jacocapone
Użytkownicy-
Liczba zawartości
124 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jacocapone
-
Dzięki wielkie, cieszę się, że Wam się podoba pora na kolejną porcję nowości. Furty są już zamontowane w komplecie. Zanim powiesiłem furty na burcie, montowałem na nich wszystkie dodatkowe elementy. Gdybym robił odwrotnie pewnie nie raz bym furtę urwał urwał bo mocowanie do burty nie jest zbyt solidne. Bukszpryt jest już gotowy. W wolnej chwili zabrałem się na dorobienie elementów na pokładzie. W pierwszej kolejności z kawałka wytłoczki zrobiłem beczkę którą zamontuje na pokładzie Pozdrawiam
-
Do dzieła
-
Faszystowski Złom TrzydziestydziewiONty ;) - 1/350 [Dragon]
jacocapone odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Ale to małe świetnie idzie -
Witam w majowy weekend, trochę czasu minęło od ostatniej wiadomości więc czas na mały update Zakończyłem montaż jufersów z obu stron co pozwoliło rozpocząć następny etap czyli montaż furt działowych. Jak wspominałem wcześniej liny i ich mocowanie na furtach zmodyfikowałem w stosunku do wersji pudełkowej. Zamocowanie furt w górnym rzędzie dało możliwość zabudowania schodów, ponieważ wiązanie furty znajduje się pod schodami. Po drugiej stronie pokładu dołożyłem 23 nagle. Olinowanie jakie będzie na pokładzie jest bardziej rozbudowane od wersji pudełkowej, stąd konieczność stworzenia miejsca w którym takielunek będzie mógł być mocowany. Na koniec mały spoiler. Prace przy bukszprycie są już w końcowej fazie (80%). W wersji pudełkowej bukszpryt był prawie gładkim palem, więc postanowiłem go trochę upiększyć ;) To tyle do usłyszenia
-
HMS Victory 1:100 Heller - Na dobry początek.
jacocapone odpowiedział Filip92 → na temat → [O]Warsztat
Malina tak bym to już zostawił, a Sidolux nakładam pędzlem -
HMS Victory 1:100 Heller - Na dobry początek.
jacocapone odpowiedział Filip92 → na temat → [O]Warsztat
3mam mocno kciuki! Jeśli chcesz to dobrze zrobić to nie śpiesz się, a afekt powinien być ekstra. Co do koloru desek to metoda prawidłowo, sam robiłem podobnie. Co do koloru to trochę za pstrokate Ci to wyszło. Moim zdaniem musisz obrać sobie jakiś kolor bazowy i pozostałe deski robić lekkim odcieniem jaśniejszym i ciemniejszym od bazowego. Uzyskasz bardziej naturalny efekt -
Na maszty trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Postanowiłem sobie, że nie ruszam "w góre", póki nie zrobię na gotowe całego dołu. Teraz mam do zrobienia jufersy, potem furty do dział. Następnym krokiem będzie wykończenie pokładu: schody, dorobienie brakujących nagli, latarnie na rufie i może jakieś beczki, skrzynie, wiaderka itd. Równolegle robię powolutku bukszpryt i elementy wykończenia sekcji dziobowej. Jak to ogarne to wtedy biorę się za maszty i takielunek. Z uwagi, że zbliża się wiosna i lato to intensywność pracy mocno zmaleje ;) Przewiduje, że za maszty wezmę się w okolicach października
-
