Witam,
Postanowiłem dołączyć się do zabawy z solowym projektem. Na warsztat biorę Fokkera D VII. Ponieważ niejaki Sianko chciał mi spuścić łomot za start w dioramach z armatą Boforsa z Baterii Laskowskiego, postanowiłem nieco ugłaskać krewkiego kolegę
Do rzeczy, Fokker D VII powstaje w ramach projektu MOW i będzie miał oczywiście malowanie polskie i trafi docelowo na wystawę o MDLocie. Tu się pojawia problem, bo nie wiadomo jak pucki Fokker właściwie wyglądał. Wiadomo o nim tylko tyle, że został złożony z kilku wraków, jakie zastali polscy marynarze po zajęciu bazy w Pucku 10 lutego 1920r. Wtedy ekipa mechaników pod wodzą majstra wojskowego Juliana Kucy doprowadziła do stanu używalności dwa samoloty: hydroplan FF-33H oraz właśnie naszego bohatera. Fokker był na wyposażeniu Bazy Lotnictwa Morskiego (BLM) dość krótko (niektóre źródła mówią o kilku tygodniach), został spalony na gdańskim lotnisku Langfuhr przez niemieckich szowinistów.
Nie natrafiłem na żadną fotkę puckiego Fokkera, więc mój projekt będzie trochę SF, swego rodzaju próbą odpowiedzi jak mógł wyglądać pierwszy myśliwiec Lotnictwa MW odrodzonej Polski. Czytając opisy pierwszego lotu polskiego samolotu nad Zatoką Pucką natrafiłem na informacje, że na FF-33H były wymalowane polskie bandery i nie było numerów, więc bardzo prawdopodobne, że Fokker był oznakowany podobnie, do tego mogły być szachownice w jednym z wczesnych wariantów, zaś samo malowanie maszyny, mogło być różne, zwłaszcza, że był to składak.
Do budowy repliki posłuży mi zestaw Rodena:
Wykorzystam jeszcze blaszki Edka - mam na razie tylko szprychowane koła, ZOOMa jeszcze nie dostałem.
To na razie na tyle, jeśli ktoś ma jakieś informacje, które mógłbym wykorzystać przy budowie, to proszę śmiało
Pozdrawiam