young
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 361 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez young
-
Nie do przejrzenia? Powtórzyłem sobie materię, dziennie po 10-15 stron to jest 15-20min do poduszki Spis treści:
-
Mig-21 pf nr/b 2408 /mgła o poranku /bilek+eduard+pavla
young odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [L]Warsztat
Na przyszłość, nie wyszedł trochę za jasny ten kolor? Jak jakieś mydło jeśli już bawimy się w porównania Czarny na tylnej ściance raczej zbyteczny. -
Khe? Co ma MON do technologii F-16? Rozumiem, że koledzy wywietrzyli jakiś kolejny "spisek"? Jeśli tak, to proponuję poczytać trochę o technologii "Have Glass" wykorzystanej także na naszych F-16. Wtedy wyjaśni się co poniektórym, czemu naklejki a nie farba zwykła. crustian tak, szachownice malowane są fabrycznie.
-
Mig-21 pf nr/b 2408 /mgła o poranku /bilek+eduard+pavla
young odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [L]Warsztat
Mało tego, kto widział dwa rozmiary szachownic na szybkich? -
Mig-21 pf nr/b 2408 /mgła o poranku /bilek+eduard+pavla
young odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → [L]Warsztat
To nie moje określenie było Zapamiętałem to z tego forum, określił to ktoś kto widział te s-ty w czasie służby. Kolor kokpitu raczej "ruska zieleń". W końcu kamo poremontowe to i kabina taka powinna być -
Zgadzam się z Leszkiem. Moim zdaniem bliżej temu kolorowi właśnie do 36622 niż białego
-
Robercie, a co z wyobraźnią? Numerków farb podawać nie będę, bo i sam nie widziałem na własne oczy i pewnie ciężko byłoby się na coś zdecydować. Dla ogólnego rozeznania, wiele daje moim zdaniem to marnej jakości zdjęcie 6810. W sieci trochę jego zdjęć jest... "białego". Tylko na tle naprawdę białego jaczka wygląda to trochę inaczej. Nikt, nawet miłośnicy ołówka, pretensji nie będzie robił jeśli wyjdzie trochę jaśniejszy/ciemniejszy ;)
-
Jeszcze w czasach gdy nikt nie myślał o tym wątku mieliśmy na forum dyskusję na temat tego "białego". Pomysł świetny, ja bym zrobił takiego ze srebrnymi UB-16 i GP-9 też aluminium Tylko ten biały to nie biały, raczej bardzo jasny siwy, coś jak mgła o poranku jak to ktoś napisał ;) A tak malowane R miały zasobniki rozpoznawcze także pokryte tą "białą" farbą. Są zdjęcia
-
Mikele w książce jest rozrysowany projekt kalek jako rodzaj reklamy dla oddzielnego zestawu kalek, który nie pojawił się na rynku
-
Do tego właśnie dążę. Ciekawi mnie ile tego mogło się walać po magazynach. Chyba było trochę ponad stan, gdy w przypadku W, s-t w trakcie zadania odrzuciłby taki wypracowany zbiornik, do następnej misji coś musiał mieć w zapasie. Odstrzelił, tzn. rozłączył od s-tu, tak?
-
Tak z ciekawości. W komplecie prosto "z fabryki" każdy s-t otrzymywał komplet zbiorników podwieszanych, tak? Ile? F-13, PF, PFM 1 PTB-490, R 2x 490, późniejsze wersje 2 x 490 plus PTB-800
-
Hehe, dla mnie sklejanie już dawno przestało być tanią rozrywką ... co nie tłumaczy polityki Eduarda. Fakt, kokpit przyda się, napewno jakiś kupię. Ale gdy edek liczy sobie za sam fotel 19$, to ile ma kosztować kokpit (i czy w zestawie dostaniemy fotel) Mam nadzieję, że Aires nie próżnuje i wyda coś dość szybko
-
Ok, a co z tymi Fobosami? To dopiero czarna magia dla mnie I niebo za zdjęcie pulpitu dla tych zasobników. Ktoś musi mieć przecież I jeszcze wygrzebuję, zapomniałem się dopytać na czym polega sława tego R?
-
Grzegorzu nie spodziewałem się u Ciebie ciągot modelarskich Będzie M z Debrzna z godłem czy coś innego?