Witam, prace w stoczni nieco spowolniły, ponieważ trzeba było dorobić wiele drobnicy. Na początek prace przy bukszprycie. W moich planach wykorzystam 4 jufersy sercowe o szerokości 7 mm do olinowania stałego. Następne w kolejce są jufersy wantowe. Kupiłem jufersy 5 i 7mm bo nie chciało mi się ich robić ręcznie,a kupne bardzo ładnie się prezentują. Po wstępnej przymiarce okazało się, że 7mm jufersy są odrobinę za szerokie i w jednym przypadku zakrywały wylot z armaty. W ten oto sposób zafundowałem sobie tydzień dodatkowej zabawy z pilniczkiem Prawidłowy wymiar to średnica 6mm. Talrepy do jufersów wykonałem z drutu miedzianego o średnicy 0,5mm (skrętka internetowa). Trochę polutowałem i efekt końcowy uważam za całkiem zadowalający Nie omieszkałem już kilku zamocować na okręcie W wolnych chwilach obrobiłem furty działowe. Trochę zmodyfikowałem mocowanie lin na furtach. Dojdą jeszcze do nich uchwyty i sznurki, ale to później. Na koniec coś z pokładu. Tutaj niezbyt wiele się zmieniło. Doszły barierki (nie wiem jak to sie na statku nazywa) przy drabinach na dolny pokład. Na dziś to tyle. Do usłyszenia
-
"Białe żagle, szmaragdowa toń" - Golden Hind 1/85
jacocapone odpowiedział lesio-69 → na temat → [O]Warsztat
Już myślałem, że model poszedł w odstawkę... widzę, że robota idzie z przygodami. 3mam kciuki za udany finisz -
Tak, gwoździe są wiercone. Najpierw malowałem pokład, potem pierwszym wash, wiercenie i drugi wash. Dziurki są bardzo płytkie. Na pokładzie bliżej dzioba zrobiłem je trochę za głębokie, ale na szczęście za bardzo tego nie widać. Myślałem wcześniej o twojej metodzie z kołkami. Niestety bałem się osłabienia konstrukcji pokładu i że może się złamać, ponieważ jest to dość duża płyta, a nie ma podpór na dolnym pokładzie. Przetestowałem na kawałku dolnego pokładu również wersje z wykałaczkami, ale jak obcinałem patyczki i próbowałem je wyszlifować to zdzierała mi się imitacja zwojów na deskach :/ Więcej szkód niż pożytku, stąd decyzja o takiej, a nie innej metodzie
-
Uroczyście chciałem oznajmić, że etap montażu uzbrojenia został zakończony! Przyznać muszę, że trochę czasu to zajęło Powoli biorę się za rozkmine takielunku bo trzeba ogarniać bukszpryt...
-
Witam wszystkich, z zamiarem napisania tego postu nosiłem się już od dłuższego czasu. Chciałbym się z Wami podzielić moim doświadczeniami w zakresie rodzaju lin do żaglowców. Jak zauważyłem nie tylko ja ma problemy ze znalezieniem dobrych produktów. W przypadku liny ważne są 3 elementy: jej grubość, splot i brak włosków. Jeśli lina nie jest gładka to po paru miesiącach kurz z powietrza przyczepi się do liny i popsuje mizerną pracę. Oczyszczenie lin jest już wtedy prawie niemożliwe. Próbowałem w kilku (5) różnych pasmanteriach, ale kupić potrzebne linki w różnych grubościach to jak się okazało dość duży problem. Najlepiej wyglądały nici poliestyrowe, ale za bardzo świeciły, a bawełniane często miały włoski. Stąd postanowiłem zakupić liny w sklepie internetowym, firm które znane są z produkcji modelów drewnianych. I tak oto przechodzimy do sedna sprawy. Poniżej porównanie produktów różnych producentów. Moje spostrzeżenia. Stanowczo odradzam produktu OCCRE. Strasznie niska jakość i rozmiar też nijak się ma do podanego. Jedyny zaleta to ładnym ciemno brązowym kolor, trochę słabo widoczny na zdjęciu. Najlepiej splot widać na produktach Mamoli. Kolor ładny. Mają trochę włosków, ale potraktowanie liny włoskiem pszczelim załatwia sprawę. Splot jest wtedy trochę mniej wyraźny. Jedyny minus to mały wybór. Spotkałem 3 grubości i tylko jasne. W linach Amati splot widać nieco gorzej niż w Mamoli, ale wynika to raczej z faktu, że liny są już zaimpregnowane. Włosków nie ma wcale. Kolor