Skocz do zawartości

jacocapone

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    124
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez jacocapone

  1. Dzięki Forest i laskonogi za wskazówki. Jak zwróciliście już wcześniej uwagę, w przypadku tego okrętu jest pewna dowolność w wykonaniu. Daje sobie delikatny margines na "inwencję twórczą", ale nie chce aby był on odrealniony, więc tego typu wskazówki z waszej strony sa mile widziane. Skoro dopuszczalne są obie wersje to zostanę przy wyznaczonej lini wodnej. Zastanawałem się wcześniej czy ja robić? Nie chcę iść na skórty i stwierdziłem, że z białym dnem będzie ciekawszy. Jak poskładam całość i okaże się że wygląda to średnio to przemaluje denko albo na czarno albo w ogóle z tego zrezygnuje. To teraz coś o postarzaniu. Do pracy mamy taki oto zestaw. Chcę zaznaczyć że dno nie jest jeszcze skończone. Jest gotowe w 90%. Jak będzie cała burta to wtedy przyjdzie wash który zakryje poprawki. Póki co wygląda to tak: Mazanie farbą, zmywanie, kalejne mazanie i znów zmywanie raz wacikiem, raz chusteczką i tak w kółko zajęło mi chyba z 3 godziny. Szczelinki fajnie się wypełniły kolorem. Jak już będą burty to domaziam to dalej
  2. Witam, lato powoli dobiega końca i prace zaczynają nabierać tempa. Do tej pory prace polegały głównie na malowaniu poszczególnych elementów i składaniu małych detali takich jak armaty i elementy pokładu. Nie powiem, nazbierało się tego trochę. W końcu nadszedł moment składania ich w większą całość i statek zacznie nabierac kształtu. Przed pomalowaniem kadłuba miałem dylamet co do koloru burty. Po nałożeniu filtru kolory ciemnieją więc chcąc uzyskać zadowalący kolor trochę trzeba poeksperymentować. Miałem trochę obaw czy kolor bliżej niezydentyfikowany jako żółtawo-brązowy (jako prawdziwy facet operuje 16 kolorami , a łosoś to dla mnie ryba, a nie kolor ) nie będzie za jasny? Ale po nałożeniu washa z brązy Van Dayka odcięń wyszędł bardzo ładny jak na mój gust Przy okazji chciałem Wam pokazać jak wyglądają pokłady w tym modelu, zanim zacznę zakładać burty. Jak zapewne zauważyliście na zdjęciach pierwsze cztery armaty patrząc od dzioba, mają wykonane olinowanie. W planach modelu, armaty na dolnym pokładzie są "gołe". Nie mają żadnego mocowania. Z uwagi, że część tych armat jest widoczna przez otwory, w których są schodki na dolny pokład postanowiłem dołożyć olinowanie żeby nie raziło mnie to potem w oczy Pokłady są juz zamontowane. Pora na montaż burty. Jest ona podzielona na dwie części: dolną i górną. Na razie zamontowana została tylko dolna część. Górna póki co jest w przygotowaniu. Muszę przyznać, że elementy są dobrze dopasowane. Obawiałem się wcześniej czy nie będzie problamów z dopasowaniem dużych elementów, ale póki co wszystkie części ładnie przelegają. Szpachli używam tylko do zamaskowania drobnych szczelinek i zniwelowania drobnych schodków na łączeniach. Na dziś to tyle. Kolejna porcja w krótce
  3. Rewelacyjnie to wyszło! Gratuluje
  4. Witam, po krótkiej przerwie, korzystając z wolnej chwili postaram się Wam opisać co w ostatnim czasie udało się zrobić. W większości są to jakieś drobnice i poprawki które postanowiłem zrobić. Na początek chciałem Wam pokazać jak obecnie wygląda główny pokład. Wcześniej był dość jednolity kolorowo, więc pociemniłem niektóre deski. Z założenia pokłąd ma być jasny więc starałem się nie szaleć za bardzo z ciemnymi olejami (na zdjęciach wychodzi mi troche blado, to najlepsze ujęcie jakie udało mi się zrobić). Kolejną rzeczą którą chciałem poprawić były armaty. Postanowiełem je poczernić. Możecie zaobserwować dwie wersje: jedna która będzie montowana pod pokładem i wydoczne będą tylko lufy oraz druga wersja montowana na górnym pokładzie. Będę wykonywał inne mocowanie niż jest proponowane w zestawie dlatego konieczna była przeróbka. Plastikowe element imitujacy liny i bloczki zastąpię prawdziwymi linami i drewnianym bloczkami. Wielki krokami zbliżam się już do składanie kadłuba. Wszystkie pokłady mam już gotowe, armaty na dolnym pokładzie pomontowane (w ramach treningu zrobiłem dla nich całe mocowane z linami i bloczkami mimo, że nie będzie go w prawie w ogóle widać), pionowe części pokładu również są gotowe. Aktualnie połączyłem dno kadłuba wrac z częścią burty i nałożyłem brązowy podkład. Jak narazie elementy są ze sobą dobrze spasowane. Nie ma dużych przerw. Trochę się boje jak to będzie jak boczne burty będą ze soba musiały precyzyjnie powiązać wiele elementów i ile szpachli wtedy pójdzie i jak mi to farba przykryje? Na pewnoe się z wali podzielę obserwacjami. Póki co możecie sobie zobaczyć jak burta dośc pasownie połaczyła się z resztą kadłuba. Po sklejeniu zawsze zazwyczaj robią się jakiś rowki. Dość fajnym rozwiązaniem tego problemu jest szpachla w płynie. Polecam wszystkim których ten problem kuje w oczy ;) Fakt śmierdzi, ale zasycha w kilka godzin (w zależności od grubości naniesionej warstwy) i na różnych etapach schnięcia daje różne możliwości obróbki. Dość miekka do szlifowania po wyschnięciu. To tyle na dziś. Kolejna porcja wiadomości po pomalowaniu tego co wyżej. Pozdrawiam
