Skocz do zawartości

zoltan1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    402
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez zoltan1

  1. Koniec budowy,być może za nim mnie opuści coś tu jeszcze poprawie. Bardzo fajna przygoda z trupa w okręt,chyba nie ma wstydu.Szkoda że to nie wersja z 1945 roku ale będzie za to mniej spotykana. Na więcej patynki nie mogę sobie pozwolić zwłaszcza pod linia wody.
  2. Kończymy zabawę z tym cudownym okrętem. Za dobre słowo wszystkim wielkie dzięki. Kilka fotek reszta w galerii.
  3. Dzięki wielkie.
  4. Walczymy dalej. Ukończyłem olinowanie i resztę relingów. Fartuchy do dział wykonałem z poxiliny ,kolor pasuje i będzie się trzymało na wieki wieków. Fartuchy robiłem pierwszy raz więc .Zostało jeszcze dorobić kilka detali,poprawki i koniec.
  5. Dzięki . Jadę ostro bo to model nie dla mnie.Sam nie spodziewałem się że tak fajnie to będzie wyglądać ,biorąc pod uwagę to co zobaczyłem po otwarciu paki.Irytuje mnie pokład jest wydrukowany i mimo klejenia butaprenem gdzie nie gdzie odłazi.Ale i z tym sobie poradzę.Efekt końcowy powinien być znośny.Pozostało dokończyć działa,wykonać fartuchy resztę relingów olinowanie troszkę patyny i to będzie koniec.
  6. Kolejne foty z budowy.Wykonałem cześć olinowania i relingi.Wszystko jest jeszcze w stanie surowym do poprawek.
  7. Bardzo ciekawe malowanie.Nie jestem ekspertem ale mi bardzo się podoba. Te liny to Mig Jimenez Rigging ?
  8. Staram się coś z tego zrobić. Taka ciekawostka z instrukcji,po lewej widać jak należy wykonać relingi.Młotek i jedziemy. Takie czasy
  9. bardzo możliwe teraz wszystko jest do zrobienia ,ale fajnie to wygląda
  10. Pewnie już to było pokazywane na tym forum,ale jest tu fajny filmik z fotokarabinu.
  11. Dzięki,to jest budowa modelu z czegoś mocno niedoskonałego.Dodatkowo problem sprawia ta wersja z 1944 sporo rożni się od wersji ostatecznej,tak żeby z czymś nie przeholować i nie zrobić hybrydy.Gdyby to był Yamato z 1945 roku to nie problem są animacje i oczywiście w Japonii model w skali 1:10 jest na czym się wzorować.Zawaliłem sprawę z masztem,podobnie jak chyba w 350 podstawa masztu ten trójnóg ma być odwrotnie.Trudno już za pózno musi tak zostać.Założenie jest takie model nie będzie doskonały ale ma też nie być wstydu.
  12. Kolejna walka to te nieszczęsne nadbudówki.Korzystałem z blaszek jakie pozostały mi z innych modeli,rusztowania koło wieżyczek wykonałem z drutu.Nie jest to może idealne rozwiązanie ale nie posiadam niczego dedykowanego do tego modelu.Pojawiły się też relingi na nadbudówkach i wieżyczkach.
  13. Budowa ruszyła już jakiś czas temu więc coś niecoś już podłubałem.Na pierwszy ogień poszedł pokład,nie wiedziałem co z nim zrobić.Deski miejscami bardzo słabo widoczne reszta pozacierana,wiec wpadłem na pomysł żeby go wydrukować jest model kartonowy 1:200 więc skorzystałem z niego.Całkiem fajnie to wygląda minus taki że musi być z kilku kawałków i widać połączenia.Pokład został przyklejony i zabezpieczony lakierem bezbarwnym. Następnie kadłub,kombinowałem z płytami pancernymi na burtach. Kolejna sprawa to wieże,zamocowałem relingi i resztę.Relingi dwurzędowe łańcuchowe dokupione firmy ABER.
  14. Wynalazek jest z Japonii,to bardzo stary nazwijmy to model.Złom do bardzo trafne określenie ,pomyślałem tak gdy otworzyłem pudełko.Spokojnie coś się z tego zrobi
  15. To nawet nie RC w zestawie jest przekładnia na 4 śruby napędzana jednym silniczkiem a ster ustawia się ręcznie jak w starych zabawkach.Ktoś tam kiedyś pomyślał w Japonii i produkuje blaszki i nadbudówki z 45 roku.Będzie większe wyzwanie wszystko trzeba dorobić samemu.Nie spodziewam się że wyjdzie idealnie odwzorowany, Yamato z 1944 sporo się różnił od finałowej wersji.
