prezes69
Użytkownicy-
Liczba zawartości
68 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez prezes69
-
Kurcze, faktycznie przepalone, jak oglądałem je na ekranie laptopa wydawało się być ok, lecz jak teraz na telefonie przepał jak się patrzy. Na nieprzeswietlonej części jednak poziom szczegółów i kolory są takie same jak i na zdjęciach robionych bez namiotu. Wniosek jeden, potrzebny aparat z możliwością ustawienia parametrów ekspozycji i dobrym szkłem.
-
Przyszedł do mnie namiot bezcieniowy z lampami, na szybko rozstawiłem go przed chwilą. Chciałem zobaczyć, czy małpą którą robiłem ostatnio zdjęcia da się zrobić lepsze. Wrzucam jedno na próbę. Szczerze to chyba większej różnicy nie widzę a jeśli już to na korzyść zdjęć poprzednich. Zobaczcie sami. Koniecznym będzie nabycie aparatu w którym będzie się dało cokolwiek ustawić. W tym mogę zmienić tylko czułość ISO, telefony mają większe możliwości. Pozdro
-
Bardzo ładny model strasznie brzydkiego samolotu, świetna robota :-)
-
Witam, merytorycznie się nie wypowiadam bo to niemoja epoka. Sam model jest bardzo przyjemny, czysto sklejony, ładnie pomalowany i z dużym wyczuciem pobrudzony. Cieszy oko i będzie ładnie wyglądać na półce. Jeśli chodzi o kalki to najbardziej rzucają się w oczy pasy na skrzydlach, pomarszczyły się i wyszły bąble. Jak koledzy pisali, błyszczący lakier pod kalki to klucz do sukcesu, tez maluje pactrami i nie miałem problemów o których piszesz. Mój Hawker Hunter był z Academy i też malowałem pactrami, kalki nawet siadły. Spróbuj z sidoluxem, tez daje rade a starcza na długo. Pozdrawiam i gratuluję kolejnego udanego modelu.
-
Dziękuję za słowa uznania, dzięki nim z uśmiechem i niecierpliwością czeka się na chwilę rozpoczęcia kolejnego modelu. Dziękuję za uwagi i wskazanie rzeczy które można by było zrobić lepiej, dzięki nim można iść do przodu, rozwijać się i budować lepsze modele. Co do amerykańca, to właśnie rozdłubałem Vigilante, ale jakoś nie zachęca do poświęcenia mu zbyt wiele uwagi. Oczywiście efektami zmagań się pochwalę. Nie będzie co prawda w Dark Ghost Grey, tylko w light gull, to też szary Pozdro.
-
Dzięki Solo, zdjęcia nie są złe, ale nie oddają właśnie tych wszystkich subtelnych różnic w odcieniach których trochę Ci brakuje (bo gdzieś tam są :P ) Mam nadzieję, że uda mi się to wyłapać.
-
Witam serdecznie Udało się skończyć Berkuta, po wielu eksperymentach i upadłych koncepcjach w końcu model może trafić do galerii. Krótka nota historyczna: Projekt zapoczątkowany został w roku 1983 jako perspektywiczna modyfikacja myśliwca Su-27 dla rosyjskich sił powietrznych WWS i nazwany S-37 (nie należy mylić z Su-37). W skutek braków w finansowaniu nie zanotował on znaczących postępów i w zaledwie 5 lat później został najpierw przerwany, a następnie przejęty przez marynarkę wojenną. Ta, widząc w S-37 obiecujący samolot stacjonujący na krążownikach lotniskowcowych nakazała zmianę priorytetów oraz przemianowała go na Su-27KM. Po upadku Związku Radzieckiego program został wstrzymany po raz kolejny, jednakże tym razem biuro konstrukcyjne Suchoja zdecydowało się na dokończenie samolotu własnym nakładem i ostatecznie w roku 1999 zaprezentowała go jako Su-47 "Berkut" podczas moskiewskich targów lotniczych MAKS 1999. Powstały 4 prototypy maszyny, z czego jeden pozostał nieukończony. Mój model przedstawia egzemplarz o numerze bocznym 01 prezentowany na pokazach lotniczych na przełomie mileniów. Co do zestawu, większość została powiedziana na mojej relacji warsztatowej, ogólnie zestaw przyjemny, spasowanie OK, ubogie detale wnęk podwozia jak i kokpitu. Niedopuszczalne błędy wymiarowe goleni podwozia, co na szczęście dość łatwo skorygować. Odrobina pracy i można coś fajnego z tego wydłubać. Mój wyszedł tak: Miał być lepszy aparat, ale będzie dopiero w przyszłym tygodniu. Do tego czasu mam nadzieję, że dojdzie też zamówiony namiot bezcieniowy z lampami. Lepsiejsze zdjęcia w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim którzy służyli radami podczas prac nad Berkutem
-
Panowie, dziękuję za słowa uznania, cieszę się, że model się podoba. Wieczorem postaram się o zdjęcia do galerii jak narzeczona mi skołuje z pracy lepszy aparat. Fixer, a propos X-29 to mam w planach postawić go koło Berkuta, jak skończysz swojego bierz się za Su-47. Z grubsza przetarłem szlaki, ten HobbyBoss nie jest taki zły (poza tym co opisałem) da się to jednak przełknąć i przerobić. Szkoda, że nie prowadzisz warsztatu z X-29, rozumiem, że robisz model z Hasegawy, fajnie by było zobaczyć z czym to się je Pozdrawiam
-
Koleżanki i Koledzy. Przyszedł moment, żeby podzielić się tą wieścią, mianowicie SKOŃCZYŁEM BERKUTA! Pewnie jeszcze w dziennym świetle albo na zdjęciach pojawi się coś do poprawienia, ale doklejone już zostało wszystko, jedynie owiewka trzyma się na patafix, dzięki temu mogę mieć kabinę otwarta albo zamknięta. Dzisiaj tylko zdjęcia na szybko telefonem, jutro rozstawie kram i postaram się o zdjęcia do galerii na jakie model zasłużył.