  5. Myślę, że ciekawym urozmaiceniem do tego co już masz był by USS Constistution albo Amerigo Vespucci. Co prawda HMS Victory jest bardzo popularny, ale ciakawy jestem jak ten model wykonał Heller. Skala też duża więc model będzie gigantyczny Masz ciężki wybór - współczuje ;)
  6. Zgadzam się z laskonogi. Coś w większej skali łatwiej będzie Cie się malowało i z olinowaniem będzie odrobinę łatwiej. Może spróbuj coś takiego: http://www.mojehobby.pl/products/Black-Falcon.html Tańsze od Twojego galeonu, więcej detali, większy i z olinowaniem można sie więcej pobawić, a oto przecież w żaglowcach głównie chodzi
  7. Dzięki za cynk Nie planowałem postaci na pokładzie, ale zanim go skończe to może coś mi sie odmieni w tym temacie ;) Póki co mam wakacyjną przerwę w warsztacie, do pracy wrócę pewnie jak pogoda przestanie dopisywać
  8. Dokładnie tak. Ja ostatnio ołówek przyklełem taśmą na górze małego słoiczka. Idelanie pasowała mi wysokość. Musisz poszukać sobie czegoś co Ci spasuje wysokością. Połóż wszystko na płaskim stole i tak jak pisał Forest objeżdżasz statek do okoła. Nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tym podciananiem taśmy. przyklejasz tyle ile potrzebujesz. A im więcej Ci przykryje tym lepiej, bo jak malujesz aerografem to nie zabrudzisz sobie przypadkiem reszty modelu.
  9. Czekamy, czekamy
  10. Ścianki są tak wylane, że ładnie widać zwoje. Nie przeba sie przy nich za wiele napracować. Najpierw daje podkład Vallejo, potem farbką Ravell 82 powierzchnie, a piony Pactra 62 . Na koniec wash brązem Van Dayka. Faktura dachu nad dzwonem była gładka, więc ją taką zostawiłem. Na zdjęciu wyszła bardziej żółta niż jest w rzeczywistości. Kolorystycznie specjalnie dobrałem kolor taki jak koła sterowniczego, bo fajnie urozmaica mi te ciemne brązy i zwraca na siebie uwagę. Burty będą ciemne więc mam nadzieję, że ładnie się to wszystko skomponuje Jeśli nie to jest do niej łatwy dostęp i zawsze można to zmienić ;) Pozdrawiam
  11. Koło sterownicze jest zamontowane jak najbardziej poprawnie. Zwróć uwagę na skale. W tych okrętach jak i innych np w H.M.S. Victory koło sterownicze miało około 2 metrów wysokości. Stanie za nim zasłaniało pewnie cały widok. Podejrzewam, że taką wielkością chciano uzyskać efekt dzwigni, do łatwiejszego kręcenia. Przekładnie montowano pewnie w późniejszych okrętach, stąd wyobrażenie sterowania poprzez stanie "za" kołem, o którym mówisz.
  12. Witam, ciepło zrobiło się na zewnątrz, więc prace przy statku pewnie będą się ślimaczyć, bo aż żal w taką pogode siedzieć w domu. Mimo to przed snem zawsze jakaś chwilka się znajdzie ;) i tak oto najwyższą część pokładu doczekała się prezentacji. Nie wpadłem na pomysł, żeby zrobić zdjęcia elementów na samym początku dlatego wspomogę się oficjalnym zdjęciem. Obszary, które zaznaczyłem w czerwonych okręgach poddałem podyfikacji bo wydały mi się sztuczne. Aż się prosi żeby coś z tym zrobić. W pierwszej kolejności na warsztat poszedł ster. Dorobił się kratowicy i prawdziwej liny, a nie plastikowego wyżłobienia w tym czymś za nim. Następnie wyprodukowałem dzwon. Mój pierwszy własnoręcznie zrobiony dzwon i pewnie ostatni :P W ramach ciekawostki - nawet się rusza Na prawie koniec, dorobiłem zawiasy do świetlika kajuty, a na finalny koniec, drzwi do kajuty dorobiły sie pieknej stylowej okrągłej klamki, bo to coś co tam były wcześniej, nadawało się raczej na drzwi do stodoły ;) Dzięki za wcześniejsze uwagi. Przyjrzałem się swoim działom po pewnym czasie i faktycznie są za jasne. Jutro ma przyjśc dostawa specyfików, więc będę się brał za ich kolejną modyfikacje. Do znów
  13. 3mam kciuki. Jedyny żaglowiec w konkursie. Daj im popalić
  14. Lufy były wczesniej czarniejsze, ale wydawały mi się zbyt, jak by to ująć... odrestaurowane. Chciałem właśnie uzyskać efekt zpatynowanego już działa. Tak zresztą wpominam działa z wycieczek po zamkach Koła zostawię plastikowe, są na moja oko dość fajnie wykonane. Potraktuje je na koniec jeszcze suchym pedzelkim Poniżej kilka wzorców armat na których się wzorowałem.
  15. jacocapone

