pędzlami Przynajmniej jeśli chodzi o samo malowanie. czak45 Bardzo mi miło za taką ocenę. Przyznam się bez bicia, że podpatruję Twój warsztat dość często. Co do fotografii.... Jakoś nigdy nie miałem ciągotek do grzebania w konfiguracji pstrykawki. Pierwsza seria była całkiem w Auto, druga z balansem bieli w trybie "żarówka". Różnica dość wyraźna. Moim zdaniem lepsze są te górne, jak to ująłeś właśnie takie cieplejsze. Ale jak widać po opinii kolegi Imka46 odbiór barw jest bardzo osobistą sprawą. Myślę, że pogoda się utrzyma i jutro pstryknę sesję w świetle dziennym. Trawka jest firmy Polak, "pastwisko" w roli niskiej trawki i "łąka z kwiatami" która w tym przypadku udaje krzaki. Kiedyś Reggi chwalił się w "zakupach" i postanowiłem też wypróbować zwłaszcza, że mogłem pomacać na żywo w sklepie. W sumie bardzo fajny produkt. Jest dość duży wybór rodzajów i kolorów. Wadą jak dla mnie jest rozmiar "łąki" a co za tym idzie i cena. Za duże toto jak na moje potrzeby Fajnie by było mieć kilka rodzajów tyle, że w mniejszych ilościach, może ktoś byłby chętny na spółkę? Figurki, hmmmm no tak, na pewno by ożywiły scenkę, ale jakoś się nie mogę zebrać na odwagę. Mam w dalekich planach suczkę której foto dałeś w swoim warsztacie, tą bez koła i z desantem, wtedy wypadało by jakiś "chłopków" posadzić na pancerzu Co do użycia T-70 to w 44 roku raczej pełnił już funkcje tyłowe, utrzymanie łączności, osłona sztabu itp. Mierzu Oj to troszkę możesz poczekać To BA jakoś ciężkie jest, hehe zdzislaw_6a Przeca od razu widać jaka to skala to po co pisać Andrzej_LK Płotek już pomalowany. Udało mi się podstawkę ulepić praktycznie w jeden wieczór i jakoś o nim zapomniałem. A siedem dwójka fajna jest Cholera ale się rozpisałem, sorry, sam w biurze siedzę i mi się nawijak włączył
-
O sunia to był mój drugi w karierze model. Całkiem przyjemny w składaniu, troszkę chyba tył musiałem minimalnie podszpachlować z tego co pamiętam. Za to gąsienice pasują jak ulał. Hmmm a nie lepiej było na odwrót pomalować gąsienice? Najpierw czarny a później przecierać metalizerem?
-
Używałem. Wszystkie rozjaśnienia koloru bazowego robiłem białą i żołtą olejną. Myślę, że widać to na fotkach z warsztatu. Większą paletą barw zrobiłem później lekką biedronkę i smużenie (to już może mniej widoczne).
-
To czarne to efekt mojego wrodzonego lenistwa taśma do oklejania mebli (termoprzyklejalna).
-
Witam Po niespełna trzech miesiącach dobrnąłem do końca. Jak na mnie tempo rewelacja Relację warsztatową można poczytać tutaj . Modelik mimo swych rozmiarów sklejał się całkiem przyjemnie i raczej jest godny polecenia (zwłaszcza, że w 72 jest jedyny hehe). Blaszki parta pasują dość dobrze i dodają ciut finezji. Jak ja go widzę? Po raz pierwszy robiłem imitację nitów (efekt na plus) i filtry (bez spektakularnego efektu hehe). Na minus przedobrzona faktura wydechu i osłony peryskopów. Pod żarówą czołguś wygląda tak: z nieco innym ustawieniem pstrykacza: Jak dopisze w jakiś dzionek słoneczko to podmienię fotki. W sumie kolejny modelik na półkę. Zapraszam do oceny, wszelkie uwagi i komentarze bardzo mile widziane
-
Błotko miało wygladać jak mokre, ale jest w tym mały haczyk. Powinny być w tym przypadku dużo większe koleiny. Niestety wyszło jak wyszło...
-
Fajny mały teciak, widać, że trochę przy nim posiedziałeś. Eeee, ja kiedyś gdzieś dostałem po uszach za taką pochwałę i mniej więcej takiej treści radę: jeśli jedna warstwa jest wystarczająca to nie znaczy, że farba dobrze kryje tylko, że jest za gęsta i za grubo maziana I chyba jest to racja, lepiej parę warst "cieniutkich" niż jedną grubą, prawda? Oczywiście w moim przypadku to bardziej rozważania teoretyka, też zdaża mi się posmarować za grubą warstwę a farbki rozcieńczam od całych trzech modeli
-
Hehe co do tłumika to, no coż, pewnie nieco przekolorowany ale przynajmniej dodaje trochę kolorytu no i na specjalne życzenie Kurcze teciak jest krótszy od samej lufy 88
-
dzięki Jakub. Fajny, bez ekranów, jak rasowa wyścigówka pozwolę sobie jeszcze pociągnąć troszkę oftopa. Czy malowanie jak niżej to czysta SF czy jakieś kwity się znajdą? Przyznam się bez bicia, że specjalnie się na niemieckiej pancerce nie znam (nooo, może cokolwiek na tygrysach ale na pewno nie na takim "złomie" jak JagdCzwórka Sylwetka pochodzi z Panzer Color vol 5 wyd Militaria Jeszcze raz przepraszam za lekkiego oftopa.
-
hehe to właśnie lufa armo tyle, że nie za bardzo wiedziałem jak ją wpasować, i zamiast odciąć kawałek jarzma odciąłem kawałek lufy bo jakoś mi się za gruba przy mocowaniu wydawało. Poza tym troszkę ją za bardzo przyszpachlowałem na łączeniu Ano, nie wiem czemu wydawało mi się, że pod pigmenty musi być faktura znacznie mocniejsza niż pod farbę. Się uczy człowiek całe życie... taką mam nadzieję