-
I wreszcie jest! W tygodniu w moje ręce wpadł nowy zestaw MiG-21MF ProfiPACK. Pierwsze wrażenie? Jak najbardziej pozytywne. Już samo pudło (38x23x7cm) przykuwa uwagę. Po jego otwarciu zaczyna się zabawa. Znajdziemy tam 9 wyprasek (jedna przeźroczysta, dwie z uzbrojeniem powtarzają się), 20 stronicową kolorową instrukcję obsługi, schemat malowania uzbrojenia i pylonów na jednej kartce, maski, dwie blaszki (kolorową i zwykłą), wykonane z żywicy UB-16 oraz dwa pokaźnej wielkości arkusze kalek. Przejrzałem więc wszystko w zbliżeniu. Wypraski robią naprawdę miłe wrażenie. Mamy tu delikatne wgłębne linie podziału, nity itp. Detale wnęk podwozia i inna drobnica, jak na plastik, naprawdę świetnie. Elementy przeźroczyste bez zastrzeżeń. Plastik nie jest przesadnie gruby, dobrze przeźroczysty, nie załamujący obrazu za nim. Żywiczne wyrzutnie UB-16 też nie mają się czego wstydzić. Może gdzieś gubią parę szczegółów, i kilka zakończeń luf jest przesunięta (o dziesiętne milimetra), ale nie jest to widoczne z większej odległości, przy pierwszym spojrzeniu. Sam widziałem już gorsze wypusty z tego tworzywa. Kalki cieszą oko. Może dlatego, że wykonał je chwalony Cartograf. Kolory intensywne, a poszczególne detale ostre… Poza napisami eksploatacyjnym w języku rosyjskim. Niestety, kiedy te same w języku naszych południowych braci łatwo można rozczytać, to w przypadku tych drugich w dużym zbliżeniu widać że skopali sprawę . Niektóre litery zlewają się ze sobą, mają dziwny kształt. To jednak nic strasznego, gdy zabierzmy lupę sprzed oczu. O maskach i instrukcji nie będę się rozpisywał, standardowa dobra robota (może mogliby sobie odpuścić papier kredowy, ale to taka uwaga czysto ekologiczna ) Zgodność wymiarowa. Po porównani z planami wydawnictwa WWP, produkt Eduarda wypada najlepiej ze wszystkich dostępnych migów w tej skali. Kadłub jest o kilka (2-3?) mm za długi, podobnie skrzydła mają ciut większą rozpiętość. Jednak to nic złego. Bryła została odtworzona poprawnie. Jeśli chodzi o panele eksploatacyjne oraz linie podziału blach. Tu poza paroma błędami, widać że Czesi brali pod uwagę MF w późnej wersji produkcyjnej. I tak kilka paneli odbiega kształtem od standardowego MF. Kilka słów dla tych, którzy będą chcieli skleić model w naszych barwach. W zestawie dostajemy kalki do maszyny z 10 ELT. Niestety tu Eduard sprawę spiep… Godło jednostki jest zbyt okrągłe, mało owalne. Na dodatek napis widniejącym na nim pochodzi z wersji 10 pułku. Natomiast maszyna przemalowana została już za istnienia 10 eskadry i taka informacja powinna się tam znaleźć. Smok wawelski także nie oddaje rzeczywistego stanu. Niepotrzebnie znalazła się tam cyfra 10, zamiast Ł jest L w nazwie miasta. Numer boczny wydaje się być ok. Ja mam natomiast zastrzeżenia do kształtu poszczególnych cyfr. Być może to tylko moje odczucie. Brakuje im natomiast charakterystycznych przerwań. Zabrakło napisu „10 ELT” umiejscowionego pod szachownicą na stateczniku pionowym. Mamy na szczęście nazwisko i stopień pilota oraz ostrzeżenie przed fotelem katapultowanym. Do niczego nadaje się symbol WZL-3 (w zestawie nie potrzebnie dwie sztuki), który jest za duży. Tyle o samym malowaniu pudełkowym. Trzeba pamiętać też o paru sprawach. Jak już pisałem maszyna wykonana jest w późnej wersji produkcyjnej (panele eksploatacyjne, kabina). Takich egzemplarzy u nas było tylko 20. W przypadku pozostałych trzeba zastanowić się nad dokonaniem poprawek jak na poniższym schemacie (po lewej standardowa maszyna, po prawej późna odmiana). Specjalna dwudziestka posiadała także niestandardowy pulpit w kabinie, na blaszce ten po prawej. Do zwykłych stosujemy ten lewy. Pamiętać należy także, że nasze MF posiadały starszy silnik R11 zamiast R13. Sprawa uzbrojenia też warta jest omówienia, ponieważ w zestawie znajdziemy takowe nie wykorzystywane na naszych maszynach. I tak, są to rakiety R-3R, R-13 dostępne w naszym przypadku od wersji Bis! Samoloty wersji M i przynajmniej część MF została przystosowana do przenoszenia R-60, ale praktycznie tylko na pojedynczej wyrzutni. Belka wielozamkowa MBD z zestawu przedstawia nowszą jej odmianę z 4 zamkami. Takie były na wyposażeniu naszych Bisów, wcześniejsze wersje posiadały wersję z 6 zamkami (dwa dodatkowe zwrócone ku dołowi, jeden za drugim) jednak nigdy nie wykorzystywane (ograniczenie na jeden pylon 500kg pozwalało zawiesić tylko 4 bomby po 100kg). Na szczęście w zestawie nie znajdziemy UB-32, których nie przenosiły M/MF, a dopiero Bisy. Brakuje mi natomiast rakiety powietrze-ziemia H-66 poprzedniczki rodziny H-23/25, która wyglądałaby imponująco pod skrzydłami ołówka. Jeśli chodzi o napisy eksploatacyjne. Instrukcja do maszyn malowanych na srebrno nakazuje użycie czerwonych i czarnych. W naszym przypadku zawsze były czerwone i niebieskie. To chyba tyle. Na koniec? Cieszę się niezmiernie z tego modelu. Bije on na głowę konkurencję. Nie ma się co dziwić. Poziomu wykonania nie powstydziłaby się choćby Hasegawa. Co mnie boli? Kalki, napisy w języku rosyjskim i niedopracowane oznaczenia do naszego MF. Może brak możliwości wykonania kokpitu inaczej jak nie z blaszek (ale zaraz pojawią się żywiczne kokpity, które temu zaradzą). Zgodność wymiarowa? Gdy już wiem o tych kilku niepotrzebnych milimetrach pewnie mam jakiś mały żal. Tak naprawdę długo musiałbym myśleć aby doszukać się jeszcze jakiś rażących uchybień. Jak się to skleja, dowiemy się w następnym odcinku za pewien czas… Ps. Ciekawe kto to w całości przeczyta?
