Powoli zaczynam myśleć o obiciach. Początkowo planowałem ich bardzo małą ilość, bo myslałem, że skoro te czołgi były przemalowane w Kuwejcie (powinny mieć w zasadzie tabliczkę "świeżo malowane"), to raczej nie zdążyły się poobijać - to zdjęcie wyprowadziło mnie z błędu
Do tego mam wątpliwości jak pomalować wnętrza pokryw włazów, które planuje zrobić otwarte (zrobiłem im ruchome zawiasy - taka mała modyfikacja wiertłem 0,3mm) - część pojazdów ma je białe, część zielone, a część przemalowane na kolor pustynny (wychodzi na to, że zależało to wyłącznie od "fantazji" lakierników :/ )
Bądź tu mądry i pisz wiersze
Nic to zielona, czarna farba i gąbka w dłoń. I do boju, bo taka gładka farba to nie do końca w moim stylu