Skocz do zawartości

p11c

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 004
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p11c

  1. Z oryginalnych fantów to mi zostało juz tylko to pudełko zapałek co na jednej z moich fotografii Generalna gubernia ( kompletne ). Jak chcesz to ci podeśle.
  2. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Tak na szybko to tylko z lat 38-39 znalazłem tych projektów prawie 40 !!! I nie obejmują one np, Sępa czy starszych projektów. Naprawdę jest w czym wybierać.
  3. Widzisz, a mówiłem że taka wystawa to będzie coś
  4. No ja już się deklarowałem na wspólną wystawę.
  5. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    To ja zaczynam pisać pierwszy tom. " Projekty samolotów w 1939 r, czyli wrześniowe nieloty ". To już będzie kilkanaście samolotów a najmniej będzie o Jastrzębiu ( bo to już było wałkowane na wszelkie strony ) w tym kilka takich o których na pewno nie słyszeliście. Tego jest tak wiele, że można zrobić nawet dwa tomiki
  6. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    To z tego może być już prawdziwy cykl wydawniczy
  7. To wybierz termin. I myślę, że na taką objazdową wystawę byłoby sporo chętnych. Można nawet tu rzucić hasło : Czy ma ktoś ochotę zobaczyć u siebie w mieście lub pomóc w organizacji takiej wystawy kolegi 7urgen ??
  8. No właśnie ja robię swoją wystawę na 11 XI stąd ta data. W takim razie umawiamy się na początek Maja . Co ty na to ? Zapraszam na jakąś wspólną wystawę.
  9. No tak data zupełnie bez sensu, resztę można zorganizować.
  10. No to ty namawiasz mnie na książkę a ja namawiam cie do założenia muzeum, albo przynajmniej wystawy objazdowej. U siebie już mam lokal na taką imprezę oraz chętnych do jej oglądania. Więc zapraszam z całym majdanem na 11 Listopada. I piszę całkiem poważnie
  11. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Ok To wy szukajcie wydawcy a ja rozpoczynam burzliwy proces twórczy Zatytułowany "Historia polskiego lotnictwa opowiedziana modelami"
  12. A gdzie ty to wszystko trzymasz albo wystawiasz ?
  13. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Chłopaki jestem ogromnie wzruszony waszym podejściem Macie u mnie egzemplarze autorskie z dedykacją. Tylko jeden problem, trzeba jakoś znaleźć wydawce a to wykracza poza moje możliwości więc nici z książki.
  14. Wprawdzie to zupełnie nie moja bajka i jestem bardzo daleko od niemieckich mundurów to jestem pod ogromnym wrażeniem pracy i wiedzy. I widzę w tym sens. Tak trzymaj
  15. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    oj tam. Nie pamiętam co wtedy brałem Choć akurat w tych modelach to raczej nie były puszki, tylko jakaś totalna mieszanina wszystkiego. Przy czym ten RWD-ziak to chyba gotowy zestaw był tylko troszkę podrasowany a Fiacik to troszkę blaszki troszkę płytek plastikowych jakieś szybki i oponki, oraz drucik na bagażnik. Nic wielkiego.. Radzę samemu spróbować bo ja tych fiacików zrobiłem chyba ze 4 sztuki.
  16. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A z tego autka tej jestem zadowolonym choć ma swoje lata
  17. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A wracając do naszego silnika: W 1956 r. inż Łukawski zaprojektował mini samochodzik BRZDĄC Do którego silnik zaprojektował inż Bluemke. Silnik potem udoskonalony i pod nazwą S-15 ( a pamiętacie że przed wojną był to SS-15 i SS-20 ) trafił do SYRENKI. Jedni twierdzą że to całkiem inna konstrukcja inni że to wierna choć udoskonalona kopia. Jak dla mnie jest zbyt wiele zbieżności. A na końcu silnik ten pod nazwą S-15M trafił do motopompy ( np w STARACH ) I taka jest moja subiektywna historia pewnego silnika. Może daleko od modelarstwa ale czasem trzeba mieć pretekst do poszukiwań/
  18. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Bo pojazdy i okręty to moje pierwsze modele sprzed 2 lat,
  19. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    By w 1952 roku skonstruować i zbudować własny samochód nazwany od jego silnika GAD 500 Samochód zbudowano w 1 egz. Niestety mam tylko ten rysunek, a jeśli chodzi o łodzie desantowe brak jakiegokolwiek rysuneczku. ( może ktoś ma ? )
  20. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Po wojnie inżynier Gajęcki otworzył własną firmę i dalej budował swoje dwusuwowe silniki Min. co jest dla mnie zupełnym fenomenem czasów stalinizmu. Jego prywatna firma dostarczyła ponad 100 silników do wojska i policji ??!! Dla małych łodzi patrolowych i desantowych.
  21. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Myślę, że to dla wielu jest jak SF i mało kto współcześnie zdaje sobie sprawę, że przed wojną po Polesiu lub po centralnej Polsce śmigały sobie jednostki jak ze współczesnych amerykańskich filmów Wieczorkiem ciąg dalszy historii jednego silnika.
  22. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    To MB-4 inż. Bohatyrewa z 1924 r zbudowany w wytwórni SAMOLOT w 1 szt. Nie pasuje do omawianego silnika ale daje przy okazji wspominania o ślizgowcach. W sumie dwa różne modele i innym oznakowaniu ( o ile dobrze pamiętam to było to drewno )
  23. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Potem Pan inż. Gajęcki opracował 3 cylindrową odmianę swego silnika nazwaną SS-20. Miał to być silnik lotniczy min. do motoszybowców takich jak pokazałem wcześniej oraz do ślizgowców. Jednostek totalnie zapomnianych a były one produkowane w krótkich seriach w zakładach lotniczych. ( min. w PZL ) Na zdjęciu kilka ślizgowców i jeden modelik ślizgowca. Ja sam znam 6 lub 7 konstrukcji
  24. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A teraz dla odmiany historia jednego silnika. Bardzo ogólna i subiektywna nie mniej ciekawa. W roku 1932r, inż. Stefan Gajęcki został kierownikiem działu silnikowego w firmie „A.Steinhagen i H. Stransky” w Warszawie. Fabryka produkowała obok podzespołów dla przemysłu lotniczego silnik spalinowy do napędu motopompy (SS-15). Został on następnie przez niego zmodyfikowany i przystosowany do napędu łodzi motorowych. Silnik SS-15 był dwucylindrowym, dwusuwowym silnikiem o pojemności 585 ccm i mocy 16 KM przy 330 obr./min. A sam inżynier był prekursorem sportów motorowych tak współcześnie rozreklamowanego przez klan Marszałków. ( zdjęcie z lat 30-stych )
  25. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A mój modelik to 1919 r. To była nasza pierwsza powojenna konstrukcja. Wtedy to chyba większe znaczenie miały godła indywidualne a nie godła eskadry. I była w tym przeogromna różnorodność i do tej pory nie wszystkie udało się ustalić. Czasami też z jednej strony kadłuba było jedno godło a z drugiej inne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.