raczej jaśniejszy niż Mamoli. Duży plusem jest szeroki wybór grubości lin w obu kolorach (jasny i czarny). Moim zdaniem produkty Amati i Mamoli są ok. Occre stanowczo odradzam. Na ostatni zdjęciu zamieściłem kilka lin skręconych osobiście. Potwierdza się to o czym często czytam, że liny najładniej wyglądają jak się jej jednak samemu zrobi. Powiedzmy, że w przypadku większych grubości, liny można skręcać samemu, tak w przypadku lin o grubości 0,1-0,2 to raczej w grę wchodzi zakup. Na zdjęciach nie pokazałem bo nie mam nitki z jedwabiu, ale miałem ją w rękach i jako podstawowa, najcieńsza linka będzie uważam najlepsza. Gładziutka i pęknie widoczny splot. To tyle w temacie Mam nadzieję, że komuś przyda się kiedyś to porównanie i zaoszczędzi dzięki temu trochę czasu i pieniędzy ;) Jeśli chodzi o front robót, dziób jest już pomalowany i czeka na dalszy etap. Wszystkie bloczki są już wystrugane i pomalowane. Zostało jeszcze do zrobienia 30 haczyków i można dokończyć montaż dział. Na chwilę obecną gotowe są wszystkie tylne naciągi i mocowania tych grubych lin przy działach. To tyle
-
Rosyjskie torpedowce Kit i Bezszumnyj, 1:200, Dom Bumagi
jacocapone odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Galerie
Nic dodać, nic ująć. Piękna robota. Gratuluje! -
Cieszę się, że się Wam podoba Może będę mniej rzucał łaciną przy wyginaniu drucika ;) Co do wielkości bloczka, to jest on nawet o pół włosa krótszy od oryginału z modelu. Po przeliczeniu skali wychodzi że bloczek miałby 18 cm długości. Z uwagi, że były one drewniane to musiały mieć grubsze ścianki niż metalowe, plus rolka i lina to te 18 cm nawet by mi pasowało. Wzorowałem się na zdjęciach z replik np takiej: W kwestii słoneczek, przeglądałem kilkadziesiąt różnych warsztatów polskich i zagranicznych. I powiem Wam, że i tutaj nie ma jednomyślności. Zauważyłem, że w projektach które były wykonywane z mizerną dbałością o szczegóły, w wielu przypadkach słoneczka przypominałem coś na kształt tych moich, z mniej lub bardziej równo ułożoną liną. Moim zdaniem trzeba sobie po prostu przyjąć jakąś koncepcję i się jej trzymać. Myślę, że będzie dobrze Wracam do kuźni
-
Dzięki za sugestie. Słoneczka są specjalnie tak zrobione z dwóch powodów: 1) to statek piracki więc z założenie nie robię pewnych rzeczy ze szwajcarską precyzją w kwestii porządku na pokładzie, bo ciężko mi sobie wyobrazić aby piraci z linijką układali słoneczka na pokładzie 2) pokład chce zrobić w takim charakterem jakby przed parę chwil wcześniej byli na nim ludzie, to dodatkowo usprawiedliwia moją koncepcję - postaci na statku nie będzie. Po za tym idealnie poukładane słoneczka wydają mi się strasznie nienaturalne. Zgodzę się, że we flagowych liniowcach marynarki miał być porządek i słoneczka mogły być idealnie poukładane. Zastanawia mnie też ile w tej kwestii (równych słoneczek) dokładają sami modelarze aby uzyskać piękne i poukładane modele? Ma ktoś jakąś wiedzę na ten temat? Działa malowałem czarnym akrylem z domieszką brązu w stosunku 5:1. Później suchym pędzlem Pactra 39 - to taki szary kolor ;) i później kolejny suchy pędzel mieszanki Pactra 39 i brązu Vallejo w stosunku 1:1. Działa były robione z metali błyszczących więc na przetarciach lekkie pobłyski wydawały mi się dość naturalne. Na zdjęciach niestety tego nie widać :(
