Skocz do zawartości

Dorotka

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 019
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez Dorotka

  1. Zajebiste
  2. To spróbujmy znaleźć jeszcze kilka innych wariantów ..... .... No jest jeszcze trzecia opcja ta najmniej realna i najnudniejsza: faktyczna linia wodna pokrywa się z konstrucyjną. Wtedy fafluny i inne skumlajny same stworzą linę. Jest to opcja najnudniejsza bo wtedy realna linia wodna nie prześwityje spod faflunów, ani tez nie znajduje się ponad nimi pokazując nam ładny czysty kolor dna. odnoszę wrażenie że nie do końca pojąłeś implikacje tego o czym tu dyskutujemy pisząc swojego posta Oj tam, oj tam. Po prostu nie załapał jeszcze, że eschatologia paradygmatu prowadzi do ekspulsji egzegezy inkulturacji
  3. No ale i tak jesteś do przodu. Znałeś słowo "paralaksa"
  4. Tam białego nie ma wcale, ale ten nazistowski hellgrau jest bardzo jasny, no ale na fotkach nazisty sOM jasne Nie to co japońce, bo one sOM bardzo dunkel Gało... Mnie tylko chodzi o to że u mnie na Kongu miejsca które są jasno szare na fotkach wychodzą jako białe i domyślam się, że u Cie jest tak samo.
  5. W tym rozwiązaniu będę szukał kompromisu. Chyba
  6. Widzę, że zdania są podzielone: Blacman - nie malować; Gała - malować; Dorotka - malować odcinkami. Może ankieta? A może cienka rozmywająca się w dół? Taka reszta linii...
  7. Nie. Może „przedmuchac” ciemnoszarozieloną farbę przy pomocy aero wzdłuż linii wodnej...? No własnie też do takiego wniosku doszedłem. Co do samego "przejścia" to jeszcze się nie zastanawiałem, oglądam sobie różne współczesne kadłuby w kolorach, w dokach i coś kombinuje. Ale utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że nie ma sensu jechać pod linijkę. Mogę ją chyba natomiast odmalować na krótkich "nie zniszczonych" odcinkach. Masz może fotkę niekolorowaną wraku IJN?
  8. Powolutku... Patrząc na niego i myśląc nad kolejnymi etapami niszczenia zacząłem się na poważnie zastanawiać czy malowanie na ostro wodnicy będzie miało tu sens. Jak sądzicie?
  9. Gratulacje. Zacny z niego Szwab. Radocha z oglądania, pewnie będę wracał się na niego pogapić! P.S. Czy te powierzchnie górne wychodzące na zdjęciach jako praktycznie białe, patrząc w naturze są bardzo jasno szare i odległość od obiektywu wyciąga tę biel?
  10. Dzięki! Tragedii nie ma, to fakt
  11. Zabawy w jasno/ciemno cd...
  12. Tu chyba się udało "złapać" różnicę
  13. Czekając na urządzenie do wyznaczania wodnicy pobawiłem się trochę wystającymi elementami - jakieś przetarcia, cienie i inne. Rzecz jest mała słabo widać, ale przy patrzeniu na całość widać różnicę...
  14. To dopiero początek. Z tym poszyciem coś jeszcze zrobię. Obiecuję się starać
  15. Generalnie to jest tak, że na tym bardzo początkowym etapie chciałem ustalić kolory i zrobić pionowy laserunek na części podwodnej. Co do „nadwozia” to zdecydowałem się ostatecznie na Sasebo od Gunze (akryl). Czysty jest bardzo ciemny, więc zrobiłem sobie mieszankę w proporcjach 1/1 i 1/2 z białym i odrobiną żółtego. Na każdą porcję farby trzy porcje firmowego rozpuszczalnika. Góra jest malowana mieszanką 1/1 i wydaje mi się że jest odpowiednia. Gdzieniegdzie jeszcze to rozjaśnię, gdzieniegdzie przyciemnie, pewnie zrobię jakieś przecierki itp. Co do podwozia, to jest malowane zgodnie z instrukcją farbą H17 Cocoa coś tam. Patrząc na barwne plansze okrętów IJN kolor wydaje się pasować także tu będę chyba szedł w stronę wyblaknięć i jakiś „ożywczych plam” jaśniejszych od tego co jest. Teraz jednak chciałbym zgrać górę z dołem czyli zrobić wodnice. Po zgraniu "podwozia" z "nadwoziem" będę dalej kombinował. Chętnie przyjmę wszystkie sugestie.
  16. Pierwsze warstwy
  17. Nie o to mi chodziło. Miałem na myśli elementy wystające (plastikowe), na które przewidziano miejsce w kadłubie drewnianym, ale które wymagają jego silnego dociśnięcia (lub dodatkowo kleju) aby dobrze przylegały.
  18. A to Padalec przebrzydły Jakby jednak nie było, nie wydaje mi się, żeby warstwa farby, czy podkładu wzmacniała łączenie. Szczególnie w miejscach. gdzie coś z tego kadłuba wystaje i trzeba mocno docisnąć.
  19. Gdybyś jednak kiedyś, to namawiałbym Cię do jego korekty
  20. Koledzy... Chyba trochę przeszacowujecie czas potrzebny na wykonanie, jak i koszty. Co do kaprysów natomiast, to sądzę, że już samo hobby, w jakiejkolwiek formie by ono nie występowało, może być uznane przez wielu ludzi za kaprys właśnie...
  21. to po co maskujesz...? Maskuje po to, żeby mieć czystą (plastikową) powierzchnie do przyklejenia drewnianego kadłuba i móc w miarę spokojnie popracować farbami nad tym, co z niego wystaje.
  22. A dlaczego miałbym już teraz przyklejać pokład? Nie mogę tego zrobić po pomalowaniu kadłuba i tego co z niego wystaje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.