Skocz do zawartości

Kazik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    580
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kazik

  1. Jest twardsze niż blacha mosiężna i dużo twardsze niż blacha aluminiowa tej samej grubości którą posiadam.
  2. Większe, zgrubne kawałki odcinam szczypcami lub piłką jubilerską tzw. gesztelką. Im bliżej pożądanego kształtu szlifuję papierem ściernym na krążku zamocowanym w mini szlifierce mechanicznej (na baterie) Tamiya lub pilniczkami. Przytrzymuję jak jest za co takim małym imadełkiem z tworzywa nie pamiętam gdzie kupiłem. A jak nie ma za co złapać to trzymam pęsetą lub w paluchach.
  3. Pomęczyłem stopkę. Oto wersja prosto z pudełka a tak wygląda w realu a jak się ją rozłoży (zdjęcie z ebaya) postanowiłem na bazie tego co dała Tamiya troszkę podbajerzyć temat 1. Dorobiłem wsporniczek służący do składania podpórki. Początkowo nie miałem pomysłu z czego zrobić tą kuleczkę na końcu ale mnie olśniło i po paru podgrzaniach małych kawałeczków cyny wstrzeliłem się mniej więcej z rozmiarem (chyba ;o) ). Dokleiłem do pręcika polistyrenowego nawierciłem otworek w stopce i gotowe. Będzie trzeba jeszcze zrobić u nasady lekką imitację spawu. 2. Kolejna rzecz to mocowanie stopki. Śruba z Tamiya wygląda średnio. Wygrzebałem z zapasów mosiężną śrubę z Scalehardware. Miałem wybór pomiędzy taką co będzie pasować do otworków albo taką której główka nie będzie za wielka. Wybrałem tą z odpowiednim łbem. Otwory zakleiłem kawałkami pręcików polistyrenowych a następnie nawierciłem otworki o mniejszej średnicy pasującej do śrubki. 3. Mocowanie sprężynki. Z blachy nowe srebro o gr. 0,2mm wyciąłem dwa elementy podobne do tych w oryginalnej podpórce. Jeden element, blaszka została przez otworek włożona pod łeb śruby jak podkładka i przylutowana na stałe. Do tej też blaszki na fragmencie wystającym na obrysie dolutowałem mniejszą śrubkę ze Scalehardware której wcześniej obszlifowałem łeb na okrągły. Drugi element, blaszka to w kształcie taki pozaokrąglany banan z dwoma otworami. Jak widać wyżej za jeden większy otwór blaszkę zaczepia się o wspornik przy stopce czyli u mnie mniejszą śrubeczkę za drugi mniejszy otworek zaczepia się sprężynkę. Sprężynkę wziąłem z TopStudio z zestawu do wydechów. 4. Wkleiłem jeszcze w stopkę zagięty stalowy drucik za który zaczepiłem drugi koniec sprężynki. Opis zawiły ale myślę że zdjęcia rozjaśnią temat. Całość po próbnym złożeniu o dziwo zadziałało i nawet w miarę wygląda trochę się jeszcze zastanawiam czy ten wspornik do składania nie jest za duży ale znalazłem sztuki gdzie ten fragment też wyglądają potężnie. Po za tym jak wszystko będzie w jednym kolorze to też będzie inaczej wyglądać
  4. Dzięki Panowie. Od jakiegoś czasu nie mam ochoty na takie czysto pudełkowe wykonanie modelu Wstawiłem korek wlewu paliwa. Było trochę zabawy bo musiałem wyciąć otwór średnicy ok 10mm. Wiertła „modelarskie” skończyły mi się na 3mm więc sięgnąłem do skrzynki z narzędziami i wygrzebałem dwa wiertła do metalu 7 i 8mm. Dość dziwnie powiększało się ten otwór takimi wiertłami przy pomocy wkrętarki. Miałem obawy czy mi coś nie pęknie. Jednak powoli, ostrożnie jakoś się udało bez strat. Z 8mm do 10 dojechałem już przy pomocy frezu trzpieniowego i w końcu udało się wstawić Było jeszcze trochę zabawy z ustawieniem korka w otworze ale pomogłem sobie wstawiając