Skocz do zawartości

Melnikov

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    636
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Melnikov

  1. Robiłem ten model. Szpar trochę w nim było. Owiewka to była porażka. Do tej pory nie ma zamontowanej. viewtopic.php?f=86&t=44095 Zestawową wywaliłem i kupiłem sobie model Eduarda i będę chciał jedną owiewkę (a jest ich sporo) dopasować do R-11 ;P https://www.mojehobby.pl/products/Fw-190A-5-11210666.html Teraz model wygląda tak: (jest gdzieś poniżej) viewtopic.php?f=178&t=56762 Pozdrawiam Mel
  2. Ehhh... Trafiłem na problem, którego nie przeskoczę. Mianowicie chodzi o nity na zasobniku. Nie umiem się z tym uporać. Mam pytanią do znawców. Czy wszystkie zasobniki były z nitami? Znalazłem fotkę Tygrysa, jak zakładam z późniejszego etapu wojny (numer chyba 221) gdzie widać zasobnik, ale nie zauważyłem nitów. Jest to kwestia zdjęcia, czy były wersję nienitowane? I jak by się to miało do Tygrysa, którego ja staram się odzrorować w swoich założeniach? Planuję zamaskować ewentualny brak ww elemetów jakąś płachtą, czy kocem, na którym załoga będzie na przykład rozkładała karty, czy jakiś inny szpej. Pozostaje jeszcze kamuflaż z roślinności. Będę jeszcze szukał później fotek, ale liczę też na wasze wskazówki. Pozdrawiam Mel
  3. Zrobiłem swoje pierwsze spawy. Uzyłem szpachli Tamiya. Dziś będę działał w około włazu dowódcy. Do tego celu uzyję Hipsu, który po przuklejeniu 'zmiękczę' klejem Tamiya i wtedy będę starał się oddać fakturę spawu. Próbowałem robić spawy przy użyciu greenstuffa, ale cholerstwo jest strasznie twarde.
  4. Mialem ten są problem co kolega, że Tamiya nie wiązała. Ale tylko z 'pomarańczowym'. Z zielonymi nie miałem tego problemu. Może stary klej, albo jakaś wadliwa partia czy coś?
  5. A tak jakoś mam odziwo wenę do pracy ;) Dzięki za fotki. Nie wiem, czy aż tak dokładnie będę tunningował model. Zrobię ile mi się uda ;) Pozdrawiam Mel
  6. Błotnik w 80% zrobiony. Zapewne będą jeszcze poprawki. Pozdrawiam Mel
  7. Błotniki, błotniki. Lewy, tylny zrobiony w połowie. Dziś po pracy może będzie skończony. Coraz bardziej podoba mi się takie skrobanie od zera. I chyba co któryś model będę starał się przerabiać. Może któreś z pierwszowojennych płatowców? ;-) Pozdrawiam Mel
  8. Po krótkiej przerwie jadę z Tygrysem dalej. Podziałałem przy wieży i jestem w trakcie robienia błotników. Załatałem też dziury w osłonie wizjera. Będę robił jeszcze raz. Znajomy spytał się mnie, czy będę robił "schodkowe" otwory. Wszedł mi tym pytaniem na ambicję i teraz trzeba to zrobić ;) Fotki nie są ułożone chronologicznie ;P Pozdrawiam Mel
  9. Na miejscu lekarza zająłbym się leczeniem i w wolnych chwilach (jak mu to sprawia przyjemność) klejeniem modelików, a nie zaspokajaniem czyichś fobii. Gwarantuję Ci że bardziej rakotwórcze jest posiadanie sąsiada np. co pali w zimie śmieciami. PS. Tak w ogóle powtarzając za mądrym człowiekiem - Życie jest śmiertelną chorobą roznoszoną płciowo. Aż brak argumentów. Pozamiatane ;-)
  10. Dlatego kupiłem maskę z filtrami do różnych zastosowań w zestawie mam dwa różne filtry i łatwy dostęp do dokupienia nowych w razie potrzeby. Mi ta maska, a w zasadzie półmaska nie przeszkadza w malowaniu ;-)