-
W takim wypadku Pan Prezes bierze pudło z Vigilante pod pachę i zabiera ze sobą do stolicy na warsztat. Podjąłem próbę dokupienia jakiegoś zestawu waloryzacyjnego, ale dostępne są tylko rurki mastera, blaszki edka do zestawu trumpka mogą być za miesiąc (niedostępne od ręki nigdzie w Polsce, jak usłyszałem w jednym ze sklepów). Postanowiłem działać z pudła, na konto blaszek zakupiłem sobie nitovadlo oras skrobak do linii (popróbujemy w boju) i waloryzować na własną rękę. Kokpitu i tak nie będzie widać, słabe oszklenie i brak możliwości zrobienia otwartej owiewki nie motywują do mocnego się na nich skupiania i inwestowania w dodatki. Postaram się popracować nad powierzchnią płatowca i coś ciekawego wydobyć z pięknej linii samolotu, chyba, że ktoś z Was ma coś w swoich domowych zbiorach, proszę piszcie. Pozdro
-
Podsumowując, Mosquito zostaje na letni konkurs, to już co prawda tylko miesiąc, ale palce już świerzbią żeby coś podłubać jak skończę Berkuta. Podliczyłem "głosy", na ten moment o dosłownie pół punktu prowadzi Vigilante, Mig depcze mu po piętach. Szerszeń zostanie chyba na czarną godzinę. Pozdro
-
Dziękuję za pochwały i za uwagi. Podwozie było ostatnia rzeczą za którą spodziewałem się dostać po nosie. Kosztowało mnie bardzo dużo pracy, większość musiałem przerobić, dorobić i dosztukować. Może przez to nie przyłożyłem się jak należy do wykończenia. Idąc za radą kolegów jeszcze dzisiaj rano dołożyłem ciemny łosz, dokleiłem pokrywy i już chyba tak nie zionie pustką. Sporo rzeczy jest jeszcze niewklejonych, między innymi koła, może być więc nieco koślawo... Oto efekty, na szybko telefonem Na ten moment to tyle, Pozdro.
-
Witam ponownie. Po ciężkim dniu w pracy udało mi się trochę podłubać, narzeczona na wyjeździe, chata wolna Położyłem mat na całość, przykleiłem przednią goleń i jej pokrywę. Pomalowałem wstępnie owiewkę (póki co nieprzyklejona), główne golenie też tylko na wcisk. Brakuje jeszcze całej drobnicy, antenek,czujników itp. Czeka mnie jeszcze brudzenie i ogólne dopieszczenie całości. Na ten moment wygląda to tak, nawet zaczyna wyglądać jak samolot Tyle na dzisiaj, temat zbliża się do końca, już nie mogę się doczekać kolejnego modelu. Pozdrawiam.
-
Chciałem dodać, że wszystkie pokazane przeze mnie modele, prędzej czy później trafią na warsztat, nie kupował bym ich, nie mając w założeniu budowy. Chodzi bardziej o kolejność. Tematycznie najbliższy memu sercu jest Mig - 31(niebieskie malowanie pokazowe jest najciekawsze, jeśli tylko znajdę kalki to taki właśnie będzie), później jest Vigilante ciekawy i ładny samolot dodatkowo żadko bywa pokazywany, Mosquito to trochę inna bajka, ale jakość modelu i piękno samolotu nie pozwoli mi o nim zapomnieć (już wiem, że będzie niebieski w wersji PR) Stawkę zamyka Super Szerszeń, lepiłem ten model dawno temu i miło go wspominam, kupiłem go z żywicznymi dyszami, wnękami podwozia i blachą edka tak więc nie musiał bym wiele dokupić. Myślałem, czy nie dało by się czegoś podpiąć pod letni konkurs, może właśnie sino-niebieski niczym Bałtyk latem Mosquito? :-D
-
Zdecydowanie, do galerii rozstawie cały kram, pożyczę lepszy aparat i pomyślę o lepszym oświetleniu. Mam nadzieję, że efekt końcowy będzie wart zachodu.
-
Dzięki za wpisy, Vigilante wychodzi na prowadzenie 3:2.