do środka rurkę polistyrenową o średnicy ok.9mm którą przyciąłem na odpowiednią długość tak że korek się na niej oparł. Potem było już tylko szpachlowanie jak widać zastosowałem poliestrową szpachlówkę Tamiya po podkładzie pokazały się w paru miejscach drobne dziureczki do uzupełnienia Poprawię jeszcze sam „dekielek” tak by siadł głębiej i nie wystawał ponad powierzchnię zbiornika. Ponad to dodam jeszcze trochę nierówności na zagniatanej powierzchni tak żeby choć trochę wyglądało to na zagniatane ręcznie
  5. Wcześniej wspominałem o zagniecionej górze zbiornika którą sobie przygotowałem przy pomocy vacu z arkusza polistyrenu. Dokonałem kolejnej operacji można powiedzieć na otwartym zbiorniku po zabiegu i pierwszych szlifach to czarne to CA Loctite po kilku kolejnych szpachlowaniach mikro dziurek na połączeniu dmuchnąłem kontrolną szarzyzną jest jeszcze kilka blizn pooperacyjnych do poprawy zagniecenie nie wyszło dokładnie tak jak w pierwowzorze jest chyba ciut za głębokie i możliwe że za płaskie ale chcąc zrobić ideał musiałbym zrobić ze sześć podejść więc będzie jak jest. Pozostaje jeszcze zabieg wszczepienia korka chyba nie ma dostępnych na rynku blaszek z imitacjami korka wlewu do motorków w 1/12 (widziałem jedynie w zestawach) więc zastosuję standardowy z zestawu
  6. Dzięki wszystkim! Nie było jakoś trudno ją zrobić. Grunt to pomysł Zapomniałem wcześniej wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Od jakiegoś czasu przyglądałem się przedniej owiewce. Jest ustawiona inaczej niż oryginalnie (nie mam zdjęcia R1 Raptownego idealnie z profilu w dobrej rozdzielczości) oryginalnie jest tak tak mała symulacja pochylić a może bardziej obrócić w prawo o jakieś 10stopni i może jeszcze trochę przysunąć do kierownicy czego na symulacji nie zrobiłem (jak widać fotki zrobione jeszcze przez zmianami w przedniej owiewce). Po kolejnych 3 czy 4 przymiarkach skróciłem wspornik i zamocowałem tak że owiewka będzie pod innym kątem
  7. Dzięki Panowie. Postanowiłem zmajstrować żarówkę. Standardowo jest to takie H4 trochę zabawy ale da się zrobić. Użyłem do tego kawałka przeźroczystej ramki miała za dużą średnicę więc ją stoczyłem o ok. 1mm na koniec co by pozbyć się rysek przeleciałem przez kilka gradacji później wyciąłem sobie krążek o średnicy 3mm z blaszki mosiężnej o gr. ok. 0,1mm wywierciłem w nim otworek o średnicy 1,5mm i przylutowałem do rurki mosiężnej o takiej samej średnicy następnie taki grzybek wsunąłem do rurki o średnicy zew. 2,4mm i zaklepałem brzegi małym młoteczkiem tworząc kołnierz. Przy wcześniej polerowanym kawałku przeźroczystej ramki wystrugałem końcówkę o średnicy odpowiadającej średnicy wewnętrznej 1,5mm rurki mosiężnej. Od góry ramki zrobiłem końcówkę z czubkiem przy pomocy szpachlówki światłoutwardzalnej po zmontowaniu pozostaje jeszcze pomalować końcówkę. Na swoim miejscu prezentuje się tak