    Passat

    Po nitce do kłębka 3mam kciuki
  16. Witam, postanowiłem zrobić osobny post specjalnie dla armat. Nie bez powodu, ponieważ armaty których jest 32 sztuki składają się aż z 10 elementów, co daje prawie 300 części. Pracy nad obróbką części, malowaniem itd jest dość dużo Pudełkowo patrząc każda armata z górnego pokładu składa się z 10 elementów (działo to 2 elementy). Armaty z dolnego pokładu nie posiadają mocowań do kadłuba (szary kolor). Wynika to z dwóch faktów. Po pierwsze, na koniec z tych armat widoczne będą tylko lufy wystające poza burte, po drugie kolejność składania statku uniemożliwia ich zamocowanie. Nie ma też co ukrywać, że owe zamocowania wyglądają troche siarsko na modelu, zresztą wszystko co imituje liny i jest odlane z plastiku bardziej szpeci niż upiększa. Finalnie bloczki będą drewniane, haki metalowe a liny będą linami. Ale pójdzie łaciny przy tych milimetrowcyh bloczkach Tak wyglada działo po drobnej obróbce i nabiciu na pal. A tak po pomalowaniu Zdjęcia pierwszych dział dolnego pokładu: Ok, narazie to tyle Za parę dni ciąg dalszy relacji, no chyba, że majówka się przeciągnie
  17. Tak, będzie kołkowanie. Dzięki za uwagi. Na pokładzie dojdą jeszcze działa. Brud w ich okolicach tez mam zamiar zrobić. Mam nadzieję, że to wzbogaci całość i złamie tą pustkę o której mówisz. Wewnatrzne burty planuje pomalować kolorem karminowym, tak jak tralki w balustradach. Jeśli macie jakieś uwagi to piszcie śmiało. Pozdrawiam
  18. Obstawiam, że piraci miłośnikami porządku i higieny nie byli, więc brudy w zakamarkach uważam za akceptowalne
  19. Może teraz będzie lepiej
  20. Witam, trochę zabawy z tym miałem, ale głownie na własne życzenie. Zamiast kupić sobie gotową farbkę na pokład to stwierdziłem, że przetestuje akrylki z Lidla od mojej dziewczyny. I to był bład. Po pierwsze, zaczęła mi suszyć głowę ile to jej tej farbki zużyje (co prawda trochę tego poszło zanim namieszałem zadowalający kolor ;) ), a po drugie mają strasznie słaby pigment. Na początku próbowałem swoich sił z pędzelkiem, ale żeby dobrze pokryć kolorem, trzeba było malować po kilka razu co w rezultacie spowodowało zalanie szczelin między deskami. Ostatecznie pomalowałem je aerografem. Też na kilka razy zanim dobrze pokryło kolorem. Jeśli ktoś chce malować farbkami z Lidla czy Jyska - odradza po 1000 kroć. Jedyny plus to 5 zł w kieszeni za farbkę :P Proporcje kolorów to około 7:1 - białe:raw sienna. Pokład jest dość fajnie odlany, nie ma co narzekać. Widać dokłanie poszczególne deski, zwoje i nie potrzeba szpachli. Deski na krawędziach pomalowałem farbką akrylową z Revella nr 82, która została mi z innego modelu. Całość zabezpieczyłem Sidoluxem. Dobrze jest dac mu porządnie wyschnąc przed washowowanie. Minimum 24h. Co