-
Dzięki Panowie, na ten moment 2:1 dla Vigilante. :-)
-
Tres, dzięki za posta. Ten trzeci model to przepak Hasegawy RA-5C, tak mi przynajmniej wyszło po porównaniu wyprasek. Tworzywo inne i kalki (uboższe) ale model daje radę. Fajny samolot, Vigilante zawsze mi się podobał. MiG jest mi tematycznie najbliższy, lubię radzieckie i rosyjskie lotnictwo. A tym zdjęciem dwudziestki piątki narobiłeś mi apetytu, malowanie jest mega, tym bardziej, że przed chwilą przeglądałem modele na stronie sklepu i wpadł mi w oko Mig 25 Icm'u, fajny pomysł na dalsze prace. Co do Mosquito, czuje do niego respekt, zestaw jest piękny, mnóstwo części, piękne detale, jakość wyprasek powala. Tym modelem, będącym prezentem na 30ste urodziny, przyjaciółka mojej przyszłej żony spowodowała, że znów jestem pośród Was siostry i bracia modelarze :-) Póki co 1 punkt dla MiGa-31.
-
Witam. Pracę nad Su-47 zbliżają się do końca, otwieram więc nowy wątek. Kilka pudel na półce już się zebrało i jakoś nie mogę się zdecydować ;-) Otwieram więc plebiscyt, głosowanie, zwał jak zwał, pod tytulem "Co Prezes ma teraz wydłubać?" Głosy proszę argumentować. Takie oto modele mam na stanie: Pozdrawiam modelarską brać :-)
-
Wielkie brawa należą Ci się za pomysł, banan na gębie od ucha do ucha murowany Do filmu mam sentyment więc moja opinia nie będzie obiektywna, ale chyba o to w modelarstwie chodzi, prawda? Się podoba się. Pozdro
-
Witam. Bardzo ciekawy model, trudny temat w kwestii malowania a chyba jeszcze cięższy do fotografowania. Czarne malowanie to zło (przekonałem się teraz przy Su-47) tym bardziej błyszczące. Gratuluje świetnie wykonanej roboty, efekt na żywo musi być znacznie lepszy. Pozdrawiam.
-
Bardzo fajny Migacz, czysto sklejony i ładnie pomalowany. Faktycznie trochę mu brakuje głębi, jakiegoś zróżnicowania powierzchni, wyszedł Ci egzemplarz "prosto z taśmy" co też ma swój urok, kwestia tego co kto lubi (albo faktycznie zdjęć) Sam przybieram się do jakiegoś MiG'a - 21, Twój mnie zainspirował, tym bardziej, że samolot którego model robiłeś stoi całkiem niedaleko. Fajnie mógłby wyglądać taki styrany i skorodowany, hmmm Gratuluje ukończenia fajnego modelu fajnego samolotu. Pozdro
-
Witam ponownie po świątecznej przerwie Dzień wolnego wykorzystałem na pchnięcie do przodu mojego warsztatu. Dopieściłem dzisiaj kadłub, położyłem kalki i poeksperymentowałem z łoszem. Z kalkami musiałem trochę pokombinować, bo te z zestawu były dość ubogie. Wykorzystałem to co znalazłem w szufladzie, udało mi się nawet zdjąć kilka oznaczeń ze sklejanego w podstawówce Su 27, teraz nadaje się już tylko jako dawca... Oto efekty. Zdjęcia tradycyjnie mało profesjonalne, ale chciałem złapać jeszcze choć odrobinę światła. Po ślubie pomyślę o oświetleniu i namiocie bezcieniowym. I na deser zdjęcie za które pewnie mi się oberwie, ale widać na nim najlepiej jaką fakturę i barwę ma samolot przy okazji odrobinę więcej... Pozdro
-
VDR, wielkie dzięki za posta, zdjęcia i spostrzeżenia. Faktycznie, na początku model wpadał w brąz, moja koncepcja z werniksowaniem na niebiesko upadła. Obecnie model jest odrobinę przemalowany, wydaję mi się, że teraz mu bliżej do rzeczywistości, efekt jest całkiem ciekawy. Wybaczcie słabe fotki, ale próbowałem złapać trochę Słońca a na naszym poddaszu nie jest to takie proste. Stąd zdjęcia z rąsi... No i spód, faktycznie trochę zbyt "poukładane", symetryczne i mało przypadkowe te moje otarcia, temat jest jeszcze otwarty, będę przerabiał, aż efekt będzie zadowalający. Część z nich pewnie pójdzie pod pędzel, albo pod jakiś łosz. Będę się chwalił na bieżąco. Póki co czeka mnie kilkudniowa przerwa z dłubaniem, jadę do domu rodzinnego na święta, warsztat ruszę pewnie dopiero koło poniedziałku. Pozdrawiam.
-
Najszybciej jutro rano będę mógł trochę podłubać i może wtedy będę miał okazję załapać się na światło słoneczne. Mam zamiar jeszcze trochę pocieniować samolot, przy okazji pokryje otarcia mgielką i lakierem. Efekty jutro koło południa. Pozdro