-
Nie wiesz skąd przyleciał? W zeszłym tygodniu w tym samym miejscu lądował HXL z Bydgoszczy. Ciekawi mnie to, bo nie wiem czy Szczecin dalej ma HXD? Przez pewien czas był też HXH... A maszynka, robi przyjemne wrażenie
-
Trzeba było pobawić się w edycję tych fotek. Trochę majstrowania przy odcieniu poprawiłoby odbiór. Szczerze powiedziawszy jak w wątku warsztatowym wyglądało to miodnie, to teraz chyba przez te zdjęcia jakoś trudno mi całość ocenić I czemu on ma taki pochył na przód?
-
No nie, nie dam się wplątać w takie numery Bo zaraz komuś wymarzą się napisy do SUczek, tsów, szparek limów itp itd. Temat rzeka. Już niech wam będzie ten M/MF, dorzucę też R bo pewnie wielu będzie dłubać w tym temacie i zobaczymy co da się zrobić gdy wyjdzie Bis. Ot tak jako czyn społeczny
-
Dla tych powoli zabierających się do klejenia MF z 2 elm 11 PLM, podstawa to właściwa tablica przyrządów w kabinie. Na blaszce to ta "niestandardowa" po prawej
-
Tutaj Wojtku zaglądałeś? Chyba nie będzie już wątpliwości Ze zbiornikiem nie widzę problemów, mimo że były przypisane do s-tu krążyły między poszczególnymi egzemplarzami co widać na wielu zdjęciach nie tylko 11 PLM. No wiesz, a radzio_f kazałeś właśnie to zrobić. Przeszukać temat Stworzyliśmy taki wątek jakich naprawdę mało. Można by, to co robimy, nazwać "misją" popularyzacji takiego pięknego s-tu także wśród modelarzy. Więc starajmy się pomóc, szczególnie że pytania nie były jakoś specjalnie zajmujące czas i energię. Jak coś się powtórzy, nikomu nic się nie stanie ;) Pozdrawiam
-
Na 1501, 1503 miał od początku ;)
-
Robercie moim zdaniem, dzielenie wątku na poszczególne wersje nie ma sensu. Mi nie widzi się przeskakiwanie po tematach, szczególnie że wiele rzeczy się pokrywa. Już sensowniej byłoby zrobić taki spis: strona 1 - poświęcona temu i temu, 2 - kontynuacja tematu, 3 - o tym i tamtym. I tak do aktualnego stanu, a później to uzupełniać. Coś w rodzaju spisu treści. em ale gdy Leszek jak zakładam robi tego PFM właśnie z przez lokalny patriotyzm Nie rozumie zaś o co chodzi z tym ładnym wlotem u Edka...
-
manas żaden problem ;) zobowiązałem się na kolejne jednostki w przyszłości i ostatnio poukładałem to sobie w głowie ile tego miałoby być: 1 PLM, 3/62 PLM, 9 PLM Debrzno, 10 PLM, 1 elm 11 PLM, 45 LED w każdej dwa godła i więcej Do tego numery "pełne", z wcięciami, białe do maszyn z Łasku itp itd... To jak, teraz będziemy mieli wysyp MF z kondorem? W tydzień było 100 pobrań. Liczę, że chociaż ktoś jeden zrobi M z 2 PLM jak ja. Godło zawsze nad prawym górnym rogiem numeru bocznego. Ten projekt był do PFM, ale z dostępnych cyfr można zrobić m.in. 1901, 1905, 1912 itd. W tym temacie zawsze pomogę.
-
Babcia, jak tu przejrzeć na raz 115 stron Powiem tak, kolor s-tu bierz na oko. Wątpię aby ktoś miał dokładny numerek. W tamtych czasach mało kto się tym przejmował. Do osłon anten używam Model Master Authentic russian armour green (do kabiny tej serii Interior Blue Green). Pierścień, to część płatowca podobnie jak na końcu nie malowana. Na początku koloru srebrnego, z czasem coraz bardziej brązowa/miedziana, od przegrzewania się. Pozdrawiam Nie wiedziałem że nasze belki zawędrowały nawet do Egiptu
