Skocz do zawartości

Fixer

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 032
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Fixer

  1. Fixer

    Rafale M Fighter

    woda destylowana jest lepsza od zwykłej, bo nie zawiera kamienia i całego tego syfu co w rurach pływa. Alkohol jeszcze lepszy, a najlepszy dedykowany rozcieńczalnik do farb akrylowych.
  2. Fixer

    Rafale M Fighter

    jak końcówka farby to pewnie już dość gęsta, spróbuj 3/1 albo nawet 4/1. Zamiast wody lepszy byłby denaturat bezbarwny albo jakaś czysta wódeczka. Na pewno masz w domu Alkohol ma też mniejsze napięcie powierzchniowe - farba na modelu się bardziej płasko nakłada:)
  3. Vallejo to zło!!! odradzam z własnego doświadczenia, nawet Pactry są lepsze. Maluje się tym fajnie, ale nie trzyma się zupełnie powierzchni.
  4. Fixer

    Rafale M Fighter

    Napisz jak rozcieńczałeś farbę(proporcje) i czym to coś pomożemy. W aerografie wszystko podokręcane jak należy? A co do czarnych linii to chyba chodzi ci o preshading. To też aerografem - z bardzo małej odległości, bardzo rozcieńczoną farbą i przy małym ciśnieniu. Jak używasz pojemników ze sprężonym powietrzem to może być trudno. Na razie radzę odpuścić i skupić się na innych zagadnieniach.
  5. Fixer

    Mig 27 skala 1 :48

    Ja tutaj żadnej pogardy dla zaczynających nie widzę, po prostu każdy Twój post jest o czym innym, a w efekcie o niczym. Mówisz, że nie znasz technik i środków - spoko, ale pytasz o rzeczy które są dobrze opisane w dziale Tajniki Modelarstwa - zajrzałeś tam chociaż? Chcesz podkreślić linie podziału na srebrnej/aluminiowej powierzchni? Użyj ciemnoszarego washa. Na czarnej? Użyj jasno szarego. Simple as that... Zerknij na strony producentów akcesoriów do weatheringu: http://www.migjimenez.com/en/40-aircraft-weathering-sets Masz gotowe zestawy przeznaczone do określonych kolorów. Nie mówię, że masz to od razu kupować, ale da ci to podgląd jakie kolory do jakich powierzchni należy stosować.
  6. Fixer

    Pan samolocik 1:72

    Ciekawy. Jak ze sklejalnością Mikromira? Bo przymierzam się do zakupu TB-1 ich produkcji.
  7. Fixer

    Rafale M Fighter

    Co do stosowania podkładu - jak już koledzy wspomnieli są dwa powody: pierwszy to zapewnienie gładkiej powierzchni modelu, dopóki malowałeś pędzlem nie było to istotne, jeśli zamierzasz malować aerografem, wierz mi, że pod cieniutką warstwą farby wyjdzie na wierzch każdy babol i muka Nawet jeśli goły plastik wygląda na gładki, to farba wyciąga wszystkie błedy. Zupełnie odwrotnie niż makijaż u kobiety Dlatego nałożenie podkładu pozwala się "przygotować" na ewentualne niespodzianki i daje czas na ich naprawienie przed malowanie wlaściwym drugi powód to przyczepność farby - znów, przy malowaniu pędzlem i braku jakiegokolwiek maskowania taśmą klejącą, nie jest to tak istotne, trzeba się jednak liczyć z tym, że miejsca typu koła modelu, wystające elementy narażone na dotyk mogą się zetrzeć. Po prostu, w odróźnieniu od olejnych nie wżerają się w plastik tylko pozostają na wierzchu. Co ciekawe akurat, Pactry trzymają się bardzo dobrze i osobiście je sobie chwalę. Ale np Vallejo to porażka - te często schodzą nawet z podkładu, np przy odrywaniu taśmyu maskującej. Oczywiście, przed malowanie podkładem i malowanie w ogóle, trzeba model przemyć wodą z odrobiną przynu do naczyć, żeby usunąć brud i tłuste ślady palców. Na początek proponowałbym kupić jakiś gotowy podkład w sprayu, najlepiej właśnie wspomnianego surfacera 1000 albo coś od Tamiyi. Pamiętaj tylko żeby zamaskować kabinę/owiewkę przed malowaniem
  8. Bardzo "czysto" i dokładnie sklejony i pomalowany. I like Miałem już zapytać, czy z Hellcatów nie złaziła farba jak z japońców, ale google mówi, że nie
  9. Bardzo fajny. Mój Greif czeka w pudełku na lepsze czasy i umiejętności sklejającego BTW, kalkomanie zestawowe? Bo ja miałem problem ze swoim Revellowskim Hortenem 229, a u Ciebie widzę, że kalki bardzo ładnie siadły i nie "odstają" grubością od powierzchni.
  10. Fixer

