Skocz do zawartości

Wal

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    131
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Wal

  1. Wal

    T-62A 1:35 - Tamiya

    Takie kanistry stosowano w Układzie Warszawskim, pewnie jako niekupioną licencje po Wermachcie. Podglądam bo T-62 miałem na baterie i sentyment pozostał a samozaparcie godne oklasków. Ambitnie rozwijasz warsztat z korzyścią dla przyszłych modeli a przy okazji inni (jak ja) coś podpatrzą. Trzymam kciuki za dalsze postępy. Pzdr.
  2. Wal

    T-34/85 1/35 Academy

    Producent powinien poprawić fakturę odlewu na podstawie prac takich jak Twoja. Kibicuję bo warsztat pozytywny. Pzdr.
  3. Dołączyłem do kibicowania. Sporo ciekawych informacji płynie z tego warsztatu. Podoba mi się podejście do tematu i wykonanie. Kibicuję do końca. Pzdr.
  4. Wal

    Type 2 Ka-Mi - Dragon 1/35

    Miło podpatrywać warsztat. Wpływ morskiej wody na zużycie i korozję powoduje specyficzne ślady. Podziwiam i uczę się. Pzdr.
  5. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Dziękuję „LordDisneyland” „spiton” „Stojkovic”. Panów dokonania są mi również znane i jak każdy modelarz (no, może prawie każdy) dostrzegam elementy które staram się naśladować, uczyć, doskonalić. Dawno temu usłyszałem od szanowanego przeze mnie modelarza (Wojtek Fajga) zdanie: „doskonały model to odzwierciedlenie rzeczywistości tylko w skali”. Nie Wojtek to wymyślił ale warto o tym pamiętać, choć wiadomo, ideał jest niedościgniony. Z drugiej strony, modelarstwo to pasja, każdy odbiera to na swój sposób. Niezależnie czy tworzymy dzieła lądowe, morskie lub powietrzne, w takiej czy innej skali, mamy podejście kolekcjonerskie czy purystyczne. Ważne że modelarstwo łączy ludzi na pozór obcych w kraju i poza nim, w sposób kulturalny wymieniamy doświadczeniem, doskonalimy nasz warsztat. Nie robimy złośliwości bo każdy szanuje pracę drugiego. Dlatego lubię to forum. Wybaczcie chwilę refleksji ale tak myślę. Pozdrawiam.
  6. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Miłe słowa, dziękuje "bazylms". Niejednokrotnie zastanawiałem się nad skalą 1/35. Twój model Pz.Kpfw.I ausf.A w tej skali jest przykładem dobrej pracy. Pozostaje odwieczny dylemat jak rozciągnąć własny kącik modelarski by nie denerwować domowników? Pozdrawiam
  7. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Witam po miesięcznej przerwie. Przepraszam kibicujących za zwłokę ale obowiązki względem firmy i wydarzenia rodzinne miały pierwszeństwo. Zamieszczam foto postępu prac i działam dalej. Pozdrawiam wytrwałych i zapraszam do dysputy.
  8. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Dziękuję Wszystkim wpisującym za przychylność, czuję się onieśmielony bo zamierzonych efektów jeszcze nie widać. Widząc zainteresowanie tematem, modelowanie sprawia jeszcze więcej frajdy. Kiedy kończę kolejny etap modelu jest środek nocy. Nie chcąc budzić domowników ponownie skorzystam tylko z telefonu ale obietnicę spełnię i prawdziwego aparatu użyję również, tylko w normalnej porze. Dziś zmieniłem przednie haki mocujące na bardziej zbliżone do oryginału, zamontowałem przednie koła zawieszenia głównego i założyłem gąsienice. Zastanawiam się czy wykonać delikatne zwisy na górnych gąsienicach. Co Wy na to? Pozdrawiam
  9. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    JacekPz @ - włazy z klamkami wykonałem z z resztek blaszek fototraw. i płytki polistyrenu. Dzisiejsze zdjęcia pokazują w użyciu pozostałości po blaszkach fototraw., złomu modelarskiego i twórczości od podstaw. Trochę to trwa ale dobrze się bawię mimo że 1:72 to trudna sztuka i daje w kość. Na początek prawa i lewa strona z zamontowanymi kółkami na słupkach, wózki z podwoziem głównym i wahacz z amortyzatorem pierwszego koła. zmiany z przodu zmiany z tyłu Pozdrawiam kibicujących i oglądających
  10. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Lepsze fotki jeszcze nie tym razem. Spróbujmy przemęczyć te obrazy Widoki mało ciekawe dokumentujące postęp prac. Pozdrawiam
  11. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    JacekPz@ - tel. niby Samsung. Następne zdjęcia będę robił normalnym aparatem foto. Zakończę tylko wstępny etap montażu układu jezdnego. Pzdr.