  8. Popsułem przednią owiewkę by później coś do niej dodać Na początek przyciąłem i przyszlifowałem górną część owiewki, potem usunąłem plastikowe imitacje łbów metalowych łączników i zastąpiłem je dziurkami. Wywierciłem też dziurki w miejscach przez które mają przechodzić opaski mocujące czy też potocznie nazywane trytytki. Potem wykonałem kilka nacięć owiewki w miejscach pęknięć i zarysowań te pęknięcia i rysy średnio mi wychodzą ale jeszcze nad nimi popracuje jak będę wykańczał element przed podkładem. Kolejny krok to zrobienie metodą vacu foliowych odpowiedników szybki i kloszy lamp. Za kopytka posłużyły oryginały. Szybka została przycięta na stosowną długość a następnie podziurkowana pod mocowanie prowizorycznej osłony krawędzi oryginalne Tamiyowskie klosze są ze sobą połączone, postanowiłem jeden zostawić „szklany” a drugi wybity dołączyć z folii możliwe że ten wybity będę jeszcze poprawiał. Się lekko przygiął podczas przymiarek. No i na koniec oczywiście trytytka Jedyny element który nie będzie modyfikowany to moduł lamp i odbłyśniki poprawię jedynie żarówki bo wydają mi się trochę małe W całości wygląda to następująco rzecz jasna trytytki do przycięcia, inne rzeczy do pomalowania m.in. prowizoryczny materiał zabezpieczający krawędź szybki
  9. Dzięki Panowie! Ja tam tylko powiem i to już chyba nie pierwszy raz że ja tutaj nie jestem żadnym magikiem, nie mam też na posługach brygady krasnoludków ani nie wywalam jakiś bajońskich sum na model. Każdy z Was może sam takie rzeczy robić, wystarczy nazbierać tylko dużo cierpliwości, dwa razy się zastanowić i przemyśleć każdy ruch przy budowie i tyle. Na tym forum sporo osób wyczynia dużo ciekawsze rzeczy. Wcześniej pokazywane manetki, rączki, dźwignie itp. zostały zapodkładowane i zostałem mile zaskoczony bo prawie nie było co poprawiać. Mało widowiskowy etap więc z nimi zobaczymy się przy okazji kolorków. Żebym mógł się jakoś sensownie posunąć do przodu muszę skończyć widelec i próbnie zmontować wszystko do kupy co bym mógł na tej podstawie ustalić ile muszę opuścić przednią owiewkę a co za tym idzie przerobić wspornik podtrzymujący owiewkę. Jak już przerobię ten wspornik to będzie praktycznie wszystko przy ramie. Ale jakoś niestety nie ciągnie mnie do tego widelca. Na klejących się oczach wieczorem po pracy jak już uda się położyć spać młodego staram się coś dłubnąć i wybieram sobie takie rzeczy które mnie za szybko nie zniechęcą. I tak wypatrzyłem w ramie jeszcze jeden element którego w ramie made in Tamiya nie ma mam na myśli tą poprzeczną blachę z otworami w tylnej części. Wyciąłem sobie pasek polistyrenu 0,2mm, wytrasowałem otworki, wywiertełkowałem i pasek przykleiłem w stosownym miejscu otworki wydają się chyba odrobinę z małe więc jej jeszcze lekko rozwiercę. Dorobiłem też spawy. Oprócz tego w tej kolejnej poprzeczce ponawiercałem otwory. Dwa podłużne i cztery malutkie w które zaparkuję śruby. Ten jeden podłużny znajdujący się w osi ramy był dość mocno upierdliwy bo wypada dokładnie na łączeniu połówek ramy. Trzy razy sklejałem ramę w tym miejscu. Widać jeszcze ślad łączenia choć jest wyszlifowany do gładkości. Mam nadzieję że zniknie po podkładzie. Tak jak teraz patrzę na fotki to chyba jeszcze dorobię kilka spawów. Złapałem się też za przedni błotnik. Wiadomo o co chodzi, dwie połówki z imitacjami śrub połówki się bierze i skleja imitacje się nawierca i potem lekko ścina błotnik się szlifuje co by zgubić ślad łączenia połówek potem się obija, wyszczerbia ranty, podkładuje na szaro, na biało, robi ciapki maskolem i strzela kolorem ... No a później się okazuje że się za szybko zrobiło bo przegapiło jeszcze coś lewa strona jest dodatkowo popsuta Musiał się złamać dość wcześnie bo na rożnych fotkach z rożnego okresu żywota R1 widać ułamanie. Więc zacisnąłem ząbki i popsułem znów kolejny fragment pięknego modelu Tamki. Błotnik po zmyciu i po zabiegu amputacji czeka na kolejne warstwy