-
Ładnie 3mam kciuki
-
Witam wszystkich, nadszedł czas na uzupełnianie pokładu. Po dość długich przygotowaniach, przymiarkach i poprawkach udało mi się w końcu wybrać ostateczny wygląd dział pokładowych. W pierwotnej wersji, mocowanie dział miało się odbywać za pomocą trzech elementów imitujących bloczki zespolone z linami, co pokazywałem wcześniej. W materiał producenta prezentuje się to tak: Przypomina mi to trochę, działo zapięte do procy i gotowe do wstrzelenia w morze Największym problemem było miejsce, a właściwie jego brak. Odległość między uchwytem na wózku, a burtą to 13mm. W tym dystansie chciałem zmieścić: - dwa uchwyty, jedna na wózku, drugie na burcie - dwa haki mocowane na linie do bloczków - dwa bloczki, jeden pojedyńczy drugi podwójny - przestrzeń wolną między bloczkami. Po wielu próbach udało mi się osiągnąć zamierzony efekt, ale wymagało to ręcznego dorobienia elementów. Bloczki wykonałem z gruszy i mają długość 2,5mm. Myślałem nad ich kupnem, ale dostępne wersje 3mm są za długie, a 2 mm nienajlepszej jakości i brak podwójnych. W sumie każde działo zostało wyposażone w 27 dodatkowych elementów z drewna i mosiądzu plus 4 liny. Wszystkich dział na górnym pokładzie jest 12, zatem dorobić trzeba będzie łącznie 324 elementy. Tak oto prezentują się działa. Na dziś to tyle. Do usłyszenia.
-
Tak przeglądałem sobie zdjęcia i zauważyłem pewien błąd. Na odwrót montujesz bloczki. Na przykładzie tego masztu co już masz - dziurka w bloczku powinna być u góry. W bloczku normalnie jest rolka i lina po niej sie kręci. Jak zamontujesz bloczek dziurkę w górę to będzie bardziej naturalnie to wyglądało mimo że nie ma rolki ;)
-
Dzięki za miłe słowa. Ja akurat kupiłem coś takiego, bo chciałem również poczerniać cynę w lutowanych elementach. http://allegro.pl/oksyda-do-stali-miedzi-mosiadzu-olowiu-110-g-i5808101968.html Z tym poczernianiem cyny to tak średnio to wychodzi. Lepszym określeniem jest - postarza lub poszarza. Podobnych specyfików jest na allegro kilka, więc jesli ktoś przetestuje inne chętnie posłycham Figurki malowałem brązem Vallejo nr 70.998. Jest rewelacyjny - polecam. Później figurki w całości pomalowałęm grubą warstwą oleju Van Dyck'a. Pół godziny później zaczynałem ścierać farbę patyczkami do uszu naciskając słabiej lub mocnie w zależności ile farby chciałęm ściągnąć. Godzinę później zrobiłem suchy pędzel wcześniej wymienionym brazem Vallejo. Wash był jeszcze świeży, dzięki temu udało się uzyskać płynne przejście między ciemnymi zakamarkami a najjaśniejszymi wystającymi elementami. Kilka dni później satynka Vallejo nr 70.522 i gotowe
-
Witam wszystkich po świętach, okres przed świąteczny był dość intensywny z zawodowego punktu widzenia, stąd prace powolutku pełzły do przodu. Do ostatniego postu poprawiłem malowanie pomiędzy wzmocnieniem, a linią wody. Kilka razy poprawiane zabrudzenie w tym miejscu zaczęło się dośc mocno różnić od reszty. Próby zmycia farby olejenej, która wnikła w szczeliny nie wiele dawały. Trzeba to było przemalować raz jeszcze. Jak już "naprawiłem" burtę, przyszedł czas na lakier satynowy Vallejo. Muszę przyznać, że powłoka, która pokryła statek pozytywnie mnie zaskoczyła. Później skupiłme się na dokończeniu rufy. Panie weszły na pokład ;) Suchum pędzlem wyeksponowałem dachówki. Płetka steru po