  11. Moje modele nie są spektakularne, ale jak wejdziesz w portfolio to post z okolic stycznia 2017 to są modele malowane na balkonie. Mieszkam w Finlandii i tu czasem potrafi być zimno. Modelarstwo to moje hobby i nie chcę nim obarczać innych, jeśli mam nawet minimalne podejrzenie jeśli chodzi o szkodliwość. I wg niektórych pewnie jestem cieniasem, ale kupiłem sobie ostatnio maskę do lakierowania. Nieraz spotkałem się z argumentami 'a mi nic nie jest, choć maluję ileś tam lat'. Jednemu może zaszkodzić innemu nie. Wszystko może być kwestią przypadku, a chemia jaka by nie była może przyspieszyć negatywne rezultaty. Jeśli człowiek ma dla kogo żyć to patrzy inaczej na niektóre sprawy. Pozdrawiam Mel
  12. I kółko wzajemnej adoracji ruszyło... ;-)
  13. Myślę, że tu nie jest kwestia pokolenia, tylko odpowiedzialności za, jak nie siebie to innych. Sam nawet przy -10 chodzę malować na balkon. A pieprzenie, bo to jest pieprzenie '...od 30 lat robię coś tam i nic mi nie jest...' może tylko świadczyć o tym jakie, idąc twoim tokiem rozumowania, 'tamto' pokolenie jest nieodpowiedzialne. I to, że Tobie i 10, 50, czy 100 osobom jeszcze nic nie jest to jest niemiarodajna wartość. Może nawet nie wiesz, że Tobie nic nie jest, bo patrząc na to jak piszesz, do lekarza możesz nie chodzić za często, bo 'nie chodzę, gdyż nic mnie nie boli, a jak pójdę to mi coś wynajdą'. Średniowiecze intelektualne. Tak, czy siak, gdybym nie miał możliwości malowania na balkonie, a miał bym innych domowników to bym tego nie robił, chyba, że w czasie jakby byli poza domem i walił bym przy otwartym oknie i wietrzył dokładnie zanim wrócą. Tyle ode mnie. Pozdrawiam odpowiedzialnych Mel
  14. Drzewo to pewnie korzenie, a liście to pewnie jakieś gotowce z mininatur, czy coś ;P Efekt jest super ;)
  15. Po krótkiej przerwie wracam do modeli. Zastanawiam się, w jaki sposób zrobić siatki nad kratami z tyłu wozu? Kupne nie wchodzą w grę. U mnie nie są dostępne, ale też chcę spróbować jakąś metodą home-made. Bo tak jak napisałem, chcę zrobić ten model używając tylko tego co mam pod ręką. Arkusze siatek i tak będę kupował za jakiś czas, ale do tego modelu ich nie użyję. Pozdrawiam Mel
  16. Czołgiem. Wikol rozrabiam do konsystencji wody. Następnie smaruję nim podstawkę i listek po listku oklejam całą. Każdy nałożony listek traktuję wikolem, następnie, od razu, póki mokre, kolejną watstwę listków. Do momentu, aż uzyskam zadowalający efekt. Papier wugładza schodki zrobione z kartomy, orzrzwco daje ładną, ale nieregularną nawierzchnię. A jeśli chodzi o podłoże to mieszam z wikolem ziemię do kwiatków przrsianą, z odrobiną tego co zostało z przrsiania. Daję też trochę gipsu. Jak całość jest jeszcze mokra to posypuję ziemią i delikatnie igniatam, aby się skleiło aż do momentu aż będzie wyglądać dobrze ;-)
  17. @Witek Szlamer Jaka rada na kulki ze styropianu? Nie rób przeciągu ;P Poza tym, ich będzie tak mało, że nie będzie stanowić problemu wyzbieranie ich. Jeden bruk dziergałem ręcznie: Podstawka to nic innego jak miseczka do sushi kupiona w lidlu i odwrócona do góry nogami. Do "stopki" ów miseczki napchałem szpachli, poczekałem aż wyschnie i rysikiem dłubałem trzy wieczory. Tutaj z kolei użyłem też szpachli, albo gipsu. Poczekałem aż trochę podeschnie i przestanie się kleić do "stempelka". Było to jakieś 30 minut, może dłużej. Ważne, aby się nie kleiło. Stempel daje to, że w momencie wciskania go w zaprawę zaokrągla kostki dając efekt kocich łbów. Ważne, aby tej zaprawy było na tyle grubo, aby stempel mógł się z niej zapaść. Dobrze też mieć szklankę z wodą i zamaczać narzędzie, aby się nie przyklejało i bardziej gładko wchodziło. Niestety nie mam lepszych zdjęć bruku, a i sam model już nie stoi u mnie, więc nie mogę zrobić ładniejszych fot. Pozdrawiam Mel