  10. Widzę że temat nieciekawi bo mało kto zagląda. Nic to dociągnę - mam nadzieję - warsztat do końca. Obrabiając górną półkę zabrałem się też za widelec i dolną półkę. No i tutaj na własne życzenie dołożyłem sobie trochę roboty. Oszlifowując dolną półkę byłem nadgorliwy i pousuwałem szwy, które jak się później okazało powinny zostać, bo w rzeczywistości też występują zrobiłem próbę odtworzenia szwów przy pomocy najcieńszego pręcika polistyrenowego ale wyszło za potężnie na razie pręcik usunąłem, będę musiał wymyślić coś innego. Zaciski hamulcowe połączone razem z ramionami widelca standardowo prezentują się następująco postanowiłem co nieco posuwać i pododawać trochę metalowych odpowiedników. Na zdjęciu lewe ramię przed obróbką prawe po Kolejny temat to wysunięcie ramion widelca w górnej części ponad półkę. Okazało się że wykorzystując standardowe ramiona widelca raczej nie uda się tego zrobić bez dodatkowych ingerencji bo końcówki mają za dużą średnicę na wcześniejszej fotce widać, że w rzeczywistości końce zmniejszają średnicę. Postanowiłem odciąć ramię od dolnej części i przetoczyć końcówkę zmniejszając średnicę a przy okazji usunąć szwy podłużne na całości. Tak też uczyniłem niestety dałem ciała i za dużo zebrałem materiału po całości Później olśniło mnie, że kiedyś kupiłem zestaw Tamiya widelca przedniego do Yamahy M1 z myślą że wykorzystam go do R1. Odszukałem go i zabrałem się do przymierzania będzie pasował jest jeden mały kłopot, ale z nim sobie poradzę i tak musiałem się pozbyć jednych otworów na wysokości dolnej półki ramiona widelca są już po podkładzie i wygląda na to, że jest dobrze. Czeka mnie jeszcze odcięcie wystających od góry końcówek zrobienie tam imitacji śrub regulujących – zdaje się – twardość zawieszenia.
  11. Jeśli pytasz o Forda F100 to leży w pudełku i czeka na mój dobry nastrój i większą ilość wolnego czasu. Popracowałem dalej nad kierownicą i osprzętem. Pokolei, wcześniej nie pokazywałem górnej półki która na początku wyglądała następująco u Raptownego lagi są mocniej wpuszczone w górną półkę więc powziąłem decyzję o rozwierceniu górnej półki i zrobieniu miejsca na lagi na fotce prawy otwór jest jeszcze w trakcie prac i przed niemiłym zdarzeniem. Górna półka nie wygląda na typową od R1 z tego rocznika bo śruby mocujące lagi (tak myślę że jest to ich funkcja) wkręcane skośnie w półkę są w innych miejscach. Od przodu a nie tak jak widać na pierwszej fotce z tyłu półki. Tak więc usunąłem imitacje tych śrub wraz z wspornikiem pod zbiorniczek na płyn hamulcowy Pozostała stacyjka. Dorobiłem od przodu miejsca na śruby i zrobiłem sobie małą przymiarkę jak to będzie wyglądać będę je musiał jeszcze przeszpachlować bo się lekko rozkalibrowały przy wierceniu pod kątem. Przy okazji półka na fotkach też wygląda na trochę podrapaną chociaż używałem drobnych materiałów ściernych. Następnym krokiem było dorobienie miejsc w których do półki poprzez wsporniki mocowana jest kierownica jak widać wykorzystałem do tego okrągłe pręciki polistyrenowe za to z kawałków polistyrenowego pręcika o przekroju prostokątnym zrobiłem wsporniki mocujące kierownicę Sama kierownica to osobny temat. Nie lubię wyginania takiej kierownicy bo to wcale nie jest łatwe. W Cubusiu zmierzyłem się z tym pierwszy raz i tam było dużo trudniej bo kierownica