porawkach została przymocowana do statku i wzbogacoana o łańcuchy zabezpieczające ją przed zgubieniem. Całość prezentuje się następująco. Na wcześniejszym zdjęciu możecie zaobserwować ciemne zabrudzenia na dnie kadłuba. Próbowałem jakoś postarzeć dno, ale chyba nie tędy droga. Miała to być imistacja brudu zgromadzonego w nierównościach dna, ale nie za bardzo mi to wyszło. Próbuje się jakośc z tym oswoić ale chyba to zmyje. Może ktoś ma pomysł co w tym temacie zrobić? Kadłub dostał delikatne akcenty glonów, czego na zdjeciu nie widać (lampa za mocno sie odbijała, może kiedys zrobie zdjecia w innym świetle i będzie to lepiej widoczne). Kolejnym etapem było dorobienie uchwytów na pokładzie i burtach wewnątrznych pod działa pokładowe. W ruch poczedł drut mosiężny 0,4mm2. Do poczerniania mosiężnego drutu używam specjalnego środka kupionego na allegro za około 30zł. Efekt możecie zaobserwać zarówno na pokładzie ja i na łańcuchu do płetwy. Taki płyn to fajna sprawa do mosiądzu. Nie robi skorupy na elemencie jak to było by w przypadku farby, lecz tworzy czarny cieniutki nalot, wyostrzając szczegóły. Na koniec aktualne element będący w obróbce. Dziub statku. Łączenia i zbędne dziurki zostały zaczpachlowane i jutro zostaną pomalowane. To tyle Do usłyszenia
-
U-1407, Uboottyp XVII, MikroMir+ShelfOddity 1:350
jacocapone odpowiedział donalyah00 → na temat → [O]Warsztat
Ładnie to wygląda. Zwłaszcza ogon robi wrażenie 3mam kciuki -
Moje gratulacje Wyszła świetna ściąga dla innych
-
Tak jeszcze w ramach uzupełnienia Krótka mechanika: żagiel jest trójkątem, którego zielony bok jest stały. W zależności jak jest przesuwany wierzchołek trójkąta po żółtej lini, tak tworzą się niebieskie krzywizny (oczywiście jeśli wieje wiatr). Eksperymenatlnie można zaobserwować te krzywizny robią trójktąny żagiel z woreczka śniadaniowego według powyższego opisu Jest on wystarczająco elastyczny i delikatny. Ewentualne marszczenia też powinny być wtedy widoczne
-
Co raz to piękniejsze Wracając do mojego wczesniejszego postu, bo nie do końca chyba wyjasniłem o co mi chodzi. Chodzi mi o wytłoczkę żagli. W twoim modelu wszystkie żagle są tłoczone na formacie A4. Trzebe je sobie powycinać i zamontować (w domyśle producenta). Jeśli na tak wytłoczony żagiel położysz prostokątną kartkę i będziesz chiał aby wszystkie rogi kartki przylegały do spodu wytłoczki (jak to robisz do tej pory), nie ma siły, będziesz miał nadmiar materiały który będzie się nakładał i robił marszczenia (kartka się nie naciągnie). Gdybyś na wytłoczkę położył już w miarę docelowo przycięty papier (przyszły żagiel) to powinien się ułożyć w miare naturalnie. Nie będziesz miał nadmiaru materiału który będzie się nakładał na siebie. Twoje żagle też powinny być bardziej wycięte. W moim modelu Revell dał żagle jako osobne tłoczone elementy. Zauważ, że żagiel jest odkszatłcony a nie naciągnięty jak guma na kulkę Mam nadzieję, że dobrze wytłumacyzłęm o co mi chodzi
-
No całkiem, całkiem dobrze było by zniwelować ten nadmiar marszczeń. Zwróć uwagę na poniższe zdjęcie: Na tych platikowych formach żagiel jest jakby "nałożony na kule". W rzczywistości powinieneć obciąć nieco boki, tego co nakładasz. Nateriał żagla się napinał, a nie rozciągał. Wtedy pozbędziesz się marszczeń i będziesz miał efekt na ja zdjęciu wyżej
