Skocz do zawartości

Marcintosh

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marcintosh

  1. Marcintosh

    Polskie T-34

    To taki sam czolg, tylko tamten ma kola zielone a nie biale. Wiadomo jest tylko tyle, ze czolg pochodzi z polskie. Dlatego wlasnie probuje go zidentyfikowac po numerze.
  2. Marcintosh

    Polskie T-34

    Z zarysu widac, ze to taki sam orzelek jak ze zdjec, ktore zamiescil Okonek, bez obramowania. Ten cycek takze widac na zdjeciach ponizej. To takie wybrzuszenie z lewej strony wiezy. Nie pamietam czy bylo one na wszystkich T-34 dlatego o nim wspomnialem majac nadzieje, ze mozna blizej okreslic rok produkcji. Widoczne sa tez przynajmniej 3 rozne numery na wiezy. Jeden jest na pewno 4-cyfrowy i jeden chyba 3-cyfrowy. Ten 4-cyfrowy bedzie moze mozna odcyfrowac ale czekam na zdjecia, zeby je poddac obrobce w Photoshopie i wyciagnac z nich cos wiecej - szczegolnie trzecia cyfra jest bardzo niewyrazna.
  3. Dlatego na duze powierzchnie lepiej stosowac szpachlowki chemoutwardzalne, dwuskladnikowe. Mozna je dostac w modelarskich.
  4. Marcintosh

    Polskie T-34

    Ze zdjec przed zdjeciem farby widac, ze to pierwszy wzor, ktory pokazales. Bardzo to przypomina orzelka ze starej kasy, zanim przywrocili korone. Postaram sie zalatwic te zdjecia, to pokombinuje zeby wzmocnic te numery, zeby mozna bylo odczytac wszystkie cyfry i zlozyc chociaz jeden kompletny numer. Mam na warsztacie. A wlasciwie nie ja sam a grupa entuzjastow, ktorym pomagam. Czolgu nie tropilem, sam sie znalazl, ja trafilem na niego przy okazji poszukiwan zupelnie innej maszyny. No ale z racji narodowosci jestem jakby predesponowany do przeprowadzenia badan, no i chcialbym miec w tym projekcie swoj udzial, skoro tak sie zlozylo
  5. Marcintosh

    Polskie T-34

    Przeciez wiesz, ze nie mam cyfrowki. Moze mi mama kupi na przyszla gwiazdke...
  6. Marcintosh