  12. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Adamerio@ - gąsienice FTF już są usunięte. Na wstepie pisałem o nabytym złomie modelarskim w którym znajdowało się kilka ciekawych drobiazgów. Bardzo pomocną w rozszyfrowaniu, co to za drobiazgi i jakiego producenta, jest strona "HENK OF HOLLAND". Na poniższym zdjęciu dla porównania gasienice FTF (środek), Fujimi od modelu Pz.Jgr. I z roku 1975 (góra) i niezidentyfikowana gąsienica (na dole). Tylko takim materiałem dysponowałem, biorąc pod uwagę wymiar i kształt ogniw. Nie znalazłem gąsienic Pz.I w ofercie sklepów. Wybrałem produkt Fujimi jako najbardziej odpowiadający mi do zabawy w waloryzację. Przy okazji jedno zdjęcie z postępu prac Wybaczcie jakość zdjęć robionych na szybko telefonem. Pozdrawiam
  13. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Postęp prac wolniejszy ale do przodu wykonałem kilka elementów układu jezdnego. Słupki kółek podtrzymujących gąsienice Resor podwozia głównego Wahacz koła podwozia głównego Belka łącząca podwozie główne Pozdrawiam Cierpliwych
  14. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    @Piotr_P - blaszka to grubsza folia opakowania którą wygniatałem przy pomocy rylców i nitowarki z różnymi zębami. Tą wybrałem z pośród wielu nieudanych. Mało jest blaszek i żywicy do Pz.I, dlatego moja prośba, jak by ktoś miał rozeznanie niech napisze. Jeśli dla mnie będzie za późno to inni skorzystają z wiedzy. Odnośnie niemieckiego toytoya , to pewnie kwestia gustów i przemyśleń. Nie jestem zwolennikiem przesady w brudzeniu ale można w necie trafić na relacje byłych czołgistów i mechaników Pz.I. To co mnie się utrwaliło to relacja z wrześniowych dróg. Podróżowali z otwartymi włazami, pokonywali wiele kilometrów na polnych drogach, w pyle, upale. Często dla schłodzenia polewali się cali w ubraniach wodą z wiadra, czasami polewani byli w trakcie jazdy. Kierowcy używali gogli bo kurz i pył był wszędzie. Inne fakty to takie że Pz.I A i B to wieloletnie maszyny. Nadwyrężone na wielu poligonach bo tylko te czołgi mieli w pierwszej połowie lat trzydziestych. Rdza, zacieki, złuszczona farba były na porządku dziennym o czym świadczą niektóre zdjęcia. Był taki opis mówiący o przeciekającym kadłubie podczas pokonywania brodów, a zwłaszcza w okolicach belki wzmacniającej mocowania kółek podtrzymujących gąsienice. Cały ten obraz trudny do pogodzenia z "niemieckim ładem" był dowodem nadmiernie wyeksploatowanego sprzętu, a z faktami nie będę polemizował. Znane są relacje częstych awarii niemieckich czołgów we wrześniu sięgające 50 procent stanu. Podobny odsetek zanotowano podczas Anszlusu Austrii gdzie w drodze do Wiednia na drogach utwardzonych, zostawiono ponad połowę sprzętu. Ta i temu podobna wiedza poparta fotkami z prawie czarnym wnętrzem tych (jak by nie było) tankietek, skłonił mnie do wyboru "artistica poetica". Skojarzeń może być wiele lecz spostrzeżenie trafne. Pozdrawiam
  15. skala 1:72 to jednak trudna skala...
  16. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Dla przypomnienia jest to produkt "First to Fight" tylko waloryzowany. Pzdr
  17. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    Prac ciąg dalszy... miłego Weekendu Pzdr
  18. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    @bazylms - dzięki, długość modelu to 61,5 mm, można powiedzieć olbrzym Wiem że obserwujesz inne moje produkty, Twoje uwagi są trafne i pomocne, dzięki takim spostrzeżeniom można poprawić swoją pracę. Poza tematem, Pozdrów modelarzy z wysp a jak będziesz miał możliwość pozdrów kolegów z Polskiego Klubu Lotniczego w Leeds. A teraz do pracy Pozdrawiam oglądaczy
  19. @Rurek - koła były drewniane z metalową obręczą jezdną. Za bardzo tego nie widać chociaż wyszczególniłem czarnym matem a po wyschnięciu grafitem miękkiego ołówka. Po washingu efekt nie jest tak widoczny. Jak już biorę tą pracę do retuszu to może więcej osób znajdzie elementy warte udoskonalenia. Poniższe zdjęcia bardzo mi pomogły w budowie. Jeśli było by zainteresowanie pokażę kilka fotek wrześniowych i nie tylko. Pozdrawiam
  20. Wal

    Pz.Kpfw.I ausf.B (1:72)