    Horten Go 229 - Revell 1:72

    Akurat prezentowany egzemplarz zalicza się do kategorii luft '46 - Go 229 nigdy nie był uzbrojony i nie wszedł do służby. Pozwoliłem więc sobie na pewną dowolność. Wg Vallejo te kolory to RLM75 i RLM82. Przeglądając jakąś książkę nt kolorystyki Luftwaffe z końca wojny natrafiłem na taką kombinację, więc uznałem ją za dopuszczalną. Poza tym, pod koniec wojny niemiaszki malowały samoloty czym popadło z powodu braków magazynowych, więc wszelkie "standardy" i tak brały w łeb:)
  11. Fixer

    JAS-39 Gripen - Italeri 1:72

    Co do dyszy - fakt, powinienem był ją zaokrąglić, ale już sam fakt że udało mi się ją odpowiednio wygiąć bez odłamywania blaszek uznałem za spory sukces i wolałem nie kusić losu. Ogólnie pomysł robienia czegoś takiego z blachy uważam za słaby, a z drugiej strony nie chciałem ładować kasy w żywiczną dyszę do tak słabego modelu. @Solo nie zgodzę się co do brudzenia - akurat ten konkretny egzemplarz był dość czysty ze względu na okazjonalne malowanie, poza tym model jest pobrudzony w najbardziej charakterystycznych miejscach. Oczywisćie, na pewno można było to zrobić lepiej. Akurat na Gripenie poraz pierwszy eksperymentowałem z użyciem pigmentów.
  12. Witam Saab JAS-39 Gripen. Malowanie TigerMeet 2009, Czechy. Wykonany z modelu Italeri 1306, uzupełniony blachami Eduard 72343 i toczonymi sondami Master'a. Malowany głównie Pactrami, weathering washami i pigmentami AK i MiGa. Model Italeri jest delikatnie mówiąc średni. Przede wszystkim przestawia jakąś bliżej niekreśloną wersję samolotu, na pewno nie jest to 'C', jak sugerowałyby kalkomanie. Detali jest mało, linie podziałowe szerokie i nieostre, spasowanie bardzo słabe. Kiepski materiał wyjściowy (tak, wiem, że to słaba wymówka) zniechęcił mnie trochę do dbałości o wykonanie modelu. W epoce AutoCADa, frezarek CNC i skanowania lidarowego trudno zrozumieć niechlujne podejście Italeri do skądinąd popularnego samolotu. Ogólnie nie polecam, lepiej dopłacić i kupić nowy model Revell'a, który mimo swoich wad jest o kilka klas lepszy. No ale wystarczy jęczenia, pora na zdjęcia:
  13. Witam Swoją obecność na forum postanowiłem zacząć od nietypowego, choć z drugiej strony znanego samolotu: Horten IX / Gotha Go 229 Zestaw to dobrze znany Revell 04312, uzupełniony blachami Eduard 72186. Ze swojej strony dorobiłem fragmenty szkieletu (ledwo) widoczne w komorze przedniego podwozia, rurkę Pitota, okablowanie tablicy i podwozia oraz kołnierze osłon silników w tylnej części kadłuba. Inaczej robiąc model out-of-box zostaniemy z ziejącymi szparami wokół wylotów silników Działka zostawiłem odsłonięte celowo. Malowany Vallejo Air, brudzenie pigmentami i panelinerami od Mig'a i AK. Ogólnie jestem zadowolony z modelu, jedynym większym problemem okazały się kalkomanie. Mimo nakładania na błyszczącą powierchnię srebrzą się w niektórych miejscach, zwłaszcza na zdjęciach, w rzeczywistości jest to znacznie mniej wyraźne. Dodatkowo są dość grube i wyróżniają się na powierzchni, mimo kilku warstw lakierów bezbarwnych i szlifowania pomiędzy. Jeżeli ktoś z Was ma dobry patent na "wtopienie" kalek w model, to chętnie skorzystam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.