  18. Robię zawsze podstawki taką metodą. Tutaj z kolei użyłem jakiegoś pianko-podobnego wypełnienia opakowań od tabletów jakie do nas przyjechały do pracy. Bez żadnego "utwardzenia" na dnie A tu z kolei sam styropian, a na górze wikol i papier toaletowy. Jeśli nie będziesz budować kaplicy sykstyńskiej z prawdziwych cegieł to sam styropian, czy 2-3 warstwy kartonu utrzymają nawet dwa modele i bandę figurantów ;) Pozdrawiam Mel
  19. Podstawę zrób z płyty pilśniowej, czy czegokolwiek innego co w na przykład castoramie mają jako odpad. A baza z kartonu, bądź styropianu, papieru toaletowego i wikolu.
  20. Nie rób z gipsu, a z kartonu ;-)
  21. Dzięki za konkurs i za głosy ;) @Reflect Jak wygląda sprawa nagród? Są przydzielane? Bo nic nie wspomniałeś o nich. Pozdrawiam Mel
  22. To chyba ten kurier czegoś się nałykał, że (wg mnie) takie bzdury nagadał. Skoro na paczce jest adresat i nadawca, to co do tego ma kurier? On nie ma obowiązku wiedzieć co jest w paczce. Tak samo podejrzany będzie wózkowy, czy inna osoba na przerzutni, bo przestawili paczkę z punktu odbioru, na punkt wysyłek, więc brali udział w precederze. To jakiś absurd. Mi zabrali na lotnisku z bagażu zippo, bo to niebezpieczny przedmiot wg nich był. Jakoś nikt mnie po sądach nie targał, a mogłem przecież, teoretycznie, spalić cały samolot. Najlepiej zadzwonić do jakiegoś kuriera i się spytać. Czy wysyłają paczki. Ale pewnie to sporo kosztuje jak osoba prywatna chce taka paczkę nadać. Jak się pytałem ile wyjdzie wysłanie roweru to dawali mi absurdalne ceny. Koniec końców, wziąłem go samolotem że sobą. Ale z 'twardą' chemią będzie problem na pewno. Po farbach nie spodziewał bym się kłopotów. Pozdrawiam Mel
  23. Chyba trochę wyobraźnia Ciebie poniosła z tymi "podejrzeniami o terroryzm" ;P Rozumiem, że Chińczycy wysyłają teleportem i nikt nie ma szansy skontrolować? Co do farb w sprayu, czy rozpuszczalników to może być faktycznie problem, ale farby akrylowe, chyba nie powinny być problematyczne w transporcie kurierem? Zamawiałem do Finlandii z Polski i nie było żadnych problemów. Tym bardziej, że na paczce musisz opisać co jest w środku mniej więcej. Gdyby było coś nie tak to by pewnie odesłali. Pozdrawiam Mel
  24. Czołgiem Powolutku coś tam sobie dłubię. Nawierciłem trzy pary otworków. Nie wiem do czego one są, ale takie coś też mam na lufie drugiego tygrysa. Na górze nasady hamulca zamontuję też (chyba) śrubę. Osadziłem też właz z boku wieży. Pozdrawiam Mel
  25. Czołgiem. A oto sposób jak w łatwy sposób w miarę wycentrować kawałek ramki w nasadzie lufy ;) Zacząłem też robić zgrubienie wizjera w osłonie jarzma. Czekam, aż szpachla wyschnie i będę poprawiał. Zrobiłem też wizjer na wieży ;) Niedużo podziałałem ostatnio. Miałem lenia, ale w najbliższe dni będzie sporo czasu na modelarstwo ;) Pozdrawiam Mel
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.