    @JacekPz - widziałem żywicę Attack ale nie zakupię jej. Dziękuję za kibicowanie. czas pokroić pacjenta...
  21. Witam W zeszłym roku skończyłem coś co wcześniej było kartą telefoniczną i bankomatową oraz innymi drobiazgami jak chusteczka higieniczna. Koła są własnym odlewem żywicznym a koniki i dwóch powożących to nabytek złomowiska który nabyłem dlatego nie określę producenta. Zwymiarowałem i zeskalowałem rysunki wg których wykonałem "drugowojenne Ferrari" o nazwie Feldwagen Hf.2 o mocy dwóch koni na siano. Dziękuję "Storkowi" za pomoc przy wykonaniu zdjęć Praca ta obecnie czeka na zmatowienie tego co jest błyszczące a nie powinno. Po wykonaniu zdjęć widać więcej braków i błędów, zwłaszcza w skali 1:72.
  22. Nabyłem na Allegro za symboliczną złotówkę "złom modelarski" w skali 1:72. Po zapoznaniu się z zawartością wpadł mi do głowy szalony pomysł aby motyką słońce zwojować Projekt z zabawą w wnętrze, otwarte włazy wymianę osprzętu, kończąc na malowaniu i podstawce... wrześniowej z 1939r.. Bazą wyjściową uznałem że może być produkt Pz.Kpfw.I ausf.B firmy First To Fight, uzupełniony własną twórczością i częściami ze słomowiska (firm różnych) ale kilka posiada znamiona przyzwoitego wykonania. Tu pierwsza prośba do orientujących się w temacie. Sugestie blaszek i innych dodatków. Ku świadomości jaka to "motyka" i jakie "słońce" zamieszczam zdjęcia materii wyjściowej i planów. Mam nadzieję że Kolega "Mariusz72" nie będzie miał mi za złe ale inspirował będę się również jego warsztatem pamiętając o odmienności skal 1:35 - 1:72. Mam nadzieję że nie polegnę z braku czasu i Waszego zainteresowania. Pozdrawiam
  23. Wspaniały i pomocny materiał Kolega zebrał. Modele można gdzieś obejrzeć na własne oczy? Pytanie do autora i nie tylko. Gdzie kupić kalkomanie kolejowe z okresu drugiej wojny ale w skalach 1:87 i 1:72. Zanim rozpocznie się cykl podstawek łączących elementy kolejowe, pancerne i lotnicze praca skupia się na zbieraniu i segregacji materiału ikonograficznego oraz gromadzenie potrzebnych mniej lub bardziej produktów a kalkomanie to pięta achillesowa. Podziwiam Kolegi dokonania. Pozdrawiam.
  24. Uwagi i spostrzeżenia owocują tym że teren Malty idzie do pracy. Podjąłem decyzję że do modelu Vickers Mk.VI w skali 1:72 wrócę jeszcze w wykonaniu firmy ACE. Pozbieram dokumentację której jak się okazuje dla wersji "C" nie ma tak dużo. Wersja "A" i "B" jest bogatsza w ikonografię. Ten mały szkrab ma długą i bardzo bogatą historię bojową. Brał udział z Brytyjskim Korpusem Ekspedycyjnym w Kampanii Francuskiej w maju 1940 roku, później bogate dokonania na Bliskim i Dalekim Wschodzie oraz w Afryce. Nie zabrakło go również we Francji roku 1944. Duża ilość tego maleństwa wpadła w ręce Wermachtu gdzie po wielorakich, ciekawych przeróbkach brał udział w walkach na froncie w Rosji i Włoszech. Poniżej kilka zdjęć Vickersa Mk.VIc, głównie z Kampanii Francuskiej 1940. Pragnę Podziękować "Storkowi" za pomoc w wykonywaniu zdjęć moich "profanów" do czasu aż nie staną się modelami
  25. Chylę czoła przed wnikliwym okiem i trafnymi uwagami. W czasie gdy teren Malty będzie matowiony przedstawiam na zbliżeniu potęgę pancerza którego materię starałem się upiększyć. Plastik Airfix-a pt. Vickers Mk.VI pochodzi z połowy lat dziewięćdziesiątych a formy były zakupione od firmy JBModels, która tą miniaturę stworzyła i początkowo sprzedawała pod własnym logiem. Najsłabszą stroną modelu wg znawców są gąsienice ale za to jest dobrze zwymiarowanym produktem w dobrych proporcjach, co owocuje tym że przypomina prawdziwy pojazd. Do prezentacji różnych maleństw stworzyłem podstawkę uniwersalną. Odnoszę wrażenie że może ona być lepiej odebrana jak tytułowy model. Trzy ujęcia po obróbce foto, lecz tylko jedno miało szansę wydarzyć się naprawdę. Pozdrawiam Cierpliwych i proszę o uwagi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.