do washa..... na początku próbowałem czarnym olejem z Revella, ale efekt był taki że cały model przyciemniło, a jak się zaczęło mocnie trzeć to pokdła siniał i farba ze szczelin się wypłukiwała. Do brązu i pochodnych zółci, jedna najlepszy jest brąz van dayka. I nie ma o czym mówić. Jak kupiłem w plastyku ten z serii Van Gogh. Jest rewelacyjny. Jakis czas głowiłem się jak uwydatnić szpary między deskami na niższym pokładzie, tak aby je było przynajmnije choć trochę później widać. Szczelinu sa dośc wąskie, więć większa ilość washa była ciężak do zrobienia. Rozwiązaniem okazał się ..... ołówek! Najlepiej ten automatyczny bo ma cieńki rysik. Po kolei każdą linie lekko naznaczyć i późnie wilgotnym wacikiem z wodą smyrać pokład. Nadmiar ołówka się i ładnie zmywają uwydatniając szczelinę. Polecam ten sposób. Dajne zaskakująco fajne efekty i nie za bardzo da się nim popsuć model Ponieżej kilka zdjęć najpierw dolnego pokładu z ołówkiem, a potem górnego z samym washem.
  21. Wyszło REWELACYJNIE!! Jestem pod wrażeniem włożonej pracy. Kawał dobrej roboty
  22. jacocapone

    U-201 typ VIIC 1:72

    Zestaw robi wrażenie Zapowiada się niezły egzemplarz 3mam kciuki
  23. Witam, korzystając z chwili że szpachla schnie, najwyższy czas pokazać, że coś się w temacie dzieje. Nie ukrywam, że miałem na początku małą zagwózdkę co do kolorów samego statku. Przyznam, że propozycja Revella nie za bardzo mi pasuje. Statek jest w niej jakiś taki kolory. Trochę jak z komiksu lub bajki dla dzieci. Propozycja Zvezdy już bardziej przypadła mi do gusty lecz do dalej nie to. Pokład jakiś bez wyrazu. Za ciemny. Monotonny. Na necie znalazłem kilka ciekawych koncepcji. Jedne lepsze, drugie gorsze. Coś czuje że troche pomieszam ;) Jak wyjdzie? Sam jestem ciekawy Na początku malowałem pokłady, ścierałem. Przyciemniałem itd. Aż w końcu uzyskałem efekt jaki chciałem. Statek ma dwa pokłady więc jest troche malowania ;) Nie wszystkie pokłady pokazałem, bo w trakcie pracy, stwierdziłem, że troche ten pokład poulepszam. W ruch poszły nożyce, sztachla itd. Jak skończe to się podziele efektami ;) 3majcie się P.S. kolory troche dziwnie wychodzą na moim telefonie przy lampce którą mam. Oba pokłady mają taki sam odcień ;)
  24. Witam wszystkich, chciałem zaprosić do śledzenia relacji z budowy modelu Revella Pirate Ship. Jest to model, który wcześniej można było spotkać jako Zvezda - Black Swan. Wyglądem przypomina tak naprawdę Czarną Perłę. Zestaw jest dośc bogaty jeśli chodzi o szczegóły (prawie 900 elementów) dlatego zdecydowałem się właśnie na ten model. Model od kilku tygodni jest już "na warsztacie", więc w najblizszych dniach zamieszczę już pierwsze efekty pracy. Zapraszam i do usłyszenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.