była gięta w trzech kierunkach. Tutaj teoretycznie powinno być prościej bo gięcie jest tylko w jednej płaszczyźnie. Zacząłem od ręcznego (z wykorzystaniem szczypiec z okrągłymi końcówkami) wyginania druta stalowego początkowo byłem zadowolony bo wyglądało że jest nieźle ale potem zrobiłem sobie tą fotkę i już przestało mi się podobać kierownica nie jest symetryczna. Stwierdziłem że ręcznie nie dam rady wygiąć jej w zadowalający sposób więc zrobiłem sobie profesjonalną giętarkę wydłubałem z szuflady takie dwa kółka o średnicy 8mm które kiedyś nabyłem w sklepie z fantami do modeli RC i po zmontowaniu zadziałało już po chwili miałem taką oto kierownicę w porównaniu z tą wcześniejszą W dalszej kolejności poobrabiałem jeszcze dźwignie hamulców i sprzęgła, przygotowałem zbiorniczek płynu hamulcowego z zestawu a drugi mniejszy wystrugał mi na swoich magicznych maszynach kolega Macio4ever (dzięki wielkie Maćku!) Dwie końcówki dźwigni przyciąłem natomiast jedną przyciąłem a następnie przedłużyłem zmieniając kształt końcówki no i całość po próbnym montażu wraz z rączkami które pokazywałem wcześniej prezentuje się następująco jak widać wszystko się trzyma na słowo honoru lub patafixa ale to tylko taka próba jak to wszystko razem wygląda Jest jeszcze sporo poprawek, wybrudziłem rączki, pewnie będę je musiał dmuchnąć delikatnie jeszcze raz, kierownica jest do wyszlifowania bo jest dość mocno porysowana, dojdzie też jeszcze trochę drobiazgów jak śrubki, linki i reszta przewodów hydraulicznych no a w stacyjkę wypadało by wsadzić jakiś kluczyk
  12. Mówią że aceton jest mniej agresywny niż nitro Można go dostać po 35zł za 5l.
  13. W tej chwili używam aero Tamiya, Gunze i Iwata. Za każdym razem po malowaniu wydmu:bip:ę zbiorniczek lub po takich akcjach dwa acetonu technicznego i jak do tej pory żaden mi się nie zatkał. Tak przy okazji, polecam aceton. Wychodzi niedrogo a czyści praktycznie wszystko.
  14. W jaki sposób?
  15. Grunt to dobra dokumentacja zdjęciowa. Na tym polu jesteś super przygotowany. Powodzenia.
  16. Złapałem się za kierownik. Początkowo wydawało mi się że to będzie szybki fragment ale po głębszej analizie wyszło więcej rzeźbienia. W skład górnej części (tak sobie nazwałem elementy powyżej górnej półki) wchodzą: mocowanie kierownicy do półki, kierownica, trzy dźwignie (sprzęgło i 2x hamulec) z czego przy jednej są jeszcze przełączniki, dwa zbiorniczki wyrównawcze na płyn hamulcowy oraz dwie manetki, gripy, rączki czy jak tam to zwał w tym jedna z rolgazem standardowy zestaw z pudełka prezentuje się następująco generalnie odwzorowanie jest całkiem niezłe jedyne czego brakuje to śrubek które mocują dźwignie na kierownicy no ale że wzoruję się na sprzęcie powiedzmy lekko podłubanym więc trzeba przerobić jeszcze kilka rzeczy. Na początek poszły na warsztat manetki/gripy. Odciąłem je od reszty nadziałem na drucik i zainstalowałem w szlifierce. Następnie oszlifowałem, później uciapałem w szpachlówce i znów oszlifowałem w końcówce widać błyszczący elemencik. Zauważyłem że na końcach kierownicy są takie metalowe elementy – nie wiem jak się toto nazywa. Nie chce przepuszczać przez całą manetkę kierownicy bo powstała w ten sposób rurka miała by bardzo cienkie ścianki co mogło by zaowocować łatwym uszkodzeniem. Postanowiłem że trochę pooszukuję i dorobię jedynie te końcówki. Dorwałem drucik aluminiowy 