    Polskie T-34

    Mam tu polskiego T-34. Wiem tylko tyle, ze to powojenny, polski T-34. Po zdjeciu kilku warstw farby widac kilka roznych numerow bocznych na wiezy oraz zarys orla. Najlepiej widoczny jest numer skladajacy sie z 4 cyfr, dwie pierwsze to 1 i 8. - czy mozna ustalic gdzie sluzyl ten czolg i w jakim okresie? - jaki wzor orzelka jest wlasciwy dla takiego pojazdu? - czemu jest kilka kompletnie roznych numerow na wiezy? Ze znakow szczegolnych, ten czolg ma otwory strzelnicze po obu stronach wiezy i cycek po lewej, z przodu wiezy.
  7. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Czesc Pawel, Watek tak w zasadzie zostal wyczerpany Ten twoj centurion to w jakiejs dziwnej skali jest, to chyba jakis stary model jest bo Tamiya od dawna nie robi 1/25? Wiem o Centurionie w 35, ktory zostal wydany w latach 70-tych i ponoc jest calkiem do rzeczy.
  8. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Mam oba w szafie, wiec jestem pewien, ze ten drugi to Airfix
  9. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Modele sa tak na prawde tylko dwa: Tamiya i Trumpeter. Wszystkie Airfixy i tym podobne stosuja wypraski Trampka. Do tego jest jeszcze model zywiczny Accurate Armour ale jego cena jest zabojcza. Najlepszy z tych tanszych to model Tamiyi. Ma on kilka bledow i niedorobek ale nie sa one drastyczne. Z tego co widze, to kadlub jest troche skopany, linie laczenia plyt pancerza sie nie zgadzaja z oryginalem w niektorych momentach. Dolna czesc kadluba jest wzieta zywcem z CR1, ktory ukazal sie w 1983 roku, na wyprasce jest nawet nabita data, wiec sie nie ma co dziwic ze jest bardzo uproszczona, bo to byly czasy kiedy Tamiya robila zabawki. Gorne powierzchnie pancerza kadluba i wiezy powinny miec matowa powierzchnie antyposlizgowa ale sa gladkie jak dupeczka niemowlaka. To akurat warto poprawic i nalozyc odpowiednia teksture. Trampek nigdy nie widzial prawdziwego CR2 na oczy a robili go ze zdjec (nawet wiem ktorych zeby bylo weselej). Najbardziej widoczna wpadka to przesuniete kola, jakby byly zamontowane na drazkach skretnych. W prawdziwym czolgu lewa i prawa strona jest symetryczna. Gora kadluba ma niepoprawne laczenia plyt i rowniez brakuje powierzchni antyposlizgowej. Tyl z pokrywami silnika o ile pamietam jest kompletnie zmyslony. Wieza ma niepoprawny ksztalt, zbyt dlugi 'dziob', pochyle sciany boczne. Dzialo jest za chude itd, itp. Podsumowujac, uwazam ze kupno Trumpetera, to wyrzucanie pieniedzy. Z drugiej strony jest on tanszy, wiec jezeli komus nie zalezy na wiernosci z oryginalem a chce sobie poskladac, to czemu nie? Kiedys nawet chcialem zrobic symultaniczna relacje porownawcza z Trampka, Tamiyi i AA, zeby pokazac wszystkie roznice i wylonic zwyciezce ale jakos nie moge sie do tego zabrac
  10. Ja ten problem rozwiazalem troche inaczej. Zamiast wycinac poszczegolne literki z bialej folii/kalkomanii (probowalem ale to porazka), dobralem kolor tla napisu do koloru, ktorym pomalowalem model i wydrukowalem na bialym papierze do kalek. Trzeba poprobowac troche zanim sie trafi w odpowiedni odcien. Napis zaprojektowalem jako rewers, czyli bialy napis to brak koloru. Jako ze model byl brudzony, to laczenie kalki z momedel jest niewidoczne.
  11. Chce sie pobawic, nauczyc czegos nowego i pofolgowac swojej pasji tworczej. Dlatego nie interesuje mnie, czy ktos pomysli ze to jest nowy motor.
  12. ...a potem w ogloszeniu napisal: "nigdy nie bity, od pierwszego wlasciciela..." Chyba nie do konca zrozumiales jaki jest sens tego watku...
  13. Marcintosh

    PT-91 TWARDY ...

    Zawsze mnie bawia takie naiwne dyskusje (bez obrazy). Przeciez tak na prawde nie chodzi o to, czy Twardy jest lepszy czy nie. Chodzi jedynie o to, ze niemiecka firma chce sie pozbyc polskiej konkurencji. Producenci uzbrojenia w kazdym kraju maja bardzo silny lobbing. To ich wlasnie stac na kupowanie rzadow. Dlatego polska armia bedzie jezdzic wycofanym z zachodnich armii sprzetam i pewnie niedlugo strzelac ze starych M-16. Nie miejcie zludzen, Bumar i inne firmy ida prosto na dno i zaden super kontrakt, negocjowany przez 10 lat na dostawe 5 czolgow, tego nie zmieni. Kiedy juz walna o dno, wtedy pojawi sie znikad niemiecka lub amerykanska firma i za przyslowiowa zlotowke to od polskiego rzadu kupi. Paru ministrow wybuduje sobie wille i posle dzieci do Cambridge albo Oxford i tyle zostanie po polskiej zbrojeniowce.
  14. Marcintosh

    Chieftain MBT

    System sie sprawdzil i nadal jest stosowany. Ma spore zalety w porownaniu na przyklad z M1. Przede wszystkim ladunki sa duzo lzejsze i mniejsze. Nie wiem ile wazy naboj w lusce 120mm ale sadzac po wadze samego pocisku (6 lub 17 kg w zaleznosci od rodzaju), to pewnie z 15 do 30 kg. Ladowanie najczesciej odbywa sie podczas jazdy. Czolgiem miota na wszystkie strony, wiec sobie wyobraz jak trudno jest zapakowac tak ogromny i ciezki naboj do komory. Wez worek cementu, stan na jakiejs belce i podrzuc go pare razy, zobaczysz, ze to wcale nie jest latwa robota. Niemale znaczenie ma oszczednosc miejsca. Male pociski latwo jest upchnac po katach. Naboj w lusce, ktory ma z 70 cm dlugosci jak nie lepiej, trudno jest przechowywac, zeby zawsze byl pod reka. W M1 caly tyl wiezy to magazyn amunicji. Nie ma tam wiele miejsca i po kilku strzalach trzeba przepakowywac amunicje, calkiem niefajna robota. Jezeli M1 dostanie od tylu, no to mamy niezle fajerwerki. W brytyjskich czolgach, wszystko co sie latwo pali lub wybucha lezy nisko, gdzie jest najbezpieczniej. Oczywiscie sa jeszcze automaty do ladowania ale jak to z automatami bywa, czesto sie zacinaja lub psuja. Obsluga reczna, w przypadku awarii jest makabryczna. Poza tym, karuzela w T-72 ma dosc przykry zwyczaj eksplodowania po pierwszym trafieniu. Oczywiscie, Rosjanie o tym wiedzieli od poczatku, ale nigdy sie nie przejmowali stratami w sprzecie i ludziach. Takie podejscie w Anglii czy USA by po prostu nie przeszlo.
  15. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Jest to zupelnie osobny naboj.
  16. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Poniewaz nie ma iglicy, wiec zapalnik mozna odpalic jedynie elektrycznie jak mniemam.
  17. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Jako, ze zainteresowanie tematem drastycznie spadlo, dodam moze zdjecia. Oto silnik glowny L60 wystawiony w muzeum w Bovington. Widac wyraznie zielona czesc korpusu silnika. Jest bardzo zwarta. Po obu stronach znajduja sie wiatraki sluzace do przedmuchiwania chlodnic. Same chlodnice w tym przypadku sa zlozone w pozycji, w jakiej normalnie znajduja sie, kiedy silnik znajduje sie w pojezdzie. Tutaj widac dobrze wielkosc L60. Chlodnice sa w pozycji podniesionej. Ruchome chlodnice zastosowano, aby zapewnic dostep do elementow znajdujacych sie po obu stronach silnika. Miedzy innymi do silnika pomocniczego oraz do filtrow powietrza. Komora silnikowa Chieftaina, a dokladniej ARV, czyli pojazdu inzynieryjnego na bazie Chieftaina. Widoczny jest silnik pomocniczy H30. Inny rzut na przedzial silnikowy, w kierunku tylu pojazdu. Widoczna jest skrzynia biegow T12. Widac tez wyraznie kolo zamachowe, ktore przymocowane jest do sprzegla odsrodkowego. Jak juz gdzies pisalem wczesniej, sprzeglo w Chieftainie jest bardzo podobne do tego, ktore zastosowane jest w wielu skuterach z tak zwana "automatyczna" skrzynia biegow. A tak na prawde pozbawionych skrzyni biegow Biegi aktywowane sa elektrycznie poprzez przekazniki. Kierowca ma do dyspozycji dzwignie nozna, ktora wysyla sygnaly elektryczne do skrzyni. Po obu stronach skrzyni widoczne sa tarcze hamulcowe. Jak dobrze sie przyjrzec, to widac ze z kazdej strony znajduja sie po dwie tarcze. Jedna ciensza blizej skrzyni oraz grubsza blizej sciany bocznej. Ta ciensza odpowiada za kierowanie czolgiem. Widoczne na zdjeciu zaciski polaczone sa przewodami hydraulicznymi z dzwigniami w kabinie kierowcy. Zaciagniecie dzwigni powoduje przystopowanie tarczy i zwolnienie obrotow zebatki, a dzieki mechanizmowi roznicowemu, zebatka z drugiej strony przyspiesza i czolg zaczyna skrecac. Grubsze tarcze, to hamulec glowny. Dosc malo efektywny i czesto sie przegrzewa. Na tylnej scianie widac wyloty ukladu wydechowego a po prawej stronie widoczna jest tez puszka tlumika silnika pomocniczego. Po prawej, troche blizej jest oczywiscie sam silnik pomocniczy. Jak widac, operacja wymiany silnika nie jest tak uproszona jak we wspolczesnych pojazdach. Sprawny zespol mechanikow mogl ponoc dokonac wymiany w 4 godziny. Niestety to byl dosc czesty widok. I to w zasadzie na tyle. Jest to ostatni wpis w tym watku. Jezeli ktos ma jeszcze jakies pytania, to chetnie odpowiem.
  18. Asia, Jak bedziesz je robic od nowa, to wez najpierw te blache zmatow papierem sciernym. Wez taki ok. 400. I pamietaj zeby przed malowaniem odtluscic, najlepiej acetonem. Zapewni to lepsze trzymanie sie podkladu. Potem polec 2 warstwy podkladu, nie oszczednie ale bez przelewania. Jak zobaczysz, ze na malowanej czesci zaczyna pojawiac sie polysk, to jest najczesciej juz za pozno. Malujac chcesz uzyskac jednolity polmat, ktory po wyschnieciu zrobi sie szybko matowy. Jak poleci ci zaciek, to sie nie przejmuj, tylko zeszlifuj tym samym papierem na mokro. Nie zdzieraj calego lakieru, tylko sam zaciek. Reszte czesci lekko zmatow. Potem poloz jeszcze kolejna warstwe podkladu. Takie cos powinno zepewnic jednolita, matowa powierzchnie. Powinno byc nie do odroznienia od reszty modelu. Tak jak radzilem maluj przed przyklejeniem do modelu. W ten sposob nie musisz malowac calego czolgu jeszcze raz ani odrywac jak ci nie wyjdzie. Jezeli fabrykujesz czesci od podstaw, to musisz sie liczyc, ze nieraz trzeba je wykonac pare razy, zanim beda ok.
  19. Wydaje mi sie, ze to nie ma znaczenia. Dol to odlew a gora walcowana plyta. Obie maja inna fakture, wiec nie ma znaczenia czy beda inaczej odbijac swiatlo. Chyba... Poza tym, mozesz przeciez zrobic blotniki o pomalowac je osobno i dokleic juz pomalowane, prawda?
  20. Poszukam zrzutow przodu ale wydaje mi sie, ze warto je bedzie zrobic od poczatku. Mysle, ze powinnas znalesc kawal rury o odpowiedniej srednicy i na nim 'wytoczyc' blotnik. Byc moze nalezy go zrobic z dwoch czesci. Przod i bok. W ten sposob nie bedzie widac tych lamanych krawedzi. Nie rozumiem pytania o odstawaniu wygladem przedniej czesci wanny. O co ci dokladnie chodzi?
  21. Na przednich blotnikach widac brak podkladu. Jezeli uzywasz dwoch roznych materialow jak plastik i aluminium, to jednak powinnas dac kilka warstw szarego podkladu na wszystko, zeby wyrownac fakture. A tak, stal jest duzo gladsza i mniej rozprasza swiatlo. Co do tylnych, to sa one chyba z gumy w filmowym czolgu. Guma ma duza gladsza fakture niz pancerz, wiec moze byc jak jest. Wytloczylas nity, ktore maja niby-mocowac te chlapacze? Nie jestem tez przekonany co do profilu przedniego blotnika. Porownam to z filmem ale na oko wydaje mi sie ze powinien byc bardziej 'okragly'.
  22. To usunie plame razem z politura Widzialem jakies 'usuwacze' do super glutow w sklepie ale nie testowalem jeszcze.
  23. Marcintosh

    Chieftain MBT

    Dzieki za podanie terminologii W Chieftainie nie ma iglicy. Chieftain ma amunicje dwuczesciowa. Ladunek miotajacy znajduje sie w worku, takim batonie, ktory ulega calkowitemu spaleniu podczas wystrzalu. Zapalnik, czy jak go nazwac, laduje sie ponizej otworu komory nabojowej. Ciag dalszy nastapi Obecnie pracuje nad wersja obcojezyczna, ktora powinna byc online jeszcze w tym tygodniu. Wersja polska musi zaczekac.
  24. Sorry Marcin ale nie moglem sie powstrzymac. Jakich czolgow bylo pod dostatkiem w latach 60-tych i 70-tych??? Przeciez nie mogli wziac z muzeum Tygrysa, bo zadnego na chodzie nie bylo a nawet gdyby byl, to by im nie pozwolili. Prawda? Nowoczesnego czolgu wojsko nigdy nie chce udostepniac do jakis tam filmow. To jest droga zabawka i najczesciej wsciekle tajna. Wiec... Do wyboru mieli stary zlom: T-34, Shermany. Sherman nie za bardzo przypomina tygrysa, nawet jak przyspawasz do niego 15 ton blachy. Proporcje nie te. T-34 ma chociaz w miare poprawne proporcje, nawet jesli jest o polowe mniejszy od prawdziwego Tygrysa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.