  16. Witam,tym razem na koniec przygody ze skalą 1:200 mam do zbudowania coś naprawdę wyjątkowego i legendarnego Yamato1944 Nichimo. Model nie jest dla mnie wiec sprowadziłem go z Japonii,cenę przemilczę,cło też.Modele te już są bardzo wiekowe i ich jakość pozostawia wiele do życzenia.Jakość wyprasek,detali i ich spasowanie to mały horror.Dodatkowo model nie posiada żadnych blaszek,wszystko trzeba dorabiać spore wyzwanie.Okręt jest w specyfikacji z 1944 roku czyli bez dodatkowej artylerii przeciwlotniczej.Można oczywiście dokupić nadbudówki i brakujące wieżyczki i zbudować wersje ostateczna z 1945 roku.Zostaje przy wersji z 1944.Model nie będzie idealny ale postaram się coś z tego wyrzezbić na poziomie.Pokład drewniany jest niby do kupienia ale znowu na końcu świata.Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  17. Jako lampka hmm delikatnie ładuje po oczach 500 diod robi robotę.Mam tu kilka fotek z zawartości pudelka, to co widać to rolka giod led kolor żółty jest ich 5 metrów w pasku+pojedyncze diody które oświetlają kominy.Dodatkowo chciałem oświetlić kadłub co wymagało wiercenia w kadłubie.Diody w zestawie są na 5 volt czyli zwykła ładowarka od telefonu to pociągnie.Problemem okazało się dokupienie kolejnej rolki diod przeznaczonych na kadłub na 5 volt.Po długich poszukiwaniach udało się.Model już z pudełka jest niesamowity.Kupiłem Mogami w skali 1:350 można porównać skale
  18. Znalazłem taki cytat dotyczący Olympica "Chlubą załogi było staranowanie i zatopienie niemieckiego U-Boota U-103 12 maja 1918 roku, po nieskutecznym ataku torpedowym. Nie wszystkim ten wyczyn się spodobał. Były opinie, że załoga „Olympica” powinna była uciec od zagrożenia, nie ryzykując życia tysięcy osób znajdujących się w tamtym momencie na jej pokładzie. Po zakończeniu wojny w poszyciu statku odkryto dziurę spowodowaną uderzeniem torpedy, która nie wybuchła". Stawiam na to że kapitan z u-bota miał wtedy oczopląs
  19. Oympic wygląda faktycznie kosmicznie oczopląs murowany zapewne takie kamo działało skoro przetrwał.Pomalowanie tak modelu to już wyczyn a co dopiero prawdziwej jednostki.
  20. Znalazłem ,bardzo fajnie to wygląda Model ma spory potencjał i aż się prosi żeby nie robić z niego kolejnego oklepanego Titanica.
  21. Dorzuciłem tak kilka lepszych fotek.Ja to Was naprawdę podziwiam ze w skali 1:700 da się takie cuda robić.Już skala 1:350 była by dla mnie sporym wyzwaniem.Brak pokładu drewnianego w sklepach do skali 1:200 pewnie za jakiś czas się pojawi.
  22. Titanic filmowy bardzo fajny. Wiem dokładnie co Masz na myśli ale tak musi być, kuleją fotki jak zwykle na żywo wygląda znacznie lepiej.Mam tu fotkę z budowy tu już znacznie lepiej wygląda.Postaram się zrobić lepsze.Bardzo fajny model w budowie, trudny nie wiem jak jest teraz czy jest drewniany pokład do niego.Blaszki są wszystkie w zestawie,brak jak zwykle olinowania ale to już norma.Błędy są na pewno ale i tak model godny uwagi.Pierwsze co mi przyszło do głowy po zakupie tego liniowca to z miejsca przerobić go na Olympica w kamo w zebrę lub szpitalnego Britannica z okresu wojennego i uwalić go brudem rdza jak należy .Chodzi mi to po głowie, może kiedyś .
  23. Dzięki ,jak pisałem nie buduje modeli dla siebie wiec taki musi być.Miało być prosto ze stoczni ale to Titanic wiec czystość można mu wybaczyć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.