Co do stosowania podkładu - jak już koledzy wspomnieli są dwa powody:
pierwszy to zapewnienie gładkiej powierzchni modelu, dopóki malowałeś pędzlem nie było to istotne, jeśli zamierzasz malować aerografem, wierz mi, że pod cieniutką warstwą farby wyjdzie na wierzch każdy babol i muka Nawet jeśli goły plastik wygląda na gładki, to farba wyciąga wszystkie błedy. Zupełnie odwrotnie niż makijaż u kobiety Dlatego nałożenie podkładu pozwala się "przygotować" na ewentualne niespodzianki i daje czas na ich naprawienie przed malowanie wlaściwym
drugi powód to przyczepność farby - znów, przy malowaniu pędzlem i braku jakiegokolwiek maskowania taśmą klejącą, nie jest to tak istotne, trzeba się jednak liczyć z tym, że miejsca typu koła modelu, wystające elementy narażone na dotyk mogą się zetrzeć. Po prostu, w odróźnieniu od olejnych nie wżerają się w plastik tylko pozostają na wierzchu. Co ciekawe akurat, Pactry trzymają się bardzo dobrze i osobiście je sobie chwalę. Ale np Vallejo to porażka - te często schodzą nawet z podkładu, np przy odrywaniu taśmyu maskującej.
Oczywiście, przed malowanie podkładem i malowanie w ogóle, trzeba model przemyć wodą z odrobiną przynu do naczyć, żeby usunąć brud i tłuste ślady palców.
Na początek proponowałbym kupić jakiś gotowy podkład w sprayu, najlepiej właśnie wspomnianego surfacera 1000 albo coś od Tamiyi. Pamiętaj tylko żeby zamaskować kabinę/owiewkę przed malowaniem