2mm wkręciłem w szlifierkę i obrobiłem go odpowiednio. Manetkę nawierciłem na końcu i wsunąłem aluminiową końcówkę druga manetka powinna być bardziej złachana W sumie jeszcze raz nakładałem szpachlówkę i szlifowałem. Po malowaniu czarnym akrylowym matem dmuchanym przy minimalnym rozcieńczeniu i z większej odległości wyszło tak tę lewą muszę jeszcze trochę powycierać i poszerzyć szczelinkę na końcu. Przez przedarcie/dziurkę będzie widać niebieską kierownicę. Zauważyłem też na fotce że lewa końcówka nie ma zrobionego dołka. Muszę go nawiercić. Reszta odciętego towaru została oczyszczona ze szwów i pozostałych rzeczy które mi nie będą potrzebne (w jednym miejscu się nawet trochę zapędziłem z usuwaniem ). Przy dźwigni sprzęgła dorobiłem obejmę z rurki stalowej ponieważ ta z zestawu połamała się przy rozwiercaniu. Natomiast przy dźwigniach hamulców dorobiłem już miejsca pod przyszłe imitacje wspomnianych wcześniej śrubek wykorzystałem do tego mosiężną rurkę 0,8mm która ma wewnątrz otwór 0,3mm w ten sposób nie będę musiał już wiercić otworków To jeszcze nie koniec prac przy dźwigniach. Ciąg dalszy nastąpi.
  17. No wreszcie coś ciekawszego a nie tylko te wychuchane klasyki Kolorystykę jaką planujesz. Z przyjemnością pooglądam ten warsztat. Sam mam w magazynku dwie terenówki tj. Montero i Samuraja. Bardzo mnie swędzą paluszki co by złapać się za to Suzuki jak mi się uda skończyć R1.
  18. Krok do przodu. Kolejna modyfikacja. Tylne światła które po przeróbce – jak sądzę – znajdują się pod zadupkiem W zestawie Tamiya wygląda to tak że od spodu przychodzi obudowa która sięga do końca zadupka a potem jest fartuch (którego na moich fotkach nie pokazuję) z obudową lampy ja lampę odciąłem od fartucha obudowa jest zespolona z akumulatorem który jest z drugiej strony na przeciwległym końcu Zacząłem od tego że ją przyciąłem i przymierzyłem sobie jak powinna być ustawiona ramka lampy W rzeczywistości tam te światła są chyba bardziej bez obudowy, tak luzem ale ja jednak wykorzystam oprawkę do kloszy bo bez niej było by lipnie. Zastanawiałem się jak zrobić żeby ta ramka lampy była zespolona z obudową i to pod kątem. W końcu padło na blaszkę Po doklejeniu kawałków polistyrenu i uzupełnieniu MSem nastąpiło szlifowanie i podkład na fotkach widzę że jeszcze ze dwie dziurki będę musiał uzupełnić A tutaj na swoim miejscu
  19. Dodatkowy stelaż z tyłu zadupka to jest element który męczę już jakiś czas a i tak jestem z niego najmniej zadowolony. Zbliżyłem się już do tego jak powinien wyglądać ale jak na niego patrzę to i tak mi się nie podoba z drugiej strony jak sobie pomyślę że miałbym go robić jeszcze raz od nowa to mnie trzęsie jakoś ni cholery nie chce się pod ten zadupek dobrze wpasować i pewnie dlatego go tak znielubiłem na razie zostanie tak jak jest, odpocznę od niego psychicznie i później się zobaczy co z nim zrobić W międzyczasie bawiłem się w składanie łańcucha. Udało mi się skończyć tj. uzyskać odpowiednią długość Martwiłem się czy starczy ogniwek i trzpieni. Ze wstępnych obliczeń wychodziło mi że będzie na styk. Przy składaniu robiłem wszystko co by te drobiazgi nie fruwały w powietrzu i nawet chyba mi się udało. Z tego co pamiętam tylko jeden trzpień oddalił się w nieznanym kierunku. A na koniec okazało się że musiałem łańcuch skracać i jeszcze mi zostało kilkanaście niezłożonych elementów Przy trzech ostatnich odcinkach składałem już bez wspomagania się klejem wodorozcieńczalnym który to zaleca stosować Top Studio w celu ułatwienia montażu. Da się bez rozpadania się łańcucha. Przednia zębatka również zestawu TopStudio. Na koniec jeszcze jedna rzecz. Na samym początku relacji pisałem że przy odwzorowywaniu wyglądu Yamaszki odpuszczę sobie napisy reklamowe i inne naklejki. Okazuje się że nastąpiła zmiana w tym temacie. Relację z budowy tego sprzęta pokazuje też na znanym większości modelarzy forum AF (automotiveforums.com). W wyniku czego odezwał się do mnie bardzo sympatyczny kolega Miguel który zaoferował się że wykona dla mnie kalki z w miarę możliwości wszystkimi napisami i naklejkami. Zdaje się że jest dobry w te klocki bo choć ni w ząb po hiszpańsku nie kumam to fotki mówią same za siebie. Można popatrzeć na jego blogu http://maskdecals.blogspot.com/ A tymczasem kilka zajawek z postępów prac nie muszę chyba dodawać jak bardzo jestem wdzięczny Miguelowi za jego czas poświęcony dla mnie. I choć pewnie dla odmiany on ni w ząb po polski to i tak wielkie dzięki Miguel!
  20. Odlewam z gipsu. Służy on jako kopytko do stworzenia wygniotka czyli górnej zagniecionej części zbiornika z polistyrenu za pomocą metody vacu. Polistyren grubości 0,2mm daje radę. Plan jest taki że odetnę górną część zbiornika z zestawu i wkleję wygniotka. Przyszpachluję, przeszlifuję i mam nadzieję będzie dobrze. Trzymajcie kciuki
  21. Na wgnieciony bak pomysł mam taki:
  22. Przy dolnej owiewce na fotce widać takie elementy które służą do zmontowania dwóch polówek w całość jest to dobrze widoczne więc pomyślałem że spróbuję dorobić coś podobnego. Użyłem blaszki mosiężnej w tej chwili owiewki są już po podkładzie szarym, białym i dmuchnięte bazowym kolorem Jest jeszcze przy nich trochę zabawy. Werniks, stworzenie szablonów kalek, wycięcie kalek, położenie kalek, werniks, cieniowanie, znów jedna warstwa bezbarwnego i na koniec brudzenie i masakrowanie ;o) Na razie czekam na arkusiki czarnych kalek.
  23. Policyjna VFRka http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=268&t=18253&start=195
  24. Wtrącę się, w hobbyeasy spokojnie można kupować bez obawy o jakiekolwiek cło. Jeśli już Urząd Celny wyłapie taką przesyłkę to zapłacimy jedynie podatek. Trzeba mieć jednak albo bardzo dużą paczkę np. z dwoma modelami w 1/12 albo przynajmniej trzema w 1/24 albo pecha żeby UC się zainteresował. Mam ponad 60 transakcji na HE i w UC byłem tylko raz. Przy zakupie blaszek i innych dodatków to na ogół jest kopertka która potrafi przyjść do kraju czasem nawet szybciej niż zakup w Polsce przez allegro. Zdarzało mi się otrzymywać przesyłki z HE po tygodniu od zamówienia. Zakupy w UK też są w porządku ale wystarczy sobie porównać ceny tych samych rzeczy w HE i u Hiroboya. Pozdrawiam.
  25. Tym razem mały detal. Widać go tutaj a standardowo w modelu wygląda tak O co mi chodzi? O to wypukłe kółeczko Jestem leniwy i nie chce mi się malować takich rzeczy. Wiem że to akurat było by proste w malowaniu. Przykleić taśmę z wyciętym kółkiem i dmuchnąć jakimś Alcladem ale po co skoro można zrobić to inaczej. Wykorzystałem do tego takie śrubki ze stanu magazynowego zarzuciłem w moją mniejszą tokarkę i po chwili na ramie nawierciłem otworek i zeszlifowałem wypukłość prawie